Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit

    IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.07.10, 01:00
    Politologia. Kiedyś hit teraz kit


    Znamy to wszyscy. Jaki jest najgorszy kierunek studiów - politologia.
    Politolog stał się synonimem głupka, który nic nie umie. Pięć lat zmarnował na
    studiowaniu nieżyciowych bredni. Sam jest sobie winien, że ma problemy z
    pracą. Mógł zostać przecież inżynierem...

    No cóż. Nie każdy może być inżynierem. Bóg rozdaje ludziom różne talenty. Z
    niektórych nie da się zrobić ścisłowców.

    Na polskim rynku pracy politolog to dzisiaj obelga ("nic nie umiał i poszedł
    na politologię"). Otóż nie zawsze tak było. Kiedyś politologia to były
    atrakcyjne studia, kształcące inteligentów. W Niemczech do tej pory to
    szanowany kierunek. Absolwenci politologi są za wschodnią granicą
    parlamentarzystami bo w Niemczech 90% polityków to: prawnicy, politolodzy i
    ekonomiści. Duża grupa idzie do dyplomacji. To elita Państwa.

    Czemu w Polsce to synonim głupka, co nic nie umie? Wszystko przez uczelnie
    wyższe. Niesamowity bańka usług edukacyjnych, których rząd w żaden sposób nie
    hamował spowodował eksplozje różnych politologii.

    To był najłatwiejszy sposób na ten biznes. Założyć prywatną uczelnię na której
    kształcili by się inżynierowie to potężny wydatek - sprzęt, laboratoria,
    kosztowne praktyki. Aby być na czasie z taką elektroniką trzeba wydawać duże
    kwoty na nowe bajery. W przypadku politologii wystarczy tablica i oczytany
    wykładowca. Zero nakładów. Politologa można wykształcić w piwnicy.

    Winni są też wśród studentów politologii. Był to kierunek na który się szło,
    bo najłatwiej. Ludzie ci w rzeczywistości nie chcieli studiować w znaczeniu
    jakim się to pierwotnie rozumiało - rozwijania pasji. Jednak lobby uczelni
    prywatnych wmówiło młodym ludziom, że nie studiują tylko osły. Oraz co gorsze,
    że studiowanie to klucz do życiowego sukcesu. Tak więc mamy znacznie większy
    odsetek studentów niż w Anglii za to z gorszą wiedzą i bez perspektyw.

    To nie studenci politologi są nieudacznikami, to system z nich takich zrobił.
    Jakaś część tych ludzi to pasjonaci polityki i wiedzy o ustroju państwa.
    Studiowali to co rzeczywiście lubili. Czy można za to kogoś winić?

    Gdyby nie prywatne uczelni i bierność rządu byli by dzisiaj szanowanymi
    absolwentami. To nie prawda, że humaniści są nie potrzebni. Są ale nie w
    nadmiarze. Jakby była równowaga między uczelniami technicznymi a
    humanistycznymi nie byłoby problemu.

    Za błędy systemu płacą ci co politologię wybrali z przekonania. Poszli za
    głosem swojego ja.

    kraulem.blogspot.com/
      • Gość: vv Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 30.07.10, 02:32
        Czemu w Polsce to synonim głupka, co nic nie umie?

        tylko przez uczelnie prywatne nie tylko politologia oberwała ale
        wszystkie humanistyczne . dlatego humaniści mają przegwizdane i
        tylko dlatego nie ma innego powodu
      • Gość: aron Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: 91.200.94.* 30.07.10, 05:16
        powinna być akcyza na studia 1000 zł za semestr
        • Gość: sztandar Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.69-162-137.static.steadfast.net 30.07.10, 08:08
          Studia płatne !!! Wtedy każdy by się 5 razy zastanowił, a nie później płacz, że
          po politologi nie chcą przyjąć.
      • Gość: Kagan Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.131.106.162.addr.tdcsong.se 30.07.10, 08:16
        Trzeba bylo ja studiowac, tak jak ja, na Zachodzie a nie w Polsce!
      • krzysztofsf Jakby nie bylo najlatwiej to odsiew bylby wyzszy 30.07.10, 08:49
        Jakby politologia byla kierunkiem na ktory ida maturzysci ze srednia 5,00 a mimo
        tego studia konczyloby 40% dostajacych sie, to ranga bylaby wyzsza a
        zainteresowanie absolwentami spore.

        jesli, tak jak obecnie, na politologie idzie sie bo jest to jedyny kierunek z
        dziesieciu, na ktory zlozylo sie papiery....to wybacz.

        Ladna nazwa to nie wszystko.
        Jak dziewczyna przyjmie nick internetowy "Superlaska" a jest niska, pryszczata,
        zezowata, gruba i ma polamane zeby, to nie powinna sie dziwic, ze po wyslaniu
        zdjecia do zainteresowanego kontaktem zapada milczenia....
      • dystansownik Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 30.07.10, 09:03
        > Sam jest sobie winien, że ma problemy z
        > pracą. Mógł zostać przecież inżynierem...
        >
        > No cóż. Nie każdy może być inżynierem. Bóg rozdaje ludziom różne talenty. Z
        > niektórych nie da się zrobić ścisłowców.

        Propaganda jak widzę robi swoje i humaniści wierzą w te wszystkie brednie, które
        wciskają im media. Dla wyjaśnienia, inżynierowie obecnie nie są w dużo lepszej
        sytuacji. Nie masz znajomości i doświadczenia, to masz problemy z pracą w
        zawodzie, albo startujesz za 1.5k brutto po 5 latach ciężkich studiów. Najgorsze
        jest to, że przez te 5 lat, a nawet już wcześniej, wszyscy wciskają Ci kit, że
        brakuje inżynierów i pracodawcy czekają tylko aż Ty skończysz studia i będą
        mogli Cię zatrudnić. Co się okazuje? Że wcale nikt nie czeka, a o pracę walczy
        nawet po kilkadziesiąt osób na jedno miejsce jak w przypadku pracy po każdym
        innym kierunku.

        Co do talentów i tego, że nie każdy może być inżynierem, to nie jest to prawdą.
        W tej chwili uczelnie techniczne kształcą wedle zasady ilość nad jakością.
        Naprawdę każdy jest w stanie teraz skończyć studia techniczne.

        > W Niemczech do tej pory to
        > szanowany kierunek. Absolwenci politologi są za wschodnią granicą
        > parlamentarzystami bo w Niemczech 90% polityków to: prawnicy, politolodzy i
        > ekonomiści. Duża grupa idzie do dyplomacji. To elita Państwa.

        Zakładam, że chodzi o zachodnią granicę.
        • Gość: . Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 11:55
          Nie słyszałem o inżynierach, którzy na wstęp dostają mniej niż ~1800 netto... I
          nie słyszałem o doświadczonych, którzy zarabiają mniej niż ~2500 netto...
          • krzysztofsf Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 30.07.10, 12:11
            Gość portalu: . napisał(a):

            > Nie słyszałem o inżynierach, którzy na wstęp dostają mniej niż ~1800 netto... I
            > nie słyszałem o doświadczonych, którzy zarabiają mniej niż ~2500 netto...

            Pod warunkiem, ze pracuja dokladnie w zawodzie wyuczonym i zgodnie z posiadanym
            doswiadczeniem.

            jak jestes przykladowo po budowie okretow, z doswiadczeniem ze stoczni a prace
            dostales jako serwisant w firmie sprzedajacej AGD....
            • Gość: dgf Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 30.07.10, 12:43
              przecież zanim powstały uczelnie prywatne mgr politologii na rynku
              pracy miał się całkiem dobrze .mgr obojętnie czego miał prace z
              miejsca i awansował za chwile na stanowisko managerskie , dlatego
              też wszyscy rzucili się na prywatne studia wiedząc o tym jak to
              zajebiście być magistrem i się momentalnie silnik przegrzał i do
              wyrzucenia a ja otrzymuje co tydzien cv na skrzynke- ktoś z tytułem
              mgr szuka jakiejkolwiek pracy nawet za 1000zł
              • klarisa44 Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 30.07.10, 12:46
                tak a jakby tak zlikwidować prywatne uczelnie w Polsce? czy tak
                ciężko się domyśleć przyczyn tego stanu. Politologia to nie są łatwe
                studia dużo się tam uczą, wiem bo mam znajomych moim zdaniem nie są
                to ludzie gorsi niż ci co studiują nauki o rodzinie, filozofie czy
                socjologię, trzeba tylko w przypadku takiego kierunku iec pomysł na
                siebie, co dalej w czym chcę się sprawdzić................
              • krzysztofsf Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 30.07.10, 12:48
                Jakbys wiedzial, ze tylko 40% studentow konczy ten kierunek, reszta jest
                odsiewana po drodze i przyjecia wylacznie ze srednia 5 z matury, to troche
                rozwazniej bys podchodzil do takich kandydatow.
                • Gość: fabryka kasy Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 30.07.10, 12:56
                  ale szkoła prywatna nie wywali 40% swoich klientów . kumpel był na
                  zarządzaniu na studiach prywetnych i mówi że pierwszy termin wszyscy
                  oblewali(300osób) po to żeby zapłacić 600 zł za możliwość poprawki i
                  na tej poprawce ściągali przy wykładowcach z książek wielkości
                  Biblii -oczywiście zdali
                  • krzysztofsf Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 30.07.10, 14:32
                    To prywatna uczelnia czy panstwowa?

                    pl.wikipedia.org/wiki/University_of_Oxford#Struktura
                • Gość: Hieronim Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 30.07.10, 15:35
                  W przypadku mojej uczelni z ponad 150 studentów pierwszego roku po pięciu latach
                  tytuł zawodowy magistra otrzymało ok 50 osób. Podczas rekrutacji na jedno
                  miejsce było 18 osób - obowiązywały wówczas egzaminy wstępne.
                  • Gość: kit Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 30.07.10, 16:30
                    na prywatne uczelnie nie ma w ogóle egzaminów . wyniki matur się nie
                    liczą bo nie ma limitów miejsc jak jest 300miejsc a zapisze sie 600
                    osób to szkoła/firma zrobi 200% planu sprzedażowego na rok 2010
                    wynajmą dodatkowe sale albo podzielą młodych na grupy i już . biznes
                  • Gość: s Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 30.07.10, 16:43
                    "W przypadku mojej uczelni z ponad 150 studentów pierwszego roku po
                    pięciu latach
                    tytuł zawodowy magistra otrzymało ok 50 osób"

                    co to była fizyka ?
                    • Gość: kraul Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.07.10, 18:00
                      Dokładnie

                      Prywatna uczelnia w sytuacji jak na politologię zgłosi się 200 osób a jest 100
                      miejsc wynajmie sale i wszystko. Wykładowcy aż czyhają aby na dodatkową
                      możliwość zarobku. Uczelnia to biznes skierowany na zarabianie pieniędzy !!

                      Studenci są klientami. Dosłownie. Czy w gestii uczelni prywatnych leży
                      pozbywanie się własnych klientów?

                      Stąd państwo powinno wejść i stworzyć regulacje. Np. absolwenci politologi mają
                      zdać certyfikaty językowe z dwóch języków. Egzamin będzie państwowy. Uczelnia
                      musiałaby wtedy przygotowac studentów do takich egzaminów, sami studenci by się
                      tak nie pchcali na politologię bo by wiedzieli, żę tu trzeba języki zakuwać a
                      pracodawcy by uważali ich za humanistów z konkretnymi umiejętnościami językowymi.

                      Uczelnie prywatne mają prawo zarabiać ale Państwo powinno w interesie społecznym
                      nałożyć regulacje. Tak robi w wielu innych dziedzinach. Spółki paliwowe musza
                      mieć określone zapasy mimo iż są prywatne, fabryki mają limity na emitowanie
                      szkodliwych gazów itd. Kapitalizm to nie oznacza wolna amerykanka ale grę z
                      ustalonymi regułami tak aby oprócz zysku był interes społeczny.

                      Szkoły wyższe jednak miały wolną rękę a regulacji było mało. Stąd system
                      edukacji stał się patologiczny a politologia tą patologię uosabia.
                      • Gość: koleś Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 30.07.10, 18:44
                        tylko że patologia jest jeszcze większa niż się niektórym wydaje .
                        tak się złożyło , że właścicielami tych uczelni prywatnych bardzo
                        często są osoby które są profesorami i doktrami na uczelniach
                        państwowych . dziwie się , że w rządzie tak dali dupy i tego nie
                        przypilnowali .osoby normalnie działają w konkurencji.
                        teraz "kolesie" próbują zrobić tak żeby wszystkie studia były płatne-
                        nie będzie pojęcia państwowe ,bo wszyscy będą musieli płacić- chcą
                        w ten sposób umyć sobie ręce
                      • mik80 Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 30.07.10, 19:44
                        Albo jakaś laska z politologii przyprawiła Ci rogi, albo jakiś politolog kiedyś
                        pod jakąś dyskoteką porządnie Ci michę oklepał, bo widzę że już samo słowo
                        "politologia" wywoluje u ciebie podobne skojarzenia jak u coponiektórych żyd,
                        azjata, arab, albo homoseksualizm. No chyba, że sam skończyłeś tego rodzaju
                        studia i teraz nie moiżesz znaleźć pracy. W takim układzie rzeczywiście masz
                        prawo się w ten sposób wypowiadać

                        Pozdrawiam, M.
                        • Gość: sztandi Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.multimo.pl 31.07.10, 08:03
                          Mój znajomy ma magistra z filozofii i politologii. 30 lat jeszcze nie skalał się
                          pracą ...
          • sundry Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 03.08.10, 21:19
            A ja słyszałam, nawet znam paru takich osobiście, i co?
        • kazjenka Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 31.07.10, 10:40
          > Co do talentów i tego, że nie każdy może być inżynierem, to nie jest to prawdą.
          > W tej chwili uczelnie techniczne kształcą wedle zasady ilość nad jakością.
          > Naprawdę każdy jest w stanie teraz skończyć studia techniczne.

          Zagrożeni z matematyki przy okrojonym programie też? Niezdeterminowani na tyle,
          żeby nadrobić braki? Mój brat olimpijczyk na pierwszym roku matematyki dawał
          korki dwóm dziewczynom, które miały piąteczki w słabym LO. Na początku studiów w
          ogóle nie wiedziały, o co chodzi; rozumiały co czwarte słowo. Mimo
          systematycznej pracy nie udało im się zaliczyć semestru, ale na szczęście udało
          im się przenieść na łatwiejszy kierunek. Choć kwestia poziomu to kwestia
          uczelni, na PWSZ jest inaczej.

          Kiedy zaczynałam filozofię, wiele osób pukało sobie w czoło. Mimo że sami
          wybierali politologie, pedagogiki. Czekałam kilka lat, aż większość kierunków
          humanistycznych będzie mieć podobną opinię. Na moim roku zdecydowana większość
          ludzi nie liczyła na pracę w zawodzie. Dlatego większość ludzi zaczynała drugie
          studia lub pracę. Jestem 2 lata po tych studiach i kiedy dziś spotykam znajomych
          z filozofii, to każdy z nich gdzieś pracuje.
          • wycofany Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 01.08.10, 15:56
            każdy z nich gdzieś pracuje...
            tesco, mcdonalds, warsztat pana Józka...
            • annajustyna Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 01.08.10, 19:19
              Lepsze to niz sie wycofac!
            • kazjenka Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 02.08.10, 10:38
              Gazeta, radio, firma kurierska, przy kajakach jako trener (czy instruktor),
              portal, towarzystwo ubezpieczeń na życie (nie tylko ja), call center, sklep,
              pomijając doktorantów...

              PS @wycofany, w jakim mieście studiowałeś?
              • wycofany Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 02.08.10, 17:51
                Gazeta, radio-znajomości, kajaki-trzeba się znać, ubezpieczenia-
                prawo jazdy, sklep-czyli np...tesco.
      • krzysztofsf Kilka zdan na temat co umiesz 02.08.10, 01:47
        Domyslam sie, ze jestes absolwentem politologii.
        Napisz kilka zdan opisujacych co umiesz, jakie umiejetnosci chcesz zaoferowac
        przyszlemu pracodawcy, zwlaszcza takie, ktore wyrozniaja absolwenta tego
        kierunku od absolwentow innych kierunkow, bedace niepowtarzalnymi
        umiejetnosciami przekazanymi studentom przez wykladajacych mistrzow zawodu.
        • Gość: wasz pan Re: Kilka zdan na temat co umiesz IP: *.chello.pl 02.08.10, 07:46
          żadne regulacje bando pisolewaków nie są tu potrzebne,
          po prostu wolny rynek znakomicie jak zwykle zadziałał, odsiał plewy
          od ziarna.
          kilku co to faktycznie powinno studiować na pewn znajdzie robotę, a
          młotki zaiwaniają w Mc Donaldzie, gdzei od poczatku powinni się
          znaleść.
          I żadne studiowanie "sposobów wieszania prania" im nie pomoże.

          Studia to są na Akademii Medycznejlub Polibudzie . Reszta to
          zawracanie głowy.
          Ale to wolny kraj.

          PIS z Wami !!!!!

      • Gość: asia a marketing i zarzadzanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.10, 10:21
        rozprawiacie nad politologia a co z maretingiem i zarzadzaniem?
        akuar w tym kraju nie ma co "marketingowac" bo wszystko jest
        kupowane< nawet pomidory z holandii
        a zarzadzac czym????
        • krzysztofsf Re: a marketing i zarzadzanie? 02.08.10, 10:30
          U nas jest mylne podejscie do wiekszosci kierunkow.
          Np. czytalem, ze na zachodzie wiekszosc studentow hotelarstwa i pokrewnych, sa
          to osoby, ktore albo sa z rodziny hotelarskiej i w rodzinie jest przynajmniej
          maly pensjonacik (to wiekszosc studiujacych), albo maja juz stycznosc z
          hotelarstwem i wiedza, ze koncza studia, wracaja do swojej miejscowosci i maja
          zaklepane miejsce pracy w lokalnym hotelu. U nas na zasadzie "kim chcesz zostac
          jak dorosniesz? Strazakiem czy policjantem".

          Marketing i zarzadzanie to podobna sciema, ktora w normalnych krajach w
          wiekszosci koncza dzieci wlascicieli firm, jesli z jakis przyczyn nie ida na
          bardziej specjalistyczne studia swojej branzy.
          • Gość: kamon .... IP: 188.33.105.* 02.08.10, 11:15
            politologia, chyba jeszcze gorszym kierunkiem jest etnologia.
            sa studia ktore sa zartem. sam jestem swiadectwem glupoty ale duza
            wina lezy tez po stronie rzadzacych. wszechobecny pr, reklama i
            propaganda zniekształca rzeczywisty obraz świata.
            ktos napisal ze jedynymi studiami to medycyna i inzynieria,
            wlasciwie to nie sa studia tylko szkoly zawodowe. kształcą ludzi
            ktorzy maja potem cale zycie aplikowac zdobyta wiedze i uzupelniac
            ja wedle fachowej literatury w miare zmieniajacych się tendencji,
            trendów itd..
            Prawdziwe studia to nauka myslenia nie uczenia się i zapamiętywania
            a to mozna znalezc np. na filozofii.
            Nie zapominajmy ze wielcy tego siwata to nie inzynierowie czy
            lekarze tylko humanisci.
            A studia, tak jak pisalem. Szkoda, ze ich poziom jest tak niski, ze
            sa tak nierynkowe.
            A tak swoja droga, ja jestem z etnologii, ale znajomi ktorzy
            skonczyli filozofie radza sobie chyba najlepiej. i zaden z nich nie
            pracowalby za pensje lekarza czy inzyniera.
        • Gość: Przemo Re: a marketing i zarzadzanie? IP: *.69-162-137.static.steadfast.net 02.08.10, 12:28
          A co ma być z marketingiem to wbrew pozorom bardzo dobry kierunek, wszyscy moi
          znajomi jakoś bez większych problemów sobie znaleźli po nim pracę. Część w
          księgowości, bankach część w logistyce kilka osób w urzędach część już
          awansowała na kierowników i managerów. Sam pomimo skończenia tego kierunku na
          Politechnice bez problemów dostałem pracę w firmie IT jestem Project Managerem
          jakoś nie narzekam.
          • mama2b Re: a marketing i zarzadzanie? 02.08.10, 13:33
            jak sama nazwa wskazuje, marketing i zarzadzanie to nie praca w
            ksiegowosci tylko trzeba czyms zarzadzac albo marketingowac. tylko
            czym i co?
            aha no i jeszcze kwestia zarobkow. bo jak ktos sie godzi na pensje
            800zl netto to i po politologii praca sekretarki sie znajdzie. a
            jeszcze jak zgodzi sie na umowe zlecenie to juz wogole bez problemu.
            przeciez po politologii nie zostaje sie politykiem. politykiem mozna
            byc jak Andriu bez studiow.
            • kopx Re: a marketing i zarzadzanie? 02.08.10, 15:27
              Za przeproszeniem pier... o czymś o czym nie masz pojęcia.

              Zarządzanie i Marketing to tylko nazwa. Kierunek jest bardzo różnorodny
              (oczywiście zależy od uczelni) i bardzo dużo zależy od specjalności. Może być
              specjalność z: rachunkowości, stricte marketingu i reklamy, zarządzania małym
              przedsiębiorstwem, logistyki i wiele innych. Jeżeli ktoś jest bystry i nauczył
              się bardzo dobrze przynajmniej jednego języka nie powinien mieć problemu ze
              znalezieniem pracy.

              Większość moich znajomych ze studiów pracuję w szeroko rozumianym biznesie i
              zarabia naprawdę bardzo dobrze.

              Wbrew pozorom, jeżeli studia prowadzone są na przyzwoitym poziomie to dają
              naprawdę wszechstronną wiedzę z ekonomii, rachunkowości, logistyki, zarządzania
              itd.

              Śmieszy mnie trochę ta fetyszyzacja inżynierów. Znam takich paru, którzy nie
              powiem są fachowcami, ale horyzonty mają strasznie wąskie. A szczycenie się tym,
              że książek nie czytają pozostawiam bez komentarza.

              A wracając do wątku autora. Niestety politologia daje może szeroki zakres wiedzy
              , ale niestety w większości nieprzydatnej w firmach (socjologia, filozofia ,
              stosunki międzynarodowe ), albo może w takiej ilości firm ilu jest absolwentów.

              I daleki jestem od oceniania, że ktoś jest głąbem, nieudacznikiem bo wybrał taki
              kierunek. Ja wierzę, że duża cześć osób naprawdę zna się na tym. Tylko co dalej
              ? Jeżeli w gospodarce jest ograniczona liczba miejsc pracy dla ludzi o takich
              umiejętnościach.

              Czy jeżeli będziemy mieli w mieście 100 szewców (każdy wyjątkowy), a
              zapotrzebowanie będzie tylko na 40 to czy tych 60 ma być utrzymywanych przez
              pozostałych.

              Niestety, trzeba robić to na co jest popyt i niestety nie zawsze będzie to do
              czego ma się talent.

              • annajustyna Re: a marketing i zarzadzanie? 02.08.10, 15:30
                Tylko po co ten marketing w nazwie?
                • Gość: kopx Re: a marketing i zarzadzanie? IP: 192.109.140.* 02.08.10, 16:47
                  A cholera wie :)

                  Ja z marketingu miałem słownie dwa przedmioty, oba na żenującym poziomie :)

                  • Gość: Przemo Re: a marketing i zarzadzanie? IP: *.multimo.pl 02.08.10, 22:04
                    Za 800 zł ? A kto za tyle pracuje, ja zarabiam 2900 netto ile zarabiają znajomi
                    ciężko powiedzieć, ale raczej między 2000-4000 tyś przynajmniej tak wynika z
                    rozmów w każdym razie nie słyszałem żeby ktoś nie miał pracy z moich znajomych
                    więc nie ma tragedii.
                    • mama2b Re: a marketing i zarzadzanie? 03.08.10, 09:39
                      I daleki jestem od oceniania, że ktoś jest głąbem, nieudacznikiem bo
                      wybrał taki
                      kierunek.

                      ja nie znam nikogo kto by studiowal politologie, ale marketing i
                      zarzadzenie to hoho HO. z tego co rozmawiam z ludzmi to wlasnie tych
                      po marketingu i zarzadzaniu z prywatnej uczelni nazywa sie glabami.

                      a czy marketing i zarzadzanie to istanieje na studiach dzienych np
                      na uniwersytecie warszawskim? czy tylko u jakiegos kuzminskiego za
                      niewiadomo jaka kase?
                      a tak apropo kuzminskiego? to niby dlaczego ta szkola jest
                      taka 'dobra'? bo droga?
                      • mama2b Re: a marketing i zarzadzanie? 03.08.10, 09:47
                        ja zarabiam 2900 netto

                        uuuu, to calkiem sporo. a co marketingujesz albo czym zarzadzasz?
                        w warszawie z taka pensja utrzymasz zone i dziecko plus kredycik?
                        watpie. bo jak sam wiesz kobietom w tym kraju troudno jest znalezc
                        dobrze platna prace, a szczegolnie jak maja dzieci.
                        a nawet w panstwowym przedszkolu trzeba doplacic okolo 500zl zeby
                        dzieckiem sie zajeli a nie tylko kazali spac.

                        ale jak dla singla to pensja niezla. tylko znowjak widze singli w
                        warszawie w nowych autach i z mieszkaniami na kabatach to nie wydaje
                        mi sie, ze zarabiaja 2900.
                        • Gość: Przemo Re: a marketing i zarzadzanie? IP: *.69-162-137.static.steadfast.net 03.08.10, 10:24
                          A gdzie ja napisałem, że to nie wiadomo ile, mi na życie spokojnie wystarcza,
                          ani się nie chwale, ani nie żale. Jestem 2 lata po studiach pracuję od 1,5 roku
                          dla mnie nie ma tragedii. Nie muszę też jeździć samochodem za 500 tyś, mi na
                          razie wystarczy, że mam pracę, która mnie satysfakcjonuje daje możliwość
                          rozwoju, a pieniędzy spokojnie wystarcza na utrzymanie i jeszcze imprezy,wyjazdy
                          czy też hobby.

                          Jeśli dla kogoś jedynym wyznacznikiem statusu i dowartościowania jest pensja w
                          wysokości 5tyś zł w Warszawie to jego sprawa, ja do Warszawy się nie wybieram, a
                          żyje mi się bardzo fajnie w Rzeszowie.
                          • Gość: kasia Re: a marketing i zarzadzanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 10:51
                            Jeśli dla kogoś jedynym wyznacznikiem statusu i dowartościowania
                            jest pensja w
                            wysokości 5tyś zł w Warszawie to jego sprawa

                            hahaha, a ty myslisz ze 5 tysi w warszawie to duzo??? Jak na
                            Warszawe to 5 tysiacami sie nikt nie dowartosciuje.

                            problem w tym, ze w Rzeszowie jakie jest bezrobocie? Teraz zamiast
                            na imprezy chodzic to odkladaj kase na gorsze czasy poki z mama
                            mieszkasz, bo nastepnej takiej pracy moze ci sie nie udac znalezc w
                            Rzeszowie i bedziesz musial szkuac za dwa tysiace w Warszawie. A w
                            Warszawie zarzadcow i marketingowcow na kazdym kroku masa.
                            • Gość: Przemo Re: a marketing i zarzadzanie? IP: *.69-162-137.static.steadfast.net 03.08.10, 11:00
                              I mam się teraz zacząć bać czy coś bo nie wiem co ten wpis wnosi do rozmowy ?
                              • black_halo Re: a marketing i zarzadzanie? 03.08.10, 11:47
                                Gosc po porstu nie moze zniesc, ze zarabia pewnie z 8 kawalkow na
                                reke a polowe tego zzera mu kredycik ;) a druga polowe oplaty,
                                samochodzic, dzieciaczek i zoneczka i nie stac go juz na zadne
                                imprezyjki, wypadziki i wakacyjki i tak bedzie przez nastepne 28
                                latek ;d
                      • kopx Re: a marketing i zarzadzanie? 03.08.10, 11:55
                        No wyobraź sobie, że jest na UW zarządzanie i na UJ też.

                        I na każdej Akademii Ekonomicznej (teraz chyba są to Uniwersytety Ekonomiczne)

                        Ale tak jak mówiłem są szkoły i szkoły. I ten wymieniony Koźmiński i tak chyba
                        jeszcze trzyma poziom. Ale wyobrażam sobie, jeżeli w samej Warszawie jest
                        kilkadziesiąt szkół, które prowadzą zarządzanie to poziom musi być słaby.

                        Ale ocenianie ludzi przez pryzmat tego jaki kierunek skończyli, świadczy tylko o
                        twoim ograniczeniu. Znam ludzi piekielnie inteligentnych, którzy pokończyli
                        kierunki humanistyczne, społecznie i totalnych buców po studiach inżynierskich.

                        Ja pracuje po Zarządzaniu w dużej firmie produkcyjnej w małym mieście (mniej
                        niż 60 tys) i zarabiam 10 tys Brutto i miałem oferty z Warszawy za 2 razy tyle.
                        Studia to tylko jeden element, do tego dochodzi doświadczenie, bystrość itd.

                        A już najbardziej mnie bawi, przekonanie inżynierów, że jak posiedli wiedzę na
                        swojej politechnice to znają się na wszystkim lub wszystkiego mogli by się
                        nauczyć. Pracuję z taki, którzy są fachowcami w swoich wąziutkich dziedzinach,
                        ale wyjście ponad przekracza w w większości ich siły.

                        Znajomość języków to najczęściej tzw "rozumienie dokumentacji technicznej",
                        czyli jak przychodzi do rozmowy to dukanie i stękanie.





                        • Gość: kasia Re: a marketing i zarzadzanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 13:06
                          Studia to tylko jeden element, do tego dochodzi doświadczenie,
                          bystrość itd.


                          nie zapomnij jeszcze o wieku. bo w PL jak konczysz 30 lat to jestes
                          w 'srednim' wieku dla ludzi a dla pracodawcy stary pryk.

                          Sa tez ludzie, ktorzy zarabiaja wiecej niz 10 tys brutto a w zadnej
                          szkole nie byli.
                          • Gość: ;'['[\]\]\]';/.,/ Re: a marketing i zarzadzanie? IP: *.chello.pl 03.08.10, 20:32
                            po marketingu i zarządzaniu jeżeli nie ma specjalnych okoliczności
                            czeka cie praca w sprzedaży na stanowisku przedstawiciela . praca
                            wyniszczająca psychicznie,najbardziej nistabilne zajęcie jakie może
                            być - dziekuje za takie studia 5 lat zajobu żeby teraz biegać w
                            krawacie po miescie z batonikami i prosić panią kierownik po
                            podstawówce żeby zamówiła ich 100 a nie jak ona chce tylko 50 bo
                            szef regionalny ściga a koledzy z teamu dołki kopią
                            • Gość: kasia Re: a marketing i zarzadzanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.10, 09:25
                              biegać w
                              krawacie po miescie z batonikami i prosić panią kierownik po
                              podstawówce żeby zamówiła ich 100 a nie jak ona chce tylko 50 bo
                              szef regionalny ściga a koledzy z teamu dołki kopią

                              hahaha
                              mozna tez z lekami biegac bo lekarzach i wciskac sie w kolejki a w
                              roku robic 100 tys km za kierownica. praca wysokiego ryzyka na
                              naszych 'autostradach'.
      • piki1986 Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 04.08.10, 11:56
        Ja skończyłem historie - podobny hit;)
        Jestem zadowolony ale gdybym musiał znowu coś studiować to wybrałbym raczej marketing lub finanse. Generalnie w Warszawie mogę polecić WSFiZ, zwłaszcza jeśli ktoś interesuje się giełdą - ta uczelnia jest z blisko związana z tematem.
        Pozdrawiam.
        • Gość: vv Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 04.08.10, 15:57
          mozna tez z lekami biegac bo lekarzach i wciskac sie w kolejki

          to jest jeszcze gorsze mimo , że lepiej płatne
          • mama2b Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 05.08.10, 13:37
            Ja skończyłem historie - podobny hit;)

            Batoniki i leki takze mozesz sprzedawac tak samo po historii jak i
            po marketingu. wiec glowa do gory:)

            • Gość: SS Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 05.08.10, 15:24
              ja socjologie i jest jw czytaj DO DEDUPY



              ps jeszcze można sprzedawać ubezpieczenia lub kredyty
              • Gość: kasia Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.10, 17:23
                ps jeszcze można sprzedawać ubezpieczenia lub kredyty


                nie zapomnijmy, ze do tego pakietu 'sprzedawcy' trzeba dorzucic dwa
                jezyki aby moc sie dogadac z pania od batonikow;)
                • Gość: nb Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 05.08.10, 17:47
                  dwa języki min 3 lata doświadczenia i wiek do 35 lat bo w zamian
                  jest praca w młodym dynamicznym zespole
                  • Gość: kasia Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 09:53
                    a cos nam marketingowcy ucichli w tym watku:)

                    bo w zamian
                    jest praca w młodym dynamicznym zespole


                    a mldy zespol to wiek 25-35 lat i ani roku dluzej. a jak sie ma 25
                    lat to jeszcze 5 lat doswiadczenia.

                    nie zapomnijmy, ze do tego dynamicznego zespolu dorzuca komorke:)
                    • Gość: Broszka Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.69-162-137.static.steadfast.net 06.08.10, 13:33
                      Być może marketingowcy mają lepsze zajęcia niż siedzenie na forum i żalenie się
                      na wszystko i wszystkich.
                      • Gość: dsa Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 06.08.10, 16:17
                        a co mam zrobić po administracji ? nie chcą mnie nawet w odzieżowym
                        • mama2b Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 06.08.10, 20:04
                          Być może marketingowcy mają lepsze zajęcia niż siedzenie na forum i
                          żalenie się
                          na wszystko i wszystkich.

                          pewnie wlasnie komus batoniki wciskaja:)

                          no i jeszcze mozna byc doraca finansowym chyba? 1000 netto plus
                          prowizja?
      • czarny_winetu Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit 11.08.10, 22:13
        Co za ekstremalnie subiektywna opinia.
        Znam wielu politologów, sam zresztą nim jestem i z pewnością nie mogę
        powiedzieć, że są to ludzie nie posiadający wiedzy czy umiejętności. To, że
        politologia jest kierunkiem humanistycznym i nie wymaga setek godzin spędzonych
        w laboratorium nad badaniem jak tkanka łączna kooperuje z inną, nie znaczy, że
        nie jest to wartościowy kierunek.
        W świecie równowaga między naukami ścisłymi i humanistycznymi musi być
        zachowana. Jedni się uczą o przewodach elektrycznych, inni o liberalizmie Locka.
        Żadne z tych informacji nie są mniej wartościowe, są po prostu inne. Politolodzy
        wręcz wiedzą więcej, bo widzą więcej. Pracować mogą nie tylko jako komentatorzy
        sceny politycznej, ale i w charakterze specjalistów od wizerunku, marketingu,
        komunikacji. Przedmiotów na politologii jest wiele, kwestia tylko jak student
        podejdzie do nauki i jaką obierze sobie ścieżkę indywidualnego rozwoju.
        Ja podszedłem tak jak chciałem i dzięki temu jestem zadowolony, że wybrałem
        taki, a nie inny kierunek.
        • Gość: f Re: Politologia. Kiedyś hit dzisiaj kit IP: *.chello.pl 12.08.10, 15:45
          "mogą nie tylko jako komentatorzy
          sceny politycznej, ale i w charakterze specjalistów od wizerunku,
          marketingu,
          komunikacji"

          dobra to dlaczego tylu ich w pośredniakach?
    Pełna wersja