Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gogle do plasteliny i inne absurdy brytyjskiego...

    IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.11.10, 12:48
    aż dziw, ze nikt jeszcze nie skomentował instrukcji obsługi czajnika.
    Obserwuj wątek
      • pensioner63 Odstraszanie terrorystów macaniem dziewczynek 27.11.10, 14:38
        Każda państwowa biurokracja produkuje nonsensy. Ostatnio amerykańska TSA (agencja bezpieczeństwa transportu) wprowadziła prześwietlanie wszystkich pasażerów oraz macanie kilku procent. Pasażerowie nagrali jak agenci TSA macają emerytów i małe dziewczynki po narządach seksualnych. Za odmowę poddania się macaniu lub odmowę poddania swego dziecka macaniu na narzadach przez agenta TSA grozi grzywna do $11 tys. W jaki sposób ma to zmniejszyć zagrożenie terrystyczne?

        Dopóki USA będzie okupantem tak długo będzie zagrożenie. Bombardowanie wesel w Afganistanie nie zwiększa liczby przyjaciół tylko rekrutuje więcej terrorystów. Bomby można podkładać w wielu innych miejscach, nie tylko w samolotach.
      • Gość: enkey Duty of care i wszystko jasne IP: *.zone9.bethere.co.uk 27.11.10, 15:38
        W Anglii i Walii obowiązujące prawo cywilne nakłada na pracodawcę obowiązek zadbania nie wspominawszy o negligence - zaniedbaniu. Te tak bardzo elastyczne pojęcia powodują opary absurdu w postaci praktyk wspomnianych w w/w artykule rodem z Monthy Python'a. Pracuje w jednej z brytyjskich kancelarii adwokackich pozywając ubezpieczycieli za wypadki. Jako uzupełninie artykułu proponuje lekturę - en.wikipedia.org/wiki/English_tort_law
      • anx78 Trzeba w UK być żeby to poznać - bo HSE mają fajne 27.11.10, 17:06
        i nie uważam wcale tego za przesadę - HSE nakłąnia u nich do rozsądku a nie tak jak nasze BHP do przestrzegania sucho zakazów.

        anglosaskie prawo jest proste - jak udowodnisz racje to ją masz. i nie trzeba tu przepisów znać.
        a to że HSEC zaleca to czy tamto to tylko uważnie ku przestrodze.
      • Gość: qqww Gogle do plasteliny i inne absurdy brytyjskiego... IP: *.196.75.48.threembb.co.uk 27.11.10, 19:16
        Pracownik przechodzi przeszkolenia, czasem, w wydawałoby się durnowatych czynnościach jak np. obsługa noża heavy duty czy "pistoletu" do taśmy klejącej. Uzasadnienie jest proste. Przeszkolili cię, podpisałeś kwit, ze jesteś przeszkolony to jak sobie teraz zrobisz krzywdę to nie możesz żądać od pracodawcy odszkodowania za wypadek w pracy. To jest pokłosie pozywania pracodawców. Różne firmy maja to różnie zorganizowane, trzeba tylko czytać co się podpisuje.
        Dla Polaków wiele tych przeszkoleń jest absurdalnych ale to jest kwestia innej kultury prawnej i kultury wogóle. Jak ktoś tu żyje i pracuje to ma do tego nieco inne podejście, o ile chce swoje podejście zmieniać. Sądzę, że dla np. Anglików, niektóre przepisy obowiązujące w Polsce uchodziłyby za absurdalne.
      • Gość: Wiko Re: Gogle do plasteliny i inne absurdy brytyjskie IP: 78.8.105.* 27.11.10, 19:22
        Cóż - do tego prowadzi socjalistyczna biurokracja. Przypominam, że w tej krainie można trafić na 4 LATA DO WIĘZIENIA za posiadanie scyzoryka na ulicy.

        Co oczywiście nie przeszkadza temu, żeby niemal codziennie ludzie ginęli od ciosów nożem, śrubokrętem itd. a w niektórych dzielnicach Londynu ganiały się nastoletnie gangi uzbrojone w broń palną.
        Urzędnik jednak jakoś musi uzasadniać swoe istnienie.
      • roman_ Gogle do plasteliny i inne absurdy brytyjskiego... 27.11.10, 20:20
        Wszystko się zgadza, może to i absurdy aleeee do czasu kiedy przyjdzie firmie ubezpieczeniowej wypłacać odszkodowanie. Ci to dopiero potrafią wymyślać absurdy żeby nie płacić . Myślę że to po stronie ubezpieczycieli się to wszystko zaczyna. Składkę brać ale odszkodowania nie płacić! Muszą więc powstawać absurdalne z pozoru przepisy aby jakoś pogodzić jeszcze bardziej absurdalne interesy ubezpieczonych i ubezpieczycieli:(
      • bling.bling Re: Gogle do plasteliny i inne absurdy brytyjskie 27.11.10, 21:03
        Nie dziwi mnie ten artykuł spłodzony przez reprezentanta narodu który spłodził kamikadze ze Smoleńska umiejącego latać na wrotach do stodoły czy jest bratem niemal 5000 osób ginących na drogach PL każdego roku.
        Ignorancja i wyśmiewanie reguł jest zresztą pierwszym krokiem do wypadku. Typowe zresztą dla mieszkańców europy wschodniej w zetknięciu z H&S. Zabijajcie się sami. Tylko potem nie dzwcie się że będziecie nominowani do nagrody Darwina.
      • teaforme Ignorant glosi wlasna opinie 28.11.10, 07:07
        Nic tu nie widze absurdalnego, a raczej wlasciwa postawe instytucji dzialajacej na rzecz zdrowia i bezpieczenstwa obywateli. Brak wyobrazni i slaba edukacja jest powodem wyrastania takich ignorantow jak autor tego artykulu. Najwiekszymi i jedynymi absurdami sa ten glupkowaty artykul i jego niezbyt rozgarniety autor
      • Gość: zagrożony Gogle do plasteliny i inne absurdy brytyjskiego... IP: 213.76.164.* 28.11.10, 08:18
        Ciężko żyć w tak niebezpiecznym kraju. Widzę że mają jeszcze sporo do zrobienia w dziedzinie bezpieczeństwa...
        Na pierwszy rzut proponowałbym likwidację wszystkich krawężników na ulicach - bo ktoś może się potknąć,
        oraz zakaz ustawiania znaków drogowych przy ulicach i drogach, bo pieszy mógłby się z takim znakiem zderzyć. Dziwne, że nikt nie dostrzegł do tej pory tak wielkich i powszechnych zagrożeń.
        • Gość: rozsądnyanarchista Re: Tylko barany negują BHP IP: *.gemini.net.pl 29.11.10, 15:00
          Zgadzam się w 100%
          Ten artykuł opisuje kilka anegdot i nic więcej.

          Mało tego, w niektórych przypadkach pokazuje właśnie karygodną ignorancję. Jak np: w opisie "urządzeń do oczyszczania powietrza lub specjalnych odkurzaczy" Sądząc po tym, że wypowiada się w tej sprawie właściciel "małej stolarni" chodzi o zapewne o wyciąg trocin i pyłu. Życzę powodzenia właścicielowi "małej stolarni". Pył powstający przy cięciu drewna czy płyt meblowych tworzy w powietrzu rodzaj wybuchowej mieszanki. Szczotką tego nie usunie. Wystarczy iska i "mała stolarnia" spłonie w kilka minut.

          Można oczywiście w przepisach BHP napotkać nieaktualne, bezsensowne (np: z racji zagubienia w trakcie licznych nowelizacji pierwotnego sensu) zapisy ale większość jest niestety niezbędna. I nie ma w nich wcale jakieś tajemnej wiedzy czy skomplikowanych procedur. Większość przepisów dotyczy spraw "oczywistych" właśnie dlatego, że ludzie są ignorantami lub świadomie lekceważą bezpieczeństwo swoje i innych. Z tym, że w zakładzie pracy często za wypadek ponosi odpowiedzialność pracodawca.

          Ludzi inteligentnych i rozsądnych te przepisy często śmieszą bo są przecież takie "oczywiste" lub zakazują rzeczy, których "normalny" człowiek przecież i tak by nie zrobił. Nic bardziej mylnego ;)

          Ale jest w tym tekście też trochę zabawnych historii. Podejrzewam, że w przepisach o zakazie wieszania prania nad ulicami i chodnikami chodziło przede wszystkim o walkę z "wiochą" i ładny wygląd ulic. Ale przecież nie można ustawowo zakazać "buractwa" więc wymyślili jakiś pretekst ;) U nas też by się przydało.



      • Gość: 123! Gogle do plasteliny i inne absurdy brytyjskiego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.10, 09:30
        Jeśli ktoś chce zrobić coś i może sobie złamać nogę, to jest to jego wybór i wyłącznie jego odpowiedzialność.
        Najważniejsza myśl tego tekstu. Która zresztą jest przywołaniem starorzymskiej paremii "Volenti non fit iniuria" - chcącemu nie dzieje się krzywda. A współczesne europejskie prawo, tworzone przecież na fundamentach prawa rzymskiego zapomniało to tej, jakże ważnej, zasadzie. A szkoda, bo wiele wydumanych "szkód" poniesionych przez licznych "pokrzywdzonych" i "poszkodowanych" szybko by zniknęło...

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka