Gość: Alicja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.01.11, 12:58
Jestem od 10.lat na wcześniejszej emeryturze, ale ani na chwilę nie zwolniłam. Można powiedzieć, uwolniłam się z mało satysfakcjonującej pracy. Podjęłam zupełnie nowe wyzwania, uczę się i wprowadzam w życie zawodowe nowe obszary, o których, do tej pory (związana etatami) mogłam tylko marzyć. Nie czuję moich 62.lat, czasem mi głupio, że "wymiatam" moje znakomite, młodsze koleżanki. Tak jak pan Wojciech, lubię to co robię, też jestem psychologiem. Jestem w wartkim nurcie życia, czuję się spełniona i życzę sobie i innym niedawania zgody na rdzewienie. Bądźmy z tytanu nie z żelaza.