Gość: Romseb
IP: 178.73.49.*
03.04.11, 20:49
Witam.
Chciałem napisać o moich rozterkach w kwestii mojej obecnej pracy. Praca jest bardzo ciekawa, rozwijająca, daje mi olbrzymią satysfakcję, i powiem uczcie, żę to stanowisko wydaje się być jak dla mnie stworzone. Zajmuję się wsparciem technicznym użytkowników na jednej z warszawskich uczelni. Wsparcie techniczne obejmuje również pisanie aplikacji na rzecz udogodnień dla tychże użytkowników (ok. 80 osób). Nie chciałbym rezygnować z obecnej pracy, bo praca na uczelni jest bardzo stabilna sama w sobie, oraz, jak wspomniałem daję autentyczną satysfakcję. Jedyny problem polega na tym, żę jest ona słabo płatna. Ponieważ jestem zatrudniony na niepełny etat, i dysponuję dniem wolnym w tygodniu, rozważam znalezienie jakiegoś dodatkowego zajęcia. Nie wydaje mi się to całkowicie pozbawione sensu, gdyż w dzisiejszych czasach, nie jest wymagana ścisła obecność w miejscu pracy, jest internet, mail telefon gsm, a wynagrodzenie dostaje się za konkretne wykonane czynności czy choćby dyspozycyjność i kompetencję.
Zastanawiam się natomiast, jak mogę wykorzystać następujące rzeczy:
1. Doświadczenie praktyczne poparte bieżącym zatrudnieniem
2. Predyspozycje osobiste do wykonywania tego rodzaju pracy
3. elastyczność i szybkość w działaniu
Miałem następujące pomysly:
Dać ogłoszenie co mogę i czy może ktoś tego potrzebuje - nigdy nie wiadomo, choć może niejeden zbędzie mnie uśmiechem.
Podjąć się stałej obsługi komputera lub komputerów u osób prywatnych, bądź w firmach (to trudniejsze) tzw pracownik dochodzący. Na zasadzie, że do dyspozycje osobiście jestem raz w tygodniu, a zgłoszenia zbieram na bieżąco. Z własnego doświadczenia wiem, że jest cała masa osób które chcą aby ktoś je poratował. Istnieje coś takiego jak indywidualna umowa o obsługę komputera? Miałem często tak, że ludzi na samą wiadomość, że jestem w stanie im pomóc, mieli tysiące pytań.
Myślałem również o tym, aby zaproponować zrobienie strony mojej spółdzielni mieszkaniowej, i zatrudnić sie na zlecenie jako facet od komputerów:) Z tego co wiem, nie mają strony internetowej, a informatyzacja jest na umiarkowanym poziomie. Używają komputerów, jak każdy dzisiaj, ale gdyby się dowiedzieli że może istnieć forum dyskusyjne mieszkańców, ankieta elektroniczna, osiedlowa tablica ogłoszeniowa itp. Nie wiem czy mają człowieka który tego pilnuje, czyli komputerów jaio całości
Umiem robić strony jako takie, ale jest to jednak zajęcie czasochłonne - przy tym jaki jest poziom dzisiejszych stron.
Co o tym myślicie? Pomóżcie mi to proszę uporządkować.
Pozdrawiam
romseb