izbkp Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr 15.03.11, 06:39 Acha, a co konkretnie potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambucza Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.11, 07:55 Nauki spoleczne to nie wyksztalcenie to hobby. Ja lubie dlubac w nosie, takie mam hobby, rozumiem ze robota tez mi sie nalezy jak psu micha? Odpowiedz Link Zgłoś
framp nic złego poza tym, że można z głodu umrzeć ... 15.03.11, 08:16 ale ty pewnie jesteś młody i papu dadzą ci ciężko pracujący rodzice ... tylko co dalej? bo oczywiście nikt nie zabrania żywić komunistycznych przekonań, tylko że komunistyczne przekonania kiepsko żywią swoich właścicieli, niestety. odkąd upadła u nas gospodarka planowa i etatystyczna gwarantująca całemu narodowi pełnoproduktywne zatrudnienie, to niestety z pracą jest pod górkę i dostają ją ci, co mają poszukiwane na rynku kwalifikacje i umiejętności a nie ci, co mają mgr przed nazwiskiem, bo to ostatnio strasznie staniało ... inż jeszcze coś daje, ale mgr rozdawane w szkołach wyższych seksu i biznesu za czesne to już niestety niekoniecznie ... i jeszcze dygresja - mnóstwo absolwentów twierdzi, że zna języki obce, nawet dwa czy trzy - a to niestety nieprawda jest - to, że uczyłeś się tych języków, chodziłeś na kursy, a nawet zdałeś jakiś językowy egzamin nie daje ci jeszcze ich biegłej znajomości, jeżeli jednocześnie nie wyjeżdżałeś do krajów, gdzie tymi językami mówią, nie rozmawiałeś w tych językach na żywo, w normalnych kontaktach a nie na zajęciach. i mnóstwo takich jak ty rzekomo biegłych w angielskim polega na rozmowach kwalifikacyjnych, bo znają czytanki i rozmówki z podręczników a nie język biznesowy - weź to pod uwagę pisząc w cv: angielski i niemiecki - biegły - łatwo się to weryfikuje a rozczarowanie bolesne ... Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr 15.03.11, 08:39 OCZYWIŚCIE WBREW TEMU, CO WYPISUJĄ TU "WYCHOWANI" NA BALCEROWICZOWSKICH BREDNIACH PÓŁ-KRETYNI, KAŻDE PAŃSTWO POWINNO AKTYWNIE PRZECIWDZIAŁAĆ BAZROBOCIU. W Anglii bez pracy pozostaje obecnie 8% zdrowej populacji w wieku produkcyjnym i rząd zastanawia się, co by tu zrobić, aby je obniżyć. W Polsce, pomimo, że bezrobocie jest o połowę wyższe nikt niczym się nie przejmuje. Dlaczego nie ma pracy ? BO JESTEŚMY KRAJEM III ŚWIATA. Polska wciąż odróżnia się od państw typu Argentyna czy Meksyk. Dzieje się tak wyłącznie dlatego, że jeszcze 20 lat temu mieliśmy komunizm i do dziś funkcjonują pewne jego "relikty" jak bezpłatna służba zdrowia, bezpłatna edukacja i w miarę spłaszczona struktura społeczna. Nierówności społeczne rosną z roku na rok natomiast Lyberały przymierzają się stopniowo do likwidacji darmowych świadczeń edukacyjnych czy zdrowotnych. Jeżeli ponad 20% osób w wieku 21- 30 lat nie ma pracy a kolejne 30% ma śmieciową umowę na czas określony (a jeszcze kolejne kilkadziesiąt procent ma po prostu g.wniane, nie pozwalające na samodzielne życie wynagrodzenie) to możemy sobie uzmysłowić skalę dysfunkcji tego państwa. Dla statystycznego młodego człowieka ten kraj najzwyczajniej w świecie nie nadaje się do życia. Od dawna piszę, że w Polsce pogłębia się wywołana przez "terapię szokową" Balcerowicza zapaść demograficzna. Przez cały okres PRL rodziło się rocznie 500-700 tysięcy dzieci rocznie. W Krainie cudu po 89r. liczba ta spadła w pewnym momencie do zaledwie 350 tysięcy. W zeszłym roku liczba urodzeń przekroczyła minimalnie 400 tysięcy - a to dlatego, że wyż demograficzny z I poł. lat osiemdziesiątych wziął na siebie ciężar rozrodczości. Z tym, że ich rodziło się 600-800 tys. rocznie ! Kiedy za kilka lat ciężar rozrodczości przejdzie na pokolenie balcerowiczowskiej zapaści demograficznej ilość urodzeń spadnie poniżej 300 tysięcy ( a może nawet 200 tysięcy). O dodatkowym czynniku, jakim jest masowa emigracja nie chce mi się nawet wspominać. Jakie będą tego konsekwencje ? O tym też pisałem. Za 30 lat będziemy umierającą republiką emerytów. W 2040 roku Polska będzie na 9. miejscu na świecie pod względem średniego wieku populacji. Jak społeczeństwo, gdzie statystyczny obywatel będzie mieć 58 lat może konkurować w zglobalizowanej gospodarce ze społeczeństwem (powiedzmy Argentyńskim) gdzie średni wiek populacji będzie 2 razy niższy ? Kto będzie bardziej mobilny, kreatywny, skłonny do dokształcania się i podejmowania ryzyka? Ludzie, którzy wchodzą w dorosłe życie czy też ludzie odliczający dni do emerytury? III RP jest tworem conajmniej tak samo dysfunkcjonalnym, jak PRL i zawali się w ciągu 20-30 lat. Skala zniszczeń będzie nawet większa, bo łatwiej modernizować przestarzałą gospodarkę (zwłaszcza mając młode,ambitne i nieźle wykształcone przez komunę społeczeństwo) niż uporać się z faktem, że na jednego pracującego przypada jeden emeryt do utrzymania. Dlaczego nie mówi się, że zachodnie ośrodki analityczne (Komisja Europejska, Bank HSBC) w swoich długookresowych prognozach gospodarczych dają Polsce najwyżej 5-10 lat w miarę szybkiego 3-4% wzrostu gospodarczego ? Po 2020 Polska nie będzie rozwijać się szybciej, niż wciąż znacznie bogatsza Zachodnia Europa, natomiast po 2030 zaczniemy wręcz cofać się w rozwoju w stosunku do zachodu notując średnio 1% wzrostu rocznie. Coraz więcej pieniędzy z państwowej kasy będzie szło na dotację do systemu emerytalnego. Oznacza to z jednej strony podwyżkę podatków (a więc zmniejszenie wzrostu gosp) ale także mniej pieniędzy na naukę, edukację, czy infrastrukturę (a więc znowu zmniejszenie wzrostu gosp). kto nas uratuje? Imigranci? Za parę lat bedziemy musieli importować ich 200-300 tysięcy ROCZNIE. Macie dla nich pracę, mieszkania (oni nie zamieszkają z mamusią). W jakim języku będziecie się z nimi porozumiewać, przecież Polski jest ekstremalnie trudny a angielskiego (w przeciwieństwie np. do Holendrów czy Norwegów) większość z was nie zna. Aha i jak zamierzacie ich przekonać, że lepiej osiedlić się w Polsce, niż pojechać kilkaset kilometrów na zachód, gdzie zarobią na początek 4 razy więcej, będą cieszyć się lepszymi standardami prawa, infrastruktury, mieszkalnictwa, ochrony zdrowia, możliwości rozwoju zawodowego, tolerancji? Niemcy, Autriacy czy Szwajcarzy też mają problemy demograficzne a do tego panicznie boją się muzułmanów- już niedługo będą rozwijać czerwone dywany nie tylko przed specjalistami czy rzemieślnikami z Polski, lecz przed każdym, kto chce pracować. Uciekajcie z Polski, póki jesteście młodzi. NIech "autorytety" i wspierajacy ich forumowi mędrcy zastanawiają się za kilka lat, jak poradzić sobie z bankructwem ZUS, recesją gospodarczą, rozpadającą się infrastrukturą etc. Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr 15.03.11, 08:42 Tak naprawdę nie macie czego tu szukać, gdyż ten żałosny kraj jest po prostu PRZEGRANY. Przypomnijcie sobie z lekcji historii dzieje naszej kulawej ojczyzny. To, co obserwujemy teraz nie jest bynajmniej "okresem przejściowym" - to jest po prostu NORMALNOŚĆ mierzona skalą tego kraju. Zapoznajcie się z teorią "długiego trwania" F. Braudela, z książkami Jerzego Jedlickiego bądź z teorią ekonomiczną I. Wallersteina. Polska była, jest i będzie wychodkiem zachodniej cywilizacji. W moim przekonaniu ruchawka społeczna jest nieunikniona, gdyż nieunikniony jest (który to już?) upadek Polski. Ludzie zaciskają zęby i próbują iść do przodu, gdyż wierzą w lepsze jutro. Wystarczy zapoznać się z podstawowymi choćby danymi, by rozwiać tą iluzję: Gospodarka. W roku 1989 Międzynarodowy Fundusz Walutowy oceniał, że liczony metodą parytetu siły nabywczej dolara PKB na mieszkańca wynosi w Polsce równowartość 35% wartości Niemieckiej. Po ponad 20 latach przy ogromnych kosztach społecznych udało się zwiększyć ten wskaźnik do zaledwie 51%. Średni wzrost gospodarczy wyniósł zapierające dech w piersiach 3,5% rocznie. Zakłada się, że najdalej za kilka lat poziom wzrostu gospodarczego zacznie stopniowo spadać ze względu na zapaść demograficzną, starzenie się społeczeństwa, wzrost kosztów obsługi długu publicznego, wzrost zadłużenia prywatnego, spadek inwestycji ze środków UE. Tak właśnie kończyć się będą Polaków pijackie sny o potędze. - Bezrobocie: W ciągu ostatnich 20 lat wynosiło średnio 15%. W czasach hossy spadało do 9-10% - poziomu, który w krajach zachodnich osiągany jest zwykle na dnie recesji. W czasach bessy... sami wiecie- jestem pewien, że Francuzi by sobie na to nie pozwolili. - System emerytalny: Już dzisiaj można śmiało napisać, że jest bankrutem- prymitywną piramidą finansową, która zawali się z powodów demograficznych. Roczny deficyt ZUS wynosi 100 miliardów złotych i jest w połowie finansowany z dotacji budżetowej a w drugiej połowie - z kredytów, których rolowanie będzie coraz kosztowniejsze. W 2025 roku koszty obsługi systemu emerytalnego wynosić będą 25% PKB Demografia: mój konik, o którym wielokrotnie pisałem na gazecie.pl. Powtórzę w skrócie- za 30 lat będziemy jednym z 10 najstarszych społeczeństw świata. Będzie to miało oczywiste skutki dla gospodarki. W top 10 towarzyszyć nam będzie kilka republik b. ZSRR oraz znacznie od nas bogatsze kraje tzw. rozwiniętej Azji (Japonia, Korea Pd, Singapur, Hongkong). W przeciwieństwie do nas bogata część Azji pewnie jakoś sobie poradzi (wydajność gosp., atrakcyjność dla imigrantów etc.), ale nasze "elity" będą mogły zastosować swoją klasyczną wymówkę pt. "przecież na Ukrainie jest jeszcze gorzej" - Infrastruktura: W czasach PRL łączna długość sieci kolejowej wynosiła 24 tys. km. Od 1989 do chwili obecnej skurczyła się do 19 tys. km a w ciągu następnych 4 lat zniknie kolejne 3 tys. torów. Pomijam samą jakość trakcji, która jest Wam pewnie wiadoma. Specjaliści istytutu TOR wskazują, że aby przywrócić kolej do standardów PRL potrzeba ok... 40 miliardów złotych Praca: OECD wskazuje, że statystyczny Niemiec przepracowywuje w ciągu roku mniej, niż 1,4 tys. godzin. W krajach zachodniej Europy wskaźnik ten dochodzi niekiedy do 1,6- 1,7 tys. godzin. W uważanych za obozy pracy Stanach Zjednoczonych i Japonii przepracowywuje się rocznie 1,8 tysiąca godzin. W Polsce wskaźnik ten wynosi... 1,9 tysiąca godzin. Widziałem w sieci wyniki badań naszej rodzimej firmy Sedlak& Sedlak, z których wynikało, że statystyczny Polak przepracował w ciągu zeszłego roku... ponad 2 tysące godzin i już niewiele potrzeba nam, by prześcignąć lidera wśród państw rozwiniętych- Koreę Pd. Dziwicie się, że mamy wysokie bezrobocie, skoro statystyczny Polak dyma na 1,3 etatu? Struktura rynku pracy i wynagrodzeń: To też pewnie jest Wam wiadome: 25% procent zatrudnionych pracuje na podstawie umowy cywilnoprawnej bądź umowy na czas nieokreślony (Średnia dla UE- którą mocno zawyżamy- wynosi 16%). Średnie wynagrodzenie wg GUS wynosi 2300 zł netto i nie osiąga g Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr 15.03.11, 08:43 cd. go 2/3 zatrudnionych. Mediana wynagrodzeń wynosi 1900 zł netto przy czym ponad 1/3 społeczeństwa zarabia mniej, niż 3/4 tej wartości - Stres: Jego poziom jest pochodną kilku czyniików m.in stabilności, poziomu wynagrodzenia, intensywności pracy etc. Międzynarodowa firma Extended Disc zajmujaca się doradztwem w zakresie HR od lat prowadzi badania mające na celu zmierzenie poziomu stresu w pracy w poszczególnych krajach. Polska- jak w kazdej kategorii mierzącej patologię- tradycyjnie bryluje. Zdaniem analityków Extended Disc nalezymy do najbardziej zestresowanych społeczeństw świata. NIestety nie udało mi się dotrzeć do materiału źródłowego. Musicie zadowolić się artykułem z jednego z portali. biznes.interia.pl/news/rosnacy-stres-w-pracy,1436411 Mając na uwadze to wszystko, co napisałem powyżej, chciałbym jeszcze raz zapytać: czy dalsze trwonienie życia w Polsce ma jakikolwiek sens? Czy naprawdę nie ma lepszego sposobu na bytowanie, niż harówka po 9-10 godzin w potwornym stresie, ubóstwie i niepewności jutra, mając przy tym świadomość, że przyszłości nie ma? Chcecie robić "Egipt"? A po co? Walka o prawo rządzenia zgniłym jajem to byłby kolejny wykwit typowo polskiej głupoty. Pisałem to już wielokrotnie i powtórzę- TEN KRAJ JEST NIE DO URATOWANIA. Rządzące nami "elity" z urokiem godnym wiejskiego akwizytora mamią nas pięknymi perspektywami, gonieniem Niemiec i Ameryki a tymczasem w zaciszu akademickich gabinetów jajogłowi specjalizujący się w ekonomii, finansach czy demografii rwą włosy z głowy zastanawiając się, jak uniknąć nieuniknionego. Możnaby porównać Polskę do prącego na górę lodową Titanica, lecz to porównanie byłoby krzywdzące. Załoga Titanica zareagowała z całą stanowczością, kiedy tylko uświadomiła sobie zagrożenie. Rządząca nami mafia zna sytuację, jednak wciąż zabawia nas balem i jednocześnie po cichu opuszcza na wodę szalupy dla siebie i swoich rodzin. Ostatecznie dopłyną one w Dolomity czy na Florydę a my- szarzy obywatele- pójdziemy na dno, jak oniegdaj nasi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie... i tak aż do potopu szwedzkiego. Uczcie się angielskiego bądź niemieckiego i spadajcie- najlepiej do RFN bądź Australii. Spadajcie, albo za 20 lat będziecie gorzko żałować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beny Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr IP: *.ds.pg.gda.pl 15.03.11, 08:45 Ja w tym roku skończyłem 1-st. elektrotechniki na Politechnice Gdańskiej. Dużo moich kolegów zostało "wessanych" przez rynek pracy. Wiele osób jest siłą odciąganych od studiów dziennym na drugim stopniu. Dlaczego studiowac 2-stopnien na elektrotechnice? Ci, którzy kumają wiedzą o co chodzi(np. uprawnienia). Ja sam byłem rok temu na praktykach w dużej firmie i na koniec dostałem propozycje, żeby tam zostać, później, że jak bede chcial tam pracowac to mam od razu zadzwonić. Miesiac temu podpisalem z nimi umowę i do konca studiów dostaję od tej firmy stypendium 1500 zł miesiecznie, za to, ze zobowiazalem sie u nich pracowac po mgr. Praca tez nie jest zła. Na dzien dobry 3,5tys. i duzo bonusow, benefitów i innej nowomowy. Także, dobre wykształcenie i nie przebimbane studia kluczem do sukcesu. Nie gardze humanistami i z nich sie nie smieje. Po prostu mi ich żal. O filozofii zawsze mozna pogawedzic a zrobic projekt budowy stacji energetycznej albo zaprojektowac silnik nie tak prosto. Pzdr :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angharad Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.11, 09:52 "komu nalezy sie praca jak nie mi? " Jeśli piszesz o kimś, kto ma na imię "MA" , to "praca należy się Mi" (wtedy z dużej litery) Jeśli chodziło o Ciebie, to "praca należy się MNIE", nie MI. Przyszło MI do głowy, że może CI po licencjatach mówią lepiej po polsku, stąd TWOJE kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Water Proof Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr IP: *.icpnet.pl 15.03.11, 09:53 No dobrze, ale co Ty umiesz? Pracowałeś już gdzieś? Robiłeś jakiś staż, praktyki? Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr 15.03.11, 10:28 > NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie praca ? Niby to, że jest to postawa roszczeniowa, a wbrew pozorom nie jest tak, że wszyscy wokół żyją i pracują tylko poto, by czynić zadość Twoim roszczeniom. Jest prócz tego jeszcze kilka innych rzeczy do zrobienia. > jestem osoba wyksztalcona (nauki spoleczne), inteligentna, uczciwa, solidna > > komu nalezy sie praca jak nie mi? Niezwykle świetnie, że jesteś "wyksztalcona, inteligenta osoba", której "nalezy sie praca", szkoda tylko, że nie umiesz po polsku. W przypadku człowieka z wykształceniem humanistycznym może to być pewna przeszkoda w zdobyciu pracy w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
damiann_38 Żeby ktoś dostał to ktoś musi dać 15.03.11, 10:43 A może Ty dałabyś komuś pracę? Tak samo Tobie należy sie od kogos jak komuś od Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr 15.03.11, 10:46 Gość portalu: bezrobotny napisał(a): > jestem osoba wyksztalcona (nauki spoleczne), inteligentna, uczciwa, solidna > komu nalezy sie praca jak nie mi? "Ci" na pewno nie. Może mnie albo Tobie? > cwaniakom z zaocznym licencjatem z zarzadzania potrafiacym tylko wciskac ludzio > m niepotrzebne produkty ? Im też się należy, taka sama - na kasie w markecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Le.O.N. Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr IP: 193.174.94.* 15.03.11, 10:52 Jasne ze Ci sie nalezy praca. Bierz miotle i jechaj po ulicy. Zastanowmy sie jednak czy nalezy Ci sie tez pLaca? Za prace to sie nalezy - jak najbardziej. I proponuje isc z ta kwestia do jakiegos SLD/PZPR i tym podobnych organizacji. Oni maja wprawe w dawaniu tego co "sie wszystkim nalezy". Tylko prosze nie rozdawac z mojego portfela. Bo ja nie uwazam ze mi "sie nalezy dawanie komukolwiek czegokolwiek". Odpowiedz Link Zgłoś
kochakasia Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr 15.03.11, 11:02 To prawda. Wielu ludzi młodych nie ma pracy mimo ukończonych super studiów. Liczą się znajomości i kasa. Ja sobie świetnie radzę, spełniam swoje marzenia i innym też w tym pomagam. A jak? Pracuję sobie w domu 4-5 godz dziennie , mam czas dla rodziny i swoje hobby, przy tym zarabiam świetne pieniążki. Zmień coś i zacznij pracować na własny rachunek! Bądź sam sobie szefem Polecam pracazdomu.com/gberes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: socjolog Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr IP: *.acn.waw.pl 15.03.11, 11:03 ejże, jak na ukończone studia w zakresie nauk społecznych to marnie próbujesz zrobić prowokację na forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ucianka Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr IP: *.27.rev.vline.pl 15.03.11, 11:07 Sorki, ale aż tak jesteś wykształcona, że nie umiesz pisać prawidłowo po polsku? Praca należy się MNIE, nie MI!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 18:25 dokladnie, chodzi o to, ze fakt nadprodukcji magistrow nauk spolecznych jest ogromnym zaniedbaniem i bledem panstwa polskiego tym bardziej, ze sa oni nastepnie pozostawieni samym sobie w prawidlowo funkcjonujacym spoleczenstwie absolwent np. socjologii z praca dyplomowa obroniona na ocene bdb powinien ze wzgledna latwoscia znalezc prace za przyzwoite pieniadze parafrazujac tytul dyskusji, takiej osobie poniekad praca sie nalezy, bo jest ona osoba madra, wyksztalcona, oczytana a potwierdzeniem tego jest uzyskany stopien naukowy i obroniona praca dyplomowa jesli taka osoba nie moze znalezc pracy, to nie jest jej wina tylko zlego rynku pracy, zlego systemu, zlego panstwa jesli ktos kto b. dobrze sie uczyl w liceum, idzie nastepnie na socjologie i konczy te studia z ocena bardzo dobra, to taka osoba z definicji jest kims wartosciowym, kto POWINIEN moc znalezc dobra prace !!!! nie mozna takiej osobie mowic "a teraz zrob podyplomowke, drugie studia albo MBA i dopiero wtedy znajdziesz prace", bo to calkowita anomalia bez precedensu w cywilizowanym swiecie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANTY-SOCJALISTA Załosne, socjalistyczne brednie. Rzygać się chce. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.11, 21:52 Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr 16.03.11, 09:30 > jesli taka osoba nie moze znalezc pracy, to nie jest jej wina tylko zlego rynku > pracy, zlego systemu, zlego panstwa Ta? A może na przykład jest to wynik działania mechanizmu popytu i podaży? Odpowiedz Link Zgłoś
kazjenka Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr 16.03.11, 18:44 > w prawidlowo funkcjonujacym spoleczenstwie absolwent np. socjologii z praca dyp > lomowa obroniona na ocene bdb powinien ze wzgledna latwoscia znalezc prace za p > rzyzwoite pieniadze To miałoby sens tylko wtedy, gdyby na uczelni uczono wiedzy praktycznej, przydatnej, a wspomniany socjolog potrafiłby ją wykorzystać. Czy lekarz potrzebuje znać wszystkich królów Polski, żeby Ciebie prawidłowo zoperować? Nie. A tak się ima wiedza uczelniana do umiejętności potrzebnych w pracy. > jesli ktos kto b. dobrze sie uczyl w liceum, idzie nastepnie na socjologie i ko > nczy te studia z ocena bardzo dobra, to taka osoba z definicji jest kims wartos > ciowym, kto POWINIEN moc znalezc dobra prace !!!! "Powinien" nie znaczy "musi", a bycie wartościowym to rzecz względna. Bo można być wartościowym człowiekiem, gdy było się wolontariuszem w Domu Dziecka, ale to nie oznacza, że jest się wartościowym pracownikiem dla kierownika budowy. > dokladnie, chodzi o to, ze fakt nadprodukcji magistrow nauk spolecznych jest og > romnym zaniedbaniem i bledem panstwa polskiego Tak, nasze szkolnictwo wymaga reformy m.in. z powodu tej nadprodukcji. Ale to nie oznacza, że komukolwiek praca się należy. > nie mozna takiej osobie mowic "a teraz zrob podyplomowke, drugie studia albo MB > A i dopiero wtedy znajdziesz prace", bo to calkowita anomalia bez precedensu w > cywilizowanym swiecie ! W cywilizowanym świecie nikt się nie dokształca? Gdyby tak było, to studia MBA nie istniałyby w tylu krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: was pan psiory nie Re: NIBY co zlego w podejciu, ze nalezy mi sie pr IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.11, 00:15 batem po dupach was do roboty pognać sie nie da ! roboty w bród , tyle ze robić się u swego Pana robic nei chce ! ja wam dam popalić Odpowiedz Link Zgłoś