Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest prawo?

    IP: 46.112.101.* 03.01.11, 14:18
    witam,
    prowadze firme usługową. 2 miesiace temu robilam rekrutacje. przyjelam pracownicę ktorej glownym powodem zmiany dotychczasowej pracy było to ze tam byla zatrudniona na pol etatu (dostawala reszte pod stolem) a ona chciała miec legalny pelen etat.
    zapewniala ze zalezy jej na przyszlej emeryturze ( :) - dalam sie zrobic jak mała niunia)
    zatrudnilam ją na 3 miesiace okresu probnego na umowe na pelen etat o prace (wychodze z zalozenia ze w pracownika trzeba inwestowac - miala dobre referencje... :/)
    dzisiaj przyniosła mi papier ze jest w 3 miesiacu ciazy... czyli zwalniajac sie z poprzedniej pracy byla juz w w 4 tyg ciazy. musiala tez o tym wiedziec poniewaz strasznie przez miesiac wypowiedzenia nalegala zeby podpisac umowe przedwstepna. Tego nie zrobilam. został jej miesiac pracy na okres probny.
    Musze powiedziec ze jestem wsciekla, ze mi o tym nie powiedziala, nie wiem czy bym ja zatrudnila, prawdopodobnie nie, ale czuje sie oszukana, bo rozwijam firme i otwarcie mowilam ze szukam osoby dyspozycyjnej na lata a nie na kilka miesiecy.
    jakie sa jej prawa jako pracownika a jakie moje jako pracodawcy?
    czy jezeli jest w ciazy ale umowa wygasnie czy musze jej ja przedłuzac?
    praca jest wymagajaca, jezeli ona teraz jest w 3 miesiacu to za chwile naprawde nie bedzie mogla jej wykonywac.
    prosze o konstruktywna odpowiedz, za i przeciw, dziekuje.
      • Gość: jako firma Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: 46.113.225.* 03.01.11, 14:43
        www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/ciaza-na-zwolnieniu_35154.html
        no wiec nic nie moge zrobic, tylko jej umowe przedluzyc...
        • snajper55 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 15:02
          Gość portalu: jako firma napisał(a):

          > www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/ciaza-na-zwolnieniu_35154.html
          > no wiec nic nie moge zrobic, tylko jej umowe przedluzyc...

          Zgadza się. Do dnia porodu.

          S.
      • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 15:09
        A moze bedzie na tyle uczciwa, ze - zakladajac ze to ciaza niezagrozona - bedzie pracowac, jak dlugo sie da? Hmm, w calej tej historii najsmutniejsze, ze teraz zawsze bedziesz patrzec na kazda kolejna kandydatke w mlodym wieku jak na potencjalna "wyludzaczke" :(.
        • demodee Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 17:17
          Ale dlaczego wyłudzaczkę?
          Czy kobieta postąpiła wbrew prawu?
          Czy prawo zabrania kobietom w ciąży zmieniać pracę?
          • Gość: Kobieta po 30tce Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.11, 17:24
            Zawsze byłam lojalna wobez firm w których pracowałam, czasem nawet za bardzo oddana i co? No i jakoś przy róznych okazjach "uprzejmie " sie mnie pozbywali, a to redukcja stanowiska a to ktoś musiał zając moje stanowisko, itp.
            Nie mam dzieci i nie mam teraz tez pracy, wiec co? a no to, ze chetnie bym wywineła taki numer kolejnemu pracodawcy - W KOŃCU MYSLĄC TYLKO O SOBIE! Bo chce miec teraz dziecko i prace - a raczej swiadczenia mi przysługujace!
            No tak, powiecie ze to nie fair, bo niby co mi zrobił nowy, ewentualny pracodawca?! No i racja - nic!
            Ale czemu to ja, jako pracownik mam sie ciagle bac o wywalenie z pracy, a to, zeby byc zawsze oddaną i chodzic na bacznośc?
            A czemu raz ja nie mogę wyrolowac pracodawcy, skoro to oni czesto robia mnie w balona????!!!
            • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 17:44
              Im bardziej bedziesz oddana i kompetentna, tym szybciej Cie wyroluja, to fakt. Ale jednak zmiana pracy celem zablokowania posady i korzytania z przywilejow, nie dajac nic w zamian (aczkolwiek nie wiemy, jak bedzie w firmie autirki watku), to zdecydowania postawa niegodna pochwaly.
            • wypasiona_foczka Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 06.01.11, 23:19
              Gość portalu: Kobieta po 30tce napisał(a):

              > Zawsze byłam lojalna wobez firm w których pracowałam, czasem nawet za bardzo od
              > dana i co?
              ...
              > Ale czemu to ja, jako pracownik mam sie ciagle bac o wywalenie z pracy, a to, z
              > eby byc zawsze oddaną i chodzic na bacznośc?

              Widzisz, problem w tym, że Ty i ludzie tacy jak Ty, wcale nie są proszeni o tą "nadgorliwość". Nikt takiej postawy od Ciebie nie żąda, nikt Cię o nią nie prosi, to jest tylko w Twojej głowie i to jest tylko Twój problem.
              To chyba jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez młodych pracowników. Wydaje Wam się, że jak wyjdziecie przed szereg, że jak będziecie się produkować ponad miarę to ktoś to zauważy i doceni. Masz jasno (mam nadzieję) określone obowiązki i powinnaś je wykonywać. Cała działalnośc ponadobowiązkowa, jeśli odpowiednio wcześniej nie uzgodniono za nią wynagrodzenia jest frajerstwem w czystej postaci.
              TO TAK NIE DZIAŁA i WBIJCIE SOBIE TO DO GŁÓW!!!!!
              Ileż maili na tym forum w tronie: "Robiłem wszystko, zostawałem na nadgodziny i mnie wywalili..." Nie jesteś od poświęcania się dla kogokolwiek a pracodawca nie jest od poświęcania się dla Ciebie. Umowa o pracę to umowa czysto biznesowa, tak trudno to zrozumieć? Rób co chcesz dopóki nie jest to wbrew prawu ale nie oczekuj, że ktoś Cię będzie po plecach klepał i mówił, że jesteś świetna bo się poświęcasz :/. Litości.
              • Gość: Le.O.N. Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: 193.174.94.* 14.01.11, 12:33
                Dokladnie. Zatrudniaja Cie po to zeby robic OKRESLONA prace a nie wystawac przed szereg i sie wykazywac. Jak sie bedziesz "wykazywac" to potem wpadniesz ze frustracje bo nikt tego nie doceni. I ma racje. Docenia prace ktora MASZ wykonywac a nie wystawanie przed szereg.
              • Gość: nina Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.120.121.130.telemedia.pl 13.09.13, 14:18
                Masz swoje obowiązki..(pitu,pitu) -dzisiaj to tak nie działa.Nikt nie pyta czy możesz zostac i robic nadgodziny.Dziś szef wychodzi i otwarcie mówi kto się nie zgadza.. jutro przyszykuję papiery.. ! Komu się nie podoba to do widzenia! Jak szefowi auta nie naprawisz w dniu dla ciebie wolnym to dostajesz takie trasy że się wyc chce na koniec miesiąca!!(Ja osobiście wolałabym się zwolnic niż podporządkowac takiej polityce:/ ale niektórzy mają rodziny na utrzymaniu czy kilka lat do emerytury). Nie każdy ma prawo pracy w małym paluszku,by móc się bronic i nie dac się ZFRAJEROWAC!
          • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 17:42
            Nie, nie zrobila nic wbrew prawu, ale istnieje tez cos takiego jak przyzwoitosc.
            • Gość: takajatysia Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.11, 09:00
              A co jest nieprzyzwoitego w tym, że ktoś jest w ciąży i chce zmienić pracę?????
              A życzę Ci, żebyś dostała wypowiedzenie a potem żeby się okazało, że jesteś w ciąży. Ciekawe jakbyś śpiewała wtedy.

              No nóż się w kieszeni otwiera. Ty za to jesteś przyzwoita bardzo - kobieta w ciąży to powinna raczej pod most iść niż pracy szukać, bo to jest przyzwoite.

              Ciąża nie jest zbrodnią wobec pracodawcy. I jak w tym durnym kraju ma być lepiej skoro wciąż pokutuje takie myślenie. Pracodawca zamiast gratulować, to czuje się zrobiony na szaro albo próbuje zwolnić. I pieprzenie potem czemu się ludzie na dzieci nie decydują. A no między innymi dlatego.

              Do autorki: Jeśli Cię tak uraziła swoją ciążą to ją zwolnij po macierzyńskim i będziesz miała kłopot z głowy. Poza tym kobieta raczej nie zmieniła pracy na tą u Ciebie, żeby zrobić Ci na złość swoją ciążą, tylko były inne powody. Dlaczego od razu uważasz, ze dałaś się zrobić jak ta niunia?
              • agulha Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 05.01.11, 19:58
                Co za pytanie, po co pracownica zmieniła pracę. Nie "na złość", tylko, żeby dostawać na zwolnieniu chorobowym i zasiłku macierzyńskim dobrą pensję z całego etatu, a nie marną zapewne i to z połowy etatu (już widzę, jakby tamten pracodawca kilka miesięcy za bezdurno dopłacał jej "część pod stołem" do ZUSowskiego zasiłku). "A życzę ci, żebyś dostała wypowiedzenie, a potem się okazało..." - jeżeli w ciążę zajdziesz przed wypowiedzeniem, a jeszcze ściślej, przed ostatnim dniem umowy o pracę, to i tak przedłuża się do czasu porodu. A jeżeli miałaś na myśli scenariusz pt. wypowiedzenie, koniec pracy i zajście w ciążę, to rzeczywiście, trzeba pomyśleć, zanim się to zrobi...
              • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 05.01.11, 20:02
                Fakt, nie ma w tym absolutnie nic nieprzyzwoitego. W L4 branym na sam fakt bycia w ciazy tez nie. I zajmij sie zyczeniem dobrze ludziom. Bo noz sie w kieszeni otwiera, jak mozna wypisywac takie podlosci. I jakbys nie doczytala - kobieta w ciazy, o ktorej tutaj mowa, miala prace, nie mieszkala pod zadnym mostem.
        • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 19:18
          jak zwykle nie doczytałaś zanim napisałaś swój jedynie słuszny komentarz.
          jak byk jest napisane że praca jest ciężka i nie dla kobiet w ciąży
          czyli są dwa problemy:
          1. co zrobić z obecna pracownicą bo nawet jeśli będzie się starać pracować do końca to raz że może nie być w stanie a dwa że pewnie pracodawca nie chce ryzykować zdrowiem i życiem jej i jej dziecka
          2. co zrobić by mieć w miarę pewnego pracownika - bo tak naprawdę KP stoi na straży praw pracownika i w zasadzie jeśli chodzi o legalne działania trudno zabezpieczyć prawa/interes pracodawcy.
          • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 19:23
            Czyli laska zachowala sie zdecydowanie nieprzyzwoicie. Nie wiem, czy piszesz do mnie (drzewko stalo sie dosc niewyrazne) - autorka watku nie podala, o jaki typ pracy chodzi - praca w ksiegowosci przy dalekich dojazdach tez moze byc ciezka...
            • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 20:08
              pewnie że piszę do Ciebie - faktycznie powinienem to jakoś zaznaczyć bo przecież powinienem wiedzieć że wywali to gdzieś na końcu i będzie to ciężko stwierdzić ;)

              > Czyli laska zachowala sie zdecydowanie nieprzyzwoicie.
              nie wiek o której z kobiet w tym momencie piszesz ale nie ma to w zasadzie znaczenia gdyż ja bym to tak nie oceniał, po prostu każdy pilnuje swojego interesu

              autorka watku nie podala, o jaki ty
              > p pracy chodzi
              ale stwierdziła "praca jest wymagajaca, jezeli ona teraz jest w 3 miesiacu to za chwile naprawde nie bedzie mogla jej wykonywac. "
              czyli nie posądza pracownicy o "kombinowanie" tylko stwierdza ze nie będzie mogła pracy wykonywać
              zgodnie z KP pracodawca powinien zapewnić inną lżejszą pracę (przerwy itp.) tyle że w małej firmie takiej pracy po prostu nie ma.
              • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 20:15
                Pisze o przyszlej mamie. Wiem, ze czasem naparwde trzeba myslec o wlasnym interesie - np. dotychczasowa praca nie powzwala na utrzymanie rodziny, a przychowek w drodze + prawie zaden pracodawca nie ma zadnych skrupulow, jak lamie obietnice (a czesto i przepisy) etc. Gdyby obie strony zawsze byly przyzwoite, to o ile zycie byloby latwiejsze...
                • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 23:49
                  gdyby obie strony ...
                  ale system jest tak skonstruowany że nie opłaca się być "przyzwoitym" gdyż daje to dużo większe korzyści drugiej stronie jeśli taka nie jest.
                  • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 04.01.11, 11:14
                    W Austrii istnieje ciekawa regulacja - w momencie zglaszania faktu zaistnienia ciazy nalezy pokazac karte ciazy (Mutterpass), w ktorej widnieje data zalozenia tejze karty. I to moze byc podstawa zwolnienia, jesli szef uzna, ze pracownica poinformowala go za pozno i narazila na straty...
        • oliwija Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 23:11
          niekoniecznie musiala wiedziec ze jest w ciazy... ja do12 tygodnia nie wiedziałam zdarza sie...
          ale jeśli nalegała na umowe przedwstepną to chyba wiedziala
      • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 19:09
        1. miała prawo Ci tego nie mówić a Ty w zasadzie nie masz prawa się o to pytać
        ale
        1.a pracodawca przyjmując do pracy może wymagać od lekarza pracy stwierdzenie zdolności do pracy oczywiście odpowiednio podając wymagania , i lekarz powinien to sprawdzić tyle że pewnie jemu nie musiała podać prawdziwej odpowiedzi a i lekarz pewnie nie ponosi żadnej odpowiedzialności(wobec Ciebie) no chyba że doszło by do wypadku/ uszkodzeia płodu.

        2.
        _________________
        Art. 177.

        § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy.

        § 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do pracownicy w okresie próbnym, nie przekraczającym jednego miesiąca.

        § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu.

        § 31. Przepisu § 3 nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy.

        § 4. Rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego może nastąpić tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy. Pracodawca jest obowiązany uzgodnić z reprezentującą pracownicę zakładową organizacją związkową termin rozwiązania umowy o pracę. W razie niemożności zapewnienia w tym okresie innego zatrudnienia, pracownicy przysługują świadczenia określone w odrębnych przepisach. Okres pobierania tych świadczeń wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależą uprawnienia pracownicze.

        § 5. Przepisy § 1, 2 i 4 stosuje się odpowiednio także do pracownika-ojca wychowującego dziecko w okresie korzystania z urlopu macierzyńskiego.
        _-----------------
        i wszystko na temat.

        3. trudno mówić o nieuczciwości pracownika bo przecież nikt jej po takiej deklaracji ie zatrudni a trudno oczekiwać że dla idei będzie siebie i swoją rodzinę skazywać na znaczące pogorszenie sytuacji materialnej

        4. i pewnie dlatego wielu pracodawców zatrudnia kobiety znacznie zaniżając warunki płacowe

        itd. itd.

        ja bym się z nią dogadał niech spada na zwolnienie i nie pokazuje się w pracy a następną osobę zatrudnić na zastępstwo...
        • Gość: jako firma Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: 46.113.225.* 03.01.11, 20:24
          dziekuje za odpowiedzi.
          sprawa wyglada tak, ze ta dziewczyna powiedziala mi ze "wlasnie sie dowiedziala"... ze owszem, starala sie o dziecko w poprzedniej pracy ale u mnie nie chciala zaczynac pracy zachodzac w ciaze. tylko nie chce mi sie wierzyc ze nie wiedziala o tym przez 2 miesiace. i nagle w trzecim miesiacu kiedy juz na pewno nie bede mogla jej zwolnic mi obwiescila radosna nowine. nie chodzi o to ze teraz zastanawiam sie jak sie jej pozbyc tylko sie boje o siebie ze nagle zniknie na L4, a potrzebuje pracownika non stop. nie moge powiedziec klientom, ze robie sobie przerwe bo nie ma ich kto obsługiwac. a praca wymaga niestety dzwigania wiec nie chce jej narazac ani dziecka. w kazdym razie na bank nie zatrudnie osoby na umowe o prace ktora nie skonczyla minimum 40 lat. a wszystkie mlode mezatki beda u mnie na zleceniu... zwlaszcza ze naprawde rozkrecam wlasny biznes i wyraznie mowilam jakich osob szukam. przykre...
          • agulha Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 21:14
            No cóż, należy życzyć firmie przetrwania, a Tobie pogody ducha. Pamiętaj również, że nie trzeba być mężatką, żeby zajść w ciążę, oraz że po 40 r.ż. to się również niekiedy zdarza - 45 to pewniejszy wiek. Nie wiesz także, jaką gromadkę dzieci wymarzyła sobie Twoja nowa pracownica. Jeżeli uda Ci się zatrudnić kogoś sensownego na umowę na zastępstwo, będziesz miała naprawdę dylemat, jak Ci ta obecna pracownica wróci z urlopu macierzyńskiego albo wychowawczego. W każdym razie jakąkolwiek decyzję podejmiesz, zachowaj ją dla siebie, inaczej będzie od razu druga ciąża albo liczne choroby własne i potomstwa, a pracownik na zastępstwo nie będzie chciał wiecznie pracować na zastępstwo właśnie.
          • snajper55 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 21:18
            Gość portalu: jako firma napisał(a):

            > i nagle w trzecim miesiacu kiedy juz na pewno nie bede mogla jej zwolnic mi obwiescila radosna nowine.

            Nie ma znaczenia, czy pracownica jest w 3 czy 1 miesiącu - i tak nie możesz jej zwolnić.

            S.
            • Gość: gruby Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.lublin.hypnet.pl 05.01.11, 19:23
              Te baby to mają dobrze :)
              • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 05.01.11, 20:03
                tak dobrze, ze zazwyczaj nikt ich nie chce zatrudniac, miedzy innymi dzieki takim "numerantkom".
                • Gość: lala Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.11, 23:34
                  a może "numerom". w koncu kobiety nie są wiatropylne. choć byla taka jedna "niepokalana" ;)
                  • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 06.01.11, 15:30
                    Ale ona nie blokowala zadnego stanowiska...
            • Gość: kamaro Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.connecta.pl 08.01.11, 22:17
              Czy z KP nie wynika że pracodawca nie może zwolnić pracownicy będącej PO UPŁYWIE 3 miesiąca ciąży, czyli właściwie w czwartym miesiącu? Przecież gdyby była w pierwszym to pracodawca może nie przedłużać okresu próbnego po prostu - czy nie tak? Może mi to ktoś wyjaśnić??....
              • snajper55 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 10.01.11, 11:06
                Gość portalu: kamaro napisał(a):

                > Czy z KP nie wynika że pracodawca nie może zwolnić pracownicy będącej PO UPŁYWI
                > E 3 miesiąca ciąży, czyli właściwie w czwartym miesiącu?

                Nie, tak nie jest. Pracodawca nie może zwolnić kobiety w ciąży (z pewnymi wyjątkami).

                > Przecież gdyby była w pierwszym to pracodawca może nie przedłużać okresu próbnego po > prostu - czy nie tak? Może mi to ktoś wyjaśnić??....

                Co innego zwolnienie, co innego przedłużenie się umowy. Przy przedłużaniu się umowy ważne jest, w którym miesiącu ciąży umowa by się skończyła. Umowa, "która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu.".

                S.
              • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 10.01.11, 23:28
                Art. 177.

                § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy.

                § 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do pracownicy w okresie próbnym, nie przekraczającym jednego miesiąca.

                § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu.

                § 31. Przepisu § 3 nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy.

                § 4. Rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego może nastąpić tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy. Pracodawca jest obowiązany uzgodnić z reprezentującą pracownicę zakładową organizacją związkową termin rozwiązania umowy o pracę. W razie niemożności zapewnienia w tym okresie innego zatrudnienia, pracownicy przysługują świadczenia określone w odrębnych przepisach. Okres pobierania tych świadczeń wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależą uprawnienia pracownicze.

                § 5. Przepisy § 1, 2 i 4 stosuje się odpowiednio także do pracownika-ojca wychowującego dziecko w okresie korzystania z urlopu macierzyńskiego.
                _-----------------
                i wszystko na temat.
                • Gość: kamaro Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.connecta.pl 15.01.11, 15:04
                  czyli jeżeli dajmy na to: kobieta ma umowę do 31 marca, a w styczniu zachodzi w ciążę czyli w ostatnim dniu umowy byłaby powiedzmy dopiero niepełne trzy miesiące w ciąży wówczas pracodawca nie ma obowiązku przedłużać takiej umowy? (sorki ale musiałby mi ktoś to wyłożyć czarno na białym bo nie panimaju:))
                  • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 15.01.11, 15:13
                    Powinienes jeszcze uwzglednic, ze ciaze liczy sie od pierwszego dnia ostatniej meisiaczki - wiec jakby zaszla w styczniu, to de facto w marcu bylaby juz w trzecim meisiacu...
                    • Gość: kamaro Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.connecta.pl 17.01.11, 07:53
                      ok, W trzecim miesiącu ale nie PO UPŁYWIE TRZECIEGO MIESIĄCA... dobrze myślę?
          • Gość: abc Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.11, 21:39
            . a wszystkie mlode mezatki b
            > eda u mnie na zleceniu...

            Jeśli chcesz się wpędzić w jeszcze większe kłopoty....
            • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 03.01.11, 21:53
              No to nie zatrudni ich wcale. Tylko facetow badz kobiety po 40-ce (to ostatnie akurat nie ejst takie zle, za zwyczaj nikt takich pan juz nie chce).
          • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 04.01.11, 00:13
            > sprawa wyglada tak, ze ta dziewczyna powiedziala mi ze "wlasnie sie dowiedziala

            a co Ci miała powiedzieć?
            przecież dobrze wiesz że gdyby mówiła że jest w ciąży albo "mocno nad tym pracuje" to przecież ani Ty ani nikt inny by jej nie zatrudnił (no chyba że po znajomości)
            co więcej w praktyce takie działanie może być przez zus uznane za wyłudzanie zasiłku a więc jeśli by się tym tam pochwaliła to i Ty i ona moglibyście mieć spore nieprzyjemności.

            miała płacone "pod stołem", jest w ciąży, to co miała robić?

            oczywiście nie oczekuję od Ciebie byś się z tego cieszyła - wszak największe koszty tych patologi systemu "z wyliczanki" poniesiesz Ty, ale myślę że możesz się zdobyć na więcej wyrozumiałości - chociaż pewnie na wyrozumiałość "drugiej strony" nie masz co liczyć...

            jest to przykre... ale obie jesteście ofiarami systemu... nie wiem jak ona ale Ty zdecydowanie źle adresujesz swoją złość. to nie tamta dziewczyna jest odpowiedzialna za to ze w polsce jest bieda, wysokie bezrobocie, pokręcone prawo, ...
            • Gość: jako firma Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: 46.113.1.* 04.01.11, 10:26
              tak moglabym sie pokusic o wspolczucie dla systemu gdybym byla jej kolezanka z pracy a nie pracodawca. no bo wyobraz sobie, robisz rekrutacje, szukasz osob dyspozycyjnych odpornych na stres ktore beda czescia twojej firmy, mowisz ze rozkrecasz biznes wiec zalezy ci zeby znalezc osoby zaufane ktore beda pracowały u mnie lata. ze zalezy mi zeby były czescia wizerunku, nie szukasz ludzi na chwile i chcesz inwestowac w ludzi. td itp. Chyba wszystki przez to ze pracowalam w korporacji i wyprali mi mozg, bylam szefem duzego działu i pewne rzeczy były oczywiste - ze gramy do jednej bramki. a teraz nie dosc ze ona nie zaszła w ciaze u mnie to jeszcze wiedzac to juz wszystko i wiedzac ze to nie jakis anonimowy szef bedzie jej placil a ja jestem pania w kostiumiku ktora ja rekrutuje, tylko otwieram cos o czym marzyłam i szukam osob pewnych - przyszła do mnie juz bedac w ciazy i to juz takiej o ktorej sie wie. bo u mnie pracuje raptem 5 tydzien a jest w 13 miesiacu... to jest mega wyrachowanie i ja osobiscie nigdy bym czegos dlatego nie zrobiła.
              • Gość: jako firma Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: 46.113.1.* 04.01.11, 10:27
                :):):) oczywiscie miało byc 13 tygodniu :)


                przyszła do mnie juz bedac w ciazy i to juz takiej o ktorej sie wie. bo u mnie pracuje raptem 5 tydzien a jest w 13 miesiacu... to jest mega wyrachowanie i ja osobiscie nigdy bym czegos dlatego nie zrobiła.
                • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 04.01.11, 11:17
                  A ja mojemu szefowi przyznalam sie w 8 tygodniu :P. Mial dzieki temu wystraczajaco czasu, aby sie wylgac z obiecanej pol roku wczesniej umowy na czas nieokreslony :P. A wszystko przez to, ze inna kolezanka, co pracowala na takiej umowie niecale 2 lata, siedzi na wychowawczym od trzech - tylko czemu mnie za to ukarano? Ja wrocilabym wczesniej...
              • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 04.01.11, 13:09
                zdaję sobie dobrze z tego sprawę ale to taki poj... system

                oszukujemy się, skaczemy sobie do gardeł, a politycy/urzędnicy żyją sobie póki co całkiem dobrze
              • demodee Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 04.01.11, 16:17
                No cóż, takie jest życie - Ty zakładając firmę chciałas zrealizować swoje marzenie i do tego celu potrzebna Ci była oddana pracownica, która by u Ciebie pracowała lata, a ona zatrudniając się u Ciebie też chciała zrealizować swoje marzenie - zeby ktoś jej płacił do dnia porodu i do tego celu potrzebny jej był jakiś pracodawca.

                Nie wiem, czyje marzenie jest ważniejsze ze społecznego punktu widzenia.

                W każdym razie jej marzenie zostało zrealizowane.
              • black_halo Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 05.01.11, 09:16
                Ale co miala zrobic? To moze i jest wyrachowanie.

                Postaraj sie miec troche zrozumienia i jesli sie sprawdza to pomysl o tym, zeby ja zostawic - jestem pewna, ze chetnie wroci po macierzynskim. Mozesz zyskac lojalnego i widziecznego pracownika. Ludzie majacy umowe na stale pracuja duzo lepiej i wydajniej bo sa pewni przyszlosci i nie stresuja sie kazdego dnia czy szef nie powie im, ze od jutra moga nie przychodzic. I nie zaczynaja dni pracy od przejrzenia w internecie innych ofert pracy, nie zwalniaja sie zeby pojsc na rozmowe do innego miejsca ...
                • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 05.01.11, 09:38
                  bajki dla grzecznych dziceci..
                  w biznesie nie ma miejsca na gdybanie czy zakładanie że wszyscy są uczciwi, że okoliczności będa sprzyjać, ...

                  jesli ktos raz mnie oszukiał to nie mam podstaw by wierzyć że więcej tego nie zrobi, wręcz przeciewnie wtedy zakąłdam że będzie starał sie mnie oszulkiwac dalej... to chyba logiczne i pragmatyczne podejście
                • Gość: mocno.zdziwiona Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.Red-81-33-224.dynamicIP.rima-tde.net 05.01.11, 13:44
                  Ale jakim zrozumieniem ma się wykazać autorka wątku? Zatrudniła kogoś kogo za chwilę nie będzie. A firma musi działać i ktoś te obowiązki musi wykonywać. Kto? Potrzebny jest następny pracownik, następna rekrutacja i płacenie kolejnej osobie w zastępstwie tej pierwszej.
                  Sama prowadzę firmę za granicą i tutaj normą jest praca do dnia porodu (w przypadku prac niewymagających wysiłku fizycznego). I nie ma takiej chorej sytuacji jak w Polsce, że lekarz wysyła zdrową kobietę w 2-gim m-cu ciąży na zwolnienie tylko dlatego, że jest trochę zmęczona. Pracodawca nie ma nic przeciwko zatrudnianiu młodych kobiet a kobiety nie przeginają. Przyznam szczerze, że gdybym miała zatrudniać w Polsce to też bym nie wzięła młodej kobiety, właśnie z obawy na natychmiastowe zwolnienie w przypadku ciąży.
                  • Gość: xfgh Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.11, 19:51
                    a ja nie każę autorce wątku rozumiec tej kobiety, ale z drugiej strony dziwi mnie jej złośc na to, że ja nie poinformowała. no ok złość może czuć, ale... miała też moim zdaniem płonne oczekiwasnia, że przyszła pracownica jej powie o ciąży. gdybym była pracownica właśnie taka, to nie wiem, czy bym mówiła. serio. po prostu interesuje mnie własny tyłek, a nie pracodawcy, tak samo pracodawce interesuje jego problem a nie pracowncy. nie ma tu kto jest lepszy, kto gorszy, to powinien kogo zrozumiec. tu był po prostu konflikt interesów.
                  • black_halo Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 06.01.11, 08:29
                    Moim zdaniem dziewczyna pradopodobnie nie wiedziala o ciazy. Zreszta czesto sie zdarza tak, ze wiele wydarzen wystepuje w jednym momencie, czesto calkowcie niespodziewanych. Moja kolezanka tez zmienila prace i po 6 tygodniach pracy odkryla, ze jest w ciazy a myslala, ze okres jej sie spoznia z powodu stresu. Calymi dniami sie zastanawia czy byc uczciwa i powiedziec o ciazy zanim podpisze umowe na stale. Nie powiedziala. Pare miesiecy pozniej innej pracownicy nie przedluzono umowy z powodu ciazy wiec juz wiedziala, ze dobrze zrobila. Bo tak naprawde kazdy dba o wlasny interes. Czy jak pracodawca zwlania pracownika to go chociaz toche obchodzi, ze ten czlowiek moze miec rodzine na utrzymaniu? Nie ! To dlaczego pracownik ma sie zastanawiac jak pracodawca ma sobie poradzic, z personelem na macierzynskim?

                    Pracodawcy tez maja nieetyczne podejscie i stad sie biora te cale gierki.
                    • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 11.01.11, 22:01
                      Pracodawcy tez maja nieetyczne podejscie i stad sie biora te cale gierki.

                      dokładnie tak ale winna leży po stronie "systemu" tak więc zamiast skakać sobie do gardeł dobrze by było pomyśleć co zmienić
              • Gość: dsa Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.11, 09:51
                tak, fajnie, ale jak ktos juz napisal- kazdy dba o swoje 4 litery - ty o firmę - co w 100% zrozumiale; a ona - o siebie równie zrozumiale.
              • szefowa.only Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 06.01.11, 22:41
                >i zeby znalezc osoby zaufane ktore beda pracowały u
                > mnie lata.

                Jesli faktycznie szukasz ludzi na LATA to nie warto przekreslac kobiet w ciazy.

                >pracowalam w
                > korporacji i wyprali mi mozg

                Bardzo mozliwe, korporacje tak robia.

                >a teraz nie dosc ze ona nie zaszła w ciaze

                Bezczelna baba, jak ona smial zajsc w ciaze!
      • Gość: jez Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.poczta.lublin.pl 05.01.11, 14:38
        Niestety, znalazła jelenia który będzie płacił do porodu. Wszyscy święcie oburzeni że komuś się nie podoba wyrolowanie, że będzie musiał za to płacić - niech założą firmę i zatrudniają do woli. W naszym kraju wygląda to tak, że pracownica która zachodzi ucieka na L4, potem macierzyński, wychowawczy i blokada stanowiska na lata, bo ruszyć nie można. Nie dziwota, że pracodawcy chcieliby wiedzieć czy ktoś kto się zatrudnia nie jest w ciąży, bo skoro zataja to w procesie rekrutacji, na bank zaraz zwinie się na L4 i cześć ciociu.
        • demodee Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 05.01.11, 15:12
          Ależ autorka wątku powinna tej pracownicy właściwie być wdzięczna!

          Obliczmy: kobieta jest w 3. mcu czyli autorka wątku będzie jej płacić jeszcze przez 5 mcy lub krócej, bo tylko do dnia porodu! Gdyby kobieta zaszła w ciążę już po zawarciu umowy na czas nieokreślony, to nie dość, że autorka wątku by musiała jej płacic przez całe 9 mcy, to jeszcze musiałaby jej płacić na macierzyńskim, a gdyby pracownica zechciała wziąć urlop wychowawczy, to musiałaby jej blokować etat itd. A tak, to uważam, że tanio się z tego wywinęła.

          Swoją drogą, pracownica wcale taka sprytna nie jest, bo ja na jej miejscu, jakbym wiedziała, że jestem w ciąży, to bym nie rozwiązywała poprzedniej umowy o pracę. Czyli ona prawdopodobnie naprawdę nie wiedziała, że jest w ciąży i stąd te jej ruchy kadrowe.
          • snajper55 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 06.01.11, 01:43
            demodee napisała:

            > Ależ autorka wątku powinna tej pracownicy właściwie być wdzięczna!
            >
            > Obliczmy: kobieta jest w 3. mcu czyli autorka wątku będzie jej płacić jeszcze p
            > rzez 5 mcy lub krócej, bo tylko do dnia porodu!

            Nie 5 miesięcy, tylko 33 dni. Potem płaci ZUS.

            > Gdyby kobieta zaszła w ciążę ju
            > ż po zawarciu umowy na czas nieokreślony, to nie dość, że autorka wątku by musi
            > ała jej płacic przez całe 9 mcy, to jeszcze musiałaby jej płacić na macierzyńsk
            > im

            Ani 9 miesięcy, ani na macierzyńskim, tylko 33 dni, a potem płaci ZUS.

            > a gdyby pracownica zechciała wziąć urlop wychowawczy, to musiałaby jej blok
            > ować etat itd. A tak, to uważam, że tanio się z tego wywinęła.

            A co to jest ta "blokada etatu"???? Nie ma pracownika, to się zatrudnia następnego. A jeśłi po macierzyńskim czy wychowawczym przychodzi i jest niepotrzebna, to się ją zwalnia.

            S.
            • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 07.01.11, 13:13
              > Nie 5 miesięcy, tylko 33 dni. Potem płaci ZUS.
              1. w przypadku małej firmy (do 5 pracowników) nie jest tak że zus płaci od pierwszego dnia zwolnienia?
              2. choroba w trakcie ciązy to 100%
              3. zatrudnienie pracownika to koszty związane z badaniami szkoleniami (np. bhp) itp. które w takim przypadku nie zwróca sie - zbyt krótki okres "amortyzacji"

              > A co to jest ta "blokada etatu"???? Nie ma pracownika, to się zatrudnia następn
              > ego. A jeśłi po macierzyńskim czy wychowawczym przychodzi i jest niepotrzebna,
              > to się ją zwalnia.
              1. trudno znaleźc zanagazowanego pracownika na "zastępstwo"
              2. w przypadku zwolnienia z winy pracodawcy - a takim była by właśnie likwidacja etatu - pracodawca ponosi dodatkowe koszty, nie moze tez prze zjakiś okres zatrudnić na to stanowisko

              tak więc pewnie to nie takie proste jak się niektórym wydaje.
              • snajper55 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 10.01.11, 11:12
                truten.zenobi napisał:

                > 1. w przypadku małej firmy (do 5 pracowników) nie jest tak że zus płaci od pier
                > wszego dnia zwolnienia?

                Pierwsze słyszę.

                > 2. choroba w trakcie ciązy to 100%

                No tak, ale ja pisałem jak długo pracodawca płaci, a nie ile płaci.

                > 3. zatrudnienie pracownika to koszty związane z badaniami szkoleniami (np. bhp)
                > itp. które w takim przypadku nie zwróca sie - zbyt krótki okres "amortyzacji"

                Dlaczego zbyt krótka? Po macierzyńskim też firma będzie funkcjonować i pracownik będzie pracować.

                > > A co to jest ta "blokada etatu"???? Nie ma pracownika, to się zatrudnia n
                > astępn
                > > ego. A jeśłi po macierzyńskim czy wychowawczym przychodzi i jest niepotrz
                > ebna,
                > > to się ją zwalnia.
                > 1. trudno znaleźc zanagazowanego pracownika na "zastępstwo"
                > 2. w przypadku zwolnienia z winy pracodawcy - a takim była by właśnie likwidacj
                > a etatu - pracodawca ponosi dodatkowe koszty, nie moze tez prze zjakiś okres za
                > trudnić na to stanowisko

                Ale nie widzę tu żadnego blokowania etatu tylko zwykłe koszty związane z zatrudnianiem pracownika.

                > tak więc pewnie to nie takie proste jak się niektórym wydaje.

                Jak każda inna (dłuższa) nieobecność pracownika.

                S.
                • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 10.01.11, 16:48
                  > Dlaczego zbyt krótka? Po macierzyńskim też firma będzie funkcjonować i pracowni
                  > k będzie pracować.
                  1 miesiąc i być moze jeszcze 3 kolejne... a to co będize później to gdybanie
                  koszty zostają pnmiesione teraz, czyli w momencie gdy jej własciciel finansuje je z własnych oszczędności. to czy beda przychody w przyszłosci zalezy min od tego czy bedzie miał kase na inwestycje czy rozejdzie się ona na szkolenia chorobowe itp.

                  > Ale nie widzę tu żadnego blokowania etatu tylko zwykłe koszty związane z zatrud
                  > nianiem pracownika.
                  dopóki nie wydaje sie ze swoich dopóty nie widzi sie problemu - fakt to są zwykłe koszty - przewidziane prawem, tyle ze ani ten konkretny pracownik nie wypracował odpowiednich zysków na ich pokrycie ani tego nie zrobił "pracownik statystyczny" (czyli statystycznie rzecz ujmując... to jest mała firma i koszty nie rozkładają się na to co wypracuje wieksza liczba osób - i to tez jest sednem problemu przywileje v. realia gospodarcze)
                  • snajper55 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 11.01.11, 01:21
                    truten.zenobi napisał:

                    > dopóki nie wydaje sie ze swoich dopóty nie widzi sie problemu

                    Nie rozumiesz. Ja nie neguję poniesienia kosztów. Ja neguję blokowanie etatu. Nieobecny pracownik niczego nie blokuje. Można spokojnie przyjąć innego pracownika a nieobecnego, po jego powrocie - zwolnić. Nie istnieje coś takiego, jak blokada etatu, czyli uniemożliwienie przyjęcia kogoś innego na etat zajmowany.

                    S.
                    • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 11.01.11, 09:08
                      ależ rozumiem tylko to tez neguję.
                      to jest takie proste jak się pisze, gorzej w praktyce.
                      jest wiele czynników które powoduję ze to nie jest takie łatwe proste i przyjemne.
                      całośc sprowadza sie do tego ze trudno znaleźć kogoś kto za niższa pensję (trzeba zrekompensować jakoś poniesione dodatkowe koszty) będzie wydajnie pracował mając w perspektywie zwolnienie za miesiąc, dwa... pół roku...
                      ba nawet nie jesteś w stanie określić na jaki okres go zatrudniasz wszak nie wiadomo kiedy młoda mam będzie tak naprawdę chciała wrócić do pracy.

                      ba! naturalnym jest że małe dzieci chorują, zwłaszcza jeśli chodzą do żłobka/przedszkola
                      czyli "problemy z pracownikiem" będą się jeszcze ciągły latami...

                      itd..itd..

                      oczywiście formalnie rzecz ujmując masz rację ale na papierach świat się nie kończy.
                      tak naprawdę o wszystkim decyduje ekonomia i jak nie ma kasy to nie ma możliwości a więc realnie blokada jest!
                • ka-mi-la789 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 10.01.11, 23:16
                  > Dlaczego zbyt krótka? Po macierzyńskim też firma będzie funkcjonować i pracownik
                  > będzie pracować.

                  Zaraz, zaraz. Umowa tej kobiety musi zostać przedłużona do dnia porodu. Oznacza to, że w dniu porodu przestaje być pracownicą tego przedsiębiorstwa, więc "po macierzyńskim" pracować nie będzie. Jeżeli się mylę, popraw mnie i łaskawie przytocz odpowiednie przepisy (obowiązek przyjęcia z powrotem kobiety po macierzyńskim dotyczy pracownic, których umowy zatrudnienia wciąż obowiązują, co w tym przypadku nie będzie mieć miejsca).
                  • snajper55 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 11.01.11, 01:23
                    ka-mi-la789 napisała:

                    > Zaraz, zaraz. Umowa tej kobiety musi zostać przedłużona do dnia porodu.
                    > Oznacza to, że w dniu porodu przestaje być pracownicą tego przedsiębiorstwa, wi
                    > ęc "po macierzyńskim" pracować nie będzie.

                    Ale firma może ją zatrudnić dalej. W dniu porodu świat się nie kończy.

                    S.
                    • ka-mi-la789 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 11.01.11, 01:37
                      > Ale firma może ją zatrudnić dalej.

                      Naprawdę uważasz że to zrobi? Ja bym się bała.
                      • snajper55 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 11.01.11, 02:11
                        ka-mi-la789 napisała:

                        > > Ale firma może ją zatrudnić dalej.
                        >
                        > Naprawdę uważasz że to zrobi? Ja bym się bała.

                        Czy ja wiem... Ona ma już dziecko. Inne - jeszcze nie. ;)

                        S.
                        • ka-mi-la789 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 11.01.11, 12:51
                          Ale też już raz zrobiła pracodawcę w konia, co oznacza, że będzie to robić w dalszym ciągu. Niekoniecznie oszukując co do ciąży. A kobiet, które już mają dzieci, jednak trochę jest oprócz niej :).
      • snajper55 No dobrze, a teraz na spokojnie 06.01.11, 01:46
        Co straciłaś?

        Zapłacisz jej co najwyżej 33 dni wynagrodzenia chorobowego i masz niepewnego pracownika, który jutro może pójść na zwolnienie. A także musisz szukać nowej osoby przynajmniej na czas jej macierzyńskiego.

        Za to możesz zyskać lojalnego pracownika. Niezłego, skoro ją przyjęłaś po jakiejś selekcji. Wdzięcznego, jeśli jej nie zwolnisz.

        Ja uważam, że cena jest mała.

        S.
        • liwilla8 Re: No dobrze, a teraz na spokojnie 06.01.11, 11:29
          > Za to możesz zyskać lojalnego pracownika.
          > Wdzięcznego, jeśli jej nie zwolnisz

          Akurat, lojalnego i wdzięcznego... U mnie w pracy jest właśnie jedna taka. Kiedy zaszła w ciążę od razu poszła na zwolnienie bo jej się "nie chciało pracować" (cytuję jej słowa!), potem macierzyński, zaległy urlop i - uwaga! - trzy zwolnienia lekarskie, jedno po drugim, każde na inną chorobę. Kiedy w końcu wróciła, nawet nie krępowała się przyznać że "już nie chciała przeginać biorąc czwarte zwolnienie, więc wróciła". Teraz pracuje, ale już głośno mówi że zaraz zajdzie w następną ciążę i znowu zrobi dokładnie tak samo (!) Bo to przecież takie fantastyczne: "siedzę w domu i biorę kasę a zwolnić mnie nie mogą".

          Doskonale rozumiem autorkę wątku.
          • mijo81 Re: No dobrze, a teraz na spokojnie 06.01.11, 14:46
            To chyba tylko w budżetówce
        • truten.zenobi a przemyślałes to co napisałeś? 07.01.11, 13:03
          > Zapłacisz jej co najwyżej 33 dni

          a czy Ciebie stać by było na taką wypłatę?

          mała firma, na starcie zwykle nie ma "głebokich rezerw finansowych"
          wyobraź sobie taką sytuacje zakłądasz biznes, inwestujesz oszczedności i własnną pracę
          masz wtedy kasę na tego typu wydatki?
          komus płacisz a prace musisz samemu wykonać (bo pewnie nie za bardzo Cię stać na zatrudnienie kolejnej osoby) - przyjmujesz to spokojnie i wyrozumiale?

          > Za to możesz zyskać lojalnego pracownika
          na podstawie tego że ktoś cie oszukał i/bo kierował sie tylko i wyłącznie swoim interesem wyciągasz wnioosek że w przyszłości może być lojalny?
          • snajper55 Tak 10.01.11, 11:15
            truten.zenobi napisał:

            > > Zapłacisz jej co najwyżej 33 dni
            >
            > a czy Ciebie stać by było na taką wypłatę?

            Nie pisałem o tym, czy stać, tylko o tym, że nie płaci 9 miesięcy, tylko 33 dni.

            > > Za to możesz zyskać lojalnego pracownika
            > na podstawie tego że ktoś cie oszukał i/bo kierował sie tylko i wyłącznie swoim
            > interesem wyciągasz wnioosek że w przyszłości może być lojalny?

            A gdzie ona oszukała???
            Zarzucasz pracownikowi, że się kieruje swoim interesem. A czyim interesem ma się kierować??? Czyim interesem kieruje się właścicielka firmy?

            S.
            • truten.zenobi Re: Tak 10.01.11, 16:29
              > A gdzie ona oszukała???
              zatajenie istotnej (wręcz krytycznej) informacji traktuję jako oszustwo.
              (przy czym daleki jestem od potepiania - obie strony działają w warunkach chorego systemu i trudno mieć przetensje do kogoś że w sposób legalny broni swoich interesów - co nie oznacza także że nie współczuję drugiej stronie)

              > tylko 33 dni
              to "tylko" to dla niektórych "aż" 33 dni
              • szefowa.only Re: Tak 10.01.11, 19:54
                truten.zenobi napisał:

                > > A gdzie ona oszukała???
                > zatajenie istotnej (wręcz krytycznej) informacji traktuję jako oszustwo.

                Nie ma obowiazku informowania pracodawcy o ciazy. Kobieta nie zlamala prawa.
                • annajustyna Re: Tak 10.01.11, 20:32
                  Nie zlamala, ale zachowala sie (zakladajac, ze mogla i powinna sobie zdawac sprawe z problemow, ktore stworzyla pracodawczyni) nieprzyzwoicie.
                • truten.zenobi Re: Tak 10.01.11, 22:00
                  >... Kobieta nie zlamala prawa
                  1. co napisałem linijkę niżej ale... pewnie nie doczytałaś...
                  2. co nie zmienia faktu że nie podała istotnej informacji co dla mnie jest oszustwem
                  3. co nie zmienia faktu że powinna podać taka informacje lekarzowi a ten nie powinien jej dopuścić do pracy (przy założeniu że skierowanie zostało właściwie wypisane...)
                  .....
                  • snajper55 Re: Tak 11.01.11, 01:26
                    truten.zenobi napisał:

                    > 3. co nie zmienia faktu że powinna podać taka informacje lekarzowi a ten nie po
                    > winien jej dopuścić do pracy (przy założeniu że skierowanie zostało właściwie w
                    > ypisane...)

                    Jesteś lekarzem medycyny pracy?

                    S.
                    • annajustyna Re: Tak 11.01.11, 08:35
                      lekarz medycyny pracy faktycznie nie moze takich informacji ujawniac, ale jesli mialaby to byc praca fizyczna, nocna etc., to pracownica ma obowiazek podac prawde, czy jest w stanie ja wykonywac. Inna sparwa, czy lek. med. pracy w ogole robi badania, ktore pozwalaja stwierdzic ciaze. Nie wiem, nigdy u takowego nie bylam.
                    • truten.zenobi Re: Tak 11.01.11, 09:16
                      nie! i być nie muszę :P
                      ....
                      Art. 176. Nie wolno zatrudniać kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla
                      zdrowia. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, wykaz tych prac.
                      .....
                      Art. 178. § 1. Pracownicy w ciąży nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w porze
                      nocnej. Pracownicy w ciąży nie wolno bez jej zgody delegować poza stałe miejsce pracy ani zatrudniać w
                      systemie czasu pracy, o którym mowa w art. 139.
                      .....
                      • snajper55 Re: Tak 11.01.11, 11:20
                        truten.zenobi napisał:

                        > nie! i być nie muszę :P
                        > ....
                        > Art. 176. Nie wolno zatrudniać kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych lub
                        > szkodliwych dla
                        > zdrowia. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, wykaz tych prac.
                        > .....
                        > Art. 178. § 1. Pracownicy w ciąży nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowyc
                        > h ani w porze
                        > nocnej. Pracownicy w ciąży nie wolno bez jej zgody delegować poza stałe miejsce
                        > pracy ani zatrudniać w
                        > systemie czasu pracy, o którym mowa w art. 139.
                        > .....

                        Mając informację tylko z tego wątku,nie znając jej obowiązków, jesteś w stanie stwierdzić, że nie jest zdolna do wykonywania tej pracy? To po co lekarze badają pacjentów? Przecież powinien im, jak Tobie, nielekarzowi, wystarczyć internet. ;)

                        S.
                        • annajustyna Re: Tak 11.01.11, 12:43
                          Wyszlismy z zalozenia, ze autorka watku wie, co pisze, podajac informacje, ze absolutnie nie jest to praca dla ciezarnej.
                          • snajper55 Re: Tak 11.01.11, 13:05
                            annajustyna napisała:

                            > Wyszlismy z zalozenia, ze autorka watku wie, co pisze, podajac informacje, ze a
                            > bsolutnie nie jest to praca dla ciezarnej.

                            Truteń wie lepiej od lekarza nie mając praktycznie żadnych danych. Uważam, że jest to przesada.

                            "co nie zmienia faktu że powinna podać taka informacje lekarzowi a ten nie powinien jej dopuścić do pracy"

                            Już pominę milczeniem słowo "powinna". Pracownik nie ma takiego obowiązku. Jeśli praca jest nieodpowiednia dla kobiety w ciąży, lekarz o to pyta.

                            S.
                            • annajustyna Re: Tak 11.01.11, 13:12
                              On pyta, a ona co? Ma obowiazek w tym wyjatkowym przypadku powiedziec prawde?
                              • snajper55 Re: Tak 12.01.11, 01:31
                                annajustyna napisała:

                                > On pyta, a ona co? Ma obowiazek w tym wyjatkowym przypadku powiedziec prawde?

                                Oczywiście.

                                S.
                              • snajper55 Re: Tak 12.01.11, 01:41
                                annajustyna napisała:

                                > On pyta, a ona co? Ma obowiazek w tym wyjatkowym przypadku powiedziec prawde?

                                Wróć.

                                Nie pyta, tylko robi jej próbę ciążową. Tak jak do pracy wymagającej idealnego słuchu robi się badanie słuchu a nie pyta badanego, czy dobrze słyszy.

                                S.
                                • annajustyna Re: Tak 12.01.11, 09:59
                                  Aha, czyli jednak jest logika w polskich przepisach...
                                • Gość: jako firma Re: Tak IP: 188.33.231.* 14.01.11, 11:19
                                  ok, to w takim razie jak mam napisac na skierowaniu na badania? w przeciwskazaniach : ciąża??????

                                  my tu rozwazamy konkretny przypadek kiedy przychodzi do mnie kobieta w ciazy i twierdzi ze jest dyspozycyjna i gotowa do nadgodzin platnych oczywiscie :) ja jej wierze ze bedzie mogla wykonywac swoja prace rzetelnie i nie zniknie po miesiacu.

                                  ale zatrudniajac kolejna kobiete (niestety tylko kobiety moge zatrudniac) nie bede miala pewnosci ze nie zajdzie w ciaze po miesiacu pracy u mnie.... chodzi o to ze wiadomo wpadki sie zdarzaja, ale jak sie zmienia prace na lepsza tylko po to zeby zajsc w ciaze to uwazam ze jest to nieetyczne. i nie ma znaczenia czy to duza korporacja ktora stac czy poczatkujacy przedsiebiorca ktory sie wyplukał na rozpoczecie dzialalnosci....
                                  • angelinax Re: Tak 14.01.11, 13:19
                                    To może szukaj kobiety z dzieckiem/dziećmi? Jakby miała np. 2 dzieci mało prawdopodobne jest, że zdecyduje się na 3 (statystycznie).
                                    • Gość: jako firma Re: Tak IP: 188.33.231.* 14.01.11, 17:09
                                      angelinax napisała:

                                      > To może szukaj kobiety z dzieckiem/dziećmi? Jakby miała np. 2 dzieci mało prawd
                                      > opodobne jest, że zdecyduje się na 3 (statystycznie).

                                      zdziwilabys sie... przeprowadzilam juz rozmowe kwalifikacyjna z 3 babeczkami ktore maja trojke dzieci :) a jedna beztrosko stwierdzila ze najchetniej mialaby czwarte, ale jej nie stac :D
                                      • annajustyna Re: Tak 14.01.11, 17:28
                                        Poza tym nie wolno o to pytac wprost...
                        • truten.zenobi Re: Tak 11.01.11, 15:15
                          gdybyś doczytał moją wypowiedź to byś wiedział że zrobiłem zastrzeżenie co do odpowiedniego wypełnienia skierowania. jeśli się tam znalazły warunki o których mówi ustawa to lekarz orzekając zdolność do pracy powinien sprawdzić min czy nie jest w ciąży... inaczej naraża zdrowie i życie kobiety i poświadcza nieprawdę...

                          czyli rozwiązanie problemu jest banalnie proste bez żadnego filozofowania i uciekania się do wiedzy tajemnej.
                          • Gość: jako firma Re: Tak IP: 46.113.200.* 11.01.11, 16:46
                            chcesz powiedziec ze jezeli w skierowaniu na badanie w przeciwskazaniach wpiszę ciąze to wtedy lekarz musi zrobic badania? a jezeli lekarz tego nie wykaze a pracownica bedzie w ciazy to moge ja zwolnic? w Polsce?
                            poza tym i tak uciekla mi na L4, tak jak pisalam w ostatnim poscie....

                            truten.zenobi napisał:

                            > gdybyś doczytał moją wypowiedź to byś wiedział że zrobiłem zastrzeżenie co do o
                            > dpowiedniego wypełnienia skierowania. jeśli się tam znalazły warunki o których
                            > mówi ustawa to lekarz orzekając zdolność do pracy powinien sprawdzić min czy ni
                            > e jest w ciąży... inaczej naraża zdrowie i życie kobiety i poświadcza nieprawdę
                            > ...
                            >
                            > czyli rozwiązanie problemu jest banalnie proste bez żadnego filozofowania i uci
                            > ekania się do wiedzy tajemnej.

                            • annajustyna Re: Tak 11.01.11, 16:51
                              Obawiam sie, ze w PL ta ochrona jest faktycznie doprowadzona do granic absurdu. Zobaczymy, jak Snajper odpowie na moje watpliwosci co do usprawiedliwionego prawa pytania o ciaze w przypadku rozpoczecia pracy niebezpiecznej / zabronionej dla ciezarnej.
                            • truten.zenobi Re: Tak 11.01.11, 20:49
                              na to pytanie odpowiedziałem Ci w jednym z pierwszych wpisów...
                              to tylko taka ładna teoria, w praktyce lekarz ma to gdzieś i pewnie nawet jeśli udowodnisz że kobieta była w ciąży to i tak nic jej nie zrobisz.
                              a gdy już masz ja zatrudnioną to rzeczone przepisy zobowiązują Cie do znalezienia jej innej pracy i oczywiście nie możesz jej zwolnic bo tego zabraniają inne.

                              > poza tym i tak uciekla mi na L4,
                              to chyba najlepsze wyjście dla was obydwu ...i chyba lepiej by tak już zostało...
                              • annajustyna Re: Tak 12.01.11, 10:01
                                Zenobi ma racje - bo gdybys nie mgola jej przeniesc na inne stanowisko, to musislabys ja zwolnic z obowiazku swiadczenia pracy i wciaz wyplacac pensje (za nic w tym przypadku).
                                Wlasciwie L4 jest w tym przypadku quasi-dowodem na "lojalnosc pracownicza".
              • snajper55 Re: Tak 11.01.11, 01:24
                truten.zenobi napisał:

                > > A gdzie ona oszukała???
                >
                > zatajenie istotnej (wręcz krytycznej) informacji traktuję jako oszustwo.

                Nie. Oszustwo to powiedzenie nieprawdy. Ona niczego nie zataiła, ponieważ nie miała obowiązku informować o swojej ciąży, nawet, jeśłi o niej wiedziała. Ba, pracodawca nie ma nawet o to prawa pytać.

                > > tylko 33 dni
                >
                > to "tylko" to dla niektórych "aż" 33 dni

                Ale nie 9 miesięcy.

                S.
                • annajustyna Re: Tak 11.01.11, 08:36
                  A jesli chodzilo o prace klasycznie wykluczajaca zatrudnienie ciezarnej (dzwiganie ciezarow, nocna zmiana)? Czy polski KP jest az tak absurdalny, ze nawet wtedy nie naklada obowiazku mowienia prawdy co do ciazy?
                  • snajper55 Re: Tak 11.01.11, 11:24
                    annajustyna napisała:

                    > A jesli chodzilo o prace klasycznie wykluczajaca zatrudnienie ciezarnej (dzwiga
                    > nie ciezarow, nocna zmiana)? Czy polski KP jest az tak absurdalny, ze nawet wte
                    > dy nie naklada obowiazku mowienia prawdy co do ciazy?

                    Kobieta nie ma obowiązku opowiadania o swojej ciąży. To pracodawca ma pewne obowiązki, gdy kobieta poinformuje go o swojej ciąży.

                    Jedynie w Rumunii Causesacu kobiety były poddawane obowiązkowym badaniom, czy nie są w ciąży.

                    S.
                    • annajustyna Re: Tak 11.01.11, 12:45
                      W Niemczech w przypadku podania falszywej informacji przed podjeciem pracy niebezpiecznej dla ciezarnej, pracodawca ma prawo taka delikwentke natychmiast zwolnic (tak samo jak wyjdzie falszywy dyplom i inne wprowadzenie w blad). Podkreslam: chodzi o prace niebezpieczna dla dziecka i plodu, nie np. biurowa zwiazana z uciazliwymi dojazdami.
                      • snajper55 Re: Tak 11.01.11, 13:07
                        annajustyna napisała:

                        > W Niemczech w przypadku podania falszywej informacji przed podjeciem pracy nieb
                        > ezpiecznej dla ciezarnej, pracodawca ma prawo taka delikwentke natychmiast zwol
                        > nic (tak samo jak wyjdzie falszywy dyplom i inne wprowadzenie w blad). Podkresl
                        > am: chodzi o prace niebezpieczna dla dziecka i plodu, nie np. biurowa zwiazana
                        > z uciazliwymi dojazdami.

                        Nie wiem jak jest w Niemczech. W Polsce pracodawca nie ma prawa o takie rzeczy pytać. To kobieta ma prawo pracodawcę poinformować. Jeśli chce.

                        S.
                        • annajustyna Re: Tak 11.01.11, 13:14
                          Aha i jestes pewien, ze nie ma od tej naczelnej zasady zadnego wyjatku?
                          • snajper55 Re: Tak 12.01.11, 01:33
                            annajustyna napisała:

                            > Aha i jestes pewien, ze nie ma od tej naczelnej zasady zadnego wyjatku?

                            Nie znam takiego wyjątku.

                            S.
                • truten.zenobi Re: Tak 11.01.11, 09:21
                  czy gościa który by ci sprzedał samochód "popowodziowy" i by ci o tym nie powiedział traktowałbyś jak oszusta czy jak uczciwą osobę?

                  co innego prawo a co innego sprawiedliwość to że ktoś stosuje się do prawa wcale nie oznacza ze jest uczciwym człowiekiem i to że je łamie tez nie czyni z niego oszusta.

                  moralność a prawo to dwie rożne rzeczy... (niestety!!!)
                  • snajper55 Re: Tak 11.01.11, 11:27
                    truten.zenobi napisał:

                    > czy gościa który by ci sprzedał samochód "popowodziowy" i by ci o tym nie powie
                    > dział traktowałbyś jak oszusta czy jak uczciwą osobę?

                    Kupujący może zapytać o historię samochodu. Pracodawca nie ma prawa pytać o ciążę, orientację seksualną czy wyznanie. Widzisz różnicę?

                    > co innego prawo a co innego sprawiedliwość to że ktoś stosuje się do prawa wcal
                    > e nie oznacza ze jest uczciwym człowiekiem i to że je łamie tez nie czyni z nie
                    > go oszusta.

                    Z tego, że ktoś stosuje się do przepisów prawa i nie kłamie wynika, że nie jest odszustem.

                    > moralność a prawo to dwie rożne rzeczy... (niestety!!!)

                    Prawo jest jedno, moralność każdy ma inną.

                    S.
                    • annajustyna Re: Tak 11.01.11, 13:20
                      Ale ona sklamala - zadeklarowala gotowosc do pracy na lata, a nawet nie meisiace (cyt. z autorki watku), wiedzac, ze jest to od samego poczatku niemozliwe.
                      • Gość: jako firma ale jaja IP: 46.113.200.* 11.01.11, 14:12
                        własnie dostalam informacje ze dostala L4 ale tylko na miesiac...
                        powiedzialam, zeby była tak laskawa i sobie to L4 sukcesywnie przedłuzała do dnia porodu, bo nie chce juz wiekszych kosztow ponosić.
                        zgodziła sie ale jak bedzie zobaczymy.
                        teraz muszę na gwałt od jutra znalezc pracownika, mam jeszcze jedna pania ktora nawet jakby chciala to nie jest w stanie przejac jej obowiazków. praca jest na zmiany, ja nie mam uprawnien zeby przejac te obowiazki, nie moge przeciez teraz "kazac" tej ktora zostala pracowac 11 godzin!!!!!
                        jedyny ratunek dla mnie ze UP pozytywnie rozpatrzy wnioski o staż. byłoby to dla mnie szczescie w nieszczesciu.
                        • truten.zenobi witamy w realu... 11.01.11, 22:18
                          DG to nie sielanka.

                          zdaje się że będziesz mogła się przekonać jak jest naprawdę z tym bezrobociem.
                      • snajper55 Re: Tak 12.01.11, 01:35
                        annajustyna napisała:

                        > Ale ona sklamala - zadeklarowala gotowosc do pracy na lata, a nawet nie meisiac
                        > e (cyt. z autorki watku), wiedzac, ze jest to od samego poczatku niemozliwe.

                        Nie, nie skłamała nawet jeśli deklarowała gotowość do pracy na lata. Może chcieć tam latami pracować. Oczywiście poza przerwami w pracy typu urlop, zwolnienie czy ciąża.

                        S.
                        • truten.zenobi Re: Tak 12.01.11, 20:41
                          punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

                          można się litować nad dzieciakami które z biedy muszą kraść ale u większości ludzi ta litość się kończy gdy to im "radyjko skubną".

                          łatwo być takim tolerancyjnym gdy to nie Tobie pracownik wywinął jakiś numer
                    • truten.zenobi Re: Tak 11.01.11, 21:12
                      Widzisz różnicę?
                      jeśli chodzi o prawo to widze jeśli o ocenę moralną to nie.
                      ale ok powiem to dobitniej

                      załóżmy taką sytuację: ojciec wie że jego dorosły syn dokonał brutalnego gwałtu na nieletniej.
                      prawo pozwala mu milczeć ale jak byś ocenił moralnie to milczenie?
                      i w drugą stronę ktoś wie kto okradł dilera narkotykowego, prawo nakazuje zgłosić przestępstwo, ale czy naprawdę czujesz taki nakaz moralny?

                      czy naprawdę uważasz że należy przestrzegać prawa za wszelką cenę nawet jeśli jest ono złe, głupie i szkodliwe?
                      czy jeśli prawo dopuszcza do jakiegoś draństwa to możesz czuć się usprawiedliwiony?

                      zobacz parę lat temu działając w zgodzie z prawem ludzie donosili, teraz są za to piętnowani.

                      przestrzeganie prawa nie jest usprawiedliwieniem!

                      > Z tego, że ktoś stosuje się do przepisów prawa i nie kłamie wynika, że nie jest
                      > odszustem.
                      dokładnie tak jak piszesz ale tak jak napisałem powyżej przestrzeganie prawa też nie zawsze oznacza ze jest się w porządku.
                      to jakby dwa aspekty oceny postępowania. teoretycznie powinny być one zbieżne, a le w praktyce nie są..
                      • snajper55 Re: Tak 12.01.11, 01:38
                        truten.zenobi napisał:

                        > czy naprawdę uważasz że należy przestrzegać prawa za wszelką cenę nawet jeśli j
                        > est ono złe, głupie i szkodliwe?

                        Według jednego jest szkodliwe, według innego - pożyteczne. Prawo jest pewnym złotym środkiem i nikomu się nie podoba.

                        Mówię oczywiście o prawie w państwie demokratycznym a nie jakiejś dyktaturze.

                        S.
                        • truten.zenobi Re: Tak 12.01.11, 09:07
                          Prawo jest pewnym zł
                          > otym środkiem i nikomu się nie podoba.
                          myślę że nadużywasz słowa "jest" ;)

                          dobrze by było gdyby było wynikiem porozumienia, ugody uwzgledniającej interesy wszystkich zainteresowanych... ale czesto tak nie jest.
                          i pewnie tez jest tak że czasem lepiej wprowadzić rozwiązanie zadawalająca przynajmniej jedną ze stron niz takie które tak naprawde nie zadawala nikogo.
                          pewnie tez jest tak że czasem szybka decyzja jest lepsza niż długo wypracowywany kompromis...
                          itd. itd...
                          ale tu juz wkraczamy filozoficznie w dziedziny podstaw stanowienia prawa... temat tylez ciekawy co całkowicie oderwany od realiów.
      • szefowa.only Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 06.01.11, 22:31
        Jestem w szoku jak czytam niektore wypowiedzi na tym watku.
        Tez zmienilam prace bedac w ciazy i nie powiedzialam o tym przyszlemu szefowi w trakcie rekrutacji. Aboslutnie nie czuje sie "naciagczka" Dlaczego nie powiedzialam? Bo to byl poczatek ciazy i rownie dobrze moglam poronic. O ciazy otoczenie dowiedzialo sie po 3 miesiacach. Szef rowniez, mialam zreszta wtedy okres probny, umowe na czas okreslony dostalam bo a) szef byl zadowolony z mojej pracy b) trafilam na normalnego szefa (majacego rowniez dzieci, co mu nie przeszkadza w pracy zawodowej) i normalna firme.
        Dlaczego szukalam jednoczesnie nowej ciazy i staralam sie o prace? Poniewaz chcialam zmienic prace na ciekawsza oraz chcialam zajsc w ciaze. W obu przepadkach nie mozna przewidziec z gory ile czasu to zajmie, o dziecko staralam sie juz rok, byc moze potrwaloby to kolejny rok, byc moze nie zaszlabym w ciaze nigdy wiec bez sensu bylo czekanie ze zmiana pracy az (moze) najpierw sie zaciaze, urodze?, odchowam?. Podobnie nie chcialam czekac z ciaza az zmienie prace, szukanie odpowiedniej pracy tez moze trwac dluzej a lata leca i zaciazyc sie coraz trudniej. Nie czuje sie naciagaczka, zreszta na zwolnienie (ludzie, ciaza to nie choroba!) poszlam dopiero w dziewiatnym miesiecu, , przymuszona przepisami, bo przez cala ciaze czulam swietnie. dziwia mnie wypowiedzi w tym watku, zwlaszcza wypowiedzi kobiet.
        • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 07.01.11, 03:52
          Ale chcialas mimo ciazy od poczatku solidnie pracowac i sie wykazac, prawda? Z wypowiedzi autorki watku wynika, ze tak nie jest w przypadku jej pracownicy. Ba, wyjasnilismy juz, ze praca nie jest mozliwa do wykonywania przez ciezarna. Ja sama swiadomie zrezygnowalam z rekrutacji na dosc fajne stanowisko, bo wiedzialam, ze po prostu moglabym wykonywac moje obowiazki maks. 3 miesiace (o ile nie krocej, bo sie pewnych spraw nie przewidzi). Wlasnie z poczucia przyzwoitosci. Pracodawca tez czlowiek.
          • Gość: vb Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.11, 14:30
            ja nigdzie nie wyczytałam, że dziewczyna miga się od pracy. Proszę, przytocz ten fragment
            • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 07.01.11, 21:52
              Zostalo juz wyjasnione, ze pracy nie moze wykonywac ciezarna (pewnie chodzi o jakies dziwiganie etc.).
              • Gość: jako firma Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: 46.113.188.* 07.01.11, 22:58
                wyjasnie skad moje oburzenie tą sytuacją.
                jak ktos slusznie zauwazył na rozpoczecie dzialalnosci przeznaczylam wszystkie swoje osczednosci, zrobilam biznesplan w ktorym nie przewidzialam ze moja pracownica zaraz po miesiacu zniknie...
                nie przewidzialam dodatkowych kosztow rekrutacji, dodatkowej obsługi kadrowej (100 za kazdego pracownika co miesiac) - to nic ze bedzie na L4, ze zus jej bedzie placił - ja zainwestowalam w rekrutacje, szkolenie bhp, szkolenie z 1szej pomocy, w obsługe kadrową.
                teraz wezme nowego pracownika za ktorego tez bede placic te wszystkie rzeczy to tego wymaga dzialalnosc... nie przewidzialam ze ktos bedzie mnie chcial naciagac.
                praca wymaga dzwigania, oraz kontaktu z roznymi infekcjami. nie chce narazac dziecka i jego matki.
                co do kolejnego zarzutu ze jakby wiedziala ze jest w ciazy to by sie nie zwalniala.... no wlasnie dlatego sie zwolnila bo mimo ze miala wiecej kasy miala pol etatu a reszte do reki. u mnie ma mniej wyplaty al pelen etat i teraz jak zus jej bedszie placil to o wiele wieksza kase.

                jak sie mowi do czlowieka jakie sa jego obowiazki i z czym sie bedzie miala do czynienia i kogo szukam, to robiac taki numer chyba nie powinno sie liczyc ze przedłuze jej umowe dalej niz do dnia porodu, zwlaszcza ze do mnie mowi ze ona chce po 4 miesiacach wrocic a do kolezanki z pracy ze ma zamiar conajmniej 2 lata pobyc z dzieckiem...

                sprawa jest jasna...
          • szefowa.only Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 08.01.11, 12:01
            W pierwszym poscie autorka nie napisala, ze pracy nie da sie wykonywac bedeac w ciazy, a juz po pierwszym poscie padly negatywne reakcje.
            • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 08.01.11, 12:48
              "praca jest wymagajaca, jezeli ona teraz jest w 3 miesiacu to za chwile naprawde nie bedzie mogla jej wykonywac".
              ja akurat w pierwszym poscie tez probowalam wyjsc z zalozenia, ze dziewczyna bedzie uczciwie pracowac (o ile jej stan jej na to pozwoli), ale w kolejnych postach zostalo wyjasnione, ze poprzez wymagajaca prace nalezy rozumiec prace absolutnie nie dla ciezarnej.
              • Gość: jako firma Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: 94.254.133.* 08.01.11, 13:49
                praca wymaga wielkiej odpowiedzialnosci a dodatkowo sily fizycznej i wytrzymałosci.
                dziwilam sie ze zmienia praca z lepiej platnej na gorzej kosztem tego zeby miec pelen etat, teraz to juz wiem dlaczego tak nalegala na umowe przedwstepna... przykro mi ze zostalam oszukana, gdybym prowadzila biznes x lat i niezle prosperowala tez inaczej bym do tego podeszla, a nie kiedy liczy sie kazdy grosz...
                • szefowa.only Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 08.01.11, 20:17
                  Gość portalu: jako firma napisał(a):

                  > praca wymaga wielkiej odpowiedzialnosci a dodatkowo sily fizycznej i wytrzymało
                  > sci.

                  Ciezarna chyba moze miec odpowiedzialna prace?
                  Jesli mozesz, zdradz prosze co to za praca/stanowisko, jestem coraz bardziej zaciekawiona.
                  • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 09.01.11, 16:21
                    chyba niekoniecznie.
                    to zależy od tego o co chodzi.
                    pewnie ciąża nie obniża inteligencji ale może wpływać np. na "wahania nastroju" gorsze samopoczucie (omdlenia, wymioty, osłabienie), (nazwijmy to) mniejsza dyspozycyjność - ograniczone możliwości większego zaangażowania w pracę.

                    czyli nie można takiej osobie powierzyć zadania (nazwijmy to) krytycznego. nie można uzależnić od niej działań całej firmy lub realizacji kontraktu,

                    oczywiście może być pomocna czy realizować zadania które nie są terminowe ...
                    ale to właśnie zależy już od konkretnej pracy. jej szefowa ocenia że w tym konkretyzm przypadku nie nadaje się i nie mam podstaw by temu nie wierzyć.

                    powiem jeszcze tak kobietą która prowadzi DG nikt się nie przejmuje, ma swoje (także ustawowe) obowiązki i nikt jej z nich nie zwolni.
                    dlaczego pracownica ma mieć jakieś przywileje? "jest z innej gliny"?
                    tak więc jeśli pracownica ma swoje jedyne słuszne przywileje to niech ponosi tego konsekwencje (problemy ze znalezieniem pracy, niższe płace, praca na umowę zlecenie itp.)

                    o co ten krzyk? tak wybraliśmy, tak mamy, a podejście pracodawców nie jest złośliwością a konsekwencją warunków w jakich działają.
                  • Gość: jako firma Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: 46.112.208.* 10.01.11, 10:10
                    nie chciałam pisać jaką mam działalnosc bo świat jest mały a wiem ze w/w pracownica lubuje sie w forum gazety.
                    ale łatwo wydedukować :) noszenie, infekcje, odpowiedzialność.
                    • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 10.01.11, 10:24
                      No to moze ona jest jedna z tych broniacych w tym watku praw ciezarnych za wszelka cene?
                      Niestety z moich obserwacji tez wynika, ze wiele ciezarnych uwaza, ze maja tylko prawa i przywileje, a nie zauwazaja, ze naleza do tego takze obowiazki.
                      • Gość: gośc Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.11, 19:10
                        Bardzo dobrze zrobiła , też tak zrobię popieram.
                        • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 10.01.11, 23:21
                          może inaczej będziesz chciała tak zrobić... a czy Ci się uda to inna sprawa...
                          jeśli Ci się uda to wyleczysz pewnie jakiegoś przedsiębiorce z idealizmu / poprawności politycznej

                          ...a później to zdziwienie dlaczego nikt nie chce zatrudniać, ..dlaczego takie marne warunki, dlaczego nie etat...
                          • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 11.01.11, 08:38
                            Takich kobiet to nie interesuje. Grunt, by ZUS wyplacil zasilek. Sama mam w dalekiej rodzinie taka "cwaniare" - jest na zwolnieniu, ale na prywatne kursy i inne fuchy jezdzi az Wroclawia do Poznania.
                            • Gość: Kagan Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - I OK! IP: 1.156.159.* 12.01.11, 01:32
                              I dobrze! Kapitalisci sami POdcinaja galaz, na ktorej siedza, gdyz z jedej strony narzekaja oni ciagle, ze maja za maly zbyt i ze placa za duzo na ZUS, a jednoczesnie z drugiej strony robia oni co moga, aby ograniczyc przyrost naturalny, a wiec i swoj przyszly zbyt... Stad jedyna rada to nacjonalizacja wiekszych przedsiebiorstw, gdyz POzostajac one w rekach prywatnych POwoduja one, na skutek glupoty swych prywatnych wlascicieli, tylko dalszy wzrost bezrobocia i dalszy spadek przyrostu naturalnego.
                              lech.keller@gmail.com
                              • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - I OK! 12.01.11, 09:17
                                placa za duzo
                                > na ZUS,

                                w zasadzie to nie "kapitalista" płaci tylko pracownik, kapitalista tylko boryka sie z narzekaniem i niską motywacją spowodowaną niskimi płacami. ale jak płace maja byc wysokie jesli 1/3 "funduszu płac" trafia do zus, "fundusz płac" to "wartosc dodana" więc o 23% powiększa one kwote płaconego podatku VAT, około 19% do US, a ceny towarów i usług które później kupuje pracownik sa wyższe o 23% VAT (czasem niższe czasem dochodzi akcyza, czy inne podatki)

                                drugi aspekt jest taki ze chociaz płącimy ZUS, oraz na NFZ i US... to i tak gro kosztów leczenia musimy pokrywac sami, oraz że pracodawcę obciąza się różnymi kosztami "pomocy społecznej"
                                • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - I OK! 12.01.11, 10:04
                                  A najlepsze jest, jak zazwyczaj pracodawcy wyliczaja miesieczne koszty zatrudnienia pracownika - wynika z nich, ze chyba biurko i krzeslo, to co miesiac na nowo temu pracownikowi kupuja? ;)
                                  • truten.zenobi Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - I OK! 12.01.11, 12:19
                                    pewnie tak ale jak dobrze się temu przyjżec to koszt zatrudnienia pracownika czesto bywa duzo wyższy niż to co dostaje na rekę.

                                    z drugiej strony też nie ma co udawac że przedsiębiorcy sa kryształowo czyści. wiem iż wielu znich swoje fortuny buduje na kombinowaniu i/lub "nie płaceniu"...

                                    tyle że moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem problemu jest zdrowy rynek pracy (niskie bezrobocie, szybko działające sądy, brak rzywilejów i monopoli)
                                  • angelinax Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - I OK! 14.01.11, 13:00
                                    annajustyna napisała:

                                    > A najlepsze jest, jak zazwyczaj pracodawcy wyliczaja miesieczne koszty zatrudni
                                    > enia pracownika - wynika z nich, ze chyba biurko i krzeslo, to co miesiac na no
                                    > wo temu pracownikowi kupuja? ;)

                                    To wyobraź sobie pracę za 2tyś. brutto - pracownik na rękę dostaje niecałe 1,5tyś a pracodawcę kosztuje to prawie 2,4tyś.. Więc ty masz poczucie, że zarabiasz 1,5tyś, a pracodawca, że kosztujesz go prawie tysiąc więcej.. Możesz to sprawdzić używając kalkulatora poniżej:
                                    gazetapraca.pl/gazetapraca/0,91738.html
                                    A gdzie dodatkowe koszty? Wyposażenie pracownika? Utrzymanie miejsca pracy?
                                    To nie jest takie różowe jak wygląda...
                                    • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - I OK! 14.01.11, 13:17
                                      Ale to przeciez logiczne? A jak mialoby byc - odwrotnie?
                                    • ajent.007 Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - I OK! 15.01.11, 11:08
                                      A ile zysku wytwarza miesiecznie dla kapitalisty pracownik, z placa brutto 2 tys. zl na miesiac?
                                      • annajustyna Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - I OK! 15.01.11, 11:50
                                        Z punktu widzenia kapitalisty pewnie zero (a wlasciwie to nawet generuje straty).
      • angelinax Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 14.01.11, 11:39
        A może to zbieg okoliczności? Ja dowiedziałam się o ciąży będąc w 6 - 7 tygodniu ..
        Może ta dziewczyna nie wiedziała o ciąży w momencie zatrudnienia? A może stan zdrowia jej pozwoli na dalszą pracę i się sprawdzi? Może po macieżyńskim nadal będziesz chciała z nią współpracować?
        • usunelamkonto [...] 17.01.11, 10:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: jako firma ciąg dalszy nastąpił co teraz? IP: *.play-internet.pl 10.02.11, 14:19
          to znowu ja :)
          a zatem, moja pracownica dostała kolejne L4 na nastepny miesiac. czyli poki co ma L4 na 2 miesiace. Znikneła 09.01 zwolnienie miała do 10.02, teraz ma od 10.02 do 11.03. No i mam pytanie, za styczeń jej zaplaciłam, czy za luty jeszcze jej płacę? jesli tak to za ile dni?
          ponoc ma ciąze zagrozona i nie wroci juz do pracy. wczoraj sie dowiedzialam od innej pracownicy ze powiedziala ze i tak by po porodzie nie wrocila, poza tym przeciez po okresie probnym nie dostala by umowy na czas nieokreslony tylko na np rok.
          Teraz mam panią która ma juz trojke dzieci swoich wiec mam nadzieje ze nie zrobi mi niespodzianki, chociaz na rozmowie mi powiedziala ze chcialaby 4te ale nie ma kasy, ups :)
          • annajustyna Re: ciąg dalszy nastąpił co teraz? 10.02.11, 14:41
            Zaplacisz w sumie za 33 dni, czyli w lutym tez czesciowo. A tej pani od trojki dzieci za bardzo podwyzek nie dawaj (zartuje! ;)).
            • Gość: jako firma Re: ciąg dalszy nastąpił co teraz? IP: *.play-internet.pl 10.02.11, 15:17
              wlasnie do mnie zadzwonila dopytac czy zus bedzie jej placil w terminie tak jak ja...
              a ja nie mam pojecia kiedy zus jej wyplaci. czy terminowo i czy jezeli nie to ta Pani mi nie wroci za miesiac - no bo ja przeciez place...
      • demodee Re: zatrudniła siebedąc w ciąży - jakie jest praw 10.02.11, 17:44
        W sumie to autorka wątku ma pretensje do pracownicy, że jej obiecała, że będzie pracować całe lata, a przestała swiadczyć pracę po paru miesiącach. Ale to jest przecież absurdalna pretensja. Gdyby przestała świadczyć pracę rozwiązując umowę (bo znalazła sobie lepiej płatną), to autorka wątku tez by była na nią zła?
    Pełna wersja