Gość: kraul
IP: *.ssp.dialog.net.pl
24.08.10, 23:13
Przeczytałem dzisiaj artykuł:
praca.wp.pl/kat,18453,title,Wraz-z-wypowiedzeniem-dostales-solidna-odprawe-Nie-rob-sobie-dlugich-wakacji,wid,12599237,wiadomosc.html?P[page]=3
Otóż autor dowodzi, iż im dłuższa przerwa od pracy tym cięższy powrót. Niby
nic odkrywczego. Ja już ładne parę miesięcy jestem bez stałego zatrudnienia.
Na bezrobociu zacząłem siebie przekwalifikowywać. Na własną rękę starałem
sobie znaleźć jakoś niszę. A to z nudów a to aby odnaleźć swoją drogę. Po
pewnym czasie zacząłem wykonywać zlecenia na lewo. Drobne. Za niewielkie
pieniądze. Szukałem jednocześnie stałej pracy, jakiejkolwiek ale szczególnie w
tym kierunku - w pewnej niszy marketingowej. Bez skutku.
Jutro mam kolejną rozmowę. Nie robię sobie wielkich nadziei. Już tyle razy się
rozczarowałem, że teraz nawet nie liczę na wiele. Autor tego artykułu ma
racje, choć w inny sposób niż by chciał.
To nie pracodawcy mają problem aby zatrudnić kogoś po dłuższym okresie czasu,
to człowiek bezrobotny traci powoli nadzieje na stabilność.
Ja właściwie chodzę na większość tych wszystkich rozmów z wewnętrznego
obowiązku. Chce wiedzieć, że zrobiłem wszystko aby zwiększyć swoje szanse. Ale
w głębi duszy to wątpię w siebie i szanse na normalne życie.
O dziwo trochę wiary w siebie dały mi lewe zlecenia. Coś zarobię, klienci są
zadowoleni, zawsze czegoś nowego się nauczę. Ktoś mnie poleci. To sprawia, że
nie odpuszczam.
Jurto będę wyluzowany. Mam to gdzieś. Nie będę się już więcej przymilał,
zapewniał jaki jestem super czy udawał przebojowego. Już tyle razi mi się
oberwało za to po łbie, że dziękuję.
Im więcej mija czasu tym bardziej tracę na atrakcyjności jako pracownik? Mam
to również gdzieś.
Szukanie pracy to męczarnia. Pojechanie na głupią rozmowę kwalifikacyjną,
napisanie listu motywacyjnego i wszystko to z zerowy rezultatem jest gorsze
niż 8 godzinny zapieprz.
Stąd jadę zrobić swoje. Tyle i nic więcej.
Bardziej popłaca kombinatorstwo i szara strefa niż aktywne szukanie pracy.
Tekst pochodzi z bloga: kraulem.blogspot.com/
PIERWSZY TAKI BLOG W POLSCE!