Gość: Arek31
IP: *.ssp.dialog.net.pl
09.09.10, 00:16
W pewnym momencie został przyjęty, kazano żebym mu pokazał to czym się zajmuje nasz dział. On nie jest Polakiem, nasza firma też nie jest polska więc ma łatwiej. W pewnym momencie mnie wygryzł, zaczął prowadzić różne ciekawe projekty których ja nie prowadziłem nigdy mimo że pracuję ileś lat dłużej niż ja. Teraz oficjalnie zajął pewne obowiązki którymi ja się zajmowałem od zawsze a nawet w umowie mam napisane co innego, czyli został można to nazwać referentem od tych spraw. Czekać tylko jak zostanie moim szefem bo jak na razie szefem naszym jest ....inny obcokrajowiec. Ale wiem i czuję że w pewnym momencie nasza działka pracy którą się zajmujemy będzie już zapewne osobnym działem a nie jak teraz pod innym działem naszego oficjalnego szefa. I wtedy wiem i czuję że on zostanie moim szefem z czym nie ukrywam bardzo źle się czuję bo nie ukrywam że wiele rzeczy zrobiłem dla tego działu i więc w zwiazku z tym dla tej firmy. Na dodatek doszło do tego że mimo że nie jest moim szefem to mi rozkazuje do czego nie ma prawa! Nie dobrze się czuję z tym wszystkim, źle po prostu - dojdzie do tego że odejdę nie z powodu samej stricte pracy anie nie z powodu pieniędzy ale dziwnej struktury organizacyjnej i dziwnego rodzielanie obowiazków przez osoby do tego nieuprawnione bo de facto nasz szef jakby to ująć zostawia nam w 90% procentach robotę dotyczącą naszego mini-działu więc sami ją jako tako sobie rodzielamy a że on jest referentem więc bardziej nawet on. Pogmatwane to jest - czy warto zmieniać pracę w obecnym, niepewnym czasie kiedy można za nic wyleciec po okresie próbnym a tutaj co jak co ale mając jednak umowę na czas nieokreślony? Zmienilibyście na moim miejscu?