Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      dlaczego nikt nie dzwoni?

    IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.11, 11:17
    Moze Wy macie wieksza wiedze w temacie i roznajsnicie mi kwestie, ktorej absolutnie nie rozumiem :)
    Otoz mam 30 lat, jestem kobieta, mam meza i jedno dziecko.
    Mam 6 letni staz pracy w znanej korporacji, wyksztalcenie wyzsze, doskonale znam dwa jezyki obce, mam dodatkowe studia podyplomowe oraz rozne szkolenia, kursy i certyfikaty.
    Rozsylam CV w odpowiedzi na oferty pracy ( i firm rekrutacyjnych i konkretnych pracodawcow).
    Jak to sie dzieje, ze opdsetek oddzwaniajacych jest znikomy?
    CV mam napisane bardzo dobrze, zdjecie- bardzo ladne, spelniam idealnie wymagania zamieszczone w ogloszeniach.............i nic :)
    Natomiast bardzo czesto dane ogloszenia pojawiaja sie ponownie- zwlaszcza te z firm rekrutacyjnych.
    Dlatego zastanawiam sie:
    czy pracodawcow nie interesuje moja osoba, bo jestem kobieta w wieku rozrodczym? Czy moze te ogloszenia to zwykla fikcja? Dlaczego np. firmy rekrutujace, ktore maja juz moje CV nie zglaszaja sie do mnie, gdy pojawia sie kolejna oferta, w ktorej spelniam kryteria, tylko znowu zamieszczaja ogloszenie? A moze to jedna wielka sciema?
    No nie rozumiem cholera.
    Macie jakis pomysl?
    Czy bez znajomosci sie nie da znalezc roboty?
      • Gość: nofronts Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.11, 17:18
        anyone?
        • Gość: au lundi du ... Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: 109.130.23.* 06.02.11, 18:14
          ile CV rozeslalas ?
      • Gość: grom Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 10:52
        Powodów może być wiele - bez jakiegokolwiek odzewu ciężko stwierdzić. Ja mieszkam w dużym mieście, mam 28 lat, jeszcze nie mam dzieci. Pracuję od 7 lat w tym raz zmieniałam zakład pracy i zajęło mi to 3 tygodnie. Przede wszystkim nie ograniczałam się do ogłoszeń tylko wybierałam firmy i sama oddawałam podanie (jak można było to i mailem, i osobiście w jedno miejsce) - mówię na swoim przypadku, nie twierdzę, że Ty robisz inaczej :) Jednym słowem, wstawałam codziennie o 7:00 rano i składałam, gdzie się dało i jednocześnie gdzie mi odpowiadało.
        W moim mieście jest obecnie bardzo duży problem z pracą, ponieważ w przypadku ogłoszenia (które de facto musi być, aby wszystko przebiegało "oficjalnie") na pierwszy ogień idą znajomi znajomych, którzy też mają problem ze znalezieniem i na rozmowy osoby z zewnątrz nie są nawet zapraszane - bo kto to przecież sprawdzi. I może być tak, jak właśnie piszesz, że to fikcja.
        Druga sprawa to bardzo - jak już pisałam - liczba osób składających podanie. Czytając ogłoszenie wydaje Ci się, że jesteś idealna, ale poza Tobą podanie składa 100 innych osób i możesz być pewna, że połowa z tego nie jest nawet przeglądana.
        Trzecia sprawa to oczekiwania, które posiadasz. Obecnie nasz kraj zmierza do posiadania jak największej ilości osób od zarządzania, nadzoru, specjalistów, itp... - nie patrząc totalnie na konsekwencje jakie za kilka, kilkanaście lat z tego tytułu będą. Ilość takich osób znacznie przewyższa zapotrzebowanie na rynku pracy, który mamy. Dzisiaj wszyscy mają studia i wygórowane wymagania - nie piszę oczywiście tego akurat a propos Twojej osoby, ale widzę jakie ludzie mają oczekiwania, bo sama m.in. odpowiadam za rekrutację.
        Zależy też jaki jest okres Twojego szukania pracy, jeśli nikt się od kilku tygodni nie odzywa to jeszcze nic wielkiego, natomiast jeśli szukasz pracy parę miesięcy to już jest problem.

        Przyczyny oczywiście mogą być zupełnie inne, ale w moim rejonie tak to niestety wygląda.
        • annajustyna Re: dlaczego nikt nie dzwoni? 07.02.11, 11:23
          Liczby osob, nie ilosci. Niestety polikwidowano szkoly zawodowe i teraz sa takie efekty :/.
          • Gość: R Bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 13:29
            Od dziecka interesowałem się tym co studiowałem. Żadna szkoła zawodowa nie była dla mnie odpowiednia.
            • annajustyna Re: Bzdura 07.02.11, 13:49
              Tak sie interesowales, ze nie rozumiesz prostej wypowiedzi - dobrzy absolwenci gina w zalewie "magistrow" i innych "licencjatow". A tak, ponad polowa z tej masy poszlaby zgodnie z uzdolnieniami i umiejetnosciami do szkoly zawodowej i czlowiek z zasluzonym dyplomem mialby latwiej na rynku pracy.
              • rabart Re: Bzdura 11.02.11, 15:11
                Trzeba było iść na studia to może byś się nauczyła pisać z sensem.
                • annajustyna Re: Bzdura 11.02.11, 17:22
                  A Ty nauczylbys sie stawiac przecinki (choc tego akurat ucza w podstawowce). Uderz w stol, a pseudomagister sie odezwie...
                • ka-mi-la789 Re: Bzdura 05.05.11, 12:23
                  I ty się dziwisz, że nikt cię nie chce zatrudnić? O ile naprawdę nie chce, bo coraz częściej nabieram przekonania, że zwyczajnie trollujesz. Niemożliwe, żeby to coś, czego obraz wyłania się z twoich wypowiedzi, naprawdę istniało. Zwyczajnie nie miałoby szans dożyć dorosłości.
      • Gość: R Nie masz znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 13:27
        Praca w Polsce jest obecnie tylko i wyłącznie po znajomości.
      • korkix78 Oto dlaczego widac, ze to prowokacja 07.02.11, 14:03
        W zasadzie dobrze napisany post, ale postac za ktora sie podajesz jest zmyslona.
        Oto czemu:
        W 2 miejsach "wyciekly" fragmenty frustracji, i ogolnego wkurzenia na sytuacje (to jedynie moja interpretacja oczywiscie).

        > CV mam napisane bardzo dobrze, zdjecie- bardzo ladne, spelniam idealnie wymagan
        > ia zamieszczone w ogloszeniach.............

        1. Wymagania ze spelnione wspominasz na koncu - wiadomo, ze to najwazniejsze i ktos o 6-letnim stazu w korporacji o tym przeciec wiadomo ze wie.
        2. chodzi tez rzecz jasna o kawalek o zdjeciu,
        3. a i o swoim Cv tez malo kto okresla jako "bardzo dobre" bo to dyskusyjne - opis bylby raczej "zgodny z XXXX standardami" czy tez radami. Widzisz "Bardzo dobre" raczej moze okreslic rekruter, pracodawca, ktos kto czesto je widzi)

        > Czy bez znajomosci sie nie da znalezc roboty?

        Pracujac w korporacji 6 lat czlowiek dobrze sie naobserwuje jakie osoby trafaiaj na jakie stanowiska. I jak sie pozniej sprawdzaja. Jaki odsetek ludzi jest dzieki referencjom i jaki z ogloszen, jak dlugo/krotko sie szuka na poszczegolne stanowiska i jak ciezko/latwo jes tkogos znalezc do konkretnych zadan / prac. Moral jest oczywisty dla kazdego praucjacego w korporacji dluzej niz te 2 lata - TYLKO dlatego ze ktos kogos zna, prace znajduje sie bardzo rzadko. Pomagaja referencje, ale wtedy liczy sie to, ze ktos jest dobry, sprawdzony, a nie sam fakt, ze ktos kogos zna.
        Znajomosci "bo to fajny gosc" moga ewentualnie pomoc na niskich/bardzo niskich stanowiskach.

        Oczywiscie nie mowie o budzetowce, ale tam nie startujesz.
      • Gość: paulina Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 15:56
        U mnie to samo. Piąty tydzień szukam, codziennie rozsyłam i czekam. Wiem, że 5 tygodni to niewiele, ale frustracja we mnie narasta. Wysyłam też do takich firm, do których bym poszła z braku laku, ale jak na złość te odzywają się jako pierwsze. No i dochodzi do tego, że je spławiam, licząc na to, że odezwie się jakaś firma, na której mi zależy. Ale niestety żadna taka nie zgłasza się i powoli zaczynam żałować, że tamtym podziękowałam. Mam profile na kilku portalach z pracą. Zgłaszają się po moje cv jakieś firmy ubezpieczeniowe, które mnie nie interesują.

        Wszystkie ogłoszenia i linki do nich zapisuję sobie i dziś sprawdziłam, które są jeszcze aktualne. Połowa już wygasła. Mogę zrozumieć, że gdzieś nie spełniłam wymogów, bo ktoś miał doświadczenie większe, ale tam gdzie spełniam wymagania i pracować mógłby każdy, przyjmują kogoś innego. Nawet nie zadzwonią. I zawsze zastanawiam się kogo przyjęli. Czy znajomego, czy jak? Czy jest możliwe, że ktoś ma za wysokie wykształcenie na dane stanowisko? No bez przesady.

        Szału dostaję powoli, bo dopiero weszłam na rynek pracy tak na poważnie. Wcześniej na studiach pracowałam na zlecenia, miałam jakieś praktyki. Studia skończyłam no i czas najwyższy zacząć szukać poważnej roboty, a tu dupa. Nikt się do ciebie nie odezwie i nawet nie wiesz dlaczego tak jest. Mam ochotę te pieniądze, które jeszcze mi zostały wypłacić i wypierd.alać z tego kraju. ;(


        • Gość: vbmnf Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 16:02
          Witamy w realnym świecie. ja po studiach szukałam ok 3 miesiecy. nie były to prace marzeń, cholernie dziadowskie, ale po roku się udało.
        • korkix78 Re: dlaczego nikt nie dzwoni? 07.02.11, 16:03
          Mam ochotę te pieniądze,
          > które jeszcze mi zostały wypłacić i wypierd.alać z tego kraju. ;(

          forum.gazeta.pl/forum/w,23,121308666,121308666,Dylemtat_lepsza_kasa_w_Tesco_w_Polsce_czy_w_UK_.html
        • Gość: dość Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 16:41
          Ja mam prawie rok doświadczenia, wysyłam cv wszedzie gdzie sa jakies normalne ogłoszenia (ofe sobie odpuszczam, bo wiem jak to wygląda z doświadczenia znajomego), nie biorę pod uwagę tylko jakiś ambitnych ogloszen, bo to, że człowiek skonczył studia nic nie znaczy, swoje dokumenty poskładałam też do sklepów, ale nie mam doświadczenia, już nie studiuję, na studia podyplomowe mnie nie stać, na UP nie ma co liczyć, pracy szukam 7miesiąc
          • Gość: paulina Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 17:03
            Sama też porozsyłałam i odezwało się kilka firm z informacją, że nie mają wolnych miejsc. Reszta nawet nie odpisała. Wiem, że o pracę ciężko, nie winię nikogo, no ale można dostać na głowę w takiej sytuacji. Większość ogłoszeń jest dla studentów, albo osób uczących się do 26 roku życia. To już też nie dla mnie. Na podyplomówkę nie idę, bo wiem że nic to nie da. Urząd pracy mam w d...
            • Gość: dość Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 17:52
              Witamy w rzeczywistości
            • Gość: arleta Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.home.aster.pl 09.02.11, 20:16
              Moze warto jeszcze jakoś dopracowac swoje CV www.kariera.pl/cv to oczywiscie tez ma znaczenie,zwłaszcza jesli szukamy tej wymarzonej.
              • Gość: dość Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.11, 20:57
                Mam wystarczająco dopracowane cv:) nie potrzebuje pomocy od portalu, a swoją drogą niezła reklama
        • Gość: R Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 19:41
          Nawet nie zadzwonią. I zawsze
          > zastanawiam się kogo przyjęli. Czy znajomego, czy jak?

          Przestań się zastanawiać. Odpowiedż przecież znasz.Polska to kraj post-feudalny i znajomi mają tu pierwszeństwo.
      • Gość: takao Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 14:56
        W ciągu 4 miesięcy miałam 8 rozmów kwalifikacyjnych, nigdzie mnie nie przyjęli aż w końcu dostałam pracę przez znajomości. Niby fajnie ale chyba nie można tego zaliczyć do "sukcesu"...
        • Gość: dość Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 16:31
          Własnie o to chodzi, niby kazdy szuka pracy, ale jak znajomosci nie ma to jest cięzko. Owszem ważne jest doświadczenie i jesli ktos je ma to zawsze da rade znaleźc pracę, ale jeśli go brakuje i nikt nie daje szansy jego zdobycia to takie są efekty
        • Gość: Beti Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.11, 09:50
          Ja jak mnie zaproszą na rozmowę, to już wiem że dostanę tą pracę. Byłam na dwóch rozmowach i obie prace dostałam, a wiem że było bardzo dużo osób zaproszonych. Po prostu daję z siebie 100% i przygotowuję się do tej rozmowy, aby wypaść najlepiej. Trzeba być uśmiechniętym i przekonać pracodawcę, że wszystkiego się nauczysz, bo tego bardzo chcesz. Może powinnaś popracować nad pierwszym wrażeniem i nad swoimi wypowiedziami. Oczywiście może dobrze wypadasz, ale są lepsi.
      • Gość: PBLuckyy Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: 77.252.222.* 08.02.11, 18:49
        Tak niestety bywa często, i będzie bywało chyba częściej. Miałem podobne przeżycia rok temu i stwierdziłem, że nie będę się wikłał ani tym bardziej staral szukać pracy u niewiadomo kogo. Jedno wiem na pewno, warto zacząć coś robić dla siebie i na tym się opierać? A skąd pani jest jeśli można zapytać?
      • Gość: PBLuckyy Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: 77.252.222.* 08.02.11, 18:49
        Tak niestety bywa często, i będzie bywało chyba częściej. Miałem podobne przeżycia rok temu i stwierdziłem, że nie będę się wikłał ani tym bardziej starał szukać pracy u nie wiadomo kogo. Jedno wiem na pewno, warto zacząć coś robić dla siebie i na tym się opierać? A skąd pani jest jeśli można zapytać?
        • Gość: gosc emigracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 20:59
          Niecy otwieraja w maju swoj rynek pracy.
          Olewc robote za 1200 zl miesiecznie 12 godz przez 6 dni w tygodniu i podjac ryzyko spania pod mostem.
        • Gość: nofronts Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.11, 19:08
          dziekuje Wam wszystkim za odpowiedzi.
          aby wyjasnic pewne kwestie, ktore sie w nich pojawily- jestem z Warszawy, mam prace, ale chce ja zmienic, wyksztalcenie i doswiadczenie mam .........hmmmmm........specjalistyczne i celuje tylko w takie oferty, ktore go dotycza, cv mam dobrze napisane, bo w tworzeniu go pomagali mi specjalisci od rekrutacji :), o ladnym zdjeciu napisalam, bo nie sadze, aby moja twarz dzialala na niekorzysc mojej kandydatury :)
          cv wysylam od listopada, w ciagu tygodnia ok. 4-7 ( w zaleznosci od ilosci ogloszen)
          i nadal zastanawiam sie, czy te firmy rekrutacyjne to nie jest jakas sciema / tylko w jednym przypadku oddzwonili mimo, ze- jak napisalam- idealnie spelniam wymagania.............tak, wiem, nie ja jedna :)/
          • Gość: gość Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.home.aster.pl 11.02.11, 10:19
            tak się zdarza- pomyśl że na jedno stanowisko aplikuje około 800 kandydatów- spośród nich pracodawcy lub rekruterzy wybierają jakąś określoną liczbę CV i umawiają spotkania z kandydatami. Spotkania kwalifikacyjne zabierają mnóstwo czasu, więc starają się wybierać osoby w tzw "pierwszego sita" żeby mieć za sobą.
      • Gość: caśka Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.147.31.13.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.02.11, 14:03
        Zgadzam się z Panią całkowicie. Również rozsyłam CV i LM. Każda moja aplikacja jest napisana pod dane stanowisko. Piszę to co ci idioci rekruterzy chcą przeczytać. I co i nic. Tak naprawdę nikt kto szuka pracownika nie daje ogłoszenia tylko szuka pocztą pantoflową. Mam również skończone studia magisterskie, podyplomowe, przez 15 lat miałam własną firmę. Niestety z przykrością obserwuję kto pracuje na stanowiskach na które nieraz wcześniej aplikowałam. Żenada, ale niestety pracownik nie może być mądrzejszy do pracodawcy.Pozdrawiam wszystkich poszukujących pracy.
        • Gość: Minutka Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.11, 15:31

          (, przez 15 lat miałam własną firmę. )

          15 lat miałaś własną firmę i co? Nie wyszło?
      • rabart Re: dlaczego nikt nie dzwoni? 05.05.11, 12:30
        Tak w Polsce obecnie praca jest tylko po znajomości.
        Ostatnio zauważają to także specjaliści ds badań rynku. Był nawet artykuł o tym w Polityce.
        • Gość: gość Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 15:18
          Przypuszczam, że masz na myśli ten artykuł:
          www.polityka.pl/rynek/1515196,1,rozmowa-o-polskim-problemie-z-praca.read
      • Gość: Zuzza Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.dynamic.chello.pl 05.05.11, 21:07
        Nikt nie dzwoni bo telefony odcieli :)
      • Gość: bezrobotny Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 12:31
        to tylko pokazuje w jak fatalnej kondycji jest nasz rynek pracy

        wspolczuje Ci
        • Gość: Zuzza Re: dlaczego nikt nie dzwoni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 12:41
          wpolczujesz czemu?chodzilo mi raczej o to-ale Ty nie zrozumiales tego- ze zastanawiacie sie dlaczego wyslaliscie 1000000 cv i nikt nie dzwoni???i tak siedzicie calymi dnaimi i myslicie i sie zastanawiacie.a trzeba isc osobiscie pogadac jak jest robota to dadzą a jak nie to szkoda atramentu i papieru.
          • piesza-beauty co masz na myśli? 11.05.11, 20:24
            Że ja niby mam chodzić od firmy do firmy, szukać działu personalnego, zwoływać dyrektorów, szefów, kierowników wszystkich działów aby spytać czy jest dla mnie stanowisko?
            Jak sobie to konkretnie wyobrażasz? Gdzie znaleźć tych zatrudniających? Stoją sobie w sklepie i czekają, aż łaskawie przyjdę, bo może zechcę o coś zapytać?
            • Gość: hr Re: co masz na myśli? IP: *.play-internet.pl 11.05.11, 22:46
              bzdura, taki system chodzenia funkcjonuje raczej w małych firmach, sklepach ! duże firmy, korporacje mają działy HR , które się tym zajmują. Osobiste przyniesienie cv nic nie da,przecież nie porozmawiasz z prezesem :-) to oderwane od realiów, a poza tym Cie nie wpuszczą nawet do firmy, co najwyżej zostawisz w recepcji biurowca, trzeba znać realia......
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja