Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Aplikacje mniej oblegane

    IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.08.10, 11:36
    na rynku usług prawnych jest coraz gorzej. Pracy nie ma i nie będzie. liczba
    notariuszy wzrośnie w ciągu 4 lat 2 krotnie. Załóżmy ,że taki notariusz w
    średnim mieście miał 10 tys. zysku(to jest ogromne uproszczenie ale tak
    teoretycznie). Teraz będzie zarabiał nieco ponad 3 tyś złotych. 5lat ciężkich
    studiów, aplikacja która jest kosztowna 4 lata później asesura, problemy z
    założeniem własnej kancelarii. Lepiej po studiach załapać się do urzędu być
    urzędasem i przynajmniej 2,5 tyś czy się stoi czy się leży. Brak perspektyw
    dla młodych adwokatów, radców prawnych. Po prostu ogrom bezrobotnych prawników
    po studiach zamienił się w ogrom bezrobotnych adwokatów po aplikacji.
      • Gość: bart Aplikacje mniej oblegane IP: *.net.stream.pl 12.08.10, 11:36
        a na komorniczej jest wzrost o jakieś 30 - 40 %. W Poznaniu w zeszłym
        roku podeszło 70, w tym podchodzi ponad 100.
      • Gość: ~filozof Re: Aplikacje mniej oblegane IP: *.mst.gov.pl 12.08.10, 11:45
        W którym urzędzie, w średniej wielkości mieście, od razu po studaach
        dostaniesz 2,5 tys.?
        • klaun.szyderca Re: Aplikacje mniej oblegane 12.08.10, 17:55
          W każdym i to nawet znacznie więcej - pod jednym wszakże warunkiem - że do
          odpowiedniej osoby mówisz mamo, tato lub ciociu.
      • shroeder1970 Aplikacje mniej oblegane 12.08.10, 12:06
        Jak ma rosnąć prestiż prawnika, jak państwo na to nie pozwala?
        Adwokaci zajmują się biznesem, prokuratury chowaniem akt i umarzaniem
        postępowań, sądy spychotechniką i formalizmem, Sąd Najwyższy - polityką, sejm
        - śledztwami i dochodzeniami, IPN - wnoszeniem aktów oskarżenia, politycy -
        promocją samych siebie, trybunał konstytucyjny - chronieniem interesów skarbu
        państwa, a rzecznika praw obywatelskich nie widać. A prawo wszyscy do kupy
        mają w d....
        A ludzie to obserwują i wyciągają wnioski, że zarówno państwu (przede
        wszystkim państwu) NIE WOLNO ufać, a prawnikom nie ma po co, bo sądy i
        trybunały tak zinterpretują prawo, żeby się nie narobić i żeby ochronic skarb
        państwa.
        Czyli działają tak, jak władze okupacyjne - we włansym fiskalnym interesie
        (zarobki! zarobki!), a nie w interesie obywatela.
      • arnika77 Aplikacje mniej oblegane 12.08.10, 12:17
        A ja powiem tak: w zeszłym roku dostałam się na aplikację radcowską
        w Wawie. Po połowie roku mogę napisać tylko o kompletnym bałaganie,
        braku infromacji, jakiejkolwiek koordynacji. Zajęcia są na poziomie
        żenującym. Polegają głównie na wkuwaniu przepisów, nie ma ćwiczeń
        praktycznych, uczących logicznego samodzielnego myślenia. Oddane
        prace domowe, jak równiez kolokwia przepadają bez wieści. Nie wiem,
        czy praca jest dobra czy nie.
        Nie znam terminów egzaminów, problem jest z praktykami sądowymi,
        problem jest z umowami patronackimi, z legitymacjami.
        Nie ma problemu tylko ze zbieraniem za to kasy.

        • sundry Re: Aplikacje mniej oblegane 12.08.10, 12:31
          Ja jestem na radcowskiej w Katowicach i wrażenia niestety podobne.
          Motto przewodnie- czy się stoi, czy się leży, 5 tysięcy się należy:/
      • sirseb a po co? teraz informujac, ze konczylo sie... 12.08.10, 12:26
        ...jakis kierunek na "wydziale prawa i administracji", mozna mowic o sobie i
        wpisujac w rubryke "zawod" - "prawnik" (vide np. jedna pani posel). i gra muzyka
        :) po co sie meczyc?
        pzdr
        • sundry Re: a po co? teraz informujac, ze konczylo sie... 12.08.10, 12:32
          Pierwsze słyszę,żeby od wpisania gdziekolwiek zawodu prawnik
          przybywało pieniędzy na koncie;)
      • Gość: aplikant Aplikacje mniej oblegane IP: *.ip.netia.com.pl 12.08.10, 12:43
        Przecież wszystko zmierza do tego, że każda osoba posiadająca
        zdolność do czynności prawnych będzie mogła byc pełnomocnikiem w
        sądzie, nie mówiąc też o tzw. doradcach prawnych, którzy niechybnie
        będą mieli prawo reprezentowania klienta w sądzie. Oznacza, to, że
        robienie aplikacji jest nic nie wartą fanaberią, kosztowną,
        czasochłonną i stresującą. Oprócz tego trzeba pamiętać, że do
        egzaminu końcowego mogą podcghodzić osoby z 5 letnią praktyką w
        kancelarii. Popracujesz trochę u znajoemgo, raptem 2 lata dłużej niż
        trwa aplikacja i już możesz startować w mecenasy...
        W przyszłym roku kończę aplikację, ale dziś bym jej nie rozpoczynał.
        • Gość: Leon Re: Aplikacje mniej oblegane IP: *.ipv.net.pl 12.08.10, 13:18
          Kasa po aplikacji to mit :) Skończyłem aplikację W Krakowie, pracuje jako
          adwokat we Wrocławiu od ok 1,5 roku za 2,300 netto. 5 lat studiów, 4 lata ostrej
          nauki i klepania" biedy" żeby zarabiać tyle ile zarabia sprzedawca lepszego
          sklepu, magazynier z uprawnieniami na wózek widłowy itp. Uważam że nasz rynek
          jest przesycony ludźmi po prawie, po aplikacjach, w stosunku do możliwości i
          zapotrzebowania na nich. patrona znalazłem kilka lat temu po znajomości- miałem
          więc łatwiej od innych. Wówczas był duży problem ze znalezieniem patrona "z
          ulicy" nie mając rodziny czy znajomych mających kancelarie... A przypominam że
          zdawalność na radcowską/adwokacka wynosiła jakieś 11-13%. Teraz to jest dopiero
          makabra. W zeszłym roku zdało ponad 80% ludzi przystępujących do egzaminu. Tak
          właśnie wygląda "otwarcie zawodów prawniczych" dla "wszystkich" wg polskich
          polityków. Płacisz 700 z za egzamin, uczysz się np pól roku ustaw, zdajesz
          egzamin, ale nie masz gwarancji że zrobisz aplikację bo jest problem ze
          znalezieniem patrona. Jak już jakimś cudem albo z "pomocą" znajdziesz patrona
          to robisz "za darmo". jeśli da ci umowę o pracę to niemal jak wygrana w
          totolotka ;-) Z pośród moich znajomych raczej 90% ludzi robiło za friko i
          dopłacało do interesu przez 4 lata. Taka jest rzeczywistość tego fachu. Nie
          mówiąc już o tym że znam naprawdę wybitne osoby które można nazwać niemal
          omnibusami a robia aplikację po 5-6 lat ponieważ mili patrona który nie
          poświęcał im zupełnie czasu. Wziął sobie pomoc do wklepywania tekstu do
          komputera (bo to adwokat z lat 40, do wożenia teczek, czy na lanch, albo dlatego
          że zmusiła go do tego rada- bo tak stanowią przepisy...Znam przypadki ludzi ze
          zdali egzamin na aplikację niemal z kompletem punktów a nie robią aplikacji bo
          nie znaleźli patrona. Absurd przepisów i układów do rzeczywistości rynkowej i
          zapotrzebowania. Do nas zagląda sporo młodych ludzi, którzy chcą znaleźć
          patrona- niestety odprawiamy ich z kwitkiem...mamy w kancelarii adwokatów,
          sekretarkę, studentów za "frajer" na praktykach. W innych kancelariach jest
          podobnie - jest problem z znalezieniem patrona. Jeśli w tym roku ministerstwo
          dopuści egzaminy takie jak rok wcześniej- o takim samym stopniu łatwości a
          zarazem zdawalności to już będzie totalny absurd! Po prostu będą całe rzesze
          ludzi dopuszczonych do robienia aplikacji ale nie mających jej gdzie zrobić.

          Gdybym miał możliwość jeszcze raz podjąć decyzję, cofnąć się w czasie:-) na
          pewno nie robiłbym aplikacji, tylko obrał inna drogę. Niestety muszę pracować za
          2300 netto co nie jest oszałamiającą sumą na Wrocław :-( praca w pracy i po pracy.

          Ale pozostaje nadzieja... miłego dnia!!!
          leon
      • Gość: radca Aplikacje mniej oblegane IP: 195.245.213.* 13.08.10, 15:04
        Po aplikacji radcowskiej (5 lat) zarabiam 2250 netto praca ponad 8
        godzin dzinnie.
        • sundry Re: Aplikacje mniej oblegane 15.08.10, 00:21
          Ponad 8 godzin to ile?:) 8,5 czy 16?;)
      • etiene8912 Re: Aplikacje mniej oblegane 14.08.10, 08:41
        student drugiego roku na politechnice - nowa praca, zero doświadczenia,
        podkarpacie - 1 700 do ręki :)
        • Gość: prawniczka Re: Aplikacje mniej oblegane IP: *.centertel.pl 14.08.10, 22:59
          W Polsce pokutuje mit, że aplikacja działa jak magiczna różdżka... Ze wszyscy
          drzwi otwiera, prestiż, ach i och... Moi koledzy mi wciąż powtarzają, że bez
          aplikacji jest się nikim. W 2005 roku skończyłam studia, już wtedy mogłam zdawać
          na aplikację na nowych zasadach. Sytuacja zmusiła mnie do tego by ten szczytny
          plan odłożyć - mój pracodawca rozwijał działkę, w której pracowałam i nie chciał
          słyszeć o tym, że będę zwalniać się na zajęcia 2 razy w tygodniu czy brać
          miesiąc urlopu przygotowując się do egzaminów, do tego zadecydowałam, że biorę
          kredyt i buduję dom z pomocą rodziców, co pochłaniało odrobinę czasu jaką miałam
          wieczorem po pracy. Większość aplikantów czy świeżo upieczonych mecenasów
          próbuje patrzeć na mnie z pogardą, bo "bez aplikacji". Próbuje dopóki nie
          wejdziemy w merytoryczną dyskusję, wtedy jest pełen szacuneczek... Skupiłam się
          na pracy, na zdobywaniu realnych umiejętności. Specjalizuję się w wybranej
          przeze mnie dziedzinie prawa - jest to moja pasja, zaczynałam od 1 300 zł -
          pracę dostałam z ogłoszenia, a na rozmowie opowiadałam o swojej pracy
          magisterskiej na temat sekurytyzacji (tak, tak 99% studentów, aplikantów czy
          nawet co bardziej doświadczonych mecenasów nie słyszało nigdy tego słowa i nie
          potrafi powtórzyć). Pamiętam jak po rozmowie - adwokat, dr nauk prawnych
          powiedział mi: Widzę, że Pani jest praktykiem i do tego pasjonatką.
          Wniosek, jaki chcę Wam przekazać, jest taki, że jeśli chcecie mieć pracę za
          godziwe pieniądze to skupcie się na zdobywaniu realnych umiejętności,
          zainteresujcie się jakąś, najlepiej komercyjną dziedziną prawa już na etapie
          powiedzmy 3-4 roku studiów. Praktyki, praktyki raz jeszcze i to już od
          pierwszego roku studiów. Co można wtedy robić? Parzyć kawę, robić kserokopie i
          skany, stać w kolejce po odpis z KW? Każdy od czegoś zaczynał. W ten sposób
          wyrabiamy sobie zaufanie u potencjalnego pracodawcy, mamy coś w CV, poznajemy
          branżę.
          Wśród moich znajomych zauważam taką prawidłowość, że osoby autentycznie
          zainteresowane tym zawodem, wybierające go świadomie, odbywające liczne praktyki
          nie mają problemów z zatrudnieniem i sensowną płacą. Oczywiście w obecnej
          sytuacji przyczyną tak niskich płac może być ogólna słabość rynku, zwłaszcza w
          przypadku miast innych niż Warszawa.
          • etiene8912 Re: Aplikacje mniej oblegane 15.08.10, 08:43
            Ku temu zmierzałem w poprzednim poście - podstawa to praktyka w każdej jednej
            pracy. Kolega studiuje prawo, ale nie ma zamiaru robić aplikacji.
            • Gość: maciej Re: Aplikacje mniej oblegane IP: *.ipv.net.pl 16.08.10, 16:44
              \dswieżam
    Pełna wersja