marianna32
04.04.04, 11:17
Nie wiem, czy to odpowiednie miejsce na tego typu wynurzenia i pytania. Być
może bardziej pasowałoby forum "Praco(alko)holizm"...
Chciałam tylko utwierdzić się w tym, że nie jestem sama. Krótko: Czy wam też
się zdaża lufka (nie palenie, kochnani...) na odwagę (a potem tik-taki:)
przed spotkaniem z klientem, lampka wina z dużą chęcią na lunchu biznesowym,
kilka łyków koniaku po prezentacji, dla rozluźnienia i żeby się uspokoić. No
i z dwie setki wlane do Red Bulla przy nocnych posiadówach projektowych? Nie,
nie piszcie mi "Masz dziewczyno problem, powinnaś zgłosic się do
specjalisty...". Wolałabym podnoszące na duchu "Jasne, wiele osób tak robi,
bo czasy są cięzkie i trzeba znależć sposób, zeby przezyć".
Hmmm. No to Wasze zdrowie.