Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Język obcy na wagę złota

    06.12.10, 21:39
    alez porypalo sie w tej pieknej Polsce, kilka jezykow????? do czego dochodzi nie dosc ze polski jezyk jest zasmiecany na codzzien w mediach, prasie TV itp. spolszczonymi slowami angielskii to aby Polak dostal prace musi znac kilka jezykow, wypalujcie sie wszyscy na kupe ciekawe czy ci co zatrudniaja znaja kilka jezykow, wsyt i hanba aby polak we wlasnym kraju mial stawiane ultimatum albo znasz kilka jezykow albo nie masz pracy.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Bruno Język obcy na wagę złota IP: unknown 08.12.10, 10:57
        Proponowane zarobki brutto:
        - 1 język obcy : 800PLN
        - 2 lub 3 języki - 1000PLN
        - 4 i wiecej - 1200 PLN.
        Wiek do 25 lat i 5 lat doświadczenia na podobnym stanowisku oraz CV VideoHD .
        Bla, bla, bla....
        • super_bartnik Re: Język obcy na wagę złota 13.12.10, 23:47
          ucząc się 2 języków prywatnie i pracując za 1000 pln pozostanie ci 500zł na życie... chyba że mówisz o premii
      • Gość: adrian Język obcy na wagę złota IP: *.gemini.net.pl 08.12.10, 11:00
        Jako operator wózka widłowego muszę powiedzieć, że co najmniej potrzeba 7 języków do tej pracy !!! inaczej by mnie nie przyjęli, bo trzeba umieć czytać instrukcje do wózków, a te są po chińsku pisane ....
      • Gość: inwestor01 Re: Język obcy na wagę złota IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.10, 11:01
        Nie przesadzajmy. Co to musi być za praca, do której nie potrzeba mieć wykształcenia, a jedynie znać czeski albo ukraiński? Taksówkarz? Cały świat mówi po angielsku i jak coś umiesz to wystarczy tobie angielski. A na polskim rynku pracy to znajomości języków obcych wymaga się praktycznie na każdym stanowisku niezelażnie od tego czy jest ta znajomość w ogóle potrzebna. Ot taki sobie kompleks.
        • Gość: Adam Re: Język obcy na wagę złota IP: *.dg-net.pl 08.12.10, 15:25
          wytlumaczenie jest proste - łatwiej człowieka nauczyc ksiegowania, korespondencji biznesowej czy obslugi SAP-a niż jezka obcego. Jesli pracodawca szuka osoby ze znajomoscia logistyki i jezyka holenderskiego to predzej zatrdni osobe znajaca holenderski i nie majaca pojecia o logistyce niz osobe majaca dowiadczenie w logistyce i nie znajaca holenderskiego. Łatwiej, szybciekj i taniej jest przyuczyc do zawodu niz nauczyc kogos jezyka obcego.
      • annataylor Re: Język obcy na wagę złota 08.12.10, 11:48
        wszędzie wymaga się znajomości języka, ale nigdzie się tych jezykow nie wymaga w pracy. to jest dziwne
        • Gość: lilka Re: Język obcy na wagę złota IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 08.12.10, 12:00
          Gość: inwestor01 08.12.10, 11:01
          >Cały świat mówi po angielsku i jak coś umiesz to wystarczy tobie angielski.>

          Cały swiat?Chyba masz na mysli Caly Świat Kolonialny.
          Masowość żądania znajomosci angielskiego to presja bliska przemocy,to dominacja jednego języka narodowego nad drugim.Metoda przymusu tylko pozornie łagodniejsza-zamiast batem to wprowadzeniem "mody na angielski" a głupi wszystko kupi.
        • super_bartnik Re: Język obcy na wagę złota 13.12.10, 23:56
          bo ci co go wymagają sami go nie znają... albo się dopiero uczą albo wstydzą się go użyć albo boją się że rekrut do nowej pracy zagnie swojego przyszłego kierownika. Szczególnie, że wielu ludzi teraz na prawdę zna dobrze angielski z młodego pokolenia (prywatne szkółki i nauka od młodego Empik, SpeakUp itp, w dużych miastach akurat jest duży dostęp do tego typu rzeczy i w dobrych cenach), czego nie można powiedzieć o tych starszych. Młodzi akurat więdza że warto się uczyć i w takich sytuacjach to wychodzi.
      • Gość: Krzysiek Totalne bzdury jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 12:34
        W Polsce liczą się jedynie znajomości. Te bajdurzenia o językach są tylko po to by pracodawcy mogli zdominować narybek na rynku pracy i go zastraszyć.
        W praktyce zdolności językowe nie tylko w pracy są niepotrzebne, ale wręcz szkodliwe.
        Prosty przykład z życia:
        Korpołagr 184-w zespole są cztery osoby, wśród których jedna zna specjalistycznie dwa języki obce, dwie komunikatywnie, a jedna duka w jednym.
        Jest tylko jeden mały szczegół-ta jedna dukająca sypia z menago w firmie.
        Pewien czas póżniej-kto zostaje kierownikiem? A kto zostaje przez nowego kierownika zwolniony?
        Ta mała zagadka oczywiście jest oczywista dla każdego kto pracował w Polsce-dukająca wielbicielka mebli sypialnych zostaje kierownikiem, a ktoś stanowiący potencjalne zagrożenie zostaje wyrzucony.

        I tyle na temat zdolności językowych w pracy.
        • Gość: bezrobotny Re: Totalne bzdury jak zwykle IP: 109.110.223.* 09.12.10, 12:57
          "Korpołagr" no nie... tego to jeszcze nie słyszałem ubawiłem się po pachy, dzięki !!!!!! Moje słownictwo zostało wzbogacone ;-)
      • Gość: A.B. Mity i nieporozumienia odnośnie znajomości jęz. IP: 80.156.42.* 08.12.10, 12:58
        Mit numer 1: Miliony Polaków znają język angielski-

        Tak, kilka milionów Polaków rzeczywiście dysponuje znajomością jęz. angielskiego, ale tylko na poziomie PODSTAWOWYM. Biegłej, tzn. zbliżonej do poziomu native speaker'a znajomości tego języka nie wykazuje nawet znaczna część absolwentów filologii angielskiej. Zaś swobodnie czytać literaturę popularną w oryginale potrafi nie więcej niż 0,5 promila osób deklarujących ww kompetencje.

        Mit nr.2 - Firmy komercyjne preferują pracowników ze znajomością języków obcych, w szczególności angielskiego:

        Zastosowanie języka angielskiego w firmach - w lwiej części przypadków jest bardzo ograniczone lub żadne.

        Mit nr.3 - W Polsce są tysiące ludzi legitymujących się znajomością kilku języków:

        Jedynie osoby o wybitnych uzdolnieniach lingwistycznych potrafią sprawnie porozumiewać się w więcej niż w dwóch językach; takich osób jest tyle, co kot napłakał. Umiejętność wydukania czy też napisania kilkudziesięciu zdań, to NIE JEST znajomość jezyka.

        • ka-mi-la789 Re: Mity i nieporozumienia odnośnie znajomości ję 08.12.10, 13:11
          > Tak, kilka milionów Polaków rzeczywiście dysponuje znajomością jęz. angielskiego, ale tylko > na poziomie PODSTAWOWYM.

          Nawet nie podstawowym. Przytłaczająca większość ludzi przekonanych, że "łumiom jenzyk", po prostu zapisuje polski tekst angielskimi słówkami, często źle wybranymi ze słownika. Składnia, interpunkcja i szyk zdania pozostają polskie. Efekt jest przekomiczny.

          > Jedynie osoby o wybitnych uzdolnieniach lingwistycznych potrafią sprawnie porozumiewać
          > się w więcej niż w dwóch językach; takich osób jest tyle, co kot napłakał.
          > Umiejętność wydukania czy też napisania kilkudziesięciu zdań, to NIE JEST znajomość
          > jezyka.

          No, wreszcie ktoś ma pojęcie o tym, czym jest znajomość języka obcego. A twierdzenie, że "znajomość niemieckiego, francuskiego i hiszpańskiego jest normą" poprawiło mi humor na cały dzień.
          • Gość: moe Parę języków,a wiecie ile on by zarabiał ? IP: 82.139.156.* 08.12.10, 14:32
            Nie stać byłoby większości płacących za tą usługę :)
        • ive_got_5_on_it Re: Mity i nieporozumienia odnośnie znajomości ję 08.12.10, 13:15
          > Mit numer 1: Miliony Polaków znają język angielski-
          >
          >> Mit nr.3 - W Polsce są tysiące ludzi legitymujących się znajomością kilku język
          > ów:

          Amen! Wiekszosc pacjentow ktorzy twierdza ze znaja angielski w stopniu bieglym w rzeczywistosci znaja go w stopniu srednio zaawansowanym. Szczegolnie Ci ktorzy uczyli sie go tylko na miejscu w Polsce.
        • Gość: R Re: Mity i nieporozumienia odnośnie znajomości ję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 13:31
          Zaś swobodnie czytać literaturę popularną w oryginale po
          > trafi nie więcej niż 0,5 promila osób deklarujących ww kompetencje.
          >

          Ja potrafię i robię to dość często-zgadnij czy mam pracę :)
        • Gość: OldNick Re: Mity i nieporozumienia odnośnie znajomości ję IP: 91.218.211.* 24.12.10, 05:35
          O jakich to wydziałach filologicznych mówisz? O anglistyce w wyższej szkole podstawowej, gdzie nawet transkrypcji fonetycznej nie nauczają, gdzie wyśmiewają akcent oksfordzki i nie mają zielonego pojęcia o diagramach samogłoskowych lub spółłgłoskowych? Według twoich doświadczeń praca magisterska z "Ulissesa" oraz egzamin to napisanie kilkudziesięciu zdań i wydukanie kilunastu?
      • kotek.filemon Re: Język obcy na wagę złota 08.12.10, 13:10
        Ciekawe, że w starej UE taka znajomość kilku języków jest potrzebna ekstremalnie rzadko. W normalnym kraju wystarczy znać język lokalny plus angielski (lub inny ważny dla danej branży) na przyzwoitym poziomie i jakoś się da pracować.

        • ka-mi-la789 Re: Język obcy na wagę złota 08.12.10, 13:15
          > W normalnym kraju wystarczy znać język lokalny plus angielski (lub inny
          ważny dla danej branży) na przyzwoitym poziomie i jakoś się da pracować.

          W większości państw świata (poza byłymi koloniami angielskimi) wystarczy miejscowy język urzędowy. Chyba, że pracujesz w instytucji uprawiającej intensywne stosunki z zagranicą, ale nawet wtedy Twój angielski nie musi wykraczać poza poziom średnio zaawansowany.
        • ive_got_5_on_it Re: Język obcy na wagę złota 08.12.10, 13:19
          kotek.filemon napisał:

          > Ciekawe, że w starej UE taka znajomość kilku języków jest potrzebna ekstremalni
          > e rzadko. W normalnym kraju wystarczy znać język lokalny plus angielski (lub in
          > ny ważny dla danej branży) na przyzwoitym poziomie i jakoś się da pracować.
          >

          PL jest backofficem starej EU. Spora czesc inwestycji zagranicznych to przenoszenie do Polski dzialow wykonujacych rutynowe czynnosci ktore mozna prowadzic wszedzie.
          • billy.the.kid Re: Język obcy na wagę złota 08.12.10, 13:39
            biznes norweski wycofa sie z krakowa, ja jak głupi ch... zostane sie z tym norweskim.
      • Gość: Vincent Język obcy na wagę złota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 13:45
        Bzdurny artykuł. Jeżeli ktoś pisze, że WSE w Krakowie jest uczelnia kształcąco przyszłościowo jest w błędzie. Np. Norwedzy doskonale mówią po angielsku, problem jest z ludźmi, którzy znają np. legal english na takim poziomie, aby sprostać konwersacji. Nie potrzeba nam ludzi znających multum języków na poziomie casual. Potrzebni są specjaliści w danej dziedzinie, którzy znają doskonale 1 czy dwa języki obce(angielski, niemiecki lub francuski), a oprócz tego mają porządne wykształcenie na państwowej uczelni.
        • Gość: moe Re: Język obcy na wagę złota IP: 82.139.156.* 08.12.10, 14:35
          I pracę znajdzie w ambasadzie ?
          A płaca 10 tyś zł na początek ?
          Jezeli nie to szkoda zycia:)
      • losiu4 Język obcy na wagę złota 08.12.10, 14:59
        wybiórcza, dajże spokój z tym swoim bełkotem. Lepiej powiedz kogo znowu promujecie :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: inwestor01 Język obcy na wagę złota IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.10, 15:35
        Zgadzam się z przedmówcami. W PL ze względu na powszechne wymagania znajomosci angielskiego, każdy, nawet po korepsondencyjnym kursie, wpisuje w CV dobrą/bardzo dobrą znajomość angielskiego. A w rzeczywistości mało kto doszedł do poziomu wyższego niż casual. Przykładem jest to, że nawet absolwenci nie są w stanie korzystać z podręczników w j. angielskim. W firmie zatrudniamy tylko absolwentów z b. dobrą znajomością angielskiego. Po pierwszym telefonie od osoby rekrutującej - mamy 2 native speakers (USA), odpada większość kandydatów, bo nie są w stanie powiedzieć o sobie nawet jednego, poprawnego zdania!
        Do tego dochodzą samodzielne, nieudolne tłumaczenia typu:
        "papiery wartościowe' to 'valuable papers'
        czy 'thank you from the mountains' :D
        Macie może jakieś inne przykłady?
        • ka-mi-la789 Re: Język obcy na wagę złota 08.12.10, 15:48
          Macie może jakieś inne przykłady?

          Przytoczyłabym całe kilkunastostronicowe teksty, gdyby nie obowiązywała mnie tajemnica handlowa. Myślę jednak, że poniższe przykłady jej nie naruszą.

          "To calculate of Borrower’s creditworthiness it was taken updated income."

          "To client it was said, that..."

          To jest normalny poziom "łumienia jenzyka" w tym kraju.
        • Gość: kristobal1 Re: Język obcy na wagę złota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 19:30
          haha dobre thank you from the mountains? - na prawde tak jest?

          hi hi, w jakich szkolacha tak ucza?
          • as-zalogowany Re: Język obcy na wagę złota 09.12.10, 10:14
            Mnie tam to nie dziwi kiedy słyszę, jakie kwiatki językowe sadzą sami native. Dla przykładu - jest once, twice... i oczywiście trice :)
            • Gość: Poziom Bejzyk Re: Język obcy na wagę złota IP: 91.218.211.* 24.12.10, 05:46
              thrice
              adv.
              1. Three times.
              2. In a threefold quantity or degree.
              3. Archaic: extremely; greatly.
              [Middle English thries, adverbial genitive of thrie, from Old English thrga; see trei- in Indo-European roots.]
      • Gość: Adam Język obcy na wagę złota IP: 195.116.120.* 08.12.10, 15:41
        bzdury piszą i tyle, nie wierzę że ktoś posłufuje się płynnie powtarzam płynnie kilkoma językami tak jak ojczystym jest to jakiś może 0,05% ludzi w Polsce...druga rzecz to wykorzystywanie tego języka w pracy, ogłoszenia rekrutacyjne skierowane so do osób które w rzeczywistości nie istnieją i są jednym wielkim koncertem życzeń, jeśli ktoś taką pracę dostanie to później jest rozczarowanie..a miało być tak pięknie.

        PODTSAWOWĄ KWESTIĄ JEST DOŚWIADCZENIE i WIEDZA NA TEMAT BRANŻY...niestety nie w Polsce gdzie szuka się klepaczy faktur z trzema językami ....
      • Gość: olo Jesli firma wspolpracuje z zagranica IP: *.82-134-42.bkkb.no 08.12.10, 15:43
        to kazdy kto moze miec kontakt z zagranica powinien znac jezyk w stopniu pozwalajacym na rozmowe telefoniczna, czyli taki sredniozaawansowany. Niestety w firmach w Polsce zazwyczaj kontakt spada na jedna lub 2 osoby i jest to komiczne. Norwegowie nie znaja swietnie angielskiego, oczywiscie jezyk jest bardzo popularny, ale to przesada jesli ktos mowi, ze znaja swietnie. Znaja tylko ci ktorzy potrzebuja, wystarczy jedno slowo po norwesku i juz przechodza na swoj narodowy jezyk, robi tak zdecydowana wiekszosc z nich.
      • Gość: Piotrek Język obcy na wagę złota IP: *.dgpp.pp / 10.69.6.* 08.12.10, 15:50
        wszyscy by chcieli, zeby pracwonicy znali po trzy jezyki obce. wtedy oferowali by prace za 1600 brutto. magazynier powienien znac dwa jezyki, pracownik hurtowni w broniaszach - dwa jezyki. szatniarka - trzy, bo jest wielu studentow z zagranicy...
        co za debilne artykuly ta wybiorcza puszcza...
        • Gość: aneta Re: Język obcy na wagę złota IP: 178.73.49.* 08.12.10, 20:16
          No wiesz,takie czasy.Teraz duze znaczenie ma tez to w jakim jezyku wysyłasz CV do potencjalnego pracodawcy.Oczywiscie najwazniejsze jest to w j.angielskim
          www.kariera.pl/cv

        • ka-mi-la789 Re: Język obcy na wagę złota 08.12.10, 23:59
          A wiesz, że kiedyś dostałam taką propozycję? Było to kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze szukałam etatu. Dostałam kuszącą ofertę pracy w charakterze recepcjonistki w pewnej fabryce. "Bo, widzi pani, tylko pani sie nadaje, bo pani łumi angielski, francuski i nimiecki, a my to mamy klyjentów z Anglii, Francji i Niemiec" (ostatnia część zdania wypowiedziana z odpowiednim namaszczeniem, a po niej baczne spojrzenie świńskich ślepków kontrolujące, czy aby na pewno ta zwalająca z nóg informacja zrobiła na mnie odpowiednie wrażenie). Nie usłyszałam odpowiedzi na pytanie, czy w przypadku pozyskania klyjenta z Chin bedę musiała nauczyć się chińskiego, czy zostanę wywalona na zbity pysk na rzecz kogoś szwargoczącego po mandaryńsku.
      • Gość: Sales Engineer Ja bardzo lubiem jenzyki obce, ale tylko damskie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 00:17
      • Gość: Iwona Język obcy na wagę złota IP: *.krosno.vectranet.pl 09.12.10, 09:24
        To ciekawe,że w Polsce trzeba znać tyle języków,żeby dostać prace a za granicą bez znajomośći języka można pracować i sporo zarobić.Tekst linka
      • Gość: OldNick Re: Język obcy na wagę złota IP: *.171.143.162.static.crowley.pl 10.12.10, 02:31
        Najgorsze jest właśnie przejście tej pierwszej bariery, bo twoje dokumenty pisane po angielsku weryfikuje tłuk, któremu ma maturze dałbyś konieczne minimum punktów, żeby to tylko toto przelazło i statystyki szkole nie popsuło. Panna tłuk ustawiona jest na tej bramce oprzez panią materac dyrektora buraka (bez obrazy tej pożytecznej rośliny) i przyjmuje tylko tych, których wypowiedzi jest w stanie zrozumieć. W razie czego koryguje twoją oksfordzką angielszczyznę swym słowiańskim "dze" i innymi "kołoperejszonami" tudzież "liseningami" nie wspominając o "łork" i "łord". W razie czego woła fryzjerkę z Yorkshire jako autorytet, tyle że ta, jako rodowita Bengalka jest jeszcze wielokulturowsza. I co? I jajco.
      • Gość: z(A)myslona Język obcy na wagę złota IP: *.aster.pl 10.12.10, 09:26
        od kilku miesięcy przeglądam oferty pracy (szukam pracy) i jestem zdesperowana. Mam ponad 20 lat pracy i skonczone studia. W kazdej firmie awansowalam na wyzsze stanowiska. Nie znam angileksiego, wylacznie rosyjski-bo takiego uczylam sie od szkoly podstawowej, a i rozmowa w tym jezyku to bariera, gdyz poza nauka, nigdy nie uzywany w praktyce. Dzisiaj nie znajde pracy i juz to wiem, bo na kazde stanowisko wymagany jest angielski. To mnie skresla na polskim rynku pracy. Pytam, gdzie zyje, jaki to kraj i jaki jest jego jezyk ojczysty? Przez ponad 20 lat pracy zawodowej nigdy nie byl mi w zadnej firmie potrzebny nawet angielski ! Chory kraj, chore firmy i jak juz ktos napisal wyzej. To wylacznie wymog w ogloszeniu, by zdyskwalifikowac ubiegajacych sie o prace, a przyjac swojego znajomego (rece czyste i wytlumaczyc sie mozna- nie zna jezyka!). Dla mnie wiekszosc ogloszen to zwykla fikcja, wymog nalozony - koniecznosc ogloszenia publicznego- a i tak wygra znajoma szefa.
      • Gość: em Język obcy na wagę złota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.10, 12:31
        A może na początek nauczylibyśmy się poprawnej polszczyzny a następnie polskiego języka migowego żeby móc porozumieć się z "naszymi" ?
      • Gość: Adrian Język obcy na wagę złota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.10, 19:37
        Zaprawde nie wiem kto bezmyslnie produkuje te bzdurne artykuly. I jak to mozliwe ze w tym kraju promuje sie puste i zalosnie upokorzajace slogany dotyczace wymaganych kwalifikacji zawodowych. Jasne, Angielski juz wszyscy umieja biegle, teraz pracodawcy potrzebuja pracownikow z biegla znajomoscia kilku kolejnych. Bzdura, bzdura, bzdura do potegi n. Bogu dzieki ze wiekszosc juz ten belkot dostrzega. Gdzie Ci pracownicy maja sie tych jezykow biegle nauczyc? I dlaczego w normalnym panstwie wystarczy miejscowy jezyk + ewentualnie angielski a w Polsce nie? Polska to fenomen kochani, wszyscy szukaja ligwistow, wszyscy mowia kilkoma jezykami, wszyscy jestesmy w zwiazku z tym doskonale oplacani, wszyscy jestesmy zawodowo spelnieni i dlatego jestesmy najbogatszym spoleczenstwem w Europie.
        A ze ogloszenia profesjonalnie sie drukuje? Najlepiej po angielsku do pracownika od ktorego wymaga sie francuskiego? A, papier w tym kraju wszystko wytrzyma. Przeciez kazdy wie, ze o nie o kwalifikacje najczesciej w tym wszystkim chodzi.
      • super_bartnik Re: Język obcy na wagę złota 13.12.10, 23:46
        lepiej znać jeden dobrze niż uskuteczniać 10 różnych na marnym poziomie.Regularnie wyjeźdzam za granicę, staram się dużo rozmawiać, szkolę angielski w znanym SpeakUpie, czasami poogladam CNN - wolę amerykańską tv i seriale, brytyjskie są dla mnie jakieś niezrozumiałe czasami. Amerykanie mają wyraźniejszy akcent, jak dla mnie w potocznym języku używają mniej gramatyki. Z tymi językami wymaganymi w pracy - no kurcze, od kiedy to dzwoniąc do słowackiej centrali trzeba znać słowacki, do duńskiej duński, a do chińskiej chiński - wszystko można załatwić spokojnie jednym językiem. Ilość w tym wypadku nie do końca idzie w parze, no chyba że jest się kierownikiem na prawdę wysokiego stopnia i liczy się ten błysk w oku i pierwsze wrażenie.
        • Gość: soprano Re: Język obcy na wagę złota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 11:43
          naprawdę piszę się naprawdę łącznie :)
      • Gość: Konwalia Język obcy na wagę złota IP: *.205.35.160.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.02.12, 11:24
        a ja się zgadzam. ofert dla znających języki jest mnóstwo, ale kandydatów również. jak było ogłoszenie z francuskim, to już kandydatów było mniej, więc mogłam się wykazać ;)
        ja się uczyłam całe lata w szkole, teraz chodzę na konwersacje - 1 tygodniowo 1,5h i jest ok-pogadam sobie z native-speakerem i używam języka, a nie uczę się sztucznie. lekcje są w szkole, wiec widać że zajęcia z programem, chociaz lektor jest lekko szurnięty ;) do tego płacę 350zł za semestr ;))))))
        francuskiego uczyłam się w szkole, ale potem już indywidualne w szkole językowej. i to polecam!

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka