Gość: happy jobless
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.11, 21:32
Witajcie,
Proszę o Wasze rady. Siedziałem sobie w piątek spokojnie przy barze w mieście K.
(ponad 150 tys. mieszkańców) i piłem swoje ulubione piwo. Marki nie wymienię
ponieważ nie chcę być wycięty za bezpłatną reklamę. Obok siedział facet około
czterdziestki i też coś pił. Co pił nie moja sprawa więc nie wiem.
W TV akurat leciał jakiś sportowy komentarz. O narciarstwie ogólnie a o astmie
szczególnie. Facet zapytał mnie co o astmie Norweżek sądzę. Powiedziałem.
Gadka szmatka, la da da parę piw dalej i facet ni stąd ni zowąd dał mi swoją
wizytówkę dyrektora regionalnego jakiejś firmy, chyba medycznej, i powiedział,
że widzi we mnie przedstawiciela medycznego z służbowym autem, kompem
i takimi tam. i Mam się zgłosić w najblizszy czwartek w Warszawie, jezeli się
zdecyduję, w kadrach firmy i pokazać jego wizytówkę z dopiskiem na odwrocie:
"Pani Zosiu proszę do mnie zadzwonić".
Nie wiem co robić? Po studiach parę lat nie pracowałem i nie wiem czy warto.
Co byście zrobili na moim miejscu? Szczerze.
Pozdrawiam wszystkich - tych pracujacych i tych nie.