Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jak się pracuje z rodziną

    IP: *.chello.pl 30.08.10, 11:53
    Teoria sobie ,a życie sobie. Niestety sytuacja na rynku pracy w
    Polsce jest tragiczna. Zatrudnia się tylko po znajomości.
    Kumoterstwo kwitnie. To rzutuje na jakości wykonywanej pracy. Brak
    kompetencji i wiedzy pracowników widać na każym kroku: w urzędach,
    sklepach, salonach samochodowych itd.
    Często zwalnia się dobrych pracowników, żeby zatrudnić np.zięcia.
    Mało tego, tworzy się idiotyczne stanowiska po to tylko aby
    zatrudnić córkę.
      • Gość: protegowany Jak się pracuje z rodziną IP: *.gemini.net.pl 30.08.10, 11:54
        Phi! Też mi odkrycie. W polskich urzędach i spółkach skarbu państwa ten sposób
        "rekrutacji" sprawdza się od lat ;)
      • cojones Sezon na wieloryby! 30.08.10, 14:58
        Siostry też się stołowały razem...
      • Gość: duze_plecy Jak się pracuje z rodziną IP: 208.49.148.* 31.08.10, 15:23
        Normalka w Polsce - a artykul wywija kota ogonem. To jest zjawisko
        ktore trzeba tepic a nie popierac. Na zachochodzie istnieja takie
        praktyki ale to dlatego ze jest trudno znalezc jakiegokolwiek
        pracownika, a nie tak jak u nas ze jest 100 osob na jedno miejsce.
        Troche dystansu prosze - generalnie to zjawikso nie jest
        pozytywne!!!!!
      • dystansownik Zwykły nepotyzm 31.08.10, 15:50
        Nie dorabiajmy już ideologii do zjawiska, które ociera się o patologię.
        Zatrudnianie rodziny czy w ogóle bliskich znajomych, w wielu przypadkach daje
        zbyt duże pole do nadużyć. Szczególnie, gdy chcąc obsadzić jakieś stanowisko,
        posadkę dostanie "średni" siostrzeniec, gdy w rzeczywistości na to samo
        stanowisko bardzo chętnie dostałby się ktoś dobry, ale z "ulicy".

        Firmy rodzinne, to już w ogóle siedlisko potencjalnej patologii. W razie, gdyby
        miało dojść do jakiegoś awansu, praktycznie zawsze w pierwszej kolejności
        rozważany będzie awans członka rodziny. Niby nie ma w tym nic złego, prywatna
        firma może robić co chce. Niestety takie zachowanie obniża moralne pracowników z
        poza kółka wzajemnej adoracji.

        Najgłupszą rzeczą moim zdaniem jest powoływanie się na powszechność
        praktykowania nepotyzmu i kumoterstwa na świecie, udowadniając, że skoro tam tak
        robią, to znaczy, że musi to być dobre i u nas na pewno się sprawdzi.
        Tylko właśnie takie postępowanie prowadzi do tego, że na dłuższą metę przestają
        mieć znaczenie realne kompetencje danej osoby, a większe ma to kogo ta osoba zna
        i kto może jej pomóc się wybić.
      • agulha Re: Jak się pracuje z rodziną 31.08.10, 18:04
        W prywatnych firmach czy korporacjach zjawisko polecania nowego pracownika przez
        już pracujących (albo znajomych z branży) występuje i często naprawdę nie ma w
        tym nic złego - jeżeli poszukiwane umiejętności są względnie łatwe do
        sprawdzenia, a trudne, hmm, do znalezienia. Co do rodziny, to podoba mi się
        zasada panująca w większości normalnych firm - że OK, ale wyłącznie pod
        warunkiem, że między tymi osobami nie zachodzi relacja podwładny-przełożony, z
        tym, że w normalnej firmie nikt nikogo z pracy nie wylewa za ślub, tylko w razie
        ślubu/przyjęcia członka rodziny do pracy najwyżej zmienia się stanowisko (znam
        przypadek przesunięcia szefa regionu do innego regionu). Natomiast niewątpliwie
        patologią jest obsadzanie pracy w państwowej (czy, ogólnie, publicznej, np.
        samorządowej) firmie, niewymagającej szczególnych kwalifikacji - ot, praca
        biurowa - pociotkami. Jest taka Duża Państwowa Firma, o Której Każdy Słyszał,
        gdzie, jak przypadkiem wiem, pracują całe rodziny: ojciec, matka, dwie córki,
        ciotka i jeszcze po kilka osób, często sprowadzanych do pracy z miast odległych
        o 200 km. Nikt mi nie powie, że to byli akurat najlepsi kandydaci...
      • Gość: Kasia Jak się pracuje z rodziną IP: *.tktelekom.pl 02.09.10, 09:31
        Znam wiele firm rodzinnych i uważam, że taka forma pracy wyzwala w osobach
        współpracujących dużo większa energię i zaangażowanie niż w przedsiębiorstwach
        państwowych. Nikt sobie nie zdaje sprawy jaką cześć życia właścicieli
        pochłania rodzinny biznes i na pewno nie jest to zwyczajowe 8h. A zresztą
        ciekawe ile osób ma odwagę rozpocząć swój biznes i samemu zarabiać na siebie.
    Pełna wersja