Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Polska chce być flexi

      • Gość: masakra flexi = umowa zlecenie? IP: *.smgr.pl 18.07.10, 23:47
        umowa zlecenie? nie dziękuje...

        1. kredytu w banku nie dostaniesz
        2. o chorobowym zapomnij
        3. o chorobowym na dziecko zapomnij
        4. o urlopie zapomnij
        5. o kacowym zapomnij
        6. o płatnych nadgodzinach zapomnij
        7. o ustawowej przerwie w pracy zapomnij
        8. o świadczeniach socjalnych z pracy zapomnij

        W przypadku Polski gdzie mamy rynek pracodawców - zyski dla pracownika z umowy "flexi" są ŻADNE. Po prostu tworzą dodatkową niepewność dnia jutrzejszego. Bo pracodawca od przyszłego miesiąca moze juz z nami nie współpracować.

        Ale lewiatan zawsze jakies idiotyczne pomysły rzuci. A to płatne studia dla wszystkich, a to wydłuzenie tygodnia pracy i setki innych bzdurnych pomysłów. Myślę że ten tak jak inne trafi do kosza. Bo i tak cenny pracownik ucieknie na etat do kogo innego, skoro nie będzie miał pewności zatrudnienia. Na flexi to będą conajwyzej kopacze rowów się zatrudniać.
      • krwawy_krolik Flexi praca już jest! 19.07.10, 00:00
        "Możesz przyjść o dowolnej porze przez 8.00 i wyjść o dowolnej porze po 18.00"
      • ulanzalasem Polska chce być flexi 19.07.10, 00:47
        Gość portalu: dyndas napisał(a):
        > Zawsze pytam się tych, którzy narzekają, że pracodawca to, pracodawca tamto, że mało, że źle: dlaczego nie założycie własnych firm? Dlaczego nie weźmiecie odpowiedzialności na siebie?


        Przestań pieprzyć bo się robi niedobrze...nie każdy może/ma być pracodawcą! Żeby dobrze zarabiać trzeba być lekarzem? Chcesz 2 miliony lekarzy i ani jednej pielęgniarki? 1 mln prawników, 250 000 architektów itd.?
        Chodzi tylko o ludzkie traktowanie, to nie jest żadne narzekanie a właśnie pokazanie, że spora część (nie wszyscy) pracodawców to ludzie, którzy wykorzystują innych. Gdzie tutaj masz to wszystko o czym piszesz? Każdy prywaciarz musi oszukiwać kosztem pracownika, doić go, aż padnie? Nie chodzi o to, żeby powstało 1 000 000 nikomu niepotrzebnych, sztucznych firm, ale żeby warunki były godziwe/normalne. Pracodawcom chce się zachodniej europy...to niech się przejadą do Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii i zobaczą jak tam traktuje się pracowników. Nadużycia zdarzają się wszędzie, ale przeciętny Kowalski do Jacka Smitha ma się jak niewolnik. Nie chodzi tylko o pensję, ale o warunki pracy, przestrzeganie praw, urlop, to co się wykonuje ponad normę(bezpieczeństwo) czy chociażby głupi strój roboczy, gdzie w UK w większości przypadków nie przystąpisz do pracy bez szkolenia i odpowiedniego ubrania, a kończąc na płacy gdzie tam nie martwisz się czy dożyjesz do kolejnej wypłaty.
        • aron2004 Re: Polska chce być flexi 19.07.10, 06:44
          a czy ktoś ci lewusie każe pracowac u prywaciarza?
          na smyczy jestes tam czy co?

          jak sie nie podoba to sie zwolnij i won na Białoruś. Łukaszenko da
          ci etat, będziesz donosił na Andżelikę a on ci będzie za to płacił.

          Ktos ci broni stąd wyjechać? Rydzyk ci paszport zabrał czy co?
        • freelancer.org.pl Re: Polska chce być flexi 19.07.10, 19:00
          Masz absolutną rację, w Polsce rzeczywiście nie ma kultury przestrzegania prawa i to jest moim zdaniem największy problem. Tylko, że prawa powinni przestrzegać wszyscy, żeby to miało sens (powiedzmy realnie te 90-95%, bo zawsze ktoś się wyłamie, bo po prostu tak jest). Tyle, że u nas często jest tak, że pracownik "odgrywa" się na pracodawcy za nieodpowiednie traktowanie narażając go na straty, problemy, obniżając swoją efektywność (przykładem niech będą chociażby chorobowe kobiet w ciąży). Brakuje umiejętności i woli dialogu (po obu stronach to prawda). To prawda ciężko jest walczyć samemu, ale Solidarność miała nam pokazać, że to jest możliwe. Niestety, ale pracownicy muszą sobie uświadomić, że nikt za nich tych zmian nie przeprowadzi. Muszą się włączyć, bo inaczej nigdy nie wytworzymy państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego.
      • Gość: ania Polska chce być flexi IP: *.range86-157.btcentralplus.com 19.07.10, 01:25
        czytam i .... nie wierzę
      • Gość: emi Polska chce być flexi IP: *.range86-157.btcentralplus.com 19.07.10, 01:32
        Trudno nam Polakom dogodzic: ja marzyłąm o takim systemie, pytałam
        10 lat temu: czy nie lepiej byłoby gdybym mogła pracowac 4 godziny i
        byc z dzieckiem prawie cały dzień, a inne panie bezrobotne
        zastąpiłyby mnie przez następne 4 godziny? I ja byłabym szczęsliwa -
        bo nie cały dzień w pracy, ale jednoczesnie wychodzę do ludzi, a one
        też nie miałyby poczucia tej beznadziei na bezrobociu. Teraz tak
        pracuję, choc dziecko już dzieckiem nie jest, tylko nastolatką.
        Fantastyczny układ - odwożę ją do szkoły, jadę do pracy, 4 godzinki
        lecą jak z bicza, obiadek ugotowany, wyprane, wyprasowane,
        posprzątane i gdy córka wraca ze szkoły o 3, a mąż z pracy mamy
        ponad 6 godzin razem!! Fantastyczne, naprawdę i nie rozumiem tego
        krzyku, który przeczytałam przed chwilą. Chcą Wam poprawic, tylko Wy
        krzykacze nie chcecie
        • Gość: emi Re: Polska chce być flexi IP: *.range86-157.btcentralplus.com 19.07.10, 01:34
          zapomniałam o najważniejszym - nie pracuję w Polosce, tylko w
          Wielkiej Brytanii
          • Gość: xyz o tak, matki polki elastyczne IP: *.akademiki.uni.torun.pl 19.07.10, 02:12
            To fantastycznie emi, ale nie pomyślałaś o tym, że wiele osób nie może sobie
            pozwolić na komfort pracy na 1/2 etatu? Że w Polsce, o której chyba mało wiesz,
            oboje małżonkowie/partnerzy muszą zasuwać, żeby utrzymać dom i spłacić kredyt?
            Takie są motywacje ludzi - czysto finansowe. Wydaje Ci się, że Lewiatan dba o
            obiadki polskich rodzin i czas spędzony wspólnie? W dupie to ma konfederacja
            pracodawców, chodzi tylko o to by pracownik miał gorszą pozycję.

            Elastyczność = łatwość zwalniania i tylko tyle.

            A jeśli zachwalasz pracę na pół etatu matek to pomyśl o emeryturze (jak wiadomo
            baby na wejściu i na wyjściu zawsze zarabiają mniej) i o tym, że 3/4 kobiet nie
            chce iść na część etatu tylko na cały, ale nie mogą takiej pracy znaleźć.

            Pracujesz w UK więc pojęcia bladego nie masz, jaka jest sytuacja pracowników w
            Polsce, albo Ci złe wspomnienia uleciały szybko z głowy.

            Swoją drogą ta propaganda gazety.pl robi się coraz bardziej wkurzająca.
            • Gość: shal Re: o tak, matki polki elastyczne IP: *.techmedia.com.pl 19.07.10, 07:06
              1317 brutto bardzo często spotykana kwota . Jeszcze często przewija
              się 1500 brutto oraz 2000 brutto. Ile to jest sama policz.
              Przypomnę ci że wynajem mieszkania to 800 zł za kawalerkę. Ot Polska
              rzeczywistość. Emi jakbym miał angielską pensje też bym myślał
              inaczej. I jeszcze jedno ile zarabia twój mąż?.
      • Gość: gostkow zdelegalizować lewiatana IP: *.cpe.marton.net.pl 19.07.10, 02:18
        mam pomysł innej niż "flexi" ustawy - zdelegalizujmy lewiatana i innych krwiopijców. Będzie to z korzyścią dla (prawie) wszystkich obywateli.
      • makova_panenka W Hiszpanii jest flexi. Syf też jest. 19.07.10, 02:18
        Kryzys nie uderzyłby w Hiszpanię tak mocno gdyby nie powszechne tam
        zatrudnianie na tzw. "autonomo" czyli samozatrudnienie pozwalające na
        skasowanie stosunku pracy z dnia na dzień. Jednym telefonem.
      • Gość: wujek staszek Polska chce być flexi IP: *.acn.waw.pl 19.07.10, 05:16
        Hm. Czytam te komentarze i widzę mnóstwo złości, agresji i histerii,
        ale mało merytoryki. Pewnie z powodu braku doświadczenia.

        Od ponad dwóch lat pracuję „flexi”, wcześniej 14 lat na etatach (licząc
        długoterminowe umowy zlecenia i podobne akrobacje). Ja bardzo sobie
        chwalę elastyczność formy zatrudnienia: mam stałą równowartość 1/2
        etatu, rozliczaną godzinowo, więc nie ma problemu, jeśli chcę
        popracować w domu w kapciach albo wziąć jedno-dwutygodniowy kontrakt u
        innego klienta. Resztę czasu pracuję dla własnych klientów tak, jak mi
        wygodnie. Oczywiście nie na podstawie umowy o pracę, która powyżej
        średniej krajowej jest niczym nieuzasadnioną filantropią. Mam własną
        działalność, co rozwiązuje też problem ubezpieczenia społecznego – sam
        płacę składki, sam decyduję, ile i jakie, pracodawcy to nie obchodzi,
        bo umawiam się z nim na kwotę brutto. Na zarobki nie narzekam, nie
        przemęczając się mam ponad połowę więcej, niż na ostatnim etacie (a nie
        była to mała kwota), a jeśli mam większe potrzeby, po prostu pracuję
        więcej. Z reguły pracuję 4-5 godzin dziennie, więcej efektywnie
        zwyczajnie się nie da, a jeśli porównać to z etatowcami i ich kawkami,
        ploteczkami i zebrankami, to jest naprawdę bardzo dużo. Są oczywiście
        „przysiady” i zrywy, ale to już z reguły moja decyzja, mająca
        oczywiście podparcie w zarobkach. Dla mnie to bardzo wygodne, bo mogę
        spędzać więcej czasu w domu z rodziną, mam czas na swoje sprawy, nawet
        na tak banalne rzeczy jak zakupy czy pójście do kina w ciągu dnia. Nie
        mam stresu, że trafię na szefa idiotę albo że pracodawca mi zbankrutuje
        bo mam podpórki w kilku firmach, więc i poczucie bezpieczeństwa
        większe, a jeśli coś mi gdzieś nie odpowiada, po prostu kończę
        współpracę i znalezienie nowego klienta nie jest takim wielkim
        wyzwaniem, jak znalezienie innej stałej pracy.

        Oczywiście nie jest to rozwiązanie dla każdego i nie w każdym zawodzie.
        Jeśli ktoś przekłada przez 9 godzin papiery albo odbiera telefony, to
        zobaczy tylko obcięcie etatu i nieregulowany czas pracy. Żeby to
        zadziałało, pracodawca/zleceniodawca musi być dla mnie partnerem, a ja
        dla niego. Wtedy wszystko jest do dogadania i kodeks pracy ze swoimi
        regulacjami nie jest nam do niczego potrzebny, praca w systemie
        projektowym jest korzystniejsza dla obu stron. Moje stawki uwzględniają
        ubezpieczenie, koszty prowadzenia działalności, rezerwę na wakacje czy
        na wypadek choroby. Jeśli ktoś nie umie tego zaplanować i wyegzekwować,
        będzie nieszczęśliwy i będzie widział same minusy. Najważniejsze jest
        to, że moja praca jest moją pasją, jestem w tym niezły, firmy lubią ze
        mną pracować i uwiązany do jednego miejsca po prostu bym się nie
        rozwijał. A tak mam podstawowe zabezpieczenie finansowe i ogromną
        satysfakcję z pracowania z kim chcę, kiedy chcę i jak chcę :)
      • aron2004 Re: Polska chce być flexi 19.07.10, 06:25
        dokładnie. chcesz etatu to won na Białorus. Nikt tu cię na siłę nie
        trzyma lewusie. Rydzyk paszportu ci nie zabrał. Już cię tu nie ma.
        • sothink Re: Polska chce być flexi 19.07.10, 15:07
          przecież nie głosowałeś na kapitalistów tylko na socjalistów głuptaku
      • Gość: beta Polska chce być flexi IP: *.vf.shawcable.net 19.07.10, 09:07
        A wiec szykuje sie wiekszy wyzysk czlowieka!
      • Gość: flexxx-i Re: Polska chce być flexi IP: *.privacyfoundation.de 19.07.10, 09:24
        Jestem flexi od kilku lat z przerwami, na umowy zlecenia i o dzieło i DZIĘKUJĘ
        liberałom za ten dobrobyt. Do zestawu lewiatańskich skurw...ństw dodać trzeba
        jeszcze niemożliwość uzyskania kredytu i zakupu telefonu przez zatrudnionego na
        umowy omijające prawo pracy. Mamy być krajem roboli chińskich ale konsumentów
        chcieliby mieć amerykańskich! Banda kabotynów w błazeńskich czapeczkach.
        Najwyższy czas zacząć nawoływać do rewolucji póki ta faszystowska banda pod
        płaszczykiem liberalizmu nie nałoży nam kagańca. Na razie wprowadzili tylko
        przepis, że propagowanie komunizmu jest zakazane. Trzęsą portkami ze strachu,
        wiedzą dobrze ile mają za uszami i czym się to dla nich skończy.
        • wispipik.0 Niech żyje nieśmiertelna i zwycięska nauka ... 19.07.10, 09:56
          ... nauka Marksa i Engelsa

          > Najwyższy czas zacząć nawoływać do rewolucji póki ta faszystowska banda pod
          > płaszczykiem liberalizmu nie nałoży nam kagańca. Na razie wprowadzili tylko
          > przepis, że propagowanie komunizmu jest zakazane. Trzęsą portkami ze strachu,
          > wiedzą dobrze ile mają za uszami i czym się to dla nich skończy.
        • Gość: aro n Re: Polska chce być flexi IP: 109.243.107.* 19.07.10, 17:15
          emigrujcie na bialorus towarzyszu, tam macie komunizm, kazdy ma
          prace, socjal, umowe etatowa i komunikacje publiczna

          bus do Terespola o 16.40

          da swidania tawariszcz
      • Gość: yyy Aron2004,proszki przestały działać? IP: *.acn.waw.pl 19.07.10, 09:35
        Lekarz pomylił się w ocenie twojego stanu zdrowia,pozwalając ci
        wyjść z oddziału zamkniętego.Wracaj do domu bez klamek!
        • Gość: tomeczek Re: Aron2004,proszki przestały działać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 10:06
          Gość portalu: yyy napisał(a):

          > Lekarz pomylił się w ocenie twojego stanu zdrowia,pozwalając ci
          > wyjść z oddziału zamkniętego.

          Aron w upały przegrzał główkę w mikrobusiku Lublin <=> Wwa :)
      • Gość: Jonek Skończyłem czytać po piwerwszym zdaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.10, 10:14
        Jeśli Polak z Polakiem w Polsce nie jest w stanie rozmawiać po polsku to
        dziękuje za taką rozmowę. po co to flexi? Z pewnością można to powiedzieć po
        polsku.
      • Gość: ar Polska chce być flexi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 11:04
        Autorze artykułu. Jest takie słowo jak elastyczny, które bardzo dobrze pasuje
        tutaj. Nie trzeba na siłę używać wyrazów obcych, no chyba że autor chce się
        wydać przez to mądrzejszy.
      • Gość: 71 Re: Polska chce być flexi IP: *.chello.pl 19.07.10, 12:34
        Byłaby na śmieciowe umowy. Wprowadzić odgórną regulację,
        przynajmniej dla firm handlowych i banków. Wartość sprzedaży
        kredytowej powinna być zależna procentowo od ilości osób
        zatrudnionych na stałych umowach o pracę. Jeśli chcesz kredytować
        80% swoich klientów, to 80% twoich pracowników powinno mieć stałe
        umowy.
        • Gość: aron Re: Polska chce być flexi IP: 109.243.107.* 19.07.10, 17:18
          odgorne regulacje sa na bialorusi jak wam tu zle to nikt was
          towarzyszu nie trzyma. Emigrujcie na Bialorus, tam macie etaty,
          komunikacje publiczna, opieke socjalna itp. itd.

          tam wasz raj da swidania bus do terespola o 16.40
      • annataylor Polska chce być flexi 19.07.10, 17:59
        marzę o takim systemie flexi i mówię to całkiem poważnie - nie lubię
        pracować "od do", nie lubię, jak ktoś mi na ręce patrzy i mówi, kiedy
        mam robić przerwy.
        jak mi się nie chce isć do pracy, to nie idę - zarobię wtedy mniej i
        jest to dla mnie oczywiste, to mój wybór.
        praca na etat to dla mnie popadnięcie w rutynę, marazm...to ciągłe
        zmuszanie się do pracy, kiedy nie mogę jej wykonać (z różnych powodów).
    Pełna wersja