Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      studia dzienne, czy zaoczne

    24.12.10, 01:14
    Hej!

    Jestem obecnie na drugim roku studiów i tak ostatnio przeszło mi przez głowę kilka pomysłów, żeby to wszystko rzucić i zająć się trochę takim alternatywnym życiem, gdzieś na odludziu :P Jednak myślę, że nie mam odwagi by podjąć się pracy w taki sposób jaki najbardziej lubię, więc pozostanę przy inżynierii :P

    Tak jak wspomniałem, nie za bardzo mi się chce już uczyć różnych teorii nie mając prawie styczności z rzeczywistymi rozwiązaniami i dlatego, tak się zastanawiam, czy nie lepszym rozwiązaniem jest podjęcie pracy w swoim zawodzie (chociażby jako zwyczajny robol) i przeniesieniu się na studia zaoczne.

    Jak myślicie, kogo wybrałby potencjalny pracodawca, osobę z doświadczeniem w zawodzie po studiach zaocznych, czy osobę po studiach dziennych praktycznie nie mającą styczności z zawodem po za praktykami?

    Dodam, że studiuję energetykę na studiach dziennych. Po za tym działam w organizacjach studenckich.
      • dystansownik Re: studia dzienne, czy zaoczne 24.12.10, 17:06
        > Jak myślicie, kogo wybrałby potencjalny pracodawca, osobę z doświadczeniem w za
        > wodzie po studiach zaocznych, czy osobę po studiach dziennych praktycznie nie m
        > ającą styczności z zawodem po za praktykami?

        Ja myślę, że prędzej wybrałby swojego syna, bratanka lub siostrzeńca, ewentualnie jakiegoś znajomego.

        Doświadczenie jest jednak najważniejsze jak chcesz z ulicy dostać robotę. Tylko lepiej, gdyby było ono rzeczywiście konkretne, a nie robotnicze. Ewentualnie pracę robola można potraktować jako odskocznię do czegoś lepszego jeśli dana firma ma szansę to zaoferować.
      • wadziu Re: studia dzienne, czy zaoczne 08.01.11, 21:37
        Zaoczne i praca w tygodniu.
        100% sukcesu gwarantowane, poprowadz prace inz pod prace ktora chcesz wykonywac, pokazujesz dyscypline umiejac pracowac i skutecznie studiowac w tym samym czasie
        wadziu@hanet.pl
        • itineris Re: studia dzienne, czy zaoczne 25.03.11, 18:09
          Tylko takie działanie ma sens. Połączenie pracy i studiów, a później włączenie również pracy dyplomowej. Po drugie na uczelniach również studenci zaoczni mają możliwość korzystania z wymian, praktyk międzynarodowych (erasmus, leonardo etc.) naprawdę warto z nich korzystać. Po trzecie mobilność, czyli możliwość pracy tam, gdzie są lepsze warunki... Łącząc pierwszą, drugą i trzecią pozycję otrzymujemy niepodważalnie lepsze szanse startowe na rozwój naukowy, praktyczny i finansowy...

          wytrwałości, bo nie będzie łatwo:P
      • oleyu Re: studia dzienne, czy zaoczne 28.03.11, 17:47
        zmień studia, idź na prawika lub lekarza. serio ;)
      • niebieski_lisek Re: studia dzienne, czy zaoczne 17.04.11, 20:38
        Studia dzienne są odbierane jako bardziej prestiżowe. Na twoim miejscu zrobiłabym inż na dziennych, a potem przeniosła się na zaoczne jednocześnie pracując (jako inżynier możesz od razu startować do bardziej ambitnych zadań niż tylko jako "robol")
      • praktyk1977 Re: studia dzienne, czy zaoczne 20.04.11, 07:36
        Podjęcie pracy w swoim zawodzie (chociażby jako zwyczajny robol) i przeniesieniu się na studia zaoczne to dobry pomysł bo bardziej przydadzą Ci się umiejętności praktyczne i interpersonalne nie mówiąc że pracodawcy wybiorą kogoś z praktyką niż teoretyka z choćby najpiękniejszym dyplomikiem.
        Podstawą jest żeby jako robol nie robić zbyt długo w jednej firmie i zbyt długo w ogóle gdyż istnieje ryzyko zmiany mentalności ,,zrobolenia”. Jeżeli trafił byś na starego fachurę który plecami nie zasłania, mógłbyś się sporo prostych ale przydatnych rzeczy dowiedzieć o jakie nie wypada pytać jak się jest już ich przełożonym lub o sztuczkach kruczkach i skrótach których nigdy nie zdradzą .
      • bar_kmi Re: studia dzienne, czy zaoczne 29.04.11, 01:03
        M się wydaje, że może warto było by spróbować sprawdzić się w czymś innym. Ja tak zrobiłem. Inżynierskie zostawiłem na rzecz korzystniejszych studiów, a więcej tutaj można odnaleźć - polecam
    Pełna wersja