ol4
21.12.10, 13:17
Narzekanie na system kształcenia na podstawie tego, że jakaś firma poszukuje pracowników z językiem islandzkim jest nadużyciem. Mało chyba jest przypadków na świecie, że w kraju 40 milionowym ludzie uczą się języka kraju, który ma 300 tysięcy mieszkańców.
Jak się domyślam firmy od BPO boli to, że nie udaje im się znaleźć za 2000 brutto księgowych czy informatyków znających wszystkie języki świata - bo przecież po to przyszli do Polski.