Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Martwy sezon dla pracowników

    05.10.10, 17:49
    O - nie wiedzialem, ze w Polsce placa dolarami. Fajne zdjecie.
      • Gość: kormo Martwy sezon dla pracowników IP: 188.33.129.* 05.10.10, 18:07
        zawsze można znaleźć dobrą prace, trzeba tylko chcieć :)))

        ------
        bardzo-dobra-praca.blogspot.com
        • Gość: fajnie fajnie Re: Martwy sezon dla pracowników IP: *.elartnet.pl 05.10.10, 21:32
          Zgadzam się :-)
          Chcieć i wierzyć, że będzie dobrze. A nie narzekać - że dolary na zdjęciu. Przecież te zdjęcia nie są na serio, to PRZENOŚNIA!
      • Gość: zaza Re: Martwy sezon dla pracowników IP: *.sqy-bng-011.adsl.virginmedia.net 05.10.10, 19:07
        a nie przyszlo ci do glowy ze to np napiwek?
      • 11krzych Re: Martwy sezon dla pracowników 06.10.10, 07:54
        sselrats napisał:

        > O - nie wiedzialem, ze w Polsce placa dolarami. Fajne zdjecie.

        Byłem w knajpie, gdzie mogłeś zapłacić wszystkim : złote, dolary, euro, zegarek, łańcuszek srebrny, ruble, hrywny, buty, videło, telewizor. Po prostu właściciel był łebski chłop.
      • Gość: hmm Re: Martwy sezon dla pracowników IP: *.net.pbthawe.eu 06.10.10, 08:56
        Nie chodzi o walutę tylko co autor zdjęcia chciał ci pokazać.
        Wszystkie media, zarówno te w Polsce i te na całym świecie, sukcesywnie oswajają społeczeństwo z symboliką Iluminatów. Może nie zwracasz na to uwagi ale patrząc na zdjęcie kodujesz w świadomości piramidę z okiem Horusa. Dotyczy to także innych rzeczy przekazywanych w mass mediach: chemtrails, promowanie znanych marek poprzez sublimację, NWO, homoseksualizm, depopulacja. Zacznij myśleć samodzielnie, a nie przez pryzmat szklanej bańki na półce to sam zrozumiesz.
      • Gość: zagiel Martwy sezon dla pracowników IP: 170.252.72.* 06.10.10, 09:31
        A propos Mazur - byłam tam w tym roku na wakacjach "na łodzi" - czyli co noc cumowanie w innym porcie na pojezierzu. Wrażenia? Byłam po prostu zniesmaczona poziomem usług zarówno w małych portach jak i dużych jak np. Mikołajki. Sanitariaty (prysznice, toalety) wołają o pomstę do nieba - grzyb, pleśń, zaslonki niewymieniane od 10 lat, armatura chyba trzydziestoletnia, mnóstwo pajęczyn i insektów. Piszę o sanitariatch, z których korzystają żeglarze cumujący w portach - a są to ludzie z reguły z pieniędzmi. Nie wspomnę o wręcz żałosnym odmierzaniu ciepłej wody przez 3 czy 4 minuty...Po odwiedzeniu dużej liczby portów w żadnym z nich nie było warunków, które mogłabym określić jako poprawne. Wiele osób rezygnuje z kąpieli w takim przybytku. A można by zarobić więcej mając odnowiony sanitariat i zażądać wyższej ceny-chętni by się znaleźli, ręczę za to. Co wiecej-w żadnym z odwiedzonych punktów nie sprzedawano małych podstawowych kosmetykow, gąbek - na pewno ktoś by to kupił, nawet po przebiciu wyjściowej ceny o kilkaset procent...Poza tym - porty poza skandalicznymi warunkami w łazienkach nie oferują turystom zbyt wiele - naprawdę ja i moja grupa nie mieliśmy na co wydawać pieniędzy a wydać mogliśmy. Słabo zaopatrzone sklepy, w mniejszych portach pustki w sklepach, brak wypożyczania grilla (raz facet pożyczył nam swojego prywatnego i był zdziwiony, że chcemy za to zapłacic). Jedyne, co oferują mazurskie miejscowości to tandetne pamiątki i rozwodnione piwo w knajpach, o szantach mało kto słyszał, dominuje techno. Jak czytam o narzekaniu tych ludzi to naprawdę nie wiem co o tym sądzić - mogliby zarobić na turystach w tym krótkim sezonie spokojnie dwa razy tyle jak nie więcej - ale nie wiedzą jak zarabiać, czym przyciągać, jak inwestować. Wielokrotnie wyśmiewani górale z Zakopanego potrafią jednak sprzedać wszystko i zawsze znajdzie się to, czego życzy sobie klient (za odpowiednią cenę). Tymczasem wakacje na Mazurach okazały się jednymi z najtańszych w moim życiu, w życiu bym nie pomyślała, że to kiedyś napiszę - nie miałam na co wydawać pieniędzy. Poza zabójczą ceną benzyny w portach ;) Apeluję do miejscowych aby odnowili te sanitariaty bo autentycznie wstyd przywieźc gościa na Wasze wody - cóż z tego, że będziemy płynąć fantastyczną łodzią jeśli na lądzie warunki gorsze niż można to sobie wyobrazić?
        Pozdrawiam
        • Gość: żeglarz Na Mazurach się żegluje, a nie siedzi w portach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 10:47
          Kąpiel w jeziorze jest tez dużo fajniejsza niż pod tradycyjnym prysznicem.

          Kontakt z przyrodą jest ważniejszy, niż chlanie piwska w portowych knajpach.

          To są prawdziwe wakacje. Ale tego już prawie nikt nie docenia.

          Teraz przyjeżdżają tu jelonki, które wszystko muszą mieć podane pod nos. Bo przecież mam pieniądze, kupię.

          Pokolenie kopiuj - wklej wychowane w kulcie pieniądza.
          • Gość: zagiel Re: Na Mazurach się żegluje, a nie siedzi w porta IP: 170.252.72.* 06.10.10, 11:21
            Chyba opacznie zrozumiałeś mój wpis. Napisałam go w odniesieniu do narzekania na zarobki w krótkim sezonie, wypunktowałam, gdzie Ci ludzie mogą zarobić dodatkowe pieniądze, nieważne, czy to na żeglarzach czy jeleniach. Mój tekst nie odnosił się do podziału na turystów i "turystów" a do tego, na czym zarobić aby łatwiej przetrwać martwy sezon. Wiem, że "turyści" są bolesnym zjawiskiem dla zeglarzy ale z drugiej strony to oni stanowią pokaźne źródlo dochodu dla miejscowej ludności. A stan sanitariatów w takim stanie uwazam za skandal bez względu na okoliczności, można mieć taką łazienkę w prywatnym dmu ale oferowanie jej obcym jest po prostu niepowazne i totalnie niehigieniczne.
            Co do kąpieli w jeziorze to się nie zgadzam, są już tak brudne, że dodatkowe zanieczyszczanie ich mydłem uważam za nieetyczne.
          • Gość: Joasia Re: Na Mazurach się żegluje, a nie siedzi w porta IP: *.ugent.be 08.10.10, 12:38
            nie, po prostu nie zrozumiales, to pisala idiotka, takich jest jednak mniejszosc (chyba)

            PS: oo nie, normalni ludzie nie zaplaciliby jeszcze wiecej za prysznic na mazurach
          • agulha Re: Na Mazurach się żegluje, a nie siedzi w porta 11.10.10, 18:31
            To się zdecyduj: albo pozostawiamy cały region w stanie nieskażonym cywilizacją, albo rozwijamy bazę noclegowo-gastronomiczno-rozrywkową. Może być w ograniczonym zakresie, ale chyba nie musi być brudna?
            Nie każdy przyjeżdża na Mazury, żeby żeglować - tak poza tym. Całkiem fajne miejsce do odwiedzenia innym rodzajem transportu.
            Problem pracy sezonowej w turystyce istnieje w wielu krajach. Czasami władze przyjmują postawę bierną i po prostu część osób pół roku żyje z zasiłków (fakt, w tych krajach sezon trwa dłużej). Czasami władze się starają przyciągnąć turystów (np. inne grupy docelowe) także poza sezonem. Do Austrii latem (polecam), do południowej Hiszpanii poza sezonem (dofinansowuje rząd), nawet do Tunezji poza sezonem (dofinansowuje ich ministerstwo turystyki). Propaguje się istniejące atrakcje, odbywające się imprezy, turystykę tematyczną (średniowieczny zamek można zwiedzać w sumie o każdej porze roku). No, ale to nie u nas. U nas np. w takim Białymstoku (wiem, wiem, to nie ten region) biuro informacji turystycznej jest czynne od poniedziałku do piątku w godz. 8-17. W lipcu dodatkowo w soboty w godz. 10-14. Żeby przypadkiem komuś pracującemu (=zarabiającemu) nie było dane wejść i się czegoś dowiedzieć. W Niemczech wszędzie są sprawne biura IT, czynne także w niedzielę (a Niemcy dzień święty święcą dużo poważniej niż my, sklepy nieczynne), bogato zaopatrzone w broszury itp.
      • Gość: szansa66 Martwy sezon dla pracowników IP: 109.243.254.* 07.10.10, 11:10
        nie musisz czekać na słońce :).........dynamicznie rozwijająca się firma konsultingowa pilnie zatrudni młode osoby ze znajomością obsługi komputera, 30 dniowy okres próbny, bez ryzyka, bez stresu...napisz szansa66@wp.pl
    Pełna wersja