azoorek
09.03.11, 21:13
Rok temu zostałam zatrudniona na stanowisku specjalisty ds. kadr i płac. Sytuacja jest specyficzna, bo byłam bez zadnego doswiadczenia i wiedzy na temat kadr i płac(jedynie po kursie). Niestety płaca była adekwatna do wymagań, ale pomyslałam sobie, ze sie przemęcze przez rok, zeby zdobyć doswiadczenie. W tej chwili szukam, ale- chociaż uzupełniam wiedzę, to i tak nie jest ona jeszcze na poziomie specjalisty z tego zakresu- dział jest w jednym miejscu i centrala w innym, tak, ze nie mam mozliwosci zdobycia praktycznej wiedzy z kilku rzeczy, które sa potrzebne do pracy w kadrach, bo część rzeczy robi centrala. Rok doswiadczenie też jest niewielki. Jest wiele fajnych ogłoszeń na asystenta w dziale i łapię się w widełkach wymagań co do stażu (na specjalistę chcą np. z dwuletnim stażem). Czy warto się zdegradować stanowiskowo (bo finansowo nikt nie przebije mojej firmy pod względem niskich zarobków)?
Jestem w desperacji, bo mam tak okropna atmosfere w pracy, że zaczynam mieć nerwicę, a tu prawie nikt się nie odzywa. Czy warto pisać na niższe stanowiska i jak to widzą pracodawcy? Może w LM motywacyjnym wyjaśnić motyw działania (np. ze chciałabym uczestniczyć bezposrednio w tym i w tym, a teraz nie mam mozliwosci)?