Gość: Bell
IP: *.aster.pl
26.03.11, 23:44
Moi drodzy,
Przez ostatnie dni uważnie śledziłem losy bohaterów cyklu Gazety "Stracone Pokolenie". Dziękuję Opatrzności, że do niego nie należę...
- zawsze koncentrowałem się na tym w czym jestem dobry i co mnie tak naprawdę interesuje
- marzyłem o studiach w Warszawie i udało się
- od 1 roku studiów łączyłem studia z pracą podczas gdy pozostali moi znajomi afiszowali się kolejną "zaliczoną" randką lub imprezą w akademiku
- duże pieniądze inwestowałem w naukę języków obcych w najlepszych szkołach językowych
- byłem skuteczny, sprytny, czarujący a często i cyniczny
Dodam, że pochodzę z przeciętnej rodziny z małego miasteczka.
Efekt... mam 23 lata, umowę na czas nieokreślony i 6 tys. PLN netto... cały czas finalizuję swoje studia, ale tak naprawdę literki "mgr" przy nazwisku nie mają dla mnie większego znaczenia.
Nie sztuką jest ukończyć 3 kierunki... podręcznik akademicki to nie wszystko.