Gość: JanKran IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.10, 15:58 oferta roku praca.gazetapraca.pl/200,4001,,863294,,Pracownik+biurowy.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: . Zawyżają stawkę, żeby zwerbować tłumy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 16:46 Zapewne wcale nie wygląda to tak pięknie, jak napisali, i pewnie jest tam 1317 brutto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: Zawyżają stawkę, żeby zwerbować tłumy! IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.10, 17:38 Gość portalu: . napisał(a): > Zapewne wcale nie wygląda to tak pięknie, jak napisali, i pewnie jest tam 1317 > brutto... po castingu stawka będzie wynosić 0,99 PLN/godzina + poranki 7.30-8.00 gratis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ężynier na to stanowisko wystarczy cieć z podstawowym IP: *.chello.pl 26.08.10, 22:13 ale teraz inyżynierów jak psów to mogą wybierać każdego byle debila przyjmują na studia inż. i byle debil może je skończyć Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: 2 k brutto od grafona dla inzyniera 25.08.10, 17:02 Pensja tragiczna przecież nie jest. Dla studenta/absolwenta z minimalnym doświadczeniem może być. Znam inżynierów startujących nawet od mniejszych, byle tylko zdobyć doświadczenie i mieć co wpisać w CV, tyle że warunkiem jest praca w zawodzie. Problem jaki tu widzę, to szukanie inżyniera do roboty, którą na dobrą sprawę mogłaby wykonywać osoba posiadająca wykształcenie średnie. Chętnych pewnie i tak znajdą, bo obecnie produkuje się ogromne ilości inżynierów i ktoś kto nie znalazł pracy na jaką liczył, albo ktoś kto w ogóle w wyuczonym zawodzie nie chce pracować, pewnie i z takiej oferty skorzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Bzdura z tym nadmiarem inżynierów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 17:07 Klepiesz to non stop. Inżynierowie w Polsce rzadko są bezrobotni (chyba, że dali się nabrać na kierunki zamawiane typu "za 5 lat będzie potrzeba milion inżynierów do spraw lipy") i średnio zarabiają 3500 zł netto. Akurat inżynier kierunku mającego ponad 20 lat ma najmniejszy problem ze znalezieniem pracy ze wszystkich absolwentów. I to nie ważne, czy elektryk, mechanik czy budowlaniec. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Bzdura z tym nadmiarem inżynierów 25.08.10, 19:25 > Akurat inżynier kierunku mającego ponad 20 lat ma najmniejszy problem ze > znalezieniem pracy ze wszystkich absolwentów. I to nie ważne, czy elektryk, > mechanik czy budowlaniec. To oświeć mnie gdzie ta praca jest? Tylko proszę bez banialuków o tym jak firmy narzekają na ich brak, bo jak ktoś ma konkretne doświadczenie czy już uprawnienia, to rzeczywiście na brak pracy nie powinien narzekać. Sporo moich znajomych ma pracę w zawodzie tylko dzięki znajomościom. Dostali się do firm dopiero, gdy ich ktoś polecił, bo bez tego te firmy nie miały najmniejszej ochoty zatrudniać absolwentów w których trzeba ładować czas i środki na szkolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Bzdura z tym nadmiarem inżynierów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 20:43 Np. w praca.money.pl - prawie 70 000 ogłoszeń, w tym co najmniej kilka tysięcy z branży budowniczej. I to aktualnie, bo codziennie dochodzi kolejne multum. Ofert pracy jest po prostu przerażająco dużo... Ale nie należy ograniczać się do wielkich znanych firm znajdujących się nie więcej niż 50 km od domu... W dodatku trzeba włożyć w szukanie sporo pracy - niewiele mniej niż w normalnej pracy. Traktować oferty poważnie, aplikować tylko tam, gdzie spełniamy wymagania, pisać porządnie i wysyłać LM'y itp. Dla chcącego nic trudnego... Ale dla niechcącego zawsze znajdzie się jakieś ale... 2/3 moich znajomych nigdy nie użyło znajomości do znalezienia pracy, zawsze ogłoszenia. Owszem, szukanie takiej pracy zazwyczaj trwa kilka tygodni, czasami wezmą nas już na drugi dzień, a czasami można szukać i ponad miesiąc (INTENSYWNIE APLIKUJĄC). Wiadomo, że jak ktoś odwiedza tylko jeden portal i wysyła od niechcenia aplikacje, to może tej pracy i rok szukać... We wszystkim zawsze malkontenci zobaczą problem, optymiści nie widzą problemu i w młodym wieku zarabiają nie 3000 zł a 30 000 zł. Trzeba naprawdę chcieć i wszystkie działania ku temu kierować. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Bzdura z tym nadmiarem inżynierów 25.08.10, 21:21 Bez przesady, kilku tysięcy z branży budowlanej nie ma. Zresztą polecam przyjrzeć się dokładniej temu jakie ogłoszenia tam są. Przecież 95% to stanowiska wysoko specjalistyczne, PH, albo kierownicze (min. kilka lat doświadczenia + uprawnienia). Jak firma szuka np. kierownika branży mostowej z min. 3 letnim doświadczeniem w kierowaniu robotami budowlanymi mostów w ciągu dróg klasy A lub S (autostrady lub ekspresówki), to nie ma się co dziwić, że takiego człowieka nie mogą znaleźć, bo oni nie rosną na drzewach, ale właśnie na takich ludzi jest największe zapotrzebowanie o którym często się mówi. Kandydowanie na stanowiska gdzie spełnia się wszystkie wymagania nie ma sensu, bo takich stanowisk najczęściej po prostu nie ma, albo jest ich minimalna ilość. Przykładowo, na jedno województwo pojawia się średnio 1 ogłoszenie tygodniowo dla Inżyniera Budowy. Za to absolwentów corocznie wychodzi nawet kilkuset. Wejdź sobie na jakiś portal, który wyświetla ilość osób odpowiadających na konkretne oferty np. infoPraca. Na takie stanowisko zwykle jest od 50 do nawet 300 chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Bzdura z tym nadmiarem inżynierów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 21:49 Standardowo - problemy. Szczerze, nawet nie doczytałem do końca, bo po co, na poczekaniu mógłbyś napisać mi 10 kolejnych problemów. Można zacząć od Asystenta Kierownika Budowy (setki ogłoszeń), można zacząć od Majstra/Mistrza Budowy. Akurat po Informatyce czy Budownictwie pracy w zawodzie nie znajdują tylko skończone łajzy... Skończone, bo zwykłe łajzy znajdują, ale słabo zarabiają... Trzeba C H C I E Ć Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Bzdura z tym nadmiarem inżynierów 25.08.10, 23:11 > Standardowo - problemy. Szczerze, nawet nie doczytałem do końca, bo po co, na > poczekaniu mógłbyś napisać mi 10 kolejnych problemów. Boże, jak ja nie cierpię z takimi ludźmi prowadzić dyskusji. Próbowałem Ci po prostu wytłumaczyć, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz, bo patrzysz na problem pobieżnie. Widzisz 1000 ofert pracy i uważasz, że jest jej pełno. Nie widzisz tego, że 999 ofertami można się podetrzeć, a na 1 porządną wystartuje 200 osób chcących pracować na danym stanowisku. > Można zacząć od Asystenta Kierownika Budowy (setki ogłoszeń), można zacząć od > Majstra/Mistrza Budowy. Hahaha nie rozśmieszaj mnie. Gdzie Ty masz te setki ogłoszeń? Akurat posady takie jak Asystent Kierownika Budowy czy Majster Budowy, to obok Inżyniera Budowy jedne z najbardziej łakomych kąsków. Na te ogłoszenia rzadko odpowiada mniej niż kilkadziesiąt osób. Do tego firmy bardzo często wymagają kilkuletniego doświadczenia jako warunku koniecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Bzdura z tym nadmiarem inżynierów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 23:53 Bo właśnie żeby aplikować na porządną ofertę, trzeba samemu być porządną ofertą. Jak się jeszcze jest ofertą w postaci prawie czystej kartki, to trzeba na początku brać te "co się można nimi podetrzeć". Ale socjaliści tacy jak ty, zawsze będą mieli milion różnych powodów lub wymówek, dla których nie warto pracować. Ludzie zaczynają od lipnych posad, często słabo płatnych, często bez możliwości rozwoju, ale potem pracę zmieniają i jest coraz lepiej. Dlatego właśnie rysując wykres zarobków do wieku, do ok. 35 roku życia kasa rośnie bardzo szybko. Ale tacy jak Ty "byle gówna nie chwycą" i stoją cały czas w tym samym miejscu wymyślając kolejne argumenty "że w Polsce pracy nie ma". Szkoda gadać, mam znajomych, którzy pracę zmieniają jak rękawiczki, wszystko z ogłoszenia, i jeszcze wybrzydzają, dyktują spore warunki i często opierniczają się na tych posadach i biorą następną... A ty mi tu piszesz, że nie można znaleźć tej jednej jedynej posadki początkowej. Ogarnij się... Właśnie. Jedyna porada dla ciebie i innych socjalistów - OGARNIJ SIĘ! Jak już naprawdę nie chcesz znaleźć tej pracy, to weź kasę z UP/UE, (jak socjalista czystej krwi) i załóż firmę. Najpierw zwykłą, budowlaną, wykończeniową, czy jaką tam - bus, trochę narzędzi i ekipa Panów Mietków, teraz jest taki boom na to, że jak się dobrze ogarniesz to będziesz miał zlecenia na ponad rok do przodu. A jak ogarniesz się jeszcze mocniej, to zrobisz z niej kompleksową firmę budowlaną, gdzie sam zaczniesz zatrudniać inżynierów... ALE TRZEBA WZIĄĆ SIĘ ZA SIEBIE, A NIE PIEPRZYĆ BZDURY, ŻE PRACY NIE MA. Nienawidzę socjalistów m. in. za to, że oni mnóstwo energii wkładają w negatywną część tej bajki, czyli argumentują "dlaczego się nie da". PRZEZ SOCJALISTÓW, TAKICH JAK TY, WSZYSTKO STOI W MIEJSCU. Na szczęście już coraz mniej takich ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Bzdura z tym nadmiarem inżynierów 26.08.10, 08:42 > Jak się jeszcze jest ofertą w postaci prawie czystej kartki, to trzeba na > początku brać te "co się można nimi podetrzeć". Owszem masz rację co do tego, że nie można wybrzydzać. Problem w tym, że tymi ofertami "można się podetrzeć", bo są skierowane do ludzi z 5-15 letnim doświadczeniem, itp. Często do ludzi naprawdę wyspecjalizowanych. O to mi chodziło wcześniej. > Ludzie zaczynają od lipnych posad, często słabo płatnych, często bez możliwości > rozwoju, ale potem pracę zmieniają i jest coraz lepiej. Dlatego właśnie rysując > wykres zarobków do wieku, do ok. 35 roku życia kasa rośnie bardzo szybko. W branży budowlanej liczy się praktycznie tylko jedna rzecz odnośnie pracy i rozwoju, czy można dzięki niej zrobić uprawnienia, czy nie. W tej chwili niektórzy inżynierowie startują nawet od pensji minimalnej (w projektach) ciesząc się, że mogą zbierać wpisy do książki i znaleźć się bliżej tych upragnionych uprawnień, a tym samym szansy na lepszą pracę w przyszłości. Nawet gdy w ogóle się nie wybrzydza, to ilość i tych "śmieciowych" ofert nie jest w cale taka duża jakby mogło się wydawać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INŻ. MOTYWATOR Uwierz w siebie i szukaj intensywnie, znajdziesz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 12:31 Znajdziesz na 100%, ale to wymaga czasu i poświęcenia. Użyj wszystkich kanałów szukania pracy jakie znasz, włączając w to po prostu odwiedzenie firmy i złożenie CV, nawet gdy "nie szukają" - oj chłopie, tak chyba najczęściej się pracę załapuje, tylko że nigdy nie wiesz, kiedy akurat zadzwonią. Potraktuj się jak produkt i rozreklamuj się, skoro merytorycznie Twoja oferta jest słaba, to zainwestuj w dobre miękkie Listy Motywacyjne i uwierz, że w Budownictwie wciąż prawie najłatwiej znaleźć pracę (tylko Informatyka jest w tym lepsza chyba). Szukanie pracy to inwestycja, więc pożycz kasę od kogoś jak nie masz na dojazdy do firm, na drukowanie CV, na ładniejszy krawat. Optymizm to podstawa. Pamiętaj, że potem będzie już tylko z górki, jeżeli w pierwszej pracy będziesz merytorycznie dobry (nie wywalą się, a cały czas będziesz mógł szukać lepszej oferty i chodzić na rozmowy). CIŚNIESZ FACET, POKAŻ JAJCA! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starycynik Re: Uwierz w siebie i szukaj intensywnie, znajdzi IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.10, 13:53 W Polsce jest ca. 2 mln bezrobotnych, kazdy ci da 1000 PLN za znalezienie pracy chetnie, masz rynek 2 miliardy zlotych. Na co czekasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INŻ. MOTYWATOR Re: Uwierz w siebie i szukaj intensywnie, znajdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 14:16 Ale większość z nich nie chce pracować lub do pracy się nie nadaje. Inżynier Budownictwa jest niestety kilkakrotnie cenniejszy niż statyczny bezrobotny... politolog. Poza tym, wszyscy trąbią na te znajomości, ale je można a nawet należy mieć, i to nie tylko do szukania pracy. Każdy ma znajomych, a jak był koleżeński i wiedział z kim pić na studiach, to też ma łatwiej potem. Znajomości to rzecz pozytywna. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Uwierz w siebie i szukaj intensywnie, znajdzi 26.08.10, 14:25 > Ale większość z nich nie chce pracować lub do pracy się nie nadaje. Inżynier > Budownictwa jest niestety kilkakrotnie cenniejszy niż statyczny bezrobotny... > politolog. Czy ja wiem czy jest taki cenniejszy? Doświadczony człowiek, specjalista w swojej dziedzinie na pewno. Absolwent bez doświadczenia lub ze znikomym, wcale od politologa wiele się nie różni. Gdyby ktokolwiek sobie cenił inżynierów traktując ich nie jako narzędzie, a inwestycję w potencjał tego kim mogą się stać, to pracodawcy by sobie wyrywali z rąk jeszcze studentów, zanim ktoś inny zdąży się do nich dorwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starycynik Re: Uwierz w siebie i szukaj intensywnie, znajdzi IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.10, 21:21 > Ale większość z nich nie chce pracować lub do pracy się nie nadaje. Uff. Nareszcie wiemy czemu jest bezrobocie. Nastal kapitalizm i ludziom przestalo sie chciec pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INŻ. MOTYWATOR Re: Uwierz w siebie i szukaj intensywnie, znajdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 21:37 Nie, im się zawsze nie chciało. Tylko że za komuny byli przymuszeni do pracy, gdzie zazwyczaj spali gdzieś w kącie magazynu albo chlali. I dlatego do przedsiębiorstw trzeba było dopłacać, teraz nikt ich do pracy po prostu nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Re: 2 k brutto od grafona dla inzyniera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 20:58 Inżynier inżynier ale jaki stopień odpowiedzialności i obowiązków niski, pensja w stosunku do tego nie jest taka niska. Odpowiedz Link Zgłoś