Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Asystentka na zastępstwo - i co dalej?

    24.11.10, 20:03
    Witam,
    od kilku miesięcy pracuję jako asystentka zastępując dziewczynę na macierzyńskim. Praca nie jest zbyt skomplikowana, ale bardzo potrzebna. Polubiłam ją, kasa jak za to co robię, uważam że jest ok. Ale dziś wpadła do biura ta dziewczyna na macierzyńskim i uświadomiłam sobie, że ona przecież wróci do pracy... A ja bardzo długo szukałam pracy w tej dziurze i to co przeżywałam będąc bezrobotną to istny koszmar.
    Powiedzcie mi, czy znacie przypadki że osoby na zastępstwie były zatrudniane na dłużej w firmie? Na tym czy na innym stanowisku? Co robić, z kim rozmawiać żeby móc zahaczyć się tu na dłużej?
      • Gość: . Musisz zrobić loda odpowiedniej osobie i z głowy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.10, 20:35
      • Gość: praktyk Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.10, 20:39
        naobiecuja ci cudow i zwolnia.
      • ladyjm Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 24.11.10, 23:22
        rany, ile dzisiaj chamstwa sie tu zlazlo! owszem slyszalam o takich przypadkach, slyszalam o zatrudnianiu na stale stazystow, itp ale to sie nieczesto zdarza. z drugiej strony wiele dziewczyn po macierzynskim wymieka i zal im "zostawiac dziecka". zatem licz na najlepsze i przygotowuj sie na nadgorsze.
      • losiu4 Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 25.11.10, 12:22
        bezrobotna1984 napisała:

        > Powiedzcie mi, czy znacie przypadki że osoby na zastępstwie były zatrudniane na
        > dłużej w firmie?

        znamy. Głównie w większych firmach, np. państwowych.

        Na tym czy na innym stanowisku? Co robić, z kim rozmawiać żeb
        > y móc zahaczyć się tu na dłużej?

        a tego to nie wiem i prawdopodobnie wiedział nie bedę. Z powodów oczywistych: ani nie wiem gdzie wylądowalaś, i rachunek prawdopodobieństwa mówi, iż nawet jakby wiedział gdzie wylądowałaś i tak o tej Twojej firmie (poza nazwa i sloganami) nic wiedział nie będę :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • annajustyna Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 25.11.10, 12:48
        Wszystko jest mozliwe, czego Ci z calego serca zycze. Ale generalnie podpisywanie umowy na zastepstwo to - podobnie jak umowa z firma pracy tymczasowej - ostatecznosc. A najbardziej boli, gdy zastepca jest zdecydowanie lepszy od uprzywilejowanego zastepowanego, ale co zrobic...
      • Gość: gość Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? IP: 77.236.26.* 25.11.10, 13:06
        Współczuje Ci z całego serca. Też byłam w takiej sytuacji. Pracowałam przez 1,5 roku na zastępstwo i gdy dziewczyna wróciła, dla mnie nie było już miejsca. To była firma państwowa i nie było łatwo w ogóle się tam dostać. Nie wiem jak jest w prywatnej, wszystko zależy od układów. Z tego, co zauważyłam, to umowy na zastępstwo przeważnie się tak kończą:(
        Trzeba mieć naprawdę dużo szczęścia, żeby zostać.
      • helena_5 podejście pozytywne 25.11.10, 15:00
        Podpisując taką umowę, zgodziłaś się na jej warunki. Być może nie były idealne, ale zobacz plus - możesz w swoje CV wpisać doświadczenie i czegoś się nauczyłaś.

        Co teraz powinnaś zrobić?

        Porozmawiać z przełożonym bądź szefem.
        Zastępowana osoba pojawia się w firmie i oni wiedzą, kiedy najwcześniej należy się spodziewać jej powrotu.

        Zapytaj wprost, kiedy spodziewają się jej powrotu, ile czasu zakładają na przekazanie przez ciebie obowiązków, i czy mają w planie utworzenie stanowiska dla ciebie bądź przeniesienie ciebie do innej działki, bo tam ktoś złożył wypowiedzenie lub brakuje ludzi lub idzie na macierzyński itp.

        Dla siebie potrzebujesz 2 informacje - czy mają pomysł na Ciebie po powrocie zastępowanego pracownika, a jeśli nie mają, to kiedy najwcześniej wraca ta osoba.

        Wtedy wiesz na czym stoisz. Jeśli nie mają planu Ciebie dalej zatrudniać (to musi być uzasadnione ekonomicznie, ze tworzy się etat), to odpowiednio wcześniej zaczynasz szukać pracy gdzie indziej i na pewno nie ograniczając się do tej miejscowości.
      • bezrobotna1984 Jak rozmawiać ws przedłużenia umowy o pracę? 28.12.10, 21:53
        Witam ponownie,

        liczę na dobre rady bardziej doświadczonych ode mnie. Za ok.3 miesiące do pracy wraca osoba którą zastępuję. Bardzo chciałabym zostać w tej firmie na dotychczasowym stanowisku bądź wykonywać inną pracę w moim (lub innym dziale). Wcześniej "obiecywano" mi stanowisko w tym dziale ale w międzyczasie zostało ono obsadzone decyzją wyższych szefów z zagranicy...
        Doradźcie mi proszę, jak porozmawiać w sprawie ewentualnego pozostawienia mnie w pracy, jak się zaprezentować, na co zwrócić uwagę. Czy wspominać o wcześniej "obiecywanym" stanowisku? Czy rozmawiać już teraz, teoretycznie na 3 miesiąc przed zakończeniem pracy? Czy jakoś specjalnie umawiać się na rozmowę, czy po prostu przyjść do nich do gabinetu?
        Chciałabym najpierw porozmawiać z moim przełożonym (on jest w firmie niewiele dłużej ode mnie, więc nie wiem jak dobrze orientuje się w naszej organizacji), a potem z dyrektorem HR (który na początku był moim bezpośrednim przełożonym i on wspominał o pozostawieniu na innym stanowisku).
        • annajustyna Re: Jak rozmawiać ws przedłużenia umowy o pracę? 29.12.10, 18:19
          Probowac mozesz, ale moga tez udac, ze zadnych obietnic Ci nie robiono. Niestety taki to urok pracy na zastepstwo, ze zadaja od Ciebie pelnego zaangazowania, w zamian nie dajac praktycznie nic. Najgorzej jeszcze, jak okazesz sie byc duzo lepsza od zastepowanej i z tego tytulu wykonujesz duzo bardziej skomplikowane rzeczy niz zastepowana, ktora niejako czerpie profity z dobrze wykonanej dodatkowo pracy podczas jej nieobecnosci.
      • Gość: ewelina Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? IP: 165.72.200.* 29.12.10, 16:06
        podłączam się do wypowiedzi poprzedniczki, która dobrze Ci radzi. musisz dowiedzieć się na czym stoisz. generalnie już Cię na pewno poznali i wiedzą jaka jesteś. szczera rozmowa z przełożonym rozwieje Twoje wątpliwości. z doświadczenia wiem, że w bardzo dużych prywatnych firmach przenoszą pracownika albo stwarzają dodatkowe stanowisko. powodzenia.
        • Gość: będzie tak Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 20:28
          naobiecują Ci, że będziesz tam pracować hohoho a potem jak tamta wróci kopną w tyłek. Pod koniec Twojej pracy kolezanki tamtej będą Ci robic niemiłe uwagi i dawać do zrozumienia, że zrobiłaś już swoje a tamtej będą włazić na pokaz w d...ę, żeby pokazać, jak bardzo ją wspierają.

          • bezrobotna1984 Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 29.12.10, 21:52
            Skąd taka opinia? Masz takie doświadczenia czy po prostu tak byś postąpiła?
            • annajustyna Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 29.12.10, 22:31
              A czy zastanowilas sie, dlaczego nie dostalas tego innego stanowiska? Gdyby pracodawca byl tak lojalny, a nie klepal tylko jezorem, to?
              • bezrobotna1984 Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 29.12.10, 23:07
                No tak, masz rację, tylko że w tym przypadku wiem, że na zatrudnienie tej innej osoby nie miał wpływu ani mój szef, ani nasz HR, decyzja przyszła z góry
                • annajustyna Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 30.12.10, 11:57
                  Oni tak zawsze mowia.
            • Gość: będzie tak Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 22:49
              tak bylo w moim przypadku. Z tym, ze ze mna zawarto umowe na 14mies., do samego konca mnie zwodzono a potem dostalam wypowiedzenie po 2mies. pracy (jak sie okazalo od poczatku planowane). Zapamietaj sobie - liczy sie tylko zysk. Tylko to jak dobrze i do konca wycisnac pracownika.
              Kazdemu pasuje, ze pracujesz za 2/3 stawki stalego pracownika. Ktos musi byc na samym dole tej drabinki.
              Ach...zapomnialam...-jeszcze byla obietnica premii, o ktorej wiedzialam, ze mnie jako tymczasownika ona nie obowiazuje, ale do konca mnie zwodzono, ze ja dostane.

              Nikogo nie obchodzi to, w jakim stanie psychicznym potem sie znajdziesz. A jak za duzo prac bedziesz miec pod rzad to ci potem 22latka z duzymi cycuchami (=pani z HR)w kolejnej agencji zasugeruje, ze ich klient szuka osoby, ktora jest niekonfliktowa.

              • annajustyna Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 30.12.10, 11:35
                Ja osobiscie tez mam podobne doswiadczenie - robilam za dziewczyne, ktora po 2 latach pracy postanowila posiedziec w domu z dzieckiem prawie 3 lata (swoja droga to absurd, ze wychowawczego nie dostaje sie proporcjonalnie do juz przepracowanych lat). Po miesiacu zmieniono mi zakres obowiazkow, bo kolejna kolezanka poszla rodzic - czyli robilam za dwie. Ale robilam, bo od poczatku mialam obiecana umowe bezposrednia na czas nieokreslony (w miedzyczasie rozgladalam sie za inna praca, ale dyskretnie, zeby sie "nie obrazili"). I co? Skonczylo sie na obietnicach i nawet zapomnieli, ze dali mi swoje slowo honoru! W sumie to teraz sie nawet z tego smieje - bo moje kolezanki, ktore tam zostaly i dostaly ponowne przedluzenie, zostaly sterroryzowane, ze absolutnie nie wolno im ubiegac sie o inne stanowisko (nawet gdyby to inne bylo na czas nieokreslony). Odmowic podpisania przedluzenia tez nie mogly, bo pracodawca "wyciagnalby konsekwencje" - oto wspolczesni pracodawcy!
      • mary_an Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 30.12.10, 08:52
        Idz pogadac z szefem, ze byla ta dziewczyna co niedlugo wraca i zaczelas sie zastanawiac, co dalej z toba bedzie. I powiedz, ze bardzo podoba ci sie praca w tej firmie, ze sie z nia zwiazalas i jestes bardzo zadowolona i chetnie bys zostala, w tym samym albo innym dziale. Przy odrobinie szczescia moze jakas inna asystentka zaciazy i ja zastapisz a w tym czasie mozesz sie rozgladac za czyms innym. Ale na pewno dobrze zasygnalizowac szefowi, ze chcialabys zostac, ze umowa niedlugo sie konczy - zeby bral cie pod uwage jakby cos sie zwolnilo, bo moze wcale o tym nie mysli.
      • Gość: Zuzza Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 10:58
        szukaj dalej skoro raz znalazlas.I tak masz szczescie.przynajmniej w cv nie bedzie pusto,jak bedziesz zaś szukac,zawsze do przodu.mnostwo ludzi tak pracuje na zastepstwo.i tak mija rok za rokiem to tu to tam i sie kreci.albo...rozkrec cos swojego!
        • Gość: była Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.10, 16:43
          Witam, też pracowałam na zastepstwo, obiecywano mi,że cos się dla mnie znajdzie, a to na inne zastepstwo,byle sie gdzies doczepic. Niestety okreszatrudnienia minąl i moja praca się skończyła, były szef chcial mi cos załatwic, ale wiecie jak to jest. Ręka ręke myje,a ja nie bylam żoną, kochanka, czy też siostrą kogos wysoko postawionego, więc sorki ale nic dla mnie nie było. Piszesz o doswiadczeniu, kwalifikacjach, tez myslałam,ze to pomoże mi coś znaleźc, ale niestety bez protekcji, czy tez dziwnych powiązań nawet nikt sie nie odezwał,zeby mnie wezwac na rozmowe kwalifikacyjną, zycie...
      • bezrobotna1984 Re: Asystentka na zastępstwo - i co dalej? 14.04.11, 21:13
        Witajcie,
        no i ważą się moje losy, niedawno wróciła do pracy pracownica po macierzyńskim , a ja jeszcze jestem w firmie, chwalona, z obietnicami, bez papieru. Czyli standardowo.
        Jak sprawa znajdzie swój finał, czyli dostanę papier-wypowiedzenie lub papier-przedłużenie/nową umowę, to dam znać.
        Zobaczymy, czy mój przypadek będzie standardowy (podziękują mi), czy może docenią i ostatecznie zaproponują konkrety.
    Pełna wersja