Gość: vvvvvvvvv
IP: 83.13.74.*
31.08.10, 11:05
Mam umowę o pracę na pełny etat i czas określony - 2 lata.
Znalazłam lepszą pracę i postanowiłam się z dotychczasową firmą "rozwiązac".
Przeczytałam, że wielokrotnośc czasu wypowiedzenia w tygodniach zawsze kończy
się w sobotę. Chcąc więc złożyc wypowiedzenie 17.09 byłabym zatrudniona do 02.10.
Nową pracę rozpoczynam od 01.10 - piątek. Zaproponowałam w kadrach, że w takim
razie poproszę o porozumienie stron z datą 30.09 - oni będą mieli spokój ze
składkami za 2 dni października, a ja będę mogła spokojnie pójśc do nowej pracy.
I o co chodzi: nie wiem skąd kadrowa sobie wzięła ten przepis, ale twierdzi na
100%, że jeśli złożę wypowiedzenie z 2-tyg. okresem dnia 17 września, rozwiąże
się ono z końcem miesiąca - 30.09 bez problemu.
W umowie o pracę nie mam takiego punktu, jest zawarta informacja tylko o
2-tyg. okresie.
Co jeśli mi wystawi świadectwo pracy z błędną datą zakończenia zatrudnienia i
jakie konsekwencje mogą wyniknąc z nieujęcia tych 2 dni października?
Jej się nie da przegadac, jest pewna na 100% i koniec, to dla mnie trudna
sytuacja - musiałabym ją wkopac, robic zamieszanie a nie chcę.
Podajcie mi proszę podstawę prawną, jeśli kadrowa ma rację - ja nie potrafię
takiego przepisu znaleźc...