Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł

    IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.09.10, 00:16
    W pewnym momencie został przyjęty, kazano żebym mu pokazał to czym się zajmuje nasz dział. On nie jest Polakiem, nasza firma też nie jest polska więc ma łatwiej. W pewnym momencie mnie wygryzł, zaczął prowadzić różne ciekawe projekty których ja nie prowadziłem nigdy mimo że pracuję ileś lat dłużej niż ja. Teraz oficjalnie zajął pewne obowiązki którymi ja się zajmowałem od zawsze a nawet w umowie mam napisane co innego, czyli został można to nazwać referentem od tych spraw. Czekać tylko jak zostanie moim szefem bo jak na razie szefem naszym jest ....inny obcokrajowiec. Ale wiem i czuję że w pewnym momencie nasza działka pracy którą się zajmujemy będzie już zapewne osobnym działem a nie jak teraz pod innym działem naszego oficjalnego szefa. I wtedy wiem i czuję że on zostanie moim szefem z czym nie ukrywam bardzo źle się czuję bo nie ukrywam że wiele rzeczy zrobiłem dla tego działu i więc w zwiazku z tym dla tej firmy. Na dodatek doszło do tego że mimo że nie jest moim szefem to mi rozkazuje do czego nie ma prawa! Nie dobrze się czuję z tym wszystkim, źle po prostu - dojdzie do tego że odejdę nie z powodu samej stricte pracy anie nie z powodu pieniędzy ale dziwnej struktury organizacyjnej i dziwnego rodzielanie obowiazków przez osoby do tego nieuprawnione bo de facto nasz szef jakby to ująć zostawia nam w 90% procentach robotę dotyczącą naszego mini-działu więc sami ją jako tako sobie rodzielamy a że on jest referentem więc bardziej nawet on. Pogmatwane to jest - czy warto zmieniać pracę w obecnym, niepewnym czasie kiedy można za nic wyleciec po okresie próbnym a tutaj co jak co ale mając jednak umowę na czas nieokreślony? Zmienilibyście na moim miejscu?
      • Gość: . Jaki to kapitał? Niemcy, Skandynawia czy inny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 04:09
        • Gość: analizator gość z trudem kleci zdania po polsku IP: *.chello.pl 11.09.10, 15:16
          po "zagramanicznemu" to dopiero musi mu jakiś megabełkot wychodzić

          nic dziwnego


          przygłup i tyle
      • Gość: Johny_POtato Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: 89.25.235.* 09.09.10, 10:47
        mam podobne doświadczenia, w pewnej firmie brytyjsko-amerykańskiej polski konsultant nie ma szans na projekty, wyjazdy zagraniczne, awans, nie wspominając już o stałym kontrakcie. Kolesie anglosasi najlepsze kąski dzielą pomiędzy siebie i nawzajemn się wspierają, zarabiając przy tym 2-3 krotnie wyższe stawki. W stosunku do polskich kolegów ich kwalifikacje prezentują się bardzo przeciętnie, nie wnoszą do zespołu konkretnych rozwiązań za to są mistrzami PR i automarketingu. Niestety wypada albo się na to zgodzić albo odejść.
      • helena_5 A co zrobiłeś by być szefem kolegi? 09.09.10, 11:03
        Nie uważasz, że sam doprowadziłeś do tej sytuacji?

        Zgłaszałeś się sam po te ciekawsze projekty? Dążyłeś do awansu? Rozgrywałeś umiejętnie biurową politykę?

        Poszukaj winy w sobie i przyjmij postawę proaktywną, bo zwalanie winy na to, że nie jesteś obcokrajowcem to tylko wymówka.
      • popisuarka Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł 09.09.10, 14:09
        MORAL: nigdy nie ucz nowego pracownika najwazniejszych rzeczy. Te zostaw dla siebie, gdyz inaczej to on ciebie wkrotce zastapi...
        • Gość: szef Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 11:47
          Bzdury. Takiego pracownika od razu bym zwolnił
          • Gość: Paweł Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 15:09
            Bzdura. Po pierwsze jako szef często nie masz takiej wiedzy specjalistyczno technicznej jak pracownik. Po drugie, jak udowodnisz, że czegoś nie przekazał?
            Po trzecie: Zacząłbyś dawać nowemu ważniejsze projekty a starszego i bardziej doświadczonego pomijać?

            To na pewno zachęci tego starego pracownika, do uczenia nowego i przekazywania całej swojej wiedzy.
            Puknij Ty się w łeb. Albo niech Cię puknie w głowę Twój szef.
            Bo takiego pracownika, natychmiast bym zwolnił :)
      • Gość: JanKran Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.10, 15:24
        hmmm....

        wiesz jak to jest jak się przychodzi do firmy, w ktorej zasiedzialy personel ma zdecydowanie niższe kwalifikacje? a roszczenia z racji stażu, że ho ho

        niefajnie

        moze i tutaj taka sytuacja ma miejsce?

        • Gość: Arek_31 Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.09.10, 21:08
          Helena: nie wiem może dla Ciebie rozgrywanie sytuacji biurowych znaczy obrabianie innych d....w tym akurat jestem niezbyt dobry i tak kariery nie robię choć podobno można i tak. Wiem natomiast że mi od 1-szego dnia obrabiano niesamowicie d.....
          • Gość: Arek_31 Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.10, 01:53
            Co byście zrobili na moim miejscu i co warto byłoby zrobić na moim miejscu? Co zrobiłaby większość ludzi na moim miejscu?
            • Gość: JanKran Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.10, 09:14
              zapytaj drHouse - mistrza manipulacji
            • Gość: Lukasz Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.pools.arcor-ip.net 11.09.10, 09:55
              Na twoim miejscu bym sie wzial za siebie i skupil na tym co najlepiej potrafie robic i przynosi najwieksze korzysci dla firmy. Z twojego postu wynika ze nie wiele mozesz zaoferowac. Jezeli tak jest to skup sie na tym aby wykonywac polecenia przelozonych i zabardzo nie narzekac. Skoro masz umowe na stale to jak sie dobrze zakrecisz i bedziesz posluszny to moze dotrwasz do emerytury. Jezeli uwazasz ze nie wytrzymasz do emerytury to zacznij powoli szukac firmy ktorej mozesz wiecej zaoferowac ale nie zmieniaj pracy jezeli nie beda chcieli ci zaoferowac nie gorszych warunko niz teraz masz.

              Pozdrawiam
              Lukasz
            • Gość: ko Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: 79.97.18.* 11.09.10, 09:56
              Ja bym poszedl nad jakies jeziorko, spokojnie usiadl, zapalil skreta i powiedzial do siebie: ''pier.dol to Tomek, i tak kiedyś wszyscy umrzecie a ty sie przejmujesz głupotami''.
            • Gość: anka Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: 95.108.16.* 11.09.10, 13:23
              a co cie to obchodzi? sam decyzji nie umiesz podjąć? to chyba jest prowokacja.. nie wierze, ze ludzie sa az tacy naiwni
            • Gość: Pff Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.10, 09:27
              Jeśli będziesz robił tylko to co większość by zrobiła to nie dziw się potem, że tak marnie kończysz.
              Zamiast marudzić na forum idź do szefa i powiedz jak widzisz sytuację. Albo coś się zmieni albo usłyszysz, że masz marne umiejętności i dlatego nie dostajesz projektów.

              Na razie brzmisz jak kolejny pracownik z przekonaniem, że sam fakt stażu pracy daje Ci jakiekolwiek przywileje. Obudź się kolego bo skończysz jeszcze gorzej. To nie urząd miasta ani ministerstwo.

              Szukasz jakiś marnych wymówek typu on jest obcokrajowcem, mi obrabiali d**ę itp. Weź się do roboty a nie wypłakujesz się na forum. Na co ty tutaj liczysz? Że ktoś z forumowiczów zadzwoni do twojego szefa i się za tobą wstawi? czy może liczysz, że twój szef tu zagląda?

              Idź w poniedziałek do szefa i umów się na spotkanie. Na spotkaniu na spokojnie wyjaśnij z czym przychodzisz i również prosisz o projekty. Tylko dobrze się przygotuj. Jak wjedziesz z argumentacją typu "bo ja pracuję dłużej" to możesz równie dobrze nic nie robić.
      • thelma.3 Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł 11.09.10, 10:04
        Myślę, że to zależy od tego, czy jesteś dobrym specjalistą i czy firmie zależy na tym, żebyś tam pracował; Niestety w pracy trzeba walczyć o awanse, projekty, ciągle pokazywać, że Ciebie to interesuje i że chcesz się dalej rozwijać; Samo dobre pracowanie i liczenie, że przecież oni powinni Cię sami z siebie docenić, do awansu Cię nie doprowadzi; W Twojej obecnej sytuacji najpierw porozmawiałabym z szefem na temat Twojej ścieżki rozwoju i kariery; Czy jest coś takiego? Czy macie jakieś oceny okresowe? Co on proponuje? Dopiero po takiej rozmowie tak naprawdę możesz się zastanawiać co dalej; Bo jeśli nic nie proponują (nic konkretnego w konkretnym okresie czasu) to warto szukać innej pracy; A do tego czasu cały czas dawać znać, że chcesz projekty, awansu itd; Jak znajdziesz inną, to wiadomo, że do gorszej nie odejdziesz; Szukać zawsze warto, na niepewność czasów nie patrz, jakbym ja tak patrzyła to bym siedziała w mojej pierwszej pracy, 4 firmy temu, bo czasy niepewne; Powodzenia!
        • ichi51e Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł 11.09.10, 11:21
          jakim on moze byc specjalista jak 10 zdan sklecic nie potrafi?
      • Gość: Iza Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.net.stream.pl 11.09.10, 10:05
        Podłóż mu taką porządną polską świnię.
        • Gość: Arek_31 Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.10, 10:34
          w co poniektórych wypowiedziach tutaj wyczuwam straszny cynizm, obłudę i szyderstwo. Ot takie polskie cechy. Jesli tak zachowujecie się w pracy to współczuję wam. No ale cóż - dla Polaków cynizm, obłuda i szyderstwo stały się normą i niczym złym.
          • jorn Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł 11.09.10, 11:02
            Trochę za mało informacji tu mamy, żeby jakieś wnioski wyciągnąć. Moim zdaniem możliwości są dwie:

            1. Autor wątku jest w firmie od dawna, ale ten nowy jest od niego po prostu lepszy.

            2. Trafił na szklany sufit, co się często zdarza w firmach z kapitałem skandynawskim: najgłupszy Szwed czy Duńczyk będzie bardziej ceniony od najlepszego Polaka. Pracowałem kiedyś w polskiej spółce wielkiego szwedzkiego koncernu i tam właśnie taka sytuacja miała miejsce. Dawało się nawet zauważyć taki nieoficjalny ranking, w którym na samej górze byli Szwedzi i inni Skandynawowie, potem pozostali cudzoziemcy, dalej Polacy znający język szwedzki i na końcu pozostali miejscowi. Ciekawa sytuacja nastąpiła, gdy zwolniło się jedno ze stanowisk niedostępnych dla miejscowych i kandydatów na jego obsadzenie było dwóch kierowników zespołów podległych temu, który opuścił firmę: jeden Polak, na którym ta firma w dużym stopniu się opierała i jeden kretyn, też Polak z pochodzenia, ale przybyły ze Szwecji, więc biegle mówiący po szwedzku i posiadający szwedzkie obywatelstwo. Różnica w kwalifikacjach była tak wielka, że wszyscy się spodziewali, że mimo braku odpowiedniego pochodzenia wygra ten pierwszy i chyba szefostwo się samo nad tym zastanawiało, bo proces decyzyjny trwał dość długo, ale w końcu przeważył szwedzki paszport kretyna i to on został tym większym szefem. Za to Polacy wyjeżdżający do innych krajów obejmowali w tej firmie stanowiska kierownicze i rządzili Włochami, Anglikami i innymi, poza swoim zasięgiem mając tylko Skandynawów. Taka dziwna polityka.
          • Gość: gosc Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.xdsl.centertel.pl 11.09.10, 11:06
            koles, spojrz na to z boku, bo jak na razie stawiasz siebie jako kogos kto strasznie jest krzywdzony. Zadaj sobie pytanie dlaczego ten nowy dostaje rzeczy do prowadzenia ktorych Ty nie dostawales? Ktos Ci podpowiedzial, zebys prowadzil dobra 'polityke' biurowa, od razu sie rzucasz, ze nie obrabiasz komus d... a kto mowi o obrabianiu d..? Pokazuj swoje najlepsze cechy badz aktywny i staraj sie byc ekspertem przez rzetelna prace. Nie przybieraj postawy 'ja pracuje tu az 5lat mi sie szefostwo nalezy' bo jako Twoj szef to specjalnie bym Cie nie awansowal.
      • pracus555 Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł 11.09.10, 10:48
        zawsze tak jest ze koledzy z zachodu dostaja lepsze kaski
        prawo najezdzcy trzeba sie z tym pogodzic ...
      • Gość: roma Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.rzeszow.mm.pl 11.09.10, 10:55
        Pewnie uważasz się za fachowca w swojej dziedzinie, ale pisać w języku polskim nie potrafisz. Moim skromnym zdaniem dyskwalifikuje Cię to jako fachowca i zawodowca w jakiejkolwiek branży, która wymaga kontaktu pisemnego z kontrahentami lub współpracownikami.
        • Gość: totylkoja99 Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.183.239.24.dsl.dynamic.eranet.pl 11.09.10, 11:57
          ja pracuję w polskiej firmie na stanowisku kierowniczym i zdarza mi się decydować o awansach, i widzę że reprezentujesz mniej więcej taką postawę jak kilka moich pracownic - ostatnio doszło do zgrzytu, bo awansowałam osobę, która pracuje pół roku, a są takie, które pracują 2 lata i czekają na awans - Kochani, naprawdę to nie staż pracy decyduje o awansie! to smutne, że trzeba to tłumaczyć dorosłym ludziom... moje dziewczyny bardzo się zbuntowały, ale po kilku tygodniach widzę, że chyba zrozumiały, bo bardziej się starają i jestem z nich zadowolona. Zastanów się nad tym, możesz też porozmawiać z szefem, ja uczciwie rozmawiam ze swoimi pracownikami i daje to efekty. Powodzenia!
        • Gość: Olo Roma nie pier.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.10, 15:06
          Idz pobiegaj - pozbedziesz sie jadu i bedziesz zyczliwsza dla innych
      • Gość: badrel Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 12:52
        "I wtedy wiem i czuję że on zostanie moim szefem z czym nie ukrywam bardzo źle się czuję bo nie ukrywam że wiele rzeczy zrobiłem dla tego działu i więc w zwiazku z tym dla tej firmy. "

        Uważasz, że szefem powinien być ten kto większe zasługi dla firmy i dłużej pracuje? Zdolności managerskie się nie liczą? Nowy kolega po prostu już pokazuje, że jest lepszym managerem od ciebie, ty zaś jesteś jednym z tych frajerów, którzy ciągną wózek, a nie trzymają lejce.
      • losiu4 Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł 11.09.10, 13:06
        Ja bym zaczał od zastanowienia sie. Nad soba. Potem bym sie zastanowił na tym, ze moze jest w czymś od Ciebie lepszy? W czymś co jest istotne dla co najmniej waszego szefostwa?. Tu przydaje się wiedza z religii: zrobiłes porządny rachunek sumienia? Jesli porządny rozrachunek wykaże Ci, ze jednak postapili z Tobą nie fair, to bym się poważnie zaczał zastanawiac nad rozmowa z szefostwem. I to nie na zasadzie zalu: dlaczego wybraliście jego a nie mnie, przecież on pracuje krócej. Lub nad odejściem. Jest to do rozwazenia a decyzja byłaby dla mnie przynajmniej dosc prosta gdyby romowa nic mi nie dała i gdybym siedział w działce w której stosunkowo łatwo robote znaleźć i miałbym wyrobiona renome.
        Żeby coś zdecydowanie radzic - na to podałeś za mało informacji. I nie sądź ze dostaniesz 100% skuteczną radę. Tu i "spec" miałby zgryz, a co dopiero zwykli forumowicze.

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: Ewa strasznie nieskładnie się wypowiadasz IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.10, 13:13
        czy zawsze tak piszesz, bo jeżeli tak, to ja też awansowałabym stażystę niż ciebie, umiesz jasno i wyraźnie i poprawnie po polsku wyjaśniać swoje zdanie? a skoro firma z obcym kapitałem, to jak mniemam potrzebny jest również angielski, jak jego stan w twoim wypadku? bo w mojej firmie też zdarzają się takie awanse osób krótko pracujących kosztem długoletnich pracowników, wiesz co jest ich przyczyną? ich dobry angielski. bo dla obcojęzycznych szefów największe znaczenie mają nie twoje zawodowe kwalifikacje ale swobodna komunikacja między wami i tutaj wygrywają ci, którzy szefów oczarowują w płynnej angielszczyźnie, inni nie mają szans. podejrzewam, że w twoim przypadku też może tak być.
        • iamhier Re: strasznie nieskładnie się wypowiadasz 11.09.10, 13:44
          do Ewa-a dlaczego angielski? Kazdy jezyk panstwa w ktorym jest firma.Za wyjatkiem polskiego,na szczescie....
          • torentino Re: strasznie nieskładnie się wypowiadasz 11.09.10, 14:08
            bo w wiekszości firm niemieckich, francuskich, skandynawskich itp. językiem porozumiewawczym jest angielski z prostego powodu dość powszechnej znajomości angielskiego a małej znajomości np. norweskiego wśród poszukiwanych do pracy specjalistów ...
      • Gość: JanKran Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.10, 13:43
        nie ważne na co zasługujesz, tylko co możesz wynegocjować. bez alternatywnej oferty niewiele.
        cyt. LisaCuddy (drHouse sezon6)

        • Gość: roterro Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.fbx.proxad.net 11.09.10, 13:58
          Sa dwie mozliwosci. Albo chodzi o to ze ten kolega nie jest Polakiem.
          Ale moze tez byc tak, ze ty po prostu nie wykazujesz sie inicjatywa, a on tak. Ze zabiera sie sam za rozne rzeczy i daje komunikat przez to ze jest samodzielny, zaradny, tworczy. Bierze na siebie odpowiedzialnosc, a ty moze nie.
          'Krzyczy na ciebie' - co to ma znaczyc? Na to akurat nie musisz mu pozwalac!

          Wiec zanim rozwazysz zwolnienie, sprobuj obiektywnie zobaczyc czy to ten pierwszy przypadek czy drugi. Bo jesli drugi, to mozesz zaczac zmieniac swoje zachowanie.
          A jesli pierwszy, to rzeczywiscie, nie bedzie lepiej.
      • Gość: galera Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.rejtravel.pl 11.09.10, 13:58
        www.youtube.com/watch?v=X6RkEkyuTW8 biurowa rzeczywistość ;)
      • czerwony.poll74 Ja bym zrobił go twoim szefem z dwóch powodów 11.09.10, 16:49
        Po pierwsze jeśli nauczył się w całości twojej roboty w czasie dużo krótszym niż ty (a tak najwyraźniej było), to znaczy, że jest od Ciebie lepszy i tyle. Czy pochodzi z tego samego kraju co twój dotychczasowy szef? Jeśli tak to w zależności od nacji może to być argument za lub przeciw. Akurat w naszym Polaków przypadku jest na ogół odwrotnie. Mając firmę w Niemczech ostatnia rzecz jaką bym zrobił to zatrudnił swojego rodaka na kierowniczym stanowisku, bo nauczyłby zatrudnionych Niemców opie...ć się, narzekać i kombinować.

        Jeśli nauczyłeś go 100% twojej roboty, to byłeś naiwny i jak się okazuje nie umiałeś zrobić użytku z długiego stażu w firmie, proponuję poczytaj Scotta Adamsa, on tam podpowiada fajne rozwiązania podobnych sytuacji. Np. jak należy szkolić człowieka, który może przyjść na twoje miejsce, otóż musisz nauczyć go 90% twojej roboty, ale tak by czuł się totalnie pewnie i zapewniał szefa, że w każdej chwili może cię zastąpić. No i zastępuje, a ty czekasz, gdy zbliża się termin jakiejś roboty, która jest w tych 10% o których gość nie ma pojęcia, wyjeżdżasz na urlop. Nie ma lepszego PR niż sytuacja gdy szef musi cię prosić o przysługę o przerwanie urlopu po trzech dniach zmagań z problemem twojego następcy. Szefowi możesz powiedzieć, że twój następca twierdził, że sobie z problemem poradzi, więc uwierzyłeś mu na słowo. Po takiej akcji twój następca nieprędko dostanie kolejną szansę zastąpienia cię.

        Poruszanie się w takich niuansach to właśnie umiejętności nabywane wraz ze stażem w firmie, jeśli o tym nie pomyślałeś, lub nie miałeś takiej możliwości to twój staż jest bez znaczenia.

        Teraz to już po zawodach, najgorsze co może być to mieć nieformalnego szefa, który o wszystkim decyduje, a za nic nie odpowiada i tu możesz sprawę rozstrzygnąć po prostu nie tylko nie wykonując jego poleceń, ale wydając polecenia jemu, a gdy ci odmawia postaw publicznie pytanie komu on podlega w firmie i sprawa się rozstrzygnie.


        • Gość: Arek_31 Re: Ja bym zrobił go twoim szefem z dwóch powodów IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.10, 17:52
          Znam dwa języki: angielski w stopniu dobrym i drugi w stopniu komunikatywnym, nie nauczylem go wszystkiego tylko 50% tego co umie, resztę nauczył się od swoich kolegów rodaków, problem leży w tym że pewne osoby konkretnie obrobiły mi d. od samego początku a plotki, domysły nawet nieprawdziwe szybko rozchodzą się wśród szefów. Co poniektóre posty sugerują jakbyśmy tylko my mieli wpływ na wasze awanse, myślę że tak nie jest. Duży wpływ mają też czasem podli ludzie którzy robią nam koło....wpływ ma też to że obcokrajowcy którzy prowadża moją firmę promują swoich.
      • Gość: fo.xy Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.internetunion.pl 11.09.10, 18:56
        najwyrazniej jest lepszy...
        nie mam tu na mysli madrzejszy, zdolniejszy - szkoliles go, wiec pod wzgledem know-how jestescie pewnie na zblizonym poziomie. Ale poza tym jest jeszcze cala masa soft skills. Byc moze z tej strony okazal sie lepszy od Ciebie i ktos to dostrzegl.

        Takie zycie. Jesli nie bedziesz potrafil zaakceptowac go jako swojego przelozonego, to faktycznie - rozejrzyj sie, czy znajdziesz inna prace. Jesli myslisz, ze z czasem uda Ci sie z tym pogodzic, to zostalabym na Twoim miejscu.
      • Gość: basia Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 19:27
        wszyscy piszą, że to może być Twoja wina...
        ja mam na to inne spojrzenie - ogólnie jestem przeciwniczką pracy w korporacjach/firmach zagranicznych i uważam, że poświęcanie się dla pracy/awansu/kasy jest chore, ale każdy ma inne priorytety.
        Tobie doradziłabym rozmowę z szefem na temat możliwości awansu, a przy okazji szukała nowej pracy
      • Gość: gosciu Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: 178.235.25.* 11.09.10, 19:50
        ha haa
      • truten.zenobi Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł 11.09.10, 20:41
        miałem podobną sytuacje zmieniłem prace i nie żałuję (chociaż różnie bywało)

        u mnie było także w wyniku reorganizacji z iluś tam komórek tworzono jeden dział... miałem kwalifikacje by być jego szefem, ale pewnie takich osób wśród moich kolegów było więcej.
        wszyscy oczekiwaliśmy jakiegoś konkursu lub czegoś podobnego... szefem został jednak jakiś "spadochroniarz" z centrali (gościu niecały rok po studiach)
        doszedłem do wniosku że w takim układzie na jakiś awans nie mam co liczyć a w związku z reorganizacją i integracja systemów roboty będzie od zajebania, zaś jeśli wszystko zostanie zrobione to tylu fachowców nie będzie potrzebne więc zapewne i tak część zostanie zwolniona ( co faktycznie się stało) (za to biura dyrektora się rozrosły - ale to inna bajka)
        ci co zostali żałowali że nie odeszli wraz ze mną - w podzięce za kilkanaście miesięcy ciężkiej pracy dostali kopa w d...


        nie che Ci mówić co masz robić ale może pogadaj z swoim szefem jak widzi przyszłość
        • Gość: Arek_31 Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: 78.8.105.* 11.09.10, 20:50
          nie akceptuję go jako przełożonego bo nie jest moim przełożonym a czasem próbuje nim być ale staram się żeby mu to nie wychodziło, mamy oboje wspólnego przełożonego który że tak powiem w 99% pracy pozostawia nam samym a sam zajmuję się swoją działką, wtrąca się tylko gdy coś tam mu nie pasuje. Więc sami rozporządzamy swoją pracą a nasz szef że tak powiem nam ufa do momentu gdy skądś się tam nie dowie np. że coś schrzaniliśmy. A ten mój kolega to typowy karierowicz - dla kariery jest zdolny p........ć każdego.
          • Gość: gość portalu Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: 95.62.165.* 12.09.10, 00:20
            Człowieku, zastanów się czy ty przypadkiem nie masz problemu ze sobą (wygórowanych ambicji np.?), a nie z kolegą, którego szkoliłeś, a przynajmniej twierdzisz, że szkoliłeś. Gdybym była Twoim szefem zwolniłabym cię natychmiast po przeczytaniu Twojej pierwszej wiadomości. Sposób przekazywania przez ciebie informacji jest delikatnie mówiąc - mało czytelny. "W pewnym momencie mnie wygryzł, zaczął prowadzić różne ciekawe projekty których ja nie prowadziłem nigdy mimo że pracuję ileś lat dłużej niż ja"- co to za zdanie?. A nie przyszło Ci do głowy, że może koleś jest po prostu inteligentniejszy, a w interesie szefa jest dbanie o dobro własnej firmy i powierzanie jej interesów najlepszym?. Spróbuj obiektywnie ocenić zdolności swoje i rywala i zastanów się, co byś zrobił, gdybyś był swoim szefem....
      • Gość: Kolega kolegi Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.chello.pl 11.09.10, 21:08
        Nie szkolę, nie pomagam. Szefostwo nawet nie proponuję, bo ja mu proponuję podwyżkę mojego wynagrodzenia. To jest moja wiedza i zabiorę ją ze sobą. Jak szef chce kogoś szkolić to niech zatrudni trenera/wdrożeniowca/szkolącego, nie moja brożka.
        Dlaczego mnie nikt nie zmusza, bo szef musi mnie tolerować, na zasadzie śmierdzącego jajka, innego, lepszego póki co znaleźć nie może.
      • Gość: xxx drogi kolego! IP: 95.146.207.* 12.09.10, 03:31
        odejdz. jesli jestes dobry w tym, co robisz, czy tez generalnie dobrym pracownikiem, zawsze sobie poradzisz i znjdziesz odpowiednie zajecie. szkoda czasu i nerwowo na uzeranie sie z debilami. jesli szefostwo nie potrafi cie docenic, to jego glupota i strata dla firmy. a na przyszlosc pamietaj, zeby odpowiednio ulozyc sobie stosunki i nie dac sie zepchnac na przegrana pozycje - czyli wymagaj, zadaj i zglaszaj zastrzezenia. po prostu nie boj sie czasem odpyskowac :) z doswiadczenia wiem, iz - niestety! - pokorne wykonywanie obowiazkow prowadzi na manowce. nie oczekuj wiec uznania, lecz pracuj, przedstaw wyniki i domagaj sie nagrody! ;)
      • maziarz Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł 12.09.10, 09:29

        Jeśli masz jaja jedynym rozsądnym wyjściem jest szybko napisanie wypowiedzenia. Potem zobaczysz czy komuś na tobie zależy w firmie. Jeśli tak- to dostaniesz wezwanie na rozmowę z szefem i podwyżkę, jeśli nie to skończy się na kadrowej i do widzenia. Trzymaj się.
        • Gość: Arek_31 Re: Kolega którego szkoliłem mnie wygryzł IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.10, 22:56
          w niektórych wypowiedziach widzę dużo cynizmu i obłudy, typowo polskie. Macie do mnie pretensję że jestem uczciwym człowiekiem w pracy, to współczuję co poniektórym z was bo jeśli nieuczciwość jest dla was normą w pracy to współczuję waszym przyjaciołom jeśli takie same zasady wyznajecie w życiu prywatnym.
    Pełna wersja