Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Od umowy do umowy

    IP: 77.236.26.* 23.09.10, 13:53
    Trzeba oczywiście z całą surowością zwalczać umowy śmieciowe w miejscu pracy. Nie zrobi tego jednak popierany przez was rząd neoliberałów. Po drugie, może zrozumiecie w końcu, że umowę o pracę także można rozwiązać z dnia na dzień (przy zachowaniu mizernych ustawowych okresów wypowiedzenia) i bez ważnego powodu (istnieje szereg wybiegów stosowanych do obejścia prawa pracy a zreformowane w duchu Dickensa sądy pracy, posiłkujące się neoliberalną ideologią, bronią interesów burżuazji, czyli pracodawcy). Pracownik w Bolandzie nie jest chroniony przez prawo pracy. W komunie ochrona prawna pracownika była bardziej cywilizowana niż teraz.
      • naprawdetrzezwy Ale pierd....icie bez sensu! 23.09.10, 14:09
        "Z pracownikiem zatrudnionym na czas nieokreślony bardzo trudno jest rozwiązać umowę. Trzeba znaleźć konkretne, poważne naruszenie obowiązków pracowniczych i w razie potrzeby umieć je udowodnić przed sądem pracy"


        Żówno prawda - wypoeiada się umowę bez żadnych problemów - nie trzeba, jak to sugerujecie, kłamać i szukać haka - wystarczy wypowiedzieć ze wszelkimi tego konsekwencjami.
        ;>

        Pewnie pisał to u was ktoś zatrudniony na umowę o dzieło?
        ;>>>
        • Gość: ale chyba nie dzis Re: Ale pierd....icie bez sensu! IP: 83.2.184.* 24.09.10, 10:28

          To można nie uzasadniać wypowiedzenia????
          Miałeś kiedyś Kodeks pracy w rączce??
          Z wypowiedzi wnioskuję, że nie rozwiązywałeś jeszcze umów o pracę jako pracodawca, bo inaczej nie pisałbyś takich głupot
      • Gość: romek Od umowy do umowy IP: 81.210.25.* 23.09.10, 15:07
        Gratuluję "Wyborczej" zajęcia się tym tematem. Może zastanowicie się nad tym, co czują dziennikarze zatrudniani przez Was na podstawie podobnych umów. Ile lat można tak pracować? Zapytajcie kolegów z Redakcji...
      • nchyb Re: Od umowy do umowy 23.09.10, 15:15
        > hu Dickensa sądy pracy, posiłkujące się neoliberalną ideologią, bronią interesó
        > w burżuazji, czyli pracodawcy).

        z wizyt w sądach pracy kojarzę - że jednak to pracodawca najczęściej uznawany jest tam za zło, a pracownik z reguły ma z górki...

        > Pracownik w Bolandzie nie jest chroniony przez
        > prawo pracy.

        co to jest Bolanda? Jakiś afrykański dziki kraj koło Burkina Faso? To przenieś się do Polski, tu pracodawca jest mniej chroniony niż pracownik...

        > W komunie ochrona prawna pracownika była bardziej cywilizowana niż
        > teraz.

        w tejże komunie, czy się stało czy leżało, to iles tam złotych się należało.
        A teraz trza pracować...
        • Gość: shal Re: Od umowy do umowy IP: *.clubnet.pl 23.09.10, 16:23
          Śmiej się śmiej, niedługo żaden Polak ani Chińczyk nie będzie pracował w tym Meksyku Europy.
        • Gość: arbiter Re: Od umowy do umowy IP: 77.236.26.* 23.09.10, 18:02
          Potrafisz czytać ze zrozumieniem? - pytanie retoryczne, widać przecież, że nie.
          • nchyb Re: Od umowy do umowy 23.09.10, 19:55
            widać, że ty jedną słuszną wersję przyjąłeś, pracownik biedny, nikt go nie broni, pracodawca be, wstrętny burżuj. Jeżeli tyle zrozumiałeś z przeczytanego do tej pory, to ja za takiego he he rozumienie, jednak dziękuję...
      • Gość: stefaniak78 Od umowy do umowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.10, 16:16
        przeciez teraz jzu nikt nie zatrudnia na etat.
        ja znam moze ze dwie, trzy osoby, kotre maja etat. cala rezta pracuje na umowy o dzielo (bo nawet zawarcie umowy zlecenia jest juz problematyczne dla pracodawcy), bez zadnej najdrobniejszej oslony socjalnej ani zdrowotnej. bez prawa do urlopu, za to z prawem do wypowiedzenia umowy z dnia na dzien. kapitalizm w wersji takiej, jaka znamy z XIX wieku.
        w zwiazku z czym pytam sie: na cholere nam prawo pracy, kotre jest czysta fikcja i nie ma zadnego zastosowania w przypadku przytlaczajacej wiekszosci osob, ktore znam? na cholere nam jakas panstwowa inspekcja pracy? na cholere nam zus?


        • Gość: gość Re: Od umowy do umowy/na co nam ZUS i PIP/ IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.10, 16:40
          Bo urzędnicy gdzieś muszą pracować. I raczej na etatach, o umowie - zleceniu nawet nie słyszeli. Ps. Punkt widzenia zależy od pktu siedzenia - nie ma lepszej prawdy.
          • Gość: arbiter Re: Od umowy do umowy/na co nam ZUS i PIP/ IP: 77.236.26.* 23.09.10, 18:10
            Gdyby punkt widzenia zależał od punktu siedzenia to PO miałaby 5% poparcia, a nie 45. Bo chyba nie ma w Potato Republic of Bolanda (w nadwiślańskiej Bolandzie) tylu kapitalistów, menedżerów, biznesmenów, wolnych zawodów i innych zarabiających conajmniej 120 tys. PLN/rok. Tymczasem popiera ich mnóstwo ludzi wbrew swemu interesowi, w tym całe wojsko <młodych, "wykształconych", z dużych miast>, z dumą głoszący ideologię liberalną, która im samym nigdy nie orzyniesie korzyści. Na tym polega skuteczna manipulacja i propaganda. We wczesnej komunie większość też wierzyła w ideały komunizmu.
        • bokbok Re: Od umowy do umowy 24.09.10, 21:05
          a ja znam osoby z normalną umową i to nawet na czas nieokreślony.....a nie, sorry one pracują u nas tylko, ze nie w polskich firmach. Te w naszych firmach też przez rok na zlecenie, nowa umowa co 3 miechy a jedna w ogóle bez umowy i to w instytucji kultury.
      • Gość: miś Od umowy do umowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.10, 16:23
        Bo Polacy wolą wyjechać za granicę niż do miasta wojewódzkiego?

        Takie dziwne?
        Odejmij koszt wynajmu mieszkania w dużym mieście od średniej pensji i zobacz co Ci zostanie.
        Jak już mam coś zmieniać i ponosić tego koszty to chyba na lepsze niż na bardzo takie sobie, nie?
      • quebec4 Re: Od umowy do umowy 23.09.10, 17:11
        Ciekawe... wiadomo ilu jest pitowców, i wiadomo ilu jest etatowców... więc
        pitowcy - etatowcy = cywilnoprawni...
        chyba że jest jakiś chaczyk.
        • Gość: gość Re: Od umowy do umowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 18:30
          CHaczyk to raczej nie, jeśli już, to haczyk...
          • Gość: mreck Re: Od umowy do umowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 19:34
            usia siua osium posim.
            teraz są pracownicy: od 7 do 15 i do domku, urlopik,opieka, nadgodzinki, itp itd
            i stado niewolnicych baranów: od 6 do 22 swiątek, piątek os stycznia do grudnia. Za 800 zł netto.

            pracownikowi zus policzą od dodatkowej umowy zlecenia u tego samego pracodawcy, a zlecenioiorcy nie. Wystarczy więc podstawowa umowa zlecenie za 1317 a resztę bez zus można dać na podstawie drugiej umowy zlecenia.

            cała mierzeja wiślna w sezonie tak zapitala.
      • Gość: mixer Ciekawe ilu ludzi w Polsce będzie miało emeryturę IP: *.icpnet.pl 23.09.10, 19:35
        I to jakąkolwiek. Sam w ciągu ostatnich 5-ciu lat przepracowałem tylko 8 miesięcy które będą mi się liczyć do emerytury...
        • nchyb Re: Ciekawe ilu ludzi w Polsce będzie miało emery 23.09.10, 20:17
          Ty jeszcze wierzysz, ze za te 30-40 lat ZUS będzie miał co wypłacać?
          Czego sam sobie nie odłożysz z dala od ZUS-u, tego nie będziesz miał...
      • Gość: JanKran Od umowy do umowy IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.10, 19:54
        wypie*dolic urzędoli na UoD to z miejsca znajda sie brakujace miliony w budżecie
        generalnie jestem za likwidacja umów o prace, bo ma je glownie budżetrówka, ktora przeżera moją krwawice wyprodukowaną na śmieciowych umowach

        wszyscy powinni mieć kontrakt na wykonanie konkretnej roboty albo na określony czas, przynajmniej bylby większy ruch na rynku. gorzej juz i tak byc nie moze.
      • black_halo nie jestesmy elastyczni bo ... 23.09.10, 19:55
        Jesli ktokolwiek moze sobie pozwolic na przeprowadzke na drugi koniec kraju to osoba mloda, bez rodziny, ktora zawsze moze wrocic do rodzicow. Problem lezy w pracodawcach - moze i bym zmienila prace i pojechala do Krakowa chociaz mieszkam w Gdansku gdybym miala umowe chociaz na rok. Tymczasem dostane umowezlecenie, a najlepszym przypadku okres probny trzy miesiace i co? Co potem?
      • przembal Od umowy do umowy 23.09.10, 20:38
        taki jest wsółczesny swiat. kapitalizm w czystej postaci, jak tak dalej bedzie to zachwile objawi nam sie nowy Emile Zola piszacy o strasznym losie pracujacych na umowach cywilnoprawnych... ja tez pracuje na umowe o dzieło, fakt wolał bym umowe o prace - chciałbym miec np urlop, Natomiast wielu pracodawców nie stac na opłacenie pracownika zatrudnionego na um. o prace. przykladowo majac 2000 zł brutto wynagrodzenia na reke dostaje 1460 a pracodawce "kosztuje" 2372 zł jak wiec widac państwo "pozera" 912 zł tytułem różnego rodzaju składek, podatków itd a wiec ok 2/3 wynagrodzenia netto. Moj pracodawca powiedział mi wprost, ze mam do wyboru miedzy taka sama kwota wynagrodzenia ale pomniejszone o calkowite koszty z tytułu umowe o prace lub um. o dzieło... Wybór tuz po studiach był dość oczywisty
        • Gość: anioł Re: Od umowy do umowy IP: 77.236.26.* 23.09.10, 22:27
          Wybór był, owszem, oczywisty, tylko ty zle wybrałeś.
          • przembal Re: Od umowy do umowy 24.09.10, 19:43
            wybór był pomiedzy umowa o prace i glodowaniem, a um o dzieło i mozliwoscia skromnego zycia, ktore zapewnia mi roznica miedzy opłacanymi daninami publicznymi, wez pod uwage ze na um. cywilnoprawne sa zatrudniani bardzo czesto ludzie o niskich kwalfikacjach, lub tacy ktorych da sie zastapic w 3sek. i dla nich (a takze dla mnie, bo absolwent prawa tuz po studiach zarabia w Polsce w granicach najnizszej krajowej, a kolejka chetnych na moje miejsce jest dosc długa) kazda złotowka roznicy w wynagrodzeniu na reka robi roznice - no ale jak wiadomo glodny nie dogada sie z najedzonym
            • Gość: JanKran Re: Od umowy do umowy IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.10, 19:51
              > wez pod uwage ze na um. cywilnoprawne sa zatrudniani bardzo czesto ludzie o ni
              > skich kwalfikacjach, lub tacy ktorych da sie zastapic w 3sek.

              dErektorzy wychodzą z założenia, że KAŻDEGO da się zastąpić w 3 sekundy
              etat tu niczego nie zmienia
      • Gość: gość po Agorze Agora - przodownikiem cywilno prawnym :) IP: *.jmdi.pl 23.09.10, 21:02
        Sama Agora zwolniła ile set ludzi na koniec 2008 lub początek 2009 tylko po to aby ich z powrotem zatrudnić na umowę zlecenie - bo to lepiej wygląda przed akcjonariuszami :)
        Pierwsi powinni się zacząć bić w piersi. Po pierwsze na umowie zleceniu to możecie sobie tylko pomarzyć o urlopie, ubezpieczeniu itd. itp.
        Miłego wypoczywania i chorowania życzy były pracownik
        tejże dziwnej firmy z ulicy Czerskiej...
      • Gość: widmo Re: Od umowy do umowy IP: *.telpol.net.pl 23.09.10, 21:17
        Tak ja jak i wielu innych pracujemy całe lata na tej zasadzie w TVP oddział Katowice. Nikt nie pytał nas czy chcemy etat, pracujesz albo tak albo wcale.
      • Gość: Mav2007 Od umowy do umowy IP: *.acn.waw.pl 23.09.10, 21:38
        A ja pracowalem na umowe zlecenie - a teraz jako firma-firma (faktura VAT z umowa ramowa).
        Wczesniej dostawalem tylko pensje - w miare wysoka - ale bez urlopow itp. Delegacja zagraniczna - realizowana jako wyplata (mialem dostac 10000 - dostawalem ~12000 - aby minus podatek dawalo 10k).
        Teraz jako firma-firma mam wiecej kasy - ale od tego praktycznie wszystko, co na etacie. Pensja wyzsza, do tego VAT (jak cos kupie na firme to mam taniej), do tego urlop platny, pakiet medyczny (za darmo) i sportowy (88pln place - a ~100 pln firma). Nadgodziny rozliczane jak na etacie (150 i 200%), wypowiedzenie jak w prawie pracy - 1 miesiac . Do tego laptop i komorka - ale z komorki zrezygnowalem (wole uzywac prywatnego z malym dodatkiem "na kontakt sluzbowy") Jedyny minus w stosunku do etatu - ciagle bede mial 20 dni urlopu (ale niedlugo zatrudnie sie dodatkowo na "fikcyjny" etat - minimalna pensja - tylko dla 26 dni urlopu).
        Wszystko zalezy od tego, ile jestes warty dla pracodawcy - a wiec umiejetnosci, doswiadczenie oraz dziedzina. Ja w IT pracuje - u nas w firmie ~70% ludzi to firma-firma (firma ~200 osob w 5 miastach w Polsce).

        Na etat nie zamierzam pracowac chyba nigdy - za duzo odchodzi na podatki i oplaty - a w zamian nic sie nie otrzymuje.
        • Gość: anioł Re: Od umowy do umowy IP: 77.236.26.* 23.09.10, 22:30
          Przez takich idiotów jak ty mamy tu meksyk w europie. Szkoda nawet czasu, żeby ci zryty sufit naprostować.
          • Gość: Mav2007 Re: Od umowy do umowy IP: *.acn.waw.pl 24.09.10, 21:52
            Obudz sie :)

            Umowa o prace - netto dostalbym ~50% tego , co mam obecnie netto na firma-firma. Wlasnie ze wzgledu na rozne glupie przepisy -np o grupowych zwolnieniach, wymogi dot. PFRONu itd.

            Przyklad pierwszy z brzegu. Nasz zespol wspolpracuje (na zasadzie- robimy wspolny projekt,, siedzimy w jednej czesci open-space) z wieksza firma. Ich pracownicy pracuja na umowe o prace. Zalety - dostaja 8-12k rocznie na szkolenia (sami wybieraja, a dyrektor zatwierdza). Wady - nadgodziny odbierane jako urlop (a nie platne 150%) i niższa pensja netto na tym samym stanowisku (programista - na poczatek - u nich ma 5.5k brutto - 3900 netto, u nas - 5.5 netto + brutto + VAT - w sumie ~8000 + platne nadgodziny). Ja mam troche mniej - ale to inne stanowisko.

            Platne urlopy , opieka medyczna i pakiet sportowy, komp, telefon - a do tego wysoka pensja. Czego Ci brakuje??

            Pracuje na firma-firma z wlasnego wyboru - wole dostawac wiecej dla siebie, a nie polowe oddawac Panstwu (tj do budzetu - gdzie przejadaja te pieniadze nieudacznicy = urzednicy). To przeciez ja wiem lepiej, jak je wydac na wlasne potrzeby - nie potrzebuje zasilkow.

            Jak mi pokazesz dwie wady takiego typu pracy - przyznam Ci racje i pokajam sie - ja jednak teog nie widze.
      • Gość: gość Od umowy do umowy IP: *.chello.pl 23.09.10, 21:44
        Nie piszcie, że w USA ludzie często zmieniają pracę i miejsce zamieszkania, to już skończyło się.Przed kryzysem kto miał pracę, to mógł kupić dom a jak znalazł inną pracę nawet o kilka tysięcy km dalej to sprzedawał dom z zyskiem i kupował nowy w miejscu pracy. Teraz koniec z taką zabawą, bo dom może sprzedać z dużą stratą a nowy łatwo nie kupi i o pracę nie tak łatwo.
      • Gość: AnWroc Od umowy do umowy IP: *.e-wro.net.pl 23.09.10, 21:49
        Boni esbeku tu jest pole do popisu! Tu ci uciekają podatki , ZUS! Boni esbeku pokaż swoją kreatywność. Co brak ci pomysłu. SB nauczyło jak gnębić uczciwych ludzi. Boni esbeku pokaż że coś potrafisz.
        • Gość: anioł Re: Od umowy do umowy IP: 77.236.26.* 23.09.10, 22:32
          No, on już pokazał: potrafi się urządzić w każdym systemi i uwolnić od pracy.
      • annataylor Od umowy do umowy 23.09.10, 22:51
        a ja uważam, że umowy o dzieło i zlecenie nie są takie złe. zresztą coraz bardziej staje się powszechnym zjawisko zwane "flexi praca".
        nie rozumiem też tak wielkiego przywiązania do etatu - dla mnie to niewolnictwo
        • bokbok Re: Od umowy do umowy 24.09.10, 21:11
          niewolnictwo? a co siłą cię trzymają na etacie? tu chodzi o pewną stabilność w życiu, żeby się człowiek chociaż przez rok nie martwił czy jutro będzie praca i czy go z dnia na dzień nie zwolnią, juz nie mówię jak ktoś kredyt spłaca. Nie każdy chce całe zycie żyć w stresie dnia następnego.
      • Gość: adamowski1 Od umowy do umowy IP: *.toya.net.pl 23.09.10, 23:57
        Nie czytałem całego artykułu,bo jak dla mnie nudnawe jest odkrywanie rzeczy oczywistych,wiadomo że w większości firm prywatnych pracownicy o ile w ogóle są zarejestrowani jest to ta najniższa krajowa.Bo wiadomo koszty zatrudnienia każdy ogranicza,efekt jest taki że zarabiam 2500 złociszy miesięcznie do ręki,a pracodawca odprowadza składki o niebo niższe,w efekcie z PIT-u mam zwroty podatku.Jest to efekt głupoty naszych polityków,a właściwie to naszej,społeczeństwa.Bo politycy nie martwią się o Polskę tylko o poparcie przed następnymi wyborami,bo przy korycie nachapie się rodzina i znajomi,a co będzie potem każdy ma w dupie.Przykład?,jak można wykończyć przemysł spirytusowy?,wystarczy przestudiować jak to było u nas,wysoka akcyza i podatki na alkohol,plus powiązania polityków z przemytnikami,tymi przemycającymi ogromne ilości spirytusu TECHNICZNEGO do kraju.Zakłady spirytusowe padały bo społeczeństwo chlało przemycany alkohol,dopiero gdy nasze Polmosy trafiły w ręce obcego kapitału ktoś nagle wpadł na pomysł że obniżenie podatków spowoduje większy popyt,tak spowodowało,ale kasa w większości trafiała już do innych kieszeni.Taka jest Polska,niestety.
        • Gość: ccc Re: Od umowy do umowy IP: *.xdsl.centertel.pl 24.09.10, 01:47
          Ludzie! Praca do 15 - potem ZAPOMINAMY! Rodzina, dzieci, znajomi, hobby, budowa domu, garażu, rybki, jabol przed sklepem. Zobaczcie, jak żyje południe Europy, Francja; Bliski Wschód - luz, maniana, "do jutra" - tylko u nas daliście się omamić przymusem zapie.lania do 17 i dłużej. Co to za życie?
      • Gość: m Od umowy do umowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.10, 09:23
        pozdrawiam Radio Parada, czyli te cztery osoby zatrudnione na umowę o pracę
      • jerzy7731 Dlatego, że ZUS przedsiębiorcy = 850pln!? 24.09.10, 09:46
        Głównym elementem odpowiedzialnym za taki stan rzeczy jest jeden przepis, który mówi: że tzw. przedsiębiorca opłaca podatek ZUS naliczany od najniższej pensji, a nie faktycznych dochodów.

        Podstawową zaletą dla przedsiębiorcy jest, gdy zatrudnia na czarno lub innej zbliżonej formie to, że zatrudniając jedną osobę obniża faktycznie swoje koszty o podatek ZUS jaki musiałby zapłacić za zatrudnionego normalnie!? Gdy zatrudnia więcej osób w tej formie jego zyski z tego tytułu zwielokratniają się!?

        Jest to podstawowy mechanizm powstawania deficytu w ZUS!?

        I napędzania kryzysu ekonomicznego!?

        Utrzymywanie takiego stanu rzeczy w dalszym ciągu już w niezbyt odległej perspektywie doprowadzi do kompletnego zawalenia finansów państwa!?

      • Gość: zerricks Od umowy do umowy IP: 188.33.117.* 24.09.10, 10:03
        Sytuację pogarsza przywiązanie do miejsca zamieszkania. Jeżeli chodzi o szukanie nowej posady, wykazujemy się stosunkowo małą elastycznością. - W USA pracownicy wielokrotnie częściej zmieniają pracę niż Polacy, mimo że często wiąże się to ze zmianą miejsca zamieszkania. Nasi pracownicy są bardziej skłonni emigrować poza granicę kraju, niż przenieść się do najbliższego miasta wojewódzkiego - mówi Piotr Rogowiecki.

        Bo jak się zdecyduję na przeprowadzkę to żaden bank mi nie da kredytu na mieszkanie. A jeśli już się jakiś znajdzie po kilku miesiącach/latach - kwestia historii zatrudnienia to da taki haracz do spłacenia, że wolę siedzieć u siebie w domu.
      • Gość: Syf-i-dno Pozdrawiam firme-totalne dno: Sitel Warszawa IP: 89.204.153.* 24.09.10, 10:44
        Pozdrawiam firme-totalne dno: Sitel Warszawa, ul. Domaniewska, czyli te kilka osob z wierchuszki na etacie i 450 na umowach zlecenie.:-))))
      • Gość: tan Od umowy do umowy IP: 83.238.7.* 24.09.10, 11:38
        Jakiś czas temu pracowałam w firmie doradztwa personalnego,polskiej firmie, gdzie na około 70 pracowników blisko 3/4 miało umowę zlecenie. I to jeszcze za śmieszne sumy - reasercherzy zarabiali 8 zł za godzinę, sekretariat 10 zł. I nie jestem zdziwiona, że ZUS brakuje pieniędzy na emerytury, skoro większość pracowników nie ma opłacanych składek emerytalnych.
        • bokbok Re: Od umowy do umowy 24.09.10, 21:23
          Właśnie, w "polskiej firmie". Nie wiem czy to reguła ale wśród moich znajomych tylko ci pracujący u nas w niedużych firmach zagranicznych najczęściej brytyjskich czy amerykańskich (z amerykańskimi przełożonymi) mają normalne umowy, opiekę zdrowotną, na dzień dobry 2 netto i wzwyż (bez znajomości, czasem na b. prostych stanowiskach gdzie główny wymóg to ang.), jedna znajoma po 3-4 m-cach dostała już umową na czas nieokreślony a do tego nikt tam ich specjalnie nie stresuje w robocie, jak to jest u nas w zwyczaju żeby pracownika zbluzgać i robić z igły widły. Powtarzam, że nie wiem czy wszystkie polskie firmy traktują pracowników jak tanie dziwki ale taką mam obserwację wśród znanych mi "ludzi pracy".
      • Gość: lollander Od umowy do umowy IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.11, 23:21
        a gdzie jest Inspekcja się pytam? No gdzie? albo siedzą sobie na etacikach pijąc kawę, albo w łapę biorą. Nie wierzę, że oni pracują, bo wystarczy prześledzić ogłoszenia na dowolnym portalu by mieć dość pracy na cały rok...
    Pełna wersja