Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kwal...

    IP: *.perr.cable.virginmedia.com 05.08.10, 09:56
    powninni jeszcze dodać miasto lub region z którego te dane ściągali,
    byłoby to bardziej adekwatne
      • Gość: bikerz Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw IP: *.nrth.cable.ntl.com 05.08.10, 10:11
        a moim zdaniem akurat te dane to o kant d.. można rozbić. jak dla mnie to nie są
        średnie krajowe tylko deczko 'zawyżone średnie krajowe'. a ten text o
        Londynie...oczywiście, że tam wyższe zarobki ale i wydatki na życie są wyższe,
        więc zwykłe mydlenie oczu (ta sama sieć restauracji, tyle, że w centralnej
        Anglii obiad kosztuje przykładowo 30f, a w samym Londynie już 3x więcej za to
        samo danie)
        • ff6 Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw 05.08.10, 11:16
          > Anglii obiad kosztuje przykładowo 30f, a w samym Londynie już 3x więcej za to
          > samo danie)

          bredzisz
          • Gość: Inzynier w Polsce Ale bzdura :) IP: 83.238.13.* 05.08.10, 13:54
            Wg zestawienia technicy i inzynierowie sa na tym samym poziomie cenowym :)
            Rozbroilo mnie do reszty jednak ponizsze:
            Inżynierowie budowlani i cywilni 25,000

            Pelna kompetencja :) Ktoś kto to tłumaczył może mi powiedzieć jaki to jest
            inżynier cywilny? :)))

            Swoja droga w Polsce prae lat po studiach zarabiam wiecej...
            • Gość: michal Re: Ale bzdura :) IP: *.zone2.bethere.co.uk 05.08.10, 14:31
              Czyli zarabiasz ponad 7500 PLN na reke miesiecznie w pare lat po studiach?

              To gratuluje. Zdajesz sobie chyba sprawe ze w Polsce to rzadkosc?
              • allerune Re: Ale bzdura :) 05.08.10, 15:18
                niektórzy zarabiają tyle przed ukończeniem studiów, a potem wyjeżdżają i
                zarabiają 3x więcej, co w tym dziwnego ?
                • Gość: michal Re: Ale bzdura :) IP: *.zone2.bethere.co.uk 05.08.10, 15:27
                  A czy ja napisalem ze cos w tym dziwnego? Jest to rzadkie i tych "niektorych"
                  jest bardzo malo.
                  • Gość: shal Re: Ale bzdura :) IP: *.clubnet.pl 05.08.10, 17:00
                    nie przejmuj się on i tak tego nie zrozumie. On myśli że skoro zarabia sam 10
                    tys to pozostali również. Niestety takiej pracy jest 1000 miejsc na 200 tys.
                    Odliczając że 60% to cieńkie boli pozostaje jeszcze 80 tys ludzi którzy
                    nadają się w takim samym stopniu na to stanowisko.
                    • Gość: Inżynier w Polsce Re: Ale bzdura :) IP: 91.193.160.* 06.08.10, 19:31
                      Latwiej mi zrozumiec Ciebie niz Tobie mnie. Ja zaczynalem od 1241 na reke (co
                      nie bylo dla mnie malo) i pracujac po 14 h/doba a czasami 14 dni pod rząd z
                      niedzielami włącznie(bez odbioru dni) mam dzisiaj tyle ile mam.
                      Mało tego chyba miałem dobry rok na studiach bo kumple zarabiają podobnie oraz
                      więcej...
            • dystansownik Re: Ale bzdura :) 05.08.10, 16:06
              > Wg zestawienia technicy i inzynierowie sa na tym samym poziomie cenowym :)
              > Rozbroilo mnie do reszty jednak ponizsze:
              > Inżynierowie budowlani i cywilni 25,000

              Mnie rozbraja raczej to, że jeśli te statystyki są w miarę dokładne, to inżynier
              budowlany zarabia ledwie 2 razy więcej od kasjera, asystenta kucharza i tyle
              samo co sekretarka, a ponoć Europa zmaga się z brakiem kadry inżynierskiej.

              > Pelna kompetencja :) Ktoś kto to tłumaczył może mi powiedzieć jaki to jest
              > inżynier cywilny? :)))

              Ktoś kto się nie zna na dokładnym podziale zapewne przetłumaczył to dosłownie.
              Civil Engineering, to dość szeroka branża.
            • ive_got_5_on_it Re: Ale bzdura :) 05.08.10, 17:46
              Male uproszczenie gazetka zrobila, po raz kolejny.

              W UK engineer to technik a nie inzynier po studiach. Dla przykladu
              kazdy robol w warsztacie samochodowym bedzie engineerem. Taka mala
              roznica kulturowo-jezykowa.
        • Gość: kobilk Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw IP: 129.230.248.* 05.08.10, 13:47
          To ze ty tyle nie zarabiasz ni znaczy ze srednia jest zla. A artykul
          jest o zarobkach a nie o standardzie zycia wiec twoj komentarz na
          temat wydatkow w Londynie jest zupelnie nie na temat.
      • Gość: ejciu Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kwal... IP: *.chello.pl 05.08.10, 10:23
        jak dla mnie całkiem się zgadza
        • Gość: qq zachlane przygłupy z cooltury wypierdziały IP: *.chello.pl 05.08.10, 13:59
          kolejny bzdet
      • Gość: beno londyn i okolice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 10:32
      • zazu2 Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kwal... 05.08.10, 10:34
        Dane sa sporo pozawyzane albo dotycza pozycji z bardzo dlugim stazem lub na
        wysokim szczeblu np policjant, pielegniarki etc. Wystarczy przejrzec dowolne
        ogloszenia o prace. Co do specjalistow to tez zalezy gdzie pracujesz. Dyrektor
        finansowy nie w sektorze publicznym moze zarobic 1/3 tego co np w Banku.
        Artykul jest bez sensu z danymi nie wiadomo skad.
      • Gość: maciek Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kwal... IP: *.infotech.tu-chemnitz.de 05.08.10, 11:05
        Nie wierzę, że kucharze czy budowlańcy tak mało zarabiają, mniej od
        nauczyciela czy inżyniera. Coś pokręcony ten ranking
        • ff6 Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw 05.08.10, 11:17
          tak jest to chyba normalne nie? robol ma miec wiecej od inzyniera?
          • Gość: m no w Polsce robol ma lepiej od wykształciucha IP: *.enterpol.pl 05.08.10, 14:08
            ciężko będzie się od tego odzwyczaić
          • dystansownik Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw 05.08.10, 16:08
            > tak jest to chyba normalne nie? robol ma miec wiecej od inzyniera?

            W Polsce robotnik wykwalifikowany lub operator sprzętu budowlanego może zarabiać
            2-3 razy więcej niż początkujący inżynier. Tyle samo co doświadczony, a mniej
            dopiero od kierownika.
            • Gość: aa Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw IP: *.sotn.cable.ntl.com 05.08.10, 22:54
              no to mowimy o budowlancu czy wykwalifikowanym specjaliscie?
        • Gość: robertus Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 09:07
          Gość portalu: maciek napisał(a):

          > Nie wierzę, że kucharze czy budowlańcy tak mało zarabiają, mniej od
          > nauczyciela czy inżyniera. Coś pokręcony ten ranking

          co w tym dziwnego, że niedouczony robol zarabia mniej niż wykształcony
          nauczyciel, tylko w polszy wszystko stoi na głowie
      • ulanzalasem Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kwal... 05.08.10, 11:31
        Wynajęcie/kupno mieszkania w 200k mieście w Polsce kosztuje zupełnie inaczej
        niż w W-wie więc wszystko trzeba weryfikować.
        A to, że Polak coś odłoży jak dzieli z kimś pokój, a dom z 6-10 to raczej
        naturalne, że przy oszczędnym życiu coś mu zostanie...
        • Gość: aa Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw IP: 109.243.171.* 05.08.10, 11:41
          oczywiście za granicą jest to znacznie tańsze niż w Wawie czy Moskwie, o niebo
          tańsza jest też elektronika i niektóre usługi.
          Zarobiki w GB należy mnożyć x2 by uzyskać porównanie z wawą
          a jeśli mierzyć siłą nabywczą pieniądza np ile pensji za m2 to x6
        • Gość: trotuar Kwalifikacje IP: *.zone11.bethere.co.uk 05.08.10, 11:56
          Nie można uogólniać; posiadając odpowiednie kwalifikacje i trochę sprytu w znalezieniu pracy, możesz żyć wynajmując dom we 2, a nie 6 osób.
          I wcale nie trzeba drastycznie oszczędzać, choć przyznam, że nie ma nic złego w bagietkach z ASDY za 1p ;)

          _________
          praca w Anglii
      • Gość: Kacper Te dane sa z Londynu, wiec nie bierzcie ich serio. IP: 194.29.71.* 05.08.10, 11:47
        Pielegniarka ponad 23K :) smiech, w Manchesterze zarabiaja niecale
        15K, wiekszosc tych zarobkow jest mocno przeszacowana, kryzys i
        wszedzie ciecia, nie jest tak kolorowo, uwierzcie.
        Pozdro z Manchesteru
        • Gość: Waldek Pielęgniarki w UK zarabiają ZAWSZE ponad 20k ! IP: *.range86-177.btcentralplus.com 05.08.10, 12:58
          Skąd Ci się wzięło 17k pensji u pielęgniarki w Manchesterze?! 17k
          potrafią zarobić care assistant z nadgodzinami! Jestem
          pielęgniarzem, cholernie leniwym pielęgniazem, bo pracuję tylko 3
          dyżury w tygodniu i za 2009/2010 wyciągnęłem 24.000 funtów we
          wschodnio-południowym Manchesterze! Gdyby tłukł nadgodziny to do
          29.000 dobiłbym lekko...
      • Gość: czytajacy Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw IP: 67.159.44.* 05.08.10, 12:01
        Źródło: Organizacja The Office for National Statistics, Listo pad 2009
        • gs-ms Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw 05.08.10, 13:18
          PIS Z WAMI !!!

          Niech będzie błogosławiona Kempa i Szczypa zawsze dziewica !
      • Gość: Joe znowu propaganda IP: *.privacyfoundation.de 05.08.10, 13:55
        znowu propaganda. Zawody z wyższego poziomu są dla Polaków praktycznie
        niedostępne poza małymi wyjątkami,które zdarzają się wszędzie.
        Obcy są do brudnej roboty.Do lepszej w każdym kraju są swoi.Dlatego żadko obcy
        zostaje menagerem,adwokatem albo bankowcem.Dlatego takie zawody jak
        pielęgniarz są szybciej osiągalne przez obcychm, niemówiac o kierowcach,czy
        robotnikach budowlanych.
        • Gość: psi Re: znowu propaganda IP: 193.173.115.* 05.08.10, 14:26
          Gość portalu: Joe napisał(a):

          > Dlatego żadko obcy
          > zostaje menagerem,adwokatem albo bankowcem

          Zdarza się to częściej, niż myślisz. Ale oczywiście prawdą jest, że
          rzadko kiedy takie stanowiska przypadają w udziale
          półanalfabetom.
          • Gość: pp Re: znowu propaganda IP: 193.33.142.* 05.08.10, 14:43
            statystyki pokazują,że to margines.Ilość jest niewielka
        • Gość: programmer Re: znowu propaganda IP: 212.189.46.* 05.08.10, 14:50
          Po pierwsze kto Ci naopowiadał bajek, że porządne zawody są niedostępne dla
          Polaków??? Sam pracuję jako programista, znam wielu Polaków pracujących jako
          inżynierowie, lekarze, dyrektorzy (nawet wyższego szczebla). Przestań obracać
          się wśród nieudaczników, to zobaczysz że w UK można normalnie żyć i dobrą pracę
          dużo łatwiej znaleźć niż w Polsce - nie trzeba mieć znajomości.

          Po drugie naucz się pisać po polsku, bo ośmieszasz się pisząc o wysokich
          stanowiskach jednocześnie popełniając masę błędów.
      • Gość: kuk ale bajki IP: 193.33.142.* 05.08.10, 14:41
        ale bajki
      • Gość: programmer Specjaliści komputerowi 50k??? IP: 212.189.46.* 05.08.10, 14:45
        Skąd taka średnia??? Wzięli ją chyba z londyńskiego City!
        Poza Londynem programista zarabiam zazwyczaj między 30k a 40k, bardzo trudno
        wyskoczyć poza ten przedział, trzeba być naprawdę niezłym i bardzo
        doświadczonym fachowcem lub nie tyle programistą, co managerem.
        W Londynie programiści zarabiają między 30k a 50k, tylko nieliczni więcej.
        Właściwie wyłącznie w Londynie można załapać się na naprawdę wysoko płatne
        kontrakty w bankach i innych instytucjach finansowych (naprawdę kosmiczne
        pieniądze), ale to praca kontraktowa, a nie na etat. Bez doświadczenia w
        innym banku nie ma szans na taką fuchę.
        • Gość: michal Re: Specjaliści komputerowi 50k??? IP: *.zone2.bethere.co.uk 05.08.10, 15:26
          Nie przesadzaj. Na kontraktach w City sie zarabia 6-cyfrowe kwoty. Ja pracuje w
          nieduzej agencji reklamowej na obrzezach Londynu jako dyrektor techniczny (przy
          czym sam jestem m.in. programista) i mam 50k i uwazam ze to nie jest duzo (tzn
          jest to duzo ale w Londynie jest drogo jak sie nie dzieli domu z 5 znajomymi
          wiec wcale tej kasy sie nie odklada niewiadomo ile). Wczesniej na kontrakcie
          zarabialem jeszcze wiecej. A jestem w tym kraju 3-lata dopiero. Jesli zostane
          jeszcze 3 to spokojnie do setki dobije. Tylko ze chce wracac do kraju za rok
          (pracujac nadal dla pracodawcy z UK). Wiadomo ze trzeba byc dobrym ale trzeba
          tez umiec sie sprzedac odpowiednio i nie bac sie poszukac nowej lepszej pracy
          jesli kariera stoi w miejscu. A dla tych co maja rodzine i kredyt na glowie moze
          to byc zbyt ryzykowne i tak sie wlasnie zostaje w tej samej firmie przez lata
          dostajac po 1-2k podwyzki rocznie. Oczywiscie robiac jakis tam kurs nie dostanie
          sie nagle pracy za 40-50 klockow. Trzeba byc dobrym i miec doswiadczenie. A jak
          jestes dobry i sie rozwijasz to mozesz tu zarabiac naprawde gruba kase. I wcale
          nie musi to byc bank.
          • Gość: programmer Re: Specjaliści komputerowi 50k??? IP: 212.189.46.* 05.08.10, 16:10
            Właśnie - obrzeża Londynu. Jak sam wiesz Londyn oferuje dużo wyższe płace niż
            reszta kraju. W artykule napisano, że 50k to ŚREDNIE zarobki, a "w Londynie
            można zarobić więcej". Nie znam żadnego programisty pracującego poza szeroko
            rozumianym Londynem (włączając M4 Corridor, etc.), który by zarabiał 50k, więc
            pisanie że to są średnie zarobki to totalna bzdura.

            Jak napisałeś zarabiasz 50k i to nie jest dużo, ale jest to płaca dyrektora
            technicznego, a nie zwykłego programisty. To ogromna różnica. Na dodate
            piszesz o ciągłym zmienianiu pracy żeby zarabiać więcej i "kariera nie stała w
            miejscu". Jak to się ma do średnich zarobków? Mieszkam 80km od Londynu i tylko
            kilka procent znanych mi programistów zarabia powyżej 40k, zarobki pozostałych
            mieszczą się w przedziale 30-40k. Znam kilku managerów zarabiających więcej,
            ale trudno ich nazwać programistami, zajmują się głównie zarządzaniem, a to
            zupełnie inny zawód.
            • Gość: M. Re: Specjaliści komputerowi 50k??? IP: 87.204.205.* 05.08.10, 16:24
              Mój chłopak jako "Business Intelligence Analyst" zarabia ok. 60 tys.
              rocznie. W Manchesterze.
              • Gość: michal Re: Specjaliści komputerowi 50k??? IP: *.zone2.bethere.co.uk 05.08.10, 16:33
                Analitycy to juz w ogole inna bajka.. Jest ich niewielu, robia niewiele, a
                stawki takie ze usmiech z twarzy nie schodzi... Pewnie tez na kontrakcie? A jest
                rodakiem ten twoj chlopak? :)
                • mmllmm Re: Specjaliści komputerowi 50k??? 03.04.11, 09:54
                  więcej na temat Business Intelligence można dowiedzieć się tutaj:Business Inelligence
            • Gość: michal Re: Specjaliści komputerowi 50k??? IP: *.zone2.bethere.co.uk 05.08.10, 16:27
              Chodzilo mi o to ze 50k w City to nie jest duzo (w odniesieniu do tego co
              napisales ze "chyba w City"). Ogolnie to zgadzam sie z tym co mowisz, srednio to
              mniej wiecej tak wychodzi, chcialem tylko pokazac przyklad ze jak juz sie wkreci
              w branze to mozna regularnie wiecej zarabiac. Jak sie juz raz dostanie "senior"
              w tytule to potem sie ma dobra pozycje do negocjacji w kolejnych rozmowach o
              prace. I nawet z obecnym pracodawca mozna wiecej wywalczac. I niekoniecznie jako
              manager.

              Zycze powodzenia na obczyznie :)
      • Gość: powaznie? smieszne te zarobki IP: *.tx.res.rr.com 05.08.10, 15:28
        Ja w USA po ukonczeniu studiow (swiezo) mam $72k na rok w duzej
        firmie telekomunikacyjnej... za pare lat bedzie to spokojnie powyzej
        100k. A w tym zestawieniu 50k funtow wydaje sie byc prawie ze
        szczytem mozliwosci?! dobrze ze nie jestem w UK :O
        • Gość: michal Re: smieszne te zarobki IP: *.zone2.bethere.co.uk 05.08.10, 15:34
          A gdzie ukonczyles te studia (i ile kosztowaly)?

          Poza tym 50k to bynajmniej nie jest szczyt mozliwosci w UK.. Zestawienie jest
          wybiorcze i pokazuje srednia krajowa. Londyn to zupelnie inna bajka.
        • Gość: aa Re: smieszne te zarobki IP: *.sotn.cable.ntl.com 05.08.10, 22:56
          > 100k.

          te twoje 100k $ to jakies 70k £ wiec tak sie nie podniecaj
      • Gość: gosc Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw IP: *.devs.futuro.pl 05.08.10, 16:44
        Majac dobre wyksztalcenie, bedac inteligentnym i znajac jezyk angielski mozna bez problemu dostac prace za 25-30 tys funtow rocznie bez wiekszego doswiadczenia.
      • Gość: kristoba Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kwal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 17:32
        a ja jestem inzynierem drogowcem, mam 2 lata exp w wykonawstwie, 4 lata w
        projektowaniu, certyfikat ACE, B2, znam jeszcze rosyjski, i zarabiam 1800 na
        reke, a wieczorami mysle o samobojstwie

        pozdrowienia z warmii i mazur
        • Gość: Mario Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw IP: 91.193.160.* 06.08.10, 19:38
          witam,

          Jestes zainteresowany zmiana pracy? Masz uprawnienia drogowe? Napisz na mario_n
          (małpa ) os.pl
      • Gość: asshole Kiepsko IP: 66.227.31.* 05.08.10, 19:10
        W USA zarabia sie duzo lepiej w przypadku zawodow wymagajacych
        kompetencji:
        lekarze, prawdziwi inzynierowie, prawnicy...
      • Gość: anonmyous Imigranci zapominaja o najwazniejszym IP: *.dip.t-dialin.net 05.08.10, 20:52
        Imigranci do Wielkiej Brytanii zapominaja o najwazniejszym, ze
        Brytyjskie uczelnie sa po amerykanskich najlepsze na swiecie.
        Absolwent Politechniki w sytuacji kiedy na jedno miejsce sa
        osoby z Wielkiej Brytanii np. okolo 50 ciu jak to czesto ma miejsce na
        stanowiska profesojanlne jak Inzynier nie ma w zasadzie zadnych szans tylko z
        powodu uczelni jaka skonczy. Oksford i cambridge trzymaja silne
        2 gie i 5 te miejsce w rakigach swiatowych. Politechnika nie wchodzi
        w ogole do pierwszej piecsetki arwu: www.arwu.org
        zeby oszacowac szanse absolwenta Polskiej uczelni do uczelni brytyjskiej
        wystaczy porownac technologie np. najlepsze lokomotywy Wielkiej
        Brytanii i RP przed 1939 kiedy panstwa te byly porownywalne z
        powodu wolnego kapitalizmu.
        Polska pm36 1937 Moc 1325 W Predkosc maks 140 km/h
        pl.wikipedia.org/wiki/Pm36
        Zjednoczone krolestwo 1938 LNER Class A4 4468 Mallard Moc 3000 kW
        Predkosc maks 203.0 km/h
        en.wikipedia.org/wiki/LNER_Class_A4_4468_Mallard

        Polska Ludowa tylko to pogorszyla.
        • Gość: gosc po studiach Re: Imigranci zapominaja o najwazniejszym IP: *.home.aster.pl 06.08.10, 09:22
          Z ta jakoscia uczelni to nie do konca tak jak pokazuja rankingi.
          Ja zrobilem doktorat w Anglii i wiem jak to wyglada. Studenci na tamtejszych uczelniach to glaby. A bierze sie to z tego , ze jakosc kadry akademickiej jest tez kiepska. Ogolnie rzecz ujmujac, choc sa dobrzy profesorowie tez. W moim departamencie bylo2 dobrych profesorow a 17 idiotow. Wszystko pod szyldem 1-go departamentu i jak pojdziesz tam robic doktorat to zalezy na kogo trafisz. Moj uniwersytet w Anglii jest w 1-szej piatce w rankingach angielskich i w 15-tce w europejskich.
          Ale musze powiedziec, ze gdybym ten sam doktorat robil w Polsce to napewno bym wiecej umial, duuuzo wiecej. Ale prestiz i dyplom oczywiscie lepszy angielski.
          Wszystko przez idiotyczne rankingi ktore sa ukladane przez profesorow tych uniwersytetow, ktore sa na poczatku tych rankingow.
          Rankingi sa pisane np na podstawie terminowosci skladania prac dyplomowych, ilosci publikacji itp. - Jak to wyglada w praktyce ?
          Juz wyjasniam: kiepsko napisana praca dyplomowa, z podstawoymi bledami jest wypychana z departamentu po to , zeby statystyki byly dobre. Publikacje: pelne klamstw. Student ma np zbudowac komputer, projekt okazuje sie kompletna klapą ale trzeba pokazac EPSRC (tamtejsza instytucja finansujaca badania na uniwerkach) ze sie pieniadze dobrze wydalo, wiec sie pisze publikacje , ze sie zbudowalo superkomputer. Wyniki sa mocno naciagane.

          W polsce profesor ma zazwyczaj 2 doktorantow, jak zechce 3-go to uniwerek zaczyna zadawac pytania czy oby na pewno jest w stanie prowadzic 3 doktorantow, bo sie sie obawiaja, ze poziom moze spasc. Zreszta wiekszosc profesorow nie wezmie wiecej studentow bo czuja sie za nich odpowiedzialni.
          W Anglii moj superviser mial 14 doktorantow!!! liczba ktorej w Polsce profesor nie bedzie mial w ciagu calej swojej kariery !!! I tak po 14-tu co 3 lata.
          Moje meetingi z supervaiserem zaczynaly sie od "to przypomnij mi o czym jest twoj doktorat" - zostawiam bez kometarza.

          Rozpisalem sie, a szkoda gadac.
          Wszyscy ktorzy spotkali jakiegos angola i zapytali sie go o jakies podstawowe daty z historii to wiedza , ze angol nie zna zadnych dat.
          Jak angielki sie spytalem w ktorym roku byla II wojna to powiedziala, ze ona do A-levels (egzaminy cos na poziomie miedzy gimnazjum a liceum) nie wybrala historii i wczesniej w szkole nie dotarli do roku 1939 wiec ona nie wie kiedy byla wojna.

          i moge potwierdzic, ze w tamtejszych firmach mocno sie wspiera swoich i nie dopuszcza obcych do lepszych stanowisk. chociaz oczywiscie sa wyjatki. trzeba tylko dobrze trafic i caly czas szukac nowej, lepszej pracy jezeli w twojej cie zle traktuja.

          dobra, ide do domu......
      • Gość: xxx Re: Dlaczego warto inwestować w siebie i swoje kw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 09:06
        zobaczcie ile zarabiają w tym zestawieniu nauczyciele, w Polsce zarabiają mniej
        niż większość zawodów wymienionych pod nimi
    Pełna wersja