Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      PRACODAWCO - miej litość.

    25.03.04, 12:39
    Główny cel - wejście na rynki UE


    Ostatnio otrzymałem taką oto wizytówkę od polskiego pracodawcy:

    Nazwa firmy Ltd.

    Jan Iksiński
    PRESIDENT

    00-000 Warsaw
    ul. Porąbana 123 apt. 456 (ciekawi mnie czy anglik będzie wiedział co to ul.)

    Phone office: xx xxx xx xx
    Fax: taki sam jak phone office
    Home phone: taki sam jak phone office - tylko dlaczego home phone ?


    Myślałem że się zleję.
    Pisownia oryginalna.
    Dane zmienione.

    PRACODAWCO - miej litość.
    Jak już stawiasz wymagania, co do kwalifikacji przyszłego pracownika to
    przynajmniej się nie ośmieszaj !!!



      • Gość: wojtek Re: PRACODAWCO - miej litość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 15:43
        Ty juz faktycznie jesteś wypalony - z taką chorą nienawiścią cięzko znaleść
        pracę, jakąkolwiek.
        • Gość: D. Re: PRACODAWCO - miej litość. IP: 80.50.193.* 25.03.04, 16:12
          czemu chorą nienawiścią?Jest tu wątek jak to niby są tępi pracownicy a
          pracodawcy muszą sie uganiać z takim niedouczonym motłochem, ale widzę ze
          pracodawcy(nie wszyscy) to też niedouczony motłoch, jeżeli sie wymaga od kogos
          wysokich kwalifikacji samemu się powinno pokazac klasę.
          a tak swoja drogą wizytówka swidczy o człowieku.
          • Gość: wojtek Re: PRACODAWCO - miej litość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 16:21
            To była taka ogólna ocena autora wątku. Możesz poczytać sobie, jak gryzie
            wszelkiej maśći pracodawców:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=11081318
            pozdrawiam
            • commentator Bzdura - poczytaj wszystkie wątki 25.03.04, 18:18
              Nie jest to gryzienie tylko riposty na uwagi pracodawców, którzy muszą
              zatrudniać tępych matołów, wiecznie „wiszących” na służbowych telefonach,
              mających tylko FCE, nie chcących założyć własnej działalności gospodarczej,
              etc, etc, etc ...
              Wot barany. Tylko beczą, aby im do koryta dawać, a zapieprzać po 14 -16 godzin
              nie chcą.
              Kogo to jebie, że mają rodziny, dzieci i więcej niż 35 lat.
              Jak się nie podoba to paszoł won !!!
              Jak się zesra pod siebie to kolejne ogłoszenie można zamieścić i kolejnego
              oszołoma za 800 zł zatrudnić z taaaaaaaaaaaaaaaaaaakimi referencjami.

              Jeżeli jest odbita piłeczka w drugą stronę ( patrz wizytówka ) to gawiedź Mości
              Pracodawców się oburza. Co boli, jak prawdę o sobie poznajecie?
              • Gość: wojtrk Re: "jakie masz wykształcenie pracobiorco" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 19:35
                Pozwól, że zacytuję, twoje pytanie z innego wątku :)

                A za wykształceniem i kultura idzie chyba ...

                Pal się dalej - chociaż wydaje mi sie, że już tylko tlisz się.

                p.s.: ja sobie kiedyś dałem spokój z bycia wielkim pracodawcą, bolało mnie te
                wieczne narzekanie, zwolnienia lekarskie, pierniczenie o godzinach
                nadliczbowych, o równych żołądkach, że gdzie indziej płaca więcej etc. Wolę
                teraz zatrudniać konkretne osoby za konkretne pieniądze i za konkretne zlecenie.

                pozdrawiam
                • commentator Zapytałem się o wykształcenie ... 25.03.04, 21:24
                  .... ponieważ było dużo błędów ortograficznych.

                  Chyba nie zrozumiałeś postu.
                  • Gość: wojtek Re: Zapytałem się o wykształcenie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 21:56
                    Ja też, bo w niektórych twoich postach jest trochę dużo "kultury" :)

                    chyba nie zrozumiałeś postu ...
      • Gość: drobne_pytanie Re: PRACODAWCO - miej litość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 17:40
        No ladnie. A jak juz wysuszyles sobie spodnie to czy sprobowales sobie
        odpowiedziec na pytanie dlaczego ten czlowiek jest pracodawca a ty tylko
        sfrustrowanym poszukujacym pracy ?
        Przeciez ty bys wiedzial jak zaprojektowac taka wizytowke.
        Tylko co z tego ?
        • commentator Drobna_odpowiedź 25.03.04, 18:29
          W tym wypadku frustratem był pracodawca który za wszelką cenę chciał wejść w
          kontakty z krajami UE. Jak tonący chwytał się brzytwy.

          Po drugie nie jestem (…) sfrustrowanym poszukiwaczem pracy (…)
          Śmiem twierdzić, że mam dochody ( aukcje) większe od niejednego tutaj
          pracodawcy który ze swoim przerostem formy nad treścią może zaoferować jedynie
          830 zł brutto w zamian za rozwinięcie firmy i zwiększenie obrotów o 200%
          Osobiście znam taki przypadek.

          Wizytówki nie potrafię projektować.
          Ale za to potrafię czytać. Nie tylko po polsku.

          • Gość: drobne_pytanie Re: Drobna_odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 19:07
            A to zwracam honor.
            Ale, w takim razie mam drugie drobne pytanie:)

            Jak to jest ze skoro tak ci sie dobrze wiedzie i jestes starannie wyksztalconym
            i zamoznym czlowiekiem, ktorego widze jak moglby sie obrac w kregach elity, to
            gdzie ty ciagle napotykasz jakis takich burakow, ktorzy chca wycisnac cie jak
            cytryne ?
            Czy nie czas zmienic otoczenie i znalezc sie tam gdzie bedziesz bardziej pasowal
            i zosatwic za soba te frustracje ?
            • commentator Drobna_odpowiedź 25.03.04, 19:26
              No widzisz. Może mi nie chodzi tylko o pracę ..... tylko o zainwestowanie.
              Trochę się pracowało (głównie telekomy i export), trochę się i zarobiło.
              Nie powiem, bidy nie klepię.

              Wkurza mnie tylko sposób odnoszenia się pracodawców do poszukujących pracy na
              tym forum oraz prasowe ogłoszenia w rodzaju:

              Duża firma, międzynarodowy koncern finansowy zatrudni:
              • byle kogo na stanowisko domokrążcy ds. kart kredytowych
              lub doradcy finansowego.

              Zapewniamy:
              • pracę pełną wyzwań w prężnym i młodym zespole
              • listę bloków do wizytowania i książkę telefoniczną,
              • nienormowany czas pracy,

              Wymagania:
              • własna działalność gospodarcza,
              • reprezentacyjny samochód osobowy,
              • telefon stacjonarny i komórkowy,
              • faks, kserokopiarkę (bo firma ma jedną na 2000 osób)
              • stały dostęp do Internetu,
              • mile widziane laptopy, aby dobrze się prezentowały na biurku firmy.
              Na razie posiadamy jeden desktop na sali wielkości boiska do koszykówki

              Jest to ewidentne wykorzystywanie koniunktury makabrycznego bezrobocia.
              O mobingu nie wspomnę. Wiele można o nim poczytać.


              • Gość: wojtek Re: Drobna_odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 19:41
                Masz jakąs manię na punkcie tej kserokopiarki i komputera, bo już gdzies to
                czytałem ?:)

                Co do bezrobocia itd. zawsze istnieje popyt i podaż (a raczej przewaga jednej
                na drugim i na odwrót) i zawsze jedna ze stron (pracodawca, pracobiorca) to
                wykorzystują.

                W latach 90-tych - kiedy rządziła ta wyszydzana przez młode pokolenie prawica -
                była przewaga popytu i pracodawcy płacili duże pensje młodym ludziom z
                wykształceniem, również absolwentom.
                Teraz jest na odwrót - zawsze jest to efekt równi pochyłej, niedługo się to
                znowu zmieni.

                Zainwestuj jeszcze trochę w siebie i kup sobie jakąś książkę o podstawach
                ekonomii, ale nie przypadkiem ekonomii poltycznej socjalizmu :)

                pozdrawiam

                • commentator Drobna_odpowiedź - upsss.... 25.03.04, 21:11
                  Widzę żeś młodzieniaszek.
                  W latach 90-tych był popyt na wszystko.
                  Tak więc i było zapotrzebowanie na pracowników.
                  Na rynek przetrzebiony przez komunę, wchodziły zagraniczne koncerny, nowe
                  technologie, etc.

                  Rzecz w tym iż nie chodzi tu o rynek tylko o pracodawców.
                  Popatrz na niemcy. Potega gospodarcza a jakie ma problemy.
                  Mi chodzi tylko i wyłącznie o HR.
                  I to krytykuję.

                  P.S. Tak się dziwnie składa iż jestem po ekonomii (dawno).
                  • Gość: wojtek Re: z jednym masz rację.., IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 21:54
                    jesteś bardzo dawno, nawet baaardzo, po ekonomii :)

                    Jeżeli uważasz, że do '97 popyt na wykształconych absolwentów (i specjalistów)
                    to tylko efekt pustki po komunie to chyba wagarowałes na zajęciach ekonomii,
                    nawet tej od marksa.

                    Właśnie popatrz się na Niemcy, to od dawna była niby potega na glinianych
                    nogach, sprawy socjalne, podatki, 'wspaniała opiekuńczość" wobec pracobiorców
                    itp. doprowadziła do krachu (plus oczywiście koszty zjednoczenia).
                    W podobny sposób dzieje sie od kilku lat u nas w kraju.

                    pozdrawiam
              • Gość: pn Re: Drobna_odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 20:40
                commentator - trafiles w samo sedno, 100% racji z tym co oferuja, daja i czego oczekuja a co ty masz dac w zamian... szkoda ze to takie prawdziwe... i ze masz racje:-(
                • commentator Dziękuję za zrozumienie. 25.03.04, 21:21
                  W dzisiejszych czasach praktycznie człowiek po 35-roku życia, bez
                  uniwersyteckiego wykształcenia i szerokich kontaktów z partnerami zagranicznymi
                  nie ma szans na znalezienie "normalnej pracy i płacy".

                  Może li tylko liczyć na oszołomstwo typu MLM, Programu-21, czytania e-maili czy
                  sprzedaży kart kredytowych lub ubezpieczeń.

                  Trochę mi szkoda tego młodego pokolenia.
                  Nie dziwię się że chcą spieprzać z Polski.
                • Gość: wojtek Re: Drobna_odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 22:00
                  Bo ci, co tak mało oferują, to sa czystej krwi hieny i wampiry finansowe..:)

                  Nie mozna mieć wszystkiego:
                  - dużych pensji;
                  - coraz dłuższych urlopów;
                  - coraz większych świadczeń socjalnych;
                  - więcej i więcej dni wolnych od pracy;
                  - np. odbieranie dnia wolnego za święto państwowe wypadające w niedzielę -KUPA
                  SMIECHU !
                  - darmozjadów związkowych.

                  itp., itd.
                  • Gość: yvona Re: Drobna_odpowiedź IP: *.kentinstitute.nsw.edu.au / *.nexnet.net.au 26.03.04, 03:11
                    i tu sie mylisz Wojtku,
                    nie chce miec wielu urlopow, samych obrywow, i tak dalej, a jesli mowisz
                    (piszesz) o duzej pensji, to czy sadzisz, ze za 800 brutto w stolicy czlowiek
                    wynajmujacy mieszkanie moze wyzyc?? a co z jedzeniem, nie mozna wiecznie sie
                    szczypac i sam chleb z maslem; a co z ubraniem, nie chciays chyba pracownika w
                    znoszonych do szalenstwa ciuchach, on tez jest wizytowka firmy; a tzw.
                    nienormowany czas pracy oznacza jedno - ze pracownik MUSI zostawac po godzinach
                    kiedy szef zachce ( niekoniecznie slusznie) - to jest oszczedzanie na etatach,
                    praktycznie wykonujesz prace kilku osob, ale niech sie pracownik nie ludzi, ze
                    cos za to dostanie; owszem mile slowo cieszy, ale w koncu zaczyna nie
                    wystarczac...
                    a co powiesz o narzucaniu takich norm, ze trzeba brac urlop, zeby chodzic do
                    pracy i nadganiac robote? albo co niedziele, bo w ciagu tygodnia robisz wiele
                    innych rzeczy, ktore powinny wykonac, badz inne niekompetentne osoby, badz sam
                    szef?
                    rzeczywistosc na rynku pracy jest rowniez efektem "przewinien" obu stron, nie
                    zapominaj, ze jedna z nich sa jednak rowniez pracodawcy, a oni maja nieco
                    silniejsza pozycje (w sensie dyktowania warunkow) i nader czesto jej naduzywaja;
                    pozdrawiam,
                    Iwona
                    • Gość: wojtek Re: do Yvony: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 11:40
                      Nie napisałem, że pensja 800 zł brutto jest dla kogoś wystarczająca i wiem, że
                      są to bardzo małe pieniądze, które nie starczaja na nic. Ale z drugiej strony
                      jest duża grupa emerytów i rencistów, którzy niestety też muszą się z tego
                      utrzymać. Ich tez powinniśmy żałować. Są też pielęgniarki itd.

                      Ale jakoś nikt nie podnosi głosu, że te grupy "budżetowe" mają też smieszne
                      pieniądze, często za wiele lat ciężkiej pracy lub opłacania składek.

                      Wszyscy jedynie wieszają psy na prywatnych pracodawcach (włąścicielach) i to
                      jedynie polskich - ci z zagranicy sa wspaniali, rewelacyjni, mądrzejci i tym
                      podobna hipokryzja.

                      Ile powinno wynosić to minimum w takim razie - czy pracodawca ma zapewnić
                      pensję wystarcającą na wynajem mieszkania (jakiego ? dla pracownika ? dla jego
                      rodziny 2-3-4.. osobowej ?)
                      Czy ma zapewnić pensję wystarczającą na wyżywienie całej rodziny ? Jakiej:2,3,
                      4 -osobowej ?

                      To co piszesz, to jest takie gdybanie - potrzebny jest kompromis obydwóch
                      stron, a nietylko wieczne żądania jednej.

                      pozdrawiam
                      • yvona73pol do Wojtka 27.03.04, 03:00
                        no wlasnie, kompromis, slowko rownie nieznane pracownikom jak i pracodawcom,
                        niestety tym drugim nieco mocniej - i w Polsce, i za granica, zeby bylo jasne,
                        tyle ze tam sa rozne instancje do ktorych mozna sie ewentualnie odwolac i inne
                        przepisy i regulacje prawne, ktorych u nas brakuje... ale to inna para kaloszy
                        (tzn, w temacie sie miesci, ale to temat-rzeka);
                        wszyscy wieszaja psy... itd. wiekszosc tych forumowiczow bolesnie sie
                        przejechala, stad te psy; a co do kompromisu to pewnie znasz "kompromisowe"
                        podejscie niektorych pracodawcow - nie podoba sie to wynocha, 10 osob czeka na
                        pana/pani miejsce;
                        nie tylko to mi sie nie podoba, emerytury i renty to tez temat rzeka,
                        odbieranie renty osobie z wada zastawek serca to zenada (co, moze cudownie
                        odrosly?), nie wnikam i ilu znajomych ma "rente"; oglaszanie SM choroba
                        nieprzewlekla, co powoduje zero doplat, bo sluzba zdrowia nie ma kasy, to
                        skandal, wiem, ze to juz zupelnie odrebny temat i zaraz rzuca sie na mnie
                        tabuny krytykow, ale to tylko przyklad tego, w jaki sposob "zaradne" panstwo
                        polskie dba o swoich obywateli; (zeby nie bylo - nie jestem zwolenniczka
                        zbytniego socjalu w panstwie, ale sam wiesz, jak to wyglada w obecnej chwili -
                        doi sie obywateli i kradnie na potege)
                        tak sie sklada, ze dyskutujemy tu glownie o rynku pracy, wiec o tym pisze...
                        co do pensji, to nie chodzi o "pracodawca ma zapewnic" - to pracownik i jego
                        rodzina ma sobie zapewnic, ale do tego potrzebny jest uczciwy pracodawca, ktory
                        placi za wykonana prace, docenia pracownika, nie pomiata nim ( to przeciez
                        dzialalnosc wymierzona przeciwko firmie, bo sfrustrowany i niedoceniany
                        pracownik jest mniej wydajny); wiem niestety, ze ludzie maja tendencje do
                        wykorzystywania sytuacji, ale od tego sa regulacje, nie mozna traktowac zle
                        wszystkich dla zasady i przykladu, nie tedy droga;
                        moze ci sie to w glowie nie miesci, ale wielu jest szefow, ktorym "sloma z
                        butow wystaje" - i nie ma to nic wspolnego z wyksztalceniem, sa osoby "bez
                        szkol", ale madre, szanujace prace innych, jak i sa chamy po studiach;
                        wlasnie o takich pracodawcach to sie najczesciej pisze, ale niestety, zamiast
                        konstruktywnych dyskusji, czesto zadowalamy sie wylewaniem na siebie pomyj i
                        odbijaniem pileczki,
                        smutne to, a obie strony pozostaja przy swoich racjach,
                        pozdrawiam,
                        Iwona
                  • Gość: DAr Re: Drobna_odpowiedź IP: 80.50.193.* 26.03.04, 10:16
                    > Nie mozna mieć wszystkiego:
                    > - dużych pensji;
                    > - coraz dłuższych urlopów;
                    > - coraz większych świadczeń socjalnych;
                    > - więcej i więcej dni wolnych od pracy;
                    > - np. odbieranie dnia wolnego za święto państwowe wypadające w niedzielę -
                    KUPA
                    > SMIECHU !
                    > - darmozjadów związkowych.

                    ja akurat nie chce dłuzszych urlopów, większych swiadczeń socjalnych itd,
                    chciałbym tylko godnej płacy, a jak spotykam pracodawce który chce mi dać 800zł
                    pensji,chceżebym pracował po 12 godzin na dobę,nie zapewni nawet porządnego
                    biurka i komputera t mnie zalewa krew.
                    A musze powiedzieć ze jestem specjalistą 6 lat praktyki, angielski, znajomosc
                    kilku programów
                    • Gość: lucyperek Re: Drobna_odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 14:32
                      > chciałbym tylko godnej płacy, a jak spotykam pracodawce który chce mi dać
                      800zł

                      Madonna mia ! Kolejny analfabeta ekonomiczny. Wejdź na tym forum na
                      dyskusje "od ilu zł godziwe zarobki ?". Poczytaj moje posty. Może sie czegoś
                      nauczysz.
                      • Gość: DAr Re: Drobna_odpowiedź IP: 80.50.193.* 26.03.04, 14:39
                        Nie mów mi podaży i popycie na polskim rynku pracy bo czegos takiego nie ma, a
                        niestety w wiekszości przypadków tak jest że pracodawcy chca mieć fachowców za
                        800zł miesięcznie
                        • Gość: lucyperek Re: Drobna_odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 11:46
                          > niestety w wiekszości przypadków tak jest że pracodawcy chca mieć fachowców
                          za
                          > 800zł miesięcznie

                          i takie jest ich prawo. Ja też chciałbym kupić Mercedesa w dobrym stanie za
                          500zł. Czy kupię ? Byc może jesli mi jakiś desperat sprzeda. Ale on NIE MUSI
                          tego robić. Tak jak Ty nie musisz sprzedawac swojej wiedzy za 800 zł.
                          • Gość: D. Re: Drobna_odpowiedź IP: 80.50.193.* 29.03.04, 11:50
                            jestem w tej sytuacji ze nie musze swojej wiedzy sprzedawać za 800zł, pewnie
                            inaczej bym mówił jezeli bym miał rodzinę na karku a tak moge poczekac jakis
                            czas na znalezienie na lepszej oferty
                            • Gość: lucyperek Re: Drobna_odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 13:22
                              i słusznie ! A jak sie ma rodzinę na karku i jest sie przymuszonym, a
                              oferowanego towaru w postaci wiedzy, doświadczenia i umiejetności nie można
                              sprzedac bo nikt tego nie potrzebuje, no to trudno. Wtedy trzeba schowac
                              ambicje w buty i sprzedać towar niższej jakości- prostą pracę mechaniczną.
                              • commentator Prosta praca mechaniczna. 30.03.04, 13:44
                                Lanie w mordę dłużnika, obcinanie palców, wysadzanie samochodów, etc.

                                Tu:
                                www.trader.pl/details,140,67128352703272004181217.asp
                                Oj.... pracodawco. Może nie o ambicje chodzi tylko o czysto ludzkie zachowanie.
                                Wiary w wartości samego siebie.




                                • Gość: lucyperek Re: Prosta praca mechaniczna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 10:23
                                  polemizowanie z tobą lewicowy frustracie to zniżanie się do klozetu. Czego
                                  czynic nie zamierzam
    Pełna wersja