Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      urzędasy nieroby - do roboty!

    IP: 213.25.197.* 23.02.02, 17:32
    A nie pitolić o bezrobociu. Wstałem sobie wczoraj rano (koło 12) i postanowiłem
    pojechac do urzedu skarbowego po PITy. Zanim człowiek wypije poranna kawkę,
    wykąpie się i ubierze - to mi zeszło do 15. A tu okazało się, że US w-wa
    mokotów pracuje w piątki do 15!!!!!! To się dopiero nierobom pierdolonym
    powodzi. Do 15 i weekend. A chamy jedne, a potem gadac, że bezrobocie, że
    kryzysy? Do roboty. Jakbyście tak zapieprzali jak własciciele prywatnych
    biznesów, których okradacie - po 18 godzin na dobę - to by sie wam w dupie nie
    przewracało.
      • Gość: lapciuch Re: urzędasy nieroby - do roboty! IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 23.02.02, 18:09
        zgadzam sie w pelni

        zero skrupolow
        szkoda, ze komuchy nie rusza tych pseudo kompetentnych ludzi
        mam nadzieje, ze jeszcze bedzie wieksdzsz racesja i ktos wreszcie bedzie musial
        zrobic porzadek w US, ZUS itd

        czym predzej tym lepiej
        jeszcze nikomyu pokora do zycia nie zaszkodzila

        pozdrowka




        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > A nie pitolić o bezrobociu. Wstałem sobie wczoraj rano (koło 12) i postanowiłem
        >
        > pojechac do urzedu skarbowego po PITy. Zanim człowiek wypije poranna kawkę,
        > wykąpie się i ubierze - to mi zeszło do 15. A tu okazało się, że US w-wa
        > mokotów pracuje w piątki do 15!!!!!! To się dopiero nierobom pierdolonym
        > powodzi. Do 15 i weekend. A chamy jedne, a potem gadac, że bezrobocie, że
        > kryzysy? Do roboty. Jakbyście tak zapieprzali jak własciciele prywatnych
        > biznesów, których okradacie - po 18 godzin na dobę - to by sie wam w dupie nie
        > przewracało.

      • Gość: agulha Re: urzędasy nieroby - do roboty! IP: *.astercity.net / 10.131.128.* 24.02.02, 00:52
        Sam sobie przeczysz...sugerujesz, ze pracujesz 18 h na dobe, a jednoczesnie, ze
        spisz do 12 i 3 godziny wybierasz sie z domu. Jak ktos ma wlasna firme, to
        akurat chyba pora dnia nie robi mu roznicy, czy 10 czy 15:30, a jesli jego
        biznes musi byc czynny dlugo, no to sorry - nie bedzie urzad pracowal do 22. W
        Anglii podobno banki sa czynne dokladnie w takich samych godzinach, jak ludzie
        pracuja; sklepy w mniejszych miastach tez nie lepiej, i oni TEZ jakos zyja.
        Notabene nie pracuje wcale w zadnym urzedzie, i mam taka prace, ze co 2 dzien
        mam kilka (nieplatnych) nadgodzin srednio, ale nie mam tzw. pretensji do slepej
        kiszki.
        Widocznie Twoja sprawa nie byla dla Ciebie az tak pilna. Zalatwisz ja w
        poniedzialek. W poniedzialek urzedy sa zwykle czynne dluzej i pewnie w piatek
        sobie to odbieraja. Urzednik tez czlowiek i Kodeks Pracy go tez obejmuje.
        • Gość: Mar czytaj dokładnie! IP: 213.25.197.* 24.02.02, 03:04
          Gość portalu: agulha napisał(a):

          > Sam sobie przeczysz...sugerujesz, ze pracujesz 18 h na dobe, a jednoczesnie, ze
          >
          > spisz do 12 i 3 godziny wybierasz sie z domu.

          Nie pisałem, że JA PRACUJĘ po 18h, tylko że są tacy ludzie (za co ich szanuję).
          Ja mogę sobie wstawać o 12 w południe - albo i wcale, bo mogę sobie na to
          pozwolić. Jeszcze parę lat temu nie mogłem - teraz mogę.

          > Jak ktos ma wlasna firme, to
          > akurat chyba pora dnia nie robi mu roznicy, czy 10 czy 15:30, a jesli jego
          > biznes musi byc czynny dlugo, no to sorry - nie bedzie urzad pracowal do 22. W
          > Anglii podobno banki sa czynne dokladnie w takich samych godzinach, jak ludzie
          > pracuja; sklepy w mniejszych miastach tez nie lepiej, i oni TEZ jakos zyja.
          > Notabene nie pracuje wcale w zadnym urzedzie, i mam taka prace, ze co 2 dzien
          > mam kilka (nieplatnych) nadgodzin srednio, ale nie mam tzw. pretensji do slepej

          Nie porównój Angli (bogatego państwa z wielosetletnią kulturą biznesowa i etyką
          służby publicznej) z postkomuszą i dziadowską Polską - państwem na dorobku.


          > Widocznie Twoja sprawa nie byla dla Ciebie az tak pilna. Zalatwisz ja w
          > poniedzialek.

          ALE JA MIAŁEM OCHOTĘ ZAŁATWIĆ JĄ W PIĄTEK. A tymczasem te darmozjady poszły się
          pieprzyć ze swoimi żonami i mężami już o 15!

          > W poniedzialek urzedy sa zwykle czynne dluzej i pewnie w piatek
          > sobie to odbieraja. Urzednik tez czlowiek i Kodeks Pracy go tez obejmuje.

          Kodeks Pracy to wymysł socjalistów. Niestety nie obejmuje on np. właściciela
          małej firmy rodzinnej, który po 12h pracy musi jeszcze zajmować się w nocy własną
          księgowością - bo nikogo nie obchodzi, że niedosypia. Musi się wyrobić z
          deklaracją VAT, papierami do ZUS i znaleźć forsę na zaliczkę na swój PIT - bo jak
          nie to urzędas dopieprzy karę.
          • Gość: agulha Re: czytaj dokładnie! IP: *.astercity.net / 10.131.128.* 24.02.02, 10:01
            Gość portalu: Mar napisał(a):

            > Nie porównój Angli (bogatego państwa z wielosetletnią kulturą biznesowa i etyką
            >
            > służby publicznej) z postkomuszą i dziadowską Polską - państwem na dorobku.

            Dlaczego? Skoro akurat tu jesteśmy lepsi? Zawsze musi ci się zgadzać, że Twój
            kraj jest gorszy od innych? Jeżeli fakty temu przeczą, to tym gorzej dla faktów?
            >
            > > Widocznie Twoja sprawa nie byla dla Ciebie az tak pilna. Zalatwisz ja w
            > > poniedzialek.
            >
            > ALE JA MIAŁEM OCHOTĘ ZAŁATWIĆ JĄ W PIĄTEK. A tymczasem te darmozjady poszły się
            >
            > pieprzyć ze swoimi żonami i mężami już o 15!

            A ile razy ja chciałam o 21 zrobić zakupy w moim sklepie osiedlowym, albo o 19:30
            kupić owoców w budkach - a oni poszli się pieprzyć. Pójść do banku w sobotę - a
            tam ze względu na oszczędności kierownictwo przymusowo wręcz każe im się w soboty
            pieprzyć. Itd itp. Już małe dzieci się uczą, że nie dostaje się wszystkiego, na
            co się ma ochotę.

            > Kodeks Pracy to wymysł socjalistów. Niestety nie obejmuje on np. właściciela
            > małej firmy rodzinnej,
            A CHCIAŁBYŚ, ŻEBY OBEJMOWAŁ? Chciałbyś, żeby płacił kary za to, że sam nie bierze
            urlopu, sam pracuje za długo itp? Ojej - zawsze może pracować według tego
            kodeksu, no problem! Tylko bez sankcji karnych.

            który po 12h pracy musi jeszcze zajmować się w nocy włas
            > ną
            > księgowością -
            niech zmniejszy bezrobocie i zatrudni księgowego. Nie stać go? Won z rynku!

            bo nikogo nie obchodzi, że niedosypia. Musi się wyrobić z
            > deklaracją VAT, papierami do ZUS i znaleźć forsę na zaliczkę na swój PIT - bo j
            > ak
            > nie to urzędas dopieprzy karę.

            A co ma może nie płacić podatków i śmiać się nam w nos? I tak ci wszyscy święci
            właściciele małych biznesów gorliwie korzystają z lewych zwolnień lekarskich, a
            najlepiej rent. Albo - sama spotkałam takiego, bogatego - mają łzy wzruszenia w
            oczach, jacy oni są dobrzy, bo mogliby "załatwić" sobie zwolnienie [a na nic nie
            chorują - jak kto chory, OK, należy mu się] a jeszcze tego nie zrobili.

            Gratuluję sukcesu finansowego, ale czy woda sodowa nie uderzyła Ci do głowy?

            • Gość: Mar ty czerwony pomiocie! IP: 213.25.197.* 24.02.02, 16:23
              Gość portalu: agulha napisał(a):

              > Gość portalu: Mar napisał(a):
              >
              > > Nie porównój Angli (bogatego państwa z wielosetletnią kulturą biznesowa i
              > etyką
              > >
              > > służby publicznej) z postkomuszą i dziadowską Polską - państwem na dorobk
              > u.
              >
              > Dlaczego? Skoro akurat tu jesteśmy lepsi? Zawsze musi ci się zgadzać, że Twój
              > kraj jest gorszy od innych? Jeżeli fakty temu przeczą, to tym gorzej dla faktów

              CO TY PIEPRZYSZ?


              > A ile razy ja chciałam o 21 zrobić zakupy w moim sklepie osiedlowym, albo o 19:
              > 30
              > kupić owoców w budkach - a oni poszli się pieprzyć. Pójść do banku w sobotę - a
              >
              > tam ze względu na oszczędności kierownictwo przymusowo wręcz każe im się w sobo
              > ty
              > pieprzyć. Itd itp. Już małe dzieci się uczą, że nie dostaje się wszystkiego, na
              >
              > co się ma ochotę.

              POLECAM TESCO (nawiasem mówiąc angielskie - czynne 24h na dobę oraz sklepy nocne
              i stacje benzynowe)

              > > Kodeks Pracy to wymysł socjalistów. Niestety nie obejmuje on np. właścicie
              > la
              > > małej firmy rodzinnej,
              > A CHCIAŁBYŚ, ŻEBY OBEJMOWAŁ? Chciałbyś, żeby płacił kary za to, że sam nie bier
              > ze
              > urlopu, sam pracuje za długo itp? Ojej - zawsze może pracować według tego
              > kodeksu, no problem! Tylko bez sankcji karnych.
              >
              > który po 12h pracy musi jeszcze zajmować się w nocy włas
              > > ną
              > > księgowością -

              NIE ROZUMIESZ PROBLEMU


              > niech zmniejszy bezrobocie i zatrudni księgowego. Nie stać go? Won z rynku!

              DOBRZY KSIĘGOWI NIE MAJA PROBLEMÓW Z PRACĄ. WON Z RYNKU - PROSZĘ BARDZO! I PO
              ZASIŁEK DLA BEZROBOTNYCH.


              > bo nikogo nie obchodzi, że niedosypia. Musi się wyrobić z
              > > deklaracją VAT, papierami do ZUS i znaleźć forsę na zaliczkę na swój PIT -
              > bo j
              > > ak
              > > nie to urzędas dopieprzy karę.
              >
              > A co ma może nie płacić podatków i śmiać się nam w nos? I tak ci wszyscy święci
              >
              > właściciele małych biznesów gorliwie korzystają z lewych zwolnień lekarskich, a
              >
              > najlepiej rent. Albo - sama spotkałam takiego, bogatego - mają łzy wzruszenia w
              >
              > oczach, jacy oni są dobrzy, bo mogliby "załatwić" sobie zwolnienie [a na nic ni
              > e
              > chorują - jak kto chory, OK, należy mu się] a jeszcze tego nie zrobili.

              ZA TO W PAŃSTWOWYCH FIRMACH WSZYSTKO JEST UCZCIWIE I IDEALNIE. TY CZERWONA
              NOMENKLATURO!

              > Gratuluję sukcesu finansowego, ale czy woda sodowa nie uderzyła Ci do głowy?
              ŻADEN SUKCES. SĄ TACY, KTÓRZY MOGĄ MNIE KUPIĆ DO TRZECIEGO POKOLENIA.

              • Gość: agulha Re: ty czerwony pomiocie! IP: *.astercity.net / 10.131.128.* 24.02.02, 18:42
                Brakuje nam argumentów i przechodzimy do inwektyw? Tesco dobrze znam, często
                tam jeżdżę, ale nawet tam w nocy np. nieczynne są stanowiska obsługiwane.
                W 1989 roku miałam 21 lat, tak więc do nomenklatury raczej trudno mnie zaliczyć.
                Za to tacy jak Ty, co to niby "tymi rękami", "z niczego" się dorobili, to
                często byli aparatczycy albo dzieci takichże rodziców (znam takich osobiście,
                zresztą w przeciwieństwie do Ciebie mili ludzie).
    Pełna wersja