miracle83
03.02.11, 16:47
nie wiem, czy to odpowiednie forum, ale jestem zdesperowana:(
jestem młodą osobą- i wiekiem i stażem pracy. toksyczną osobą jest kobieta po 50 z dużym stażem w tym zakłądzie pracy (a konkretnie urzędzie). uważa ona, że jest najatrakcyjniejsza (a wygląda jak emerytowana prostytutka za przeproszeniem, bo prawie sześć dych na karku a chodzi w mini do pół uda i dekoltem do pasa), najmądrzejsza (o wszystkkich-łącznie z naszym szefem i dyrekcją- wypowiada się jak o kompletnych debilach. dodatkowo jest osobą uwielbiająca gadać- głośno i szybko (przy czym są to głównie monologi). szybko się denerwuje- nie można się z nią niezgodzić nawet w kwestii pogody- zaraz zaczyna szczekać, obrażać i atakować. przy czym dość trudno ją ignorować, bo nawet jak rozmawam o czymś z koleżanką to się wtrąca...:( dziś przebrała miarkę- ozmawiałam z koleżanką o sprawie służbowej. kpmpeltnie jej nie pytałyśmy o zdanie, ale oczywiście się wtrąciła. kiedy okazało się, że koleżanka i ja mamy inną opinię niż toksyczna, zaczeła jeszcze głośniej szczekać, a w końcu powiedziała do mnie że mam się przymknąć bo ona mówi. najgorsze jest to że mnie zatkało i nic nie powiedziałam:(( nie mogę jakoś jej atakować, bo ma wtyki u szefostwa i generalnie bardzo może mi zaszkodzić, a jest złośliwa. ale nie mogę już wytrzymać tej sytaucji:( co robić?:(