Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Ile CV wysylacie dziennie?

    IP: *.range86-167.btcentralplus.com 04.02.11, 14:45
    Jak, w temacie: ile CV wysylacie dziennie? Czy w ogole Was zapraszaja na rozmowy?
      • Gość: wycofany rabartrol 1000 500 100 900, bez odzewu.Wyjeżdżam na Białoruś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 15:22
      • Gość: 1 zero pie... to IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.11, 16:14
        @1
      • annataylor Re: Ile CV wysylacie dziennie? 04.02.11, 17:55
        w tym tygodniu wysłałam 5, z tym że 2 CV jednego dnia :)
        ilość nie jest imponująca, ale wysyłam tylko na oferty, które mnie rzeczywiście interesują i mam jakąś szansę na umówienie się na rozmowę
        na razie czekam :)
        • wycofany max 1 w tygodniu 04.02.11, 18:21
          tam gdzie popadnie, bo i tak nic dla mnie nie ma.
        • rabart Ja czekam już dwa lata 04.02.11, 18:21
          to Polska-nie masz znajomości=nie masz pracy.
          • Gość: ANTY-SOCJALISTA Poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 02:09
            Nie masz kwalifikacji lub nie masz znajomości = nie masz pracy
            • Gość: bonifacy ... IP: *.croy.cable.virginmedia.com 05.02.11, 14:35
              Rabart, nie przeszdzasz-szukasz pracy 2 lata???!!!!
              Stary, nie wiem - moze przekwalifikuj sie, nie wierze ze az 2 lata bez roboty!
          • Gość: gosc Re: Ja czekam już dwa lata IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.11, 18:41
            > to Polska-nie masz znajomości=nie masz pracy.
            co za bzdura! zawsze kiedy widzę tego typu komentarz, zastanawiam się jaką ofiarą musi być osoba, która ma takie poglądy. wszyscy moi znajomi pracują, z całej grupy kilkudziesięciu osób tylko dwie mają pracę po znajomości - obie pracują w firmach swoich rodziców. cała reszta zdobyła pracę dzięki swoim kwalifikacjom i chęciom, bez znajomości. Owszem, żeby znaleźć pracę trzeb ruszyć się sprzed telewizora, praca sama nie przyjdzie.
            • rabart Re: Ja czekam już dwa lata 05.02.11, 19:05
              Oczywiście potępiasz zatrudnianie z polecania i kumoterstwo zwane też "networkingiem" prawda?
              • Gość: ANTY-RABARTROLL Ty nie rozumiesz podstawowych zasad wolnego rynku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 19:38
                Zrozum, śmierdzący socjalisto, że celem działalności firmy nie jest zatrudnianie ludzi a zarabianie pieniędzy na wytworzonych dobrach i usługach. I nie istotne, czy sobie właściciel firmy weźmie znajomka na stołek, czy obcego z ogłoszenia. Jego problem.

                Ty jesteś po studiach humanistycznych i nie znasz się na niczym, więc tobie ciężko by było nawet po znajomości znaleźć pracę (tylko idiota chciałby ciebie zatrudnić).
                • dystansownik Re: Ty nie rozumiesz podstawowych zasad wolnego r 06.02.11, 10:06
                  > Zrozum, śmierdzący socjalisto, że celem działalności firmy nie jest zatrudniani
                  > e ludzi a zarabianie pieniędzy na wytworzonych dobrach i usługach. I nie istotn
                  > e, czy sobie właściciel firmy weźmie znajomka na stołek, czy obcego z ogłoszeni
                  > a. Jego problem.

                  A co w takim razie z zatrudnianiem znajomych z polecenia kogoś? Taka osoba najczęściej ma odpowiednie kwalifikacje, a unika się kosztownej rekrutacji.
            • rabart Re: Ja czekam już dwa lata 05.02.11, 19:10
              Owszem, żeby znaleźć pracę trzeb ruszyć się sprzed telewizora, praca sama nie przyjdzie.
              Jaka bzdura-pewnie 2mln bezrobotnych w Polsce i 2mln które musiały wyjechać za pracą, to z lenistwa ?
          • Gość: Kociara Re: Ja czekam już dwa lata IP: *.skomur.pl 05.02.11, 21:14
            Nieprawda, jestem dowodem na to, że pracę, i to w zawodzie w sumie niszowym, można zdobyć tylko i wyłącznie dzięki kwalifikacjom, samozaparciu i optymizmowi.
            • Gość: Ralph Re: Ja czekam już dwa lata IP: 2.102.128.* 06.02.11, 01:12
              Jedna jaskółka wiosny nie czyni, w dodatku są niszowe profesje, gdzie autentycznie bez znajomości nie da rady, bo nikt specjalistów nie szuka przez ogłoszenie, tylko bierze sprawdzonego fachowca poleconego przez kogoś z branży. Wciśnięcie się z zewnątrz jest w zasadzie niemożliwe, mi się kiedyś udało tylko dzięki wyjątkowemu zbiegowi okoliczności.
              Od paru lat mieszkam w Anglii i tutaj żadne znajomości nie są potrzebne, jeżeli się coś potrafi, to prędzej czy później dobra praca się znajdzie.
              • dystansownik Re: Ja czekam już dwa lata 06.02.11, 10:09
                > Jedna jaskółka wiosny nie czyni, w dodatku są niszowe profesje, gdzie autentycz
                > nie bez znajomości nie da rady, bo nikt specjalistów nie szuka przez ogłoszenie
                > , tylko bierze sprawdzonego fachowca poleconego przez kogoś z branży. Wciśnięc
                > ie się z zewnątrz jest w zasadzie niemożliwe, mi się kiedyś udało tylko dzięki
                > wyjątkowemu zbiegowi okoliczności.

                W niektórych przypadkach bywa tak, że przez ogłoszenie da się wcisnąć, ale jest to bardzo trudne. Natomiast znajomości (w sensie polecania osoby z rzeczywistymi kwalifikacjami) otwierają wiele drzwi i znacznie ułatwiają w tych profesjach start.
      • Gość: normalny Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 19:53
        Powiem szczerze, że w Polsce bezrobocie dotyka jedynie osób, które nic nie potrafią.
        Dla przykładu: od 3 miesięcy szukamy grafika, przewinęło się już ok. 150 osób i lipa!
        Studentów pierwszych lat, którzy chcieliby zdobyć doświadczenie i czegoś się nauczyć podejmując u nas praktyki: brak.
        Ja nie wiem, czy może już jest tak, że wszyscy normalni wyjechali za granicę, a reszta już pracuje? Jeżeli już pojawia się ktoś sensowny, to ceni się naprawdę wyjątkowo (być może jest świadom, że nie ma konkurencji, bo młodziaki mają wielkie wymagania, a umiejętności żadne). To jakiś paradoks.
        • Gość: soliter Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.ejedrzejow.pl 04.02.11, 20:20
          Nie oceniaj według swojej branży. Być może akurat w niej chwilowo nie ma osób chętnych i kompetentnych. Choć w to akurat też nie chce mi się wierzyć biorąc pod uwagę liczbę osób które ukończyły informatykę bądź ją studiują. Moim zdaniem kiepsko płacicie albo szukacie frajera do roboty po 12h dziennie. Problem bezrobocia dotyczy większości absolwentów w Polsce. I to jest fakt statystyczny a nie moje subiektywne stwierdzenie. W Polsce jest duży rozstrzał pomiędzy oczekiwaniami pracodawców a faktycznymi umiejętnościami absolwentów. Wiem to po sobie. Jeżeli na rozmowie wymaga się od absolwenta biegłej,praktycznej popartej przykładami znajmości MS Access, Excel, VBA której nie da się wyrobić w warunkach akademicko/studenckich to o czym my rozmawiamy. Jestem ciekawy czy taki cieć który ma takie wymogi sam tyle umiał gdy zaczynał swoją karierę zawodową. Śmiem wątpić. Ale przy takiej ilości absolwentów na rynku powszechne stało się zjawisko ich gnojenia i wybierania promili tych najlepszych. A reszta na zmywak do UK/NL/IE/DE/FR/IT/wpisz własny kraj.....Tak wygląda polityka zatrudniania absolwentów w PL...Zero szkoleń, zero wdrożenia...Najlepiej znać firmę lepiej od szefa na dzień dobry....Żałosny kraj, żałośni pracodawcy
          • Gość: normalny Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 22:14
            To niewiele wiesz "soliter". Skoro szukamy osób na praktyki, a nikt się nie zgłasza, to znaczy , ze co ? Są sami geniusze? Sam piszesz, że niektóre wymagania są dla ciebie "z kosmosu".. No, sorry, jak liczysz , że cię nauczą czegokolwiek na uczelni to śpij dalej. Po to robimy te praktyki, żeby ludzie mogli się tam czegoś nauczyć, skończone szkoły nas W OGÓLE nie interesują.
            A branża częściowo humanistyczna, ale są i miejsca dla ściślaków (jak wspomniani graficy/dtp).
            Najbardziej wkurza, jak potencjalni pracownicy przesyłają swoje portfolio - to jest dopiero dramat jak przychodzi co do czego. (Nie ma u nas weryfikowania CV, LM i innych śmieci, dostajecie zadanie (wtórne) do wykonania i tyle).
            Na razie nikt się nie sprawdził...
            • my.day Re: Ile CV wysylacie dziennie? 05.02.11, 18:15
              Gość portalu: normalny napisał(a):

              > To niewiele wiesz "soliter". Skoro szukamy osób na praktyki, a nikt się nie zgł
              > asza, to znaczy , ze co ? Są sami geniusze?

              To znaczy, że macie słaby program stażowy. Problemu poszukałabym w HR, a nie w samych kandydatach. Jeżeli program stażowy jest przemyślany, odpowiednio poprowadzony, rozreklamowany i atrakcyjny dla studentów, to wierz mi ci się znajdą.
              • Gość: normalny Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 22:00
                No proszę, jeszcze jakiś "program stażowy" się ludziom marzy.. To nie PRL, albo chcesz się uczyć , albo siedzisz i czekasz aż cię nauczą. Dawniej w tej branży każdy tak zaczynał i przynosiło to efekty. A dzisiejsze chuchanie i dmuchanie na kandydatów na różnych "programach stażowych" rozleniwia potencjalnych pracowników, którzy zaczynają przyjmować postawę roszczeniową.
                • Gość: najmądrzejszy Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 23:11
                  Wyobraź sobie, że w poważnych firmach programy stażowe są standardem, tak jak programy dla kadry kierowniczej. I jeszcze wyobraź sobie, że na takim programie stażowym się ludziom płaci pieniądze!

                  Człowieku zrozum, że jak ktoś poważnie traktuje swoją karierę to chce wiedzieć dokładnie na czym jego praca ma polegać i czy jest to w ogóle rozwojowe doświadczenie. Z tego co piszesz to raczej wynika, że wasze ogłoszenie o pracę nie zawiera żadnych konkretów, a same ogólniki typu 'praca w młodym, dynamicznym zespole', 'możliwość rozwoju', itp.
                  A Ty oczekujesz, że ktoś sensowny ma się zgłosić, wykonać za darmo pracę, za którą się normalnie płaci, i całować Ciebie po rękach za to, że w ogóle miał okazję u was zdobywać doświadczenie.

                  Czasy się zmieniły. Zarzucasz pracownikom postawę roszczeniową, a sam masz podobną, bo uważasz za wielką hojność, że w ogóle pozwalasz komuś popracować dla Ciebie.
                  • Gość: normalny Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 11:15
                    Bo to nie jest miejsce na ogłoszenia o pracę.
                    Umowy stażowe to wyrzucanie pieniędzy w błoto (a my jesteśmy małą firemką).
                    Nigdzie nie napisałem, że to praca za darmo. Grafik/dtp nie na etat. Resztę już komuś z tego forum napisałem na maila, bo reflektował.
                    Tobie proponuję założyć własną firmę i ludziom oferować "umowy stażowe", wyszkolić, upupić, ponieść koszta (czyt. wziąć kredyt), a na końcu zobaczyć jak potencjalny pracownik wybiera inną ofertę. Myślisz pięknie, ale nierealistycznie.
                    • my.day Re: Ile CV wysylacie dziennie? 07.02.11, 17:13
                      Gość portalu: normalny napisał(a):

                      > Tobie proponuję założyć własną firmę i ludziom oferować "umowy stażowe", wyszko
                      > lić, upupić, ponieść koszta (czyt. wziąć kredyt), a na końcu zobaczyć jak poten
                      > cjalny pracownik wybiera inną ofertę. Myślisz pięknie, ale nierealistycznie.

                      I tu jest pies pogrzebany. Jeżeli nie zmienisz podejścia, to życzę dużo szczęścia w szukaniu pracowników. A szczęście będzie ci potrzebne, uwierz mi.

                      Tak sobie właśnie przypomniałam, że wiele lat temu jak szukałam pracy jako asystentka, miałam rozmowę z panem właścicielem firemki, który chciał mnie zatrudnić oficjalnie na pół etatu, za najniższą stawkę (450 brutto...), a resztę "pod stołem". Do tego miałabym być korepetytorką pana właściciela z j. angielskiego (oczywiście w ramach 450zł).
                      Pan właściciel chciał do tego podpisania przeze mnie lojalki na rok, żeby mieć pewność że nie odejdę szybciej i wtedy usyszłałam tekst podobny do twojego: "bo mnie to na koszta naraża, a potem mi pracownicy do Anglii uciekają..."
                      A może to byłeś ty?
                      • Gość: normalny Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 18:12
                        Mam zwyczaj nie gadać z trollami lub z osobami nie umiejącymi czytać, w dodatku o postawie roszczeniowej , więc żegnam.
                        • my.day Re: Ile CV wysylacie dziennie? 07.02.11, 18:28
                          tolem to jesteś ty kolego, ale przecież mi nie odpiszesz.
                          no chyba że uraziłam ego pana własciciela firemki, to już inna sprawa.

            • Gość: m Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 19:12
              @normalny: w jakim mieście wam jest potrzebny ten grafik? I jakiego typu zadania ma robić?
              Jeśli wawa, to daj znać, może mogę kogoś skontaktować
              mail: mth33o na gmail com
            • marinellla Re: Ile CV wysylacie dziennie? 05.02.11, 20:05
              Bo dobry grafik to taki miks artysty i informatyka, trudno znaleźć takiego człowieka wśród ludzi świeżo po studiach i bez pasji w tym kierunku rozwijanej w wolnym czasie. Młodzi plastycy zazwyczaj mają już wizję, ambicję i pragną wystaw, a nie projektowania layoutów stron WWW, a młodzi informatycy ze zmysłem estetycznym niekoniecznie mają już za sobą lata praktyki w tej dziedzinie.
              • jestem_zerem Re: Ile CV wysylacie dziennie? 05.02.11, 21:30
                Całkowicie się zgadzam.
              • Gość: normalny Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 22:02
                Zgadzam się w 100%. Dlatego szukamy młodego, zdolnego, chętnego do zdobywania doświadczeń i nauki, bo na geniusza nas nie stać.
                • Gość: najmądrzejszy Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 23:15
                  No to czemu się dziwisz, że nie możecie nikogo znaleźć skoro szukacie kogoś o bardzo wyjątkowym profilu i w dodatku za darmo?

                  Zrozum, że za darmo można dostać tylko chłam.

                • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 06.02.11, 01:02
                  No tak, czyli szukacie jelenia do zasuwania za jałmużnę i jeszcze narzekacie, że ludzie nie walą drzwiami i oknami. Skąd ja to znam...
                • bombaclad Re: Ile CV wysylacie dziennie? 06.02.11, 03:18
                  Też kiedyś próbowaliśmy w ten sposób, ale wynik tego był podobny. Mnóstwo ludzi i nikt nie był zainteresowany... a ci co byli, byli tak słabi, że szkoda gadać.

                  Zmieniliśmy nazwę "staż" na "junior designer", daliśmy w miarę śmieszne, ale pozwalające przeżyć miesiąc pieniądze (2k) i się okazało, że jednak są w tym kraju zdolni, młodzi ludzie, do tego potrafiący bez strzelania fochów zarobić na siebie te dwa tysie.
          • Gość: lolek Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 23:05
            Wiem to po sobie.
            > Jeżeli na rozmowie wymaga się od absolwenta biegłej,praktycznej popartej przykł
            > adami znajmości MS Access, Excel, VBA której nie da się wyrobić w warunkach aka
            > demicko/studenckich to o czym my rozmawiamy.

            Trzeba było studiować zaocznie.

            Ja mimo nieskończenia - jeszcze - studiów, ale znajomości powyższych na dobrym/bardzo dobrym poziomie jestem na rozmowy zapraszany i praca jest mi oferowana.
          • dystansownik Re: Ile CV wysylacie dziennie? 06.02.11, 10:43
            > W Polsce jest duży rozstrzał pomiędzy oczekiwa
            > niami pracodawców a faktycznymi umiejętnościami absolwentów. Wiem to po sobie.
            > Jeżeli na rozmowie wymaga się od absolwenta biegłej,praktycznej popartej przykł
            > adami znajmości MS Access, Excel, VBA której nie da się wyrobić w warunkach aka
            > demicko/studenckich to o czym my rozmawiamy.

            W wielu wypadkach od absolwenta właśnie tego się wymaga, bo człowiekowi, który te umiejętności posiada, po prostu nie są w stanie zapłacić godziwie i ich na niego nie stać.
            Marzeniem pracodawców jest pracownik z wieloletnim doświadczeniem, a tani jak absolwent, a niestety przy otwartych granicach czegoś takiego już u nas nie będzie.

            Drugim problemem jest trafienie w oczekiwania absolwentów. Firmy które naprawdę za ich szkolenie chcą się już brać, zwykle mają tłumy chętnych, na głupie praktyki po kilkadziesiąt osób na jedno miejsce. Trzeba umieć się tylko zareklamować.
          • Gość: marta Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.home.aster.pl 09.02.11, 20:19
            Przyznam ze teraz po podrasowaniu swojego CV www.kariera.pl/cv
            wysyłam około 30 dziennie.
            I jest odzew po około miesiącu.
        • Gość: laluna Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.11, 20:39
          No co ty nie powiesz? ja natomiast szukałam dodatkowej jako DTP i co z tego, że nie mam ukonczonej informatyki, pracuję jako pedagog, a apakiet ADOBe znam biegle, bo wczesniej przez kilka lat pracowałam jako DTpowiec. Ale mimo wsyzstko nikt nie zaprasza mnie na rozmowy.
        • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 05.02.11, 18:52
          W jakim mieście szukacie tego grafika? Mam znajomego w Warszawie, świetny fachowiec (na pewno widzieliście efekty jego pracy) i już od dwóch lat nie jest w stanie znaleźć pracy. Co z tego, że jest świetnym grafikiem, skoro jak tylko pracodawca dowiaduje się ile ma lat (prawie 60), to rozmowa się natychmiast kończy. Nic tylko się powiesić...
        • Gość: ryża małpa Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.02.11, 22:22

          Powiem ci jako ( były) grafik z kilkuletnim doświadczeniem:
          Właśnie z satysfakcją zmieniłam zawód.
          Poprzedni to niestety duży stres, mała kasa, krótkie terminy i mnóstwo pracodawców szukających jeleni. Dobra fucha dla młodzieży.
        • Gość: grzesiek Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.pool.mediaWays.net 05.02.11, 22:52
          Blablabla... sprzeczna z moimi obserwacjami.
          W jakim mieście szukacie tego grafika?
        • Gość: yasne Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.net148.okay.pl 06.02.11, 00:25
          150 osób i brak odpowiedniej osoby.

          Jaka jest wasza oferta. Jakie wynagrodzenie ?
      • rabart Re: Ile CV wysylacie dziennie? 04.02.11, 21:04
        Nie zapraszają na rozmowy. Nie ma znaczenia ile CV wyślesz. Ważne są tylko znajomości. Bez nich pracy nie znajdziesz.
      • Gość: mał Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.147.229.193.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 17:12
        kiedyś zadarzyło mi się wysłać chyba 12 cv w ciagu dnia, w ciagu tygodnia miałam 5 rozmów i dostałam 4 propozycje pracy :) to istne szaleństwo było.......
      • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 05.02.11, 18:59
        Jak mieszkałem w Polsce (od 6 lat mieszkam w UK), to wysyłałem 3-6 CV dziennie, każde odpowiednio przerobione pod konkretną ofertę. Rezultaty mierne, na ponad 100 wysłanych CV tylko 3 firmy się odezwały, jedna sama szybko zrezygnowała, a dwie zaprosiły na rozmowy kwalifikacyjne. Jedna zaoferowała 2300zł brutto, a druga 1600zł brutto. Nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać, to miała być płaca programisty C++??? W mediach trąbili jakie to było ogromne zapotrzebowanie na informatyków, a w rzeczywistości jeżeli nie było się bardzo doświadczonym informatykiem koniecznie z dużej firmy, to wcale nie było tak łatwo. Są duże firmy dobrze płacące, ale poza nimi pracodawcy oczekują wiedzy, wykształcenia, doświadczenia i zostawania za darmo po godzinach, a w zamian oferują ułamek płacy dobrego robotnika budowlanego.
        • rabart Re: Ile CV wysylacie dziennie? 05.02.11, 19:05
          Jak wyglądało szukanie pracy w UK?
          • krwawy_krolik Re: Ile CV wysylacie dziennie? 05.02.11, 19:37
            Mniej Cie robia w konia.
          • Gość: , Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.02.11, 20:59
            Normalnie, poszedl do baru i zapytal czy nie szukaja kogos na zmywak.
            • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 05.02.11, 22:38
              Współczuję, jeżeli umiesz tylko zmywać, jest tyle ciekawych zawodów do wykonywania...
          • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 05.02.11, 22:58
            W UK inna bajka. Wiadomo, że doświadczenie jest ważne, przede wszystkim brytyjskie (polskie ma bardzo małe znaczenie, bo dla wielu Anglików to zacofany kraj gdzieś na dalekiej północy), ale najważniejsze są faktyczne umiejętności. Wiele firm na dzień dobry przesyła mailem kandydatom linka do testu z C++, C#, a czasem także ogólnego testu mierzącego umiejętność logicznego myślenia. Pamiętam, że jak uzyskiwałem z takich testów wyniki lepsze niż 97% innych kandydatów, to rozmowa kwalifikacyjna była praktycznie formalnością. Wykształcenie nie ma takiego znaczenia jak praktyczne mierzalne umiejętności, które w informatyce bardzo łatwo zweryfikować podczas testu online i na rozmowie wstępnej. Nie ma tak chorego parcia na "mgr" przed nazwiskiem jak w Polsce, gdzie do byle pracy biurowej potrzebne są studia.
            Nie ma jednak róży bez kolców, w UK jest ścisła specjalizacja. Do banku nie przyjmą programisty bez doświadczenia z innego banku, itd. To może być problem dla wielu Polaków, którzy w pracy robili za programistę, administratora Windows, Linuksa, a także autora stron internetowych, a w międzyczasie autora artykułów technicznych. W UK albo jest się programistą C++, albo administratorem konkretnego systemu, albo autorem tekstów technicznych. Jeżeli widzą, że ktoś się chwali doświadczeniem w wielu różnych dziedzinach, to taka osoba jest w praktyce skreślona.
            Praktycznie cała rekrutacja odbywa się przez pośredników i to często oni stanowią największą zaporę, bo np. jeżeli pracodawca napisał że kandydat ma mieć 5 lat doświadczenia w C#, a ktoś ma 4, to agent już go odrzuci. Agenci najczęściej nie mają bladozielonego pojęcia o programowaniu i dodają absurdalne wymagania, nie są w stanie np. pojąć, że obsługi systemu kontroli wersji można się nauczyć w 10 minut, góra godzinę, więc jak widzą w specyfikacji pracodawcy np. CVS lub TFS, to bezwzględnie wymagają doświadczenia w ich używaniu, jakby to były jakieś koszmarnie skomplikowane systemy. Na szczęście ostatnio jak szukałem pracy to już nie spotkałem się z takimi kuriozalnymi wymaganiami, ale 6 lat temu tak często było.
            • rabart Re: Ile CV wysylacie dziennie? 05.02.11, 23:08
              Och, to mnie nie dotyczy, co do pracy w biurze to myślałem co najwyżej o kimś w rodzaju data entry clerck. Potem zdobycie edukacji na miejscu i próba złapania lepszej pracy.
              • Gość: najmądrzejszy Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 23:46
                Do wszystkich pracodawców narzekających na 'zalew' niepotrzebnych CV: zacznijcie podawać WIDEŁKI PŁACOWE PRZY OGŁOSZENIU, to będzie mniej nieporozumień i niepotrzebnych aplikacji.
                Po drugie: piszcie uczciwie na czym polega dana praca, tj. przestańcie nazywać akwizycję doradctwem lub poganiacza szeregowych pracowników menedżerem czy też wklepywacza danych do Excela analitykiem finansowym.

                Szlag mnie po prostu trafia jak tracę czas pisząc cv, list motywacyjny, a później idę na spotkanie gdzie się okazuje, że ta praca to, wbrew temu co sugeruje ogłoszenie, jest prosta jak budowa cepa i w związku z tym tak samo płatna.

                Ludzie, szanujmy swój czas!
                Jeżeli stać mnie tylko na Golfa to nie składam oferty na zakup Ferrari! Logiczne chyba, co nie?
                • Gość: paulina Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 17:44
                  Widełki płacowe - dobre sobie ;) Czasem nawet nie ma nazwy firmy, tylko jakiś twór typu 'wiodąca firma z branży takiej i takiej'. Ja bym chciała jeszcze wiedzieć co to za firma, czym DOKŁADNIE się zajmujd. Ja im w takim razie mogę wysłać cv z niepełnym danymi, napisać że pewna osoba ze wschodniej wielkopolski zgłasza się na rozmowę, skończyła jeden z wiodących uniwersytetów i szuka jakiejś tam pracy. Czy ci ludzie są poważni? Takie ogłoszenie daje firma szanująca się, czy jakiś krzak? Skoro dają takie ogłoszenia, to niech nie dziwią się, że mają zalew i masowo wysyłane cv.

            • krwawy_krolik Re: Ile CV wysylacie dziennie? 06.02.11, 11:50
              Z tymi bankami to taka troche goralska prawde napisales. W bankach nie pracuja idioci i wiedza, ze jak ktos jest "junior", to nie mozna od niego oczekiwac doswiadczenia z innego banku (bo wtedy nie bylby "junior"...). Ale za to patrza na poziom studiow (ma znaczenie, czy jestes po Oxfordzie, Uniwersytecie Warszawskim (skojarza
              • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 06.02.11, 13:23
                Napisałeś, że
                > jak ktos jest "junior", to nie mozna od niego oczekiwac doswiadczenia
                > z innego banku (bo wtedy nie bylby "junior"...)

                A co ma zrobić ktoś, kto jest "senior"? Właśnie o tym pisałem, jeżeli ktoś ma duże doświadczenie w kilku dziedzinach, ale brak doświadczenia w bankowości, to taki kandydat z góry jest odrzucany. Pracodawcy nie potrafią pojąć, że programowanie to programowanie i jeżeli ktoś np. potrafił napisać oprogramowanie sterujące autonomicznym samolotem szpiegowskim i program do edycji dźwięku, to poradzi sobie także w tworzeniu oprogramowania finansowego. Niestety często nawet najlepszy dyplom nie wystarczy, jeżeli nie ma się odpowiedniego doświadczenia.
                • krwawy_krolik Re: Ile CV wysylacie dziennie? 06.02.11, 13:44
                  Jesli ktos rzeczywiscie pisal oprogramowanie do edycji dzwieku (centralne algorytmy, nie GUI) albo sterujace autonomicznymi samolotami, to raczej nie powinien miec problemow.
      • krwawy_krolik Zla strategia 05.02.11, 19:34
        Nie staraj sie wysylac jak najwiecej, tylko wysylaj w dobre miejsca, tam gdzie sie nadajesz, i przygotuj starannie CV i list motywacyjny.
        • Gość: ja Re: Zla strategia IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 20:40
          Ja z kolei szukam pracy wyłącznie na weekendy, w tygodniu studiuję, nie mam wolnych wieczorów i od prawie 2 lat nikt mnie nie chce zatrudnić. Wysyłam kilka cv dziennie.
        • Gość: najmądrzejszy Re: Zla strategia IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 23:20
          "Nie staraj sie wysylac jak najwiecej, tylko wysylaj w dobre miejsca, tam gdzie sie nadajesz, i przygotuj starannie CV i list motywacyjny. "

          Teoria...
          Sam obecnie szukam pracy i podobnie jak Ty wysyłałem tylko w miejsca gdzie 'się nadaję' - efekt bliski zeru.
          CV trzeba mieć czytelne i bez błędów, listów nikt nie czyta.
          • rilwen1 Re: Zla strategia 06.02.11, 03:48
            > Teoria...
            > Sam obecnie szukam pracy i podobnie jak Ty wysyłałem tylko w miejsca gdzie 'się
            > nadaję' - efekt bliski zeru.
            > CV trzeba mieć czytelne i bez błędów, listów nikt nie czyta.

            Akurat byla mowa o praktyce... tyle ze w UK.
            Also, jesli wymagaja jakichs dokumentow, to pewnie je czytaja. Nikt nie ma ochoty na darmo zarzucac sie sterta papierow.
            No i trzeba przynajmnej starac udawac entuzjazm, a nie tak jak powyzej... ;-)

            • Gość: gruba Re: Zla strategia IP: *.lublin.hypnet.pl 06.02.11, 09:20
              Listów motywacyjnych nikt nie czyta. Jest na nie moda więc się to podaje w wymaganiach.
              A skoro są wymagania to w papierach pracownika musi być komplet dokumentów.
          • krwawy_krolik Re: Zla strategia 06.02.11, 11:44
            No ja czytalem, kiedy bralem udzial w procesie rekrutacji.
      • Gość: synek ze Śląska Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 21:32
        Opiszę to trochę z drugiej strony...

        W czwartek rano zamieściliśmy ogłoszenie, że szukamy inż. serwisu oraz inż. sprzedaży - branża maszyny przemysłowe firma zagraniczna, oddział w Polsce. .

        Ja jako kierownik serwisu zacząłem dostawać dziennie 50 ofert, sekretarka cały dzień siedzi i drukuje. Boję się przyjść w poniedziałek do pracy. Szukamy bowiem 4 - 5 osób do serwisu maszyn. Z pobieżnej analizy kilka osób będzie zaproszonych na rozmowy, rekrutacja nie jest łatwa, bowiem praca jest specyficzna. Nie każdy lubi wylecieć na tydzień do Turcji, Arabii Saudyjskiej czy 3 tygodnie do Indii i tam uruchamiać maszyny.

        Proszę się nie dziwić, że nie jesteście zapraszani na rozmowy kwalifikacyjne, bowiem z przykrością stwierdzam, że 50% podań to masówka, strzelanie gdzie popadnie, brak zrozumienia wymagań jakie są w ogłoszeniu. Czy 60 letni pan zdegradowany dyrektor będzie jechał samochodem na Węgry i tam skręcał maszynę? Oferty CV nie pokrywają się z wymaganiami. Angielski jest KONIECZNY - a piszą ludzie, którzy tego języka nie znają.
        Jestem zaskoczony też wielkością odzewu na ogłoszenie.
        • jestem_zerem Re: Ile CV wysylacie dziennie? 05.02.11, 21:42
          Często jest tak, że gdyby człowiek miał aplikować tylko na te stanowiska, na które spełnia wszystkie wymagania, to ani jednego CV w ciągu roku by nie wysłał. Wymagania często są zbyt wygórowane, a jeśli człowiek mieszka w mieście, gdzie pojawia się jedna czy dwie oferty na tydzień, to nic dziwnego, że składa CV nawet na stanowiska, gdzie jest z góry wiadome, że go nie przyjmą. Wynika to choćby z tego, że chce się mieć poczucie, że się coś zrobiło, czyli w tym przypadku wysłało CV.
          • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 05.02.11, 23:06
            Racja, czasem jak czytałem ogłoszenia to zastanawiałem się dla kogo one są, bo nie znałem ani jednego człowieka, który by spełniał choćby połowę wymagań, a znam naprawdę niezłych fachowców. Jest dokładnie tak samo jak z ograniczeniami prędkości - wystarczy trochę absurdalnych ograniczeń w ogóle nie mających związku z bezpieczną prędkością w danym miejscu i ludzie wtedy ignorują wszystkie ograniczenia, nawet te potrzebne. Wystarczy trochę ogłoszeń z chorymi w praktyce niemożliwymi do spełnienia wymaganiami, żeby ludzie się nauczyli, że trzeba wysyłać CV nawet na takie oferty, gdzie spełniają tylko niewielką część wymagań. Pracodawcy sami sobie strzelają w stopę...
            • Gość: najmądrzejszy Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 23:27
              Polski rynek pracy jest pełny absurdów.

              Pracownicy wysyłają cv hurtowo, bo wiedzą, że wymagania są nieadekwatne do pracy i ich cv będzie tylko jednym z wielu. Logicznym jest zwiększać swoje prawdopodobieństwo zatrudnienia poprzez liczbę wysyłanych cv.
      • dpp.maketing Re: Ile CV wysylacie dziennie? 05.02.11, 23:12
        Dziś rano pijąc herbatę SunField z biedronki odczytałem ciekawą chińską wróżbę (są one drukowane na uchwytach do wyciągania woreczka - to dodatkowy plus tej herbaty): "Nigdy nie można przewidzieć rano, co się stanie wieczorem". Świadczy to o tym, że życie jest pełne zwrotów akcji.

        Np. autor bloga ###_*.dpp ddpppp.blogspot.com/ też dostał pracę zupełnie tam gdzie się nie spodziewał, dlatego też może ten blog jest pełen zwrotów akcji.

        Także uszy do góry, praca przyjdzie w najmniej oczekiwanej strony :)
        ___________________________
        ###_*.dpp
        ddpppp.blogspot.com/
        • Gość: cpt Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.38.48.60.klj03-home.tm.net.my 06.02.11, 00:18
          he he, jak 10 lat temu wyjezdzalem z Polski to było jeszcze gorzej. Juz wtedy kilka razy uslyszalem od firm "jest pan za stary", a miałem 32 lata....

          Na zachodzie prace dostalem w 2 tyg, i to nie zmywak. Po pół roku polecialem do Meksyku, odreagowac nieudaną Polskę.

          Pracę zmienialem kilka razy, zawsze na lepsze warunki finansowe.
          Juz dawno odlozylem na emeryturę i dom gdzies w cieplym kraju.

          W Polsce pokazuję się raz na rok, max kilka dni.
          Obecnie jestem na kolejnych wakacjach w Malezji, skad serdecznie wszystkich pozdrawiam.
          • Gość: ciekawa Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 00:43
            a czym się zajmujesz?
      • Gość: max Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 89.180.60.* 06.02.11, 03:05
        Ani jednego.

        Jestem freelancerem i mi z tym dobrze. Po co być u kogoś niewolnikiem, skoro można pracować na własny rachunek i być samemu sobie szefem?
        • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 06.02.11, 03:12
          Wiesz, trzeba mieć jeszcze umiejętności, na które jest ogromne zapotrzebowanie i ktoś zapłaci za konkretne zlecenie, a nie będzie szukał kogoś na etat. Nie każda specjalność się do tego nadaje.
          • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 06.02.11, 03:15
            Aha, żeby nie było że jestem krytycznie nastawiony - zdecydowanie lepiej jest być wolnym człowiekiem niż niewolnikiem. Jeżeli freelancer straci jednego klienta, to nie ma problemu, ma kilkunastu innych. Jeżeli pracownik etatowy straci jednego pracodawcę, to ma poważny problem.
            • bombaclad Re: Ile CV wysylacie dziennie? 06.02.11, 03:29
              Ale wiesz - fajnie jest mieć pensje regularnie co miesiąc, czasem jakiś bonusik i nagodzinki, do tego ochronę dzięki prawu pracy. No i nie trzeba czekać na przelew + użerać się czasami z mega debilami/krętaczami/etc ;)

              Nie żebym narzekał, bo jako freelancer z własną DG przepracowałem kilka lat, ale wolność na frilansie nie jest taka różowa jak piszesz.
              • Gość: max Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 89.180.60.* 06.02.11, 03:40
                bywa różowa, bywa wręcz czarna.

                z pewnością jest jednak lepsza od każdego etatu, za który dostaje się mniej niż 3,500 netto.
              • Gość: gosc Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: *.globalconnect.pl 06.02.11, 08:59
                Ale wiesz - fajnie jest mieć pensje regularnie co miesiąc, czasem jakiś bonusik
                > i nagodzinki, do tego ochronę dzięki prawu pracy. No i nie trzeba czeka
                > ć na przelew + użerać się czasami z mega debilami/krętaczami/etc ;)

                pewnie i wstawac rano czy sie chce czy nie i blagac szefa o urlop to brak wolnosci.
              • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 06.02.11, 10:36
                Wolność jest bardzo fajna, trzeba tylko się przygotować na to, że czasem się zarobi 13000zł w tydzień, a czasem 300zł przez cztery miesiące, nieregularność jest wliczona w koszty takiej pracy, a jeżeli średnia roczna wychodzi lepsza niż na etacie, to nie ma na co narzekać. Sam kiedyś byłem freelancerem w Polsce, więc dobrze wiem jak to bywa. W Anglii pracuję na etacie, bo na początku nie udało mi się wkręcić do bardzo niszowej dziedziny w której specjalistą byłem w Polsce, a potem zamieszkałem w tak fajnym mieście, że nie chce mi się przeprowadzać do Londynu, bo tylko tam mógłbym wykonywać tamten zawód. Fajnie jest mieć pensję co miesiąc, ale skończyła się wolność, nie mogę tak po prostu w dowolnym momencie spakować się i pojechać w góry, jestem ograniczony do 2 tygodni urlopu, bo więcej mi w jednym kawałku nie dadzą. W które duże góry można pojechać na 2 tygodnie, skoro sama aklimatyzacja w moim przypadku zajmuje 10-12 dni? Na etacie nie jest tak różowo jak piszesz.
                • Gość: Ralph Re: Ile CV wysylacie dziennie? IP: 2.102.128.* 06.02.11, 10:40
                  Co do jednego masz całkowitą rację, chodzi o użeranie się z debilami/krętaczami/etc. Nigdy więcej usług dla ludzi, jeżeli już, to tylko dla firm. Szkoda zdrowia.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja