Gość: pswbzyk Urlop na żądanie w Przyjaznym Państwie IP: 94.75.112.* 19.07.10, 21:48 Witam dzień dobry. Dlaczego nasz kochany rząd ciągle nas upokarza. Nie będę się wypowiadał na temat tych wszystkich cwaniaków i kombinatorów i nie tylko z ulicy Wiejskiej. Ciągle kłótnie i cyrki w oczach całego świata. Kiedy to się zmieni? Dla przykładu podam że urlop na telefon obowiązuje w całym zachodnim cywilizowanym świecie. Jest to czas indywidualny każdego człowieka i pracodawca nie ma prawa narzucać pracownikowi kiedy ma go wziąść i czy mu da, skracać ilości dni (z4 na 2) jestem w 100 % pewny że w takiej sytuacji będzie o wiele więcej zwolnień lekarskich niż kiedykolwiek i nikt nie będzie w stanie tego skontrolować. Dlaczego np. w Kanadzie bardziej ucywilizowanym kraju oprócz dni na telefon pracownikowi przysługuje dodatkowo około 6 dni tzw. chorobowych. Np masz gorączke i nie jesteś w stanie pujść do pracy, ale prubujesz to wypocić i wyleżeć, wtedy dzwonisz do szefa i sprawa załatwiona, nie każdy chcę od razu skorzystać ze zwolnień lekarskich. Jest to naprawdę istotne jak się jest poważnym człowiekiem i masz rodzinę. Ale dużo by się tu rozpisywać....chcieliśmy mieć rząd PO i mamy. Pozdrawiam stały czytelnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LAKE Urlop na żądanie w Przyjaznym Państwie IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.10, 12:12 Urlop na żądanie jest po to by osoba mająca ważny osobisty powód by nie przyjść do pracy nie mieszczący się w definicji L4 czy urlopu okolicznościowego mogła z niego skorzystać. W firmach panują różne relacje między pracownikami, a pracodawcami, chyba nikt nie chciał by się głupio tłumaczyć ze swoich prywatnych czy nawet intymnych spraw i błagać pracodawcę by ten dał mu wolne. Przypuśćmy, że ktoś wraca po nocce do domu, a tu co: zalane mieszkanie i masa roboty mimo, że się jest skrajnie wykończonym. Sprzątanie mieszkania zajmuje większość dnia potem zostaje w najlepszym razie może parę godzin żeby się przespać, lecz jakoś nie idzie bo jak tu spać spokojnie gdy ma się zalane mieszkanie i wkrótce musisz iść do pracy (jesteś po jednej nieprzespanej nocy, a szykuje się druga ). Ledwo trzymasz się na nogach, a masz nad sobą kierownika który patrzy ci na ręce. Nikomu czegoś takiego nie życzę. W wyżej wymienionym przypadku urlop na żądanie jest najlepszym rozwiązaniem, które zniknie po zmianach w prawie pracy jakie szykują się w komisji przyjazne państwo. Odpowiedz Link Zgłoś