Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Bezrobotni proponują utworzenie Funduszu Restru...

    06.04.11, 11:03
    Inżynierowie jeszcze sobie jakoś radzą. Humaniści toną - kiedy wreszcie
    dotrze do ludzi, że humanista to ktoś więcej niż człowiek który jest za głupi
    żeby zrozumieć matematykę. Humanistą to był da Vinci, a nie zdolni inaczej
    absolwenci administracji bądź politologii.
      • Gość: matematyk Re: Bezrobotni proponują utworzenie Funduszu Rest IP: *.gemini.net.pl 06.04.11, 11:21
        brawo popieram w 101%
      • extremesurferde Bezrobotni proponują utworzenie Funduszu Restru... 06.04.11, 11:23
        Pan dyrektor Kwasek sam sobie odpowiedział na pytanie:
        Inżynierowie jeszcze sobie jakoś radzą. Humaniści toną
        Oczywista że inżynierowie sobie radzą, bo jest ich MAŁO.
        A jest ich mało, bo studia inżynierskie są trudne i pracochłonne. Najwyraźniej
        za pracochłonne i za trudne dla Panów Studentów.
        I tylko tyle.
        Albo i AŻ TYLE.
        Wcześniej jakoś nikt o tym nie myśli, tylko szuka sobie kierunku co ma 30 godzin
        na tydzień (u mnie było 42 plus mnóstwo projektów, które trzeba było robić w
        domciu, znajoma na humanie - 18). A potem płacz że nie ma pracy...
        Nie ma i nie będzie.
        Jak potrzebuję kafelkarza - szukam FACHOWCA.
        Jak potrzebuję wyleczyć zęby - szukam fachowca.
        Jak potrzebuję korepetycji dla dzieciaka - szukam fachowca.
        Jak chcę, żeby tak samo MNIE ktoś szukał - to tez muszę być fachowcem. I to w
        takiej branży, w której ludzie/firmy SZUKAJĄ fachowców.

        Amen.
      • xaliemorph Bezrobotni proponują utworzenie Funduszu Restru... 06.04.11, 11:25
        To tylko dowód jak pensje są niskie. Ludzie mimo pracy nie są w stanie wyjść z nędzy mimo błędów przeszłości.

        Pracujący nędzarze. Hmmm ... znam to skądś. Dziwne tylko że ludzie nadal się na takie skandaliczne traktowanie godzą miast ogłosić przewrót niczym kraje bliskiego wschodu. I jeszcze tolerują te skandaliczne śpiewki o wydajności pracy w Polsce. Kiedy ta wydajność nie zależy od szeregowego pracownika. To pracownik w Niemczech szybciej macha łopatą?
        • sverir Re: Bezrobotni proponują utworzenie Funduszu Rest 06.04.11, 11:39
          > To tylko dowód jak pensje są niskie

          Jak część pensji jest niska. Połowa ludzi w PL zarabia ponad 3 tysiące brutto. Kokosy to nie są, ale dwa razy więcej niż ten 1,6 tyś.

          > To pracownik w Niemczech szybciej macha łopatą?

          Szybciej to niekoniecznie, niekoniecznie też dłużej. Po prostu regularniej.
          • xaliemorph kłamstwo 06.04.11, 12:30
            To jest kłamstwo. Dowód? Proszę bardzo.

            www.stat.gov.pl/gus/5840_7257_PLK_HTML.htm
            Jak widać przy średnim zatrudnieniu rzędu 3232,07 zł połowa pracowników zarabiała ponad jedynie 2639,51 zł BRUTTO. Już nie mówiąc o dominancie równej w tym przypadku 2091,35 zł. A co jeszcze pokazuje to zestawienie? Że nawet gdyby zarabiać lepiej niż 89% zatrudnionych i tak by się zarabiało mniej niż 5376,34 zł. Wniosek? Jedynie mikry procent spija śmietankę i to w coraz większym stopniu. Tak naprawdę lepiej brać się za własny biznes bo etat jak widać ze statystyki nie wróży choćby dobrego życia skoro nawet zarabiając więcej niż znakomita większość społeczeństwa (owe 89% z przykładu) i tak się nie zarabia kokosów.

            Co do machania łopatą. Nie chciałem robić aluzji do leniących się budowlańców. Chodzi mi o zwykłą pracę. Czy pracownice w supermarkecie szybciej kasują artykułu w niemieckim lidlu aniżeli polskim lidlu? Nie rozumiesz tej aluzji? Wydajność w najmniejszym stopniu zależy od szeregowego pracownika który de facto tylko polecenia wykonuje. Przecież jego często się gani za innowacje w firmie by potem szef chwile ogłosił je sam jako jego autorstwa. Póty tak będzie, Polacy będą biedakami na świecie.
            • Gość: podatnik Re: kłamstwo IP: *.uznam.net.pl 06.04.11, 13:20
              Czegoś tu nie łapię. Wynika z powyższego, że zarabiam więcej niż 90% rodaków i ...nadal jestem biedny. Nie stać mnie na nowy samochód (nie uznaję kredytów, to w Polsce rosyjska ruletka i potencjalny komornik), na własny domek, nie co roku mogę sobie pozwolić na wakacyjny wyjazd. Za to na drogach zatrzęsienie lśniących limuzyn, w kurortach latem tłok, domki rosną wszędzie jak na drożdżach i to coraz bogatsze (i brzydsze). Nie wiem kogo dotyczą te statystyki, ale ogląd ich nie potwierdza. Czyli musi być jak "za komuny": Polak zarabia trzy tysiące, wydaje pięć i jeszcze dwa oszczędza. Szara strefa.
              • Gość: Autor Re: kłamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 23:58
                nie napinaj się tak, a podaj jakiś konkret, to pogadamy... drogie auta? większość to rozbitki z importu, na kredyt... nowe auta? 95% to firmowe, w leasingu, pracownikom się pensje utnie ale na ratę leasingową będzie... w kurortach pełno ludzi? oszczędzają przez rok aby zrobić zdjęcie i wrzucić na nk.pl... domki? budowa to 30% ceny mieszkania, a kredyty dają też na 30 lat...
            • wielki.cenzor Re: kłamstwo 06.04.11, 19:42
              Po prostu polscy ekonomisci nie rozrozniaja wydajnosci od intensywnosci pracy...
      • Gość: tomeczek Da Vinci też byłby na zasiłku :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 13:08
        quiesceref napisał:

        > Humanistą to był da Vinci, a nie zdolni inaczej absolwenci administracji bądź politologii.

        Zauważ, że wg dzisiejszych "regół" HR dziś nikt by nie zatrudnił Leonarda da Vinci, ponieważ miał tyle zainteresowań, że w CV wyglądałyby one niepoważnie; po prostu nie potrafił się skupić na jednej tematyce a po co komu taki pracownik? :)
      • Gość: antylichwa nie dajcie oszukać się firmom windykacyjnym!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 14:23
        Pamietajcie, że każdy dług ulega przedawnieniu - trzeba tylko podnieść to przed sądem:

        abckonsumenta.pl/artykuly/27-przedawnienie-roszczen.html
        • Gość: Autor Re: nie dajcie oszukać się firmom windykacyjnym!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 00:06
          nie, dług nie ulega przedawnieniu, ale tylko jego możliwości egzekwowania przed sądem...
          dług ulega przedawnieniu wtedy kiedy nasz wierzyciel nam odpuści...

          jeżeli pożyczyłeś kasę i jej nie oddałeś to złamałeś ustalenia, więc nie oczekuj, że Twój wierzyciel będzie w takim przypadku trzymał się zasad... może Ci po prostu wpier***ić, wybić zęby, połamać ręce czy podpalić dom... i takie tam inne... długi są sprzedawane za marne procenty, szczególnie te 'przedawnione' więc mogą trafić w bardzo różne ręce, też te szemrane, które legalną pracą się nie splamiły...

      • martica jeszcze malo sie cackaja z patologia? 06.04.11, 14:30
        Wszystko maja oplacane z pieniedzy uczciwie pracujacych ludzi, a wciaz im malo.
        Wara od budzetu - wsyatrczjaco juz uczciwi ludzie sa dymani i zabiera sie im pieniadze. A bezrobotni ruszcie tyleczki - w Warszawie na wielu pubach w centrum wisza karteczki ze szukaja do pracy; tak samo jest w sklepach w galeriach handlowych, ale wiadomo lepiej zerowac na pracujacych - bardziej sie oplaca lezenie brzuchem do gory i sieganie do kieszeni innych. Mi nikt nie splaci rachunkow czy nie da mieszkania albo opieki zdrowotnej za darmo - musze za to zaplacic, a jednoczesnie z moich pieniedzy funduje sie to innym.

        I kto i jak sprawdzi czy jakis lump dobrze takie pieniadze wykorzysta?

        Kategoria 'spoelcznie wykluczony' to komunistyczny relikt - dzis nalezy mwoic 'wykluczony na wlasne zyczenie', bo praca jest. Moze malo platna ale jest. Moze nie mozna do niej przychodzic nawalonym i na kacu, ale jest.
        Drodzy spoelcznie wykluczeni - mniej wodki, a szybciej przestaniecie byc wykluczeni
        • Gość: ,. Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? IP: *.tktelekom.pl 06.04.11, 14:36
          Jesteś prosta i głupia po prostu.
        • panbramkarz Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? 06.04.11, 14:57
          Ty to masz dopiero zryty mozg.
          Praca jest ale maloplatna qzwa w czasach niewolnictwa niewolnicy przynajmniej dostawali dach nad glowa i zercie.
          Zmien prace na "maloplatna" i postaraj sie utrzymac i wtedy sie wypowiadaj.
          • Gość: .... Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.11, 15:37
            Lepsza mało płatna czy żadna?
            • wielki.cenzor Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? 06.04.11, 19:45
              Niskoplatna praca nie ma sensu, gdyz czesto nie zwraca ona pracownikowi nawet kosztow jej podjecia.
              • Gość: shal Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? IP: *.clubnet.pl 06.04.11, 20:49
                Uderzyłeś poniżej pasa:P cóż fakty:)
                • wielki.cenzor Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? 07.04.11, 15:07
                  Napisalem tylko sama prawde...
        • Gość: Jacek 1 Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 15:42
          Droga przemądżała Martusiu , Ty chyba jeszcze nigdy nie dostałaś od życia kopa w tylną część ciała . Gdybyś chociaż raz poszukała pracy rok , może półtora , uzbierałaś sobie zadłużenie za niezapłacony czynsz i nie opłacone światło , gdybyś zastanawiała się za co dać dzieciom jeść może byś inaczej mówiła . Ja w każdym razie rzyczę Ci aby życie i Ciebie nauczyło w końcu rozumu i abyś poznała smak bezrobocia i bezsilności..
          • Gość: motoguru Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 17:56
            mądry się odezwał. Jeżeli nie ma się pracy dłużej jak 3 miechy - to się bierze pierwsze co jest pod ręką, byle nie dać się wciągnąć w spiralę zadłużenia, choćby to miał być mac czy kfc. później - po roku czy 1,5 to pensja 4ry k nie wystarczy, bo z takiej spirali wychodzi się 4ry lata utrzymując jakiś poziom, a każdy by chciał od razu. masz dzieci ? to bądź odpowiedzialny - możesz pracować nawet za grosze i szukać czegoś lepszego, spróbować się przekwalifikować, masz wtedy jakieś dodatkowe doświadczenie, utrzymujesz kontakt ze światem zewnętrznym - ba może ktoś w takiej pracy będzie wiedział gdzie szukają ludzi. Więc nie pie... A jak chcesz dużo zarabiać to otwórz firmę jakąś z jajem - o finansowanie możesz się starać, możesz szukać pomocy. ale najlepiej pie...ąć się na kanapie i użalać nad sobą i światem jaki to on jest zły. żal.pl
            • rabart Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? 06.04.11, 21:02
              to się bierze
              > pierwsze co jest pod ręką,

              A co jak nic nie ma.

              a, choć
              > by to miał być mac czy kfc.

              Nawet tam jest po kilkadziesiąt kandydatów.
          • Gość: 13f Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 21:57
            Drogi przemądrzały Jacusiu: w każdej mieścinie z kfc czy innym syfiastym fastfoodem wiszą ogłoszenia o poszukiwaniu pracowników do stania za kasą lub dowozu paszy skuterem, coś około 1300/1400 netto. Na kasach coraz częściej siedzą babcie, a roznosiciele ulotek i dowoziciele pizzy równie często mają grubo po 60-tce. No ale wtedy nie obejrzy się ulubionego serialu i nie wygrzeje dupy na kanapie biadoląc jak to pracy "ni ma i bida wszędzie". Dla naprawdę leniwych z nałogiem telewizyjnym zawsze pozostaje ciepła budka ciecia parkingowego. Więc weź nie pi***ol.
            • rabart Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? 06.04.11, 21:58
              w każdej mieścinie z kfc czy innym syfiastym fastfo
              > odem wiszą ogłoszenia o poszukiwaniu pracowników do stania za kasą lub dowozu p
              > aszy skuterem, coś około 1300/1400 netto.

              W moim mieście wielki mądraliński ostatnio na takie stanowisko było kilkadziesiąt kandydatów.
              Nie pozdrawiam.
            • rabart Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? 06.04.11, 21:59
              Więc weź nie
              > pi***ol.

              Po przekleństwach widzę że to "elyta".
        • computerro Marta miesza tematy 06.04.11, 17:52
          Czym innym jest proponowanie pracy za niewolnicze stawki a czym innym finansowe wspieranie patologii społecznych takich jak alkoholizm, złodziejstwo itp.

          Ustawa o pomocy społecznej mówi, że należy pomagać alkoholikom i ich rodzinom, ponieważ każdy alkoholik jest chory "na wątrobę" albo psychicznie. Są to stany przewlekłe, trwałe i dlatego alkoholik wraz z rodziną są pod szczególną ochroną państwa.

          Ustawa zabrania ujawniania informacji o tym, komu udziela pomocy i w jakiej kwocie. Ależ to jest pole do nadużyć w naszym, słynnym z urzędników uczciwych inaczej, kraju!

          Przypuszczam, że to właśnie te fakty oburzają Martę, tylko pomyliła tematy
          • Gość: ,. Re: Marta miesza tematy IP: *.tktelekom.pl 07.04.11, 01:07
            Abstrahując od tego co powiedziałą Marta to o ustawie o pomocy społecznej to ty chłopie zielonego pojęcia nie masz.
        • Gość: Bezrobotna 40+ Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 19:14
          Droga paniusiu!
          Owszem, praca w pubach jest, ale nie dla osób w wieku 40+
          Owszem, praca w galeriach handlowych jest, ale jak powyżej.
          Szukam pracy 3 lata i wszędzie z powodu wieku jestem dyskryminowana.
          Nie jestem lumpem.
          Nie piję w ogóle wódki.
          Nie każda biedna i bezrobotna osoba jest lumpem.

          I dobrze w artykule autor napisał - co zarobisz, zabierze komornik.
          • Gość: też bezrobotny 40+ popieram IP: *.aster.pl 06.04.11, 22:05
            Takie "paniusie" doprowadzają do szału swoim "profesjonalizmem"

            Szukam pracy od 2005 roku (w międzyczasie oczywiście umowy zlecenia, i inne fuchy, żeby mnie nikt nie zrozumiał źle), i też wszędzie i przez wszystkich jestem dyskryminowany z powodu wieku.
            Takim małolatom (chyba, sądząc po wypowiedziach) to się wydaje oczywiste, ale realia są dokładnie odwrotne.

            W pubach to nawet sprzątania nam nie powierzą, w galeriach to chyba tylko jako babcia klozetowa. W centrach outsourcingowych tym bardziej zero szans.

            Też nie jestem lumpem.
            Też nie piję w ogóle wódki.

            Za młodzi do trumny, za starzy aby mieć pracę. I fioletowy ch*j z przeproszeniem Jaśnie Państwa, że jesteśmy w sile wieku, chce nam się pracować, mamy doświadczenie, stabilną sytuację rodzinną.
            • Gość: Marek Re: popieram IP: *.acn.waw.pl 06.04.11, 22:55
              Różnie to bywa, dlatego wypowiem się za siebie. U nas, w Świętokrzyskiem, to roboty jest dość sporo. I pracownicy są poszukiwani. Mimo to znam sporo osób (wśród sąsiadów, znajomych rodziny i w samej rodzinie) w wieku +/- 50 lat, którzy zrobią absolutnie wszystko by nie pracować. Nie znam ani jednego przypadku kogoś, kto chce pracować, ale nie ma pracy. Ostatnio rozmawiałem z wujostwem i jak zwykle: "Nie pracujemy bo nie ma pracy". Gdy podaję przykład wielu ogłoszeń do pracy chociażby w sklepie, odpowiadają mi "za 800zł to oni pracować nie będą". Pozałatwiali se jakieś lewe renty zdrowotne i żyją na nasz koszt (lewe świadczenia socjalne to specjalność Świętokrzyskiego).

              Dlatego zgadzam się z ludźmi, którzy piszą na tym forum, że pracy nie mają (prawie) tylko lenie.
              • computerro Re: popieram 06.04.11, 23:08
                Praca za 800 zł? A czy gdyby to było 80 groszy i nikt by takiej pracy nie podjął to też zwymyślałbyś ludzi od leni?

                Praca za 800 zł nie pozwala na samodzielność. Co za różnica czy jesteś na garnuszku rodziny czy MOPSu, skoro po prostu jesteś na garnuszku i praca za 800 zł tego nie zmieni. tak czy siak musisz się płaszczyć przed tymi co Ci papu dają to po co jeszcze pracować?

                Płaszczenie się przed MOPSem/rodziną to ciężka praca. Nie ma sensu pomnażać tego wysiłku przez branie jeszcze na swoje barki pracy za 800 zł
                • Gość: Marek Re: popieram IP: *.acn.waw.pl 06.04.11, 23:22
                  Pomyśl przez sekundę zanim odpiszesz. Nie istnieje w Polsce płaca za 800 zł. Po prostu moje wujostwo już od jakich 5-10 lat ma w d*pie pracowanie i im się licznik kiedyś tam zatrzymał. W Polsce aktualnie pensja minimalna to jakieś 1450 brutto. Ale otrzymuje ją jedynie jakieś 3% społeczeństwa. Dlatego otrzymując nawet kiepsko płatną pracę oznacza to, że otrzymasz ponad 1,5tys. PLN.

                  A odnosząc się do postu - tak, lepiej jest pracować nawet za niską płacę. I korzystać ze świadczeń socjalnych, które podniosą dochód dodatkowo. Niestety, wiele osób myśli tak jak to jest w twoim poście - że jak mam pracować za niską pensję, to się nie będę płaszczył. Prosty przykład - moi rodzice nie mogą znaleźć pracowników do pomocy w sezonowych pracach w gospodarstwie rolnym chociaż wokół pełno bezrobotnych. A oferują całkiem w porządku kasę - 1,5tys. na rękę. Ten artykuł i te złośliwe komentarze pod nim obsmarowujące bezrobotnych są właśnie o takich ludziach jak moi sąsiedzi.
                  • rabart Re: popieram 07.04.11, 00:34
                    Nie istnieje w Polsce płaca za 800 zł.
                    Oczywiście że jest-na umowę na dzieło, czy zlecenie.

                    . W Polsce aktualnie pensja minimalna to jakieś 1450 b
                    > rutto. Ale otrzymuje ją jedynie jakieś 3% społeczeństwa

                    1386 złotych z tego co się orientuję. Ponieważ przeważnie zdarzają się nadgodzinny i inne wynagrodzenia mało kto zarabia akurat tyle, ponieważ zarabia 1400 zamiast 1386. Płacę w granicach wynagrodzenia minimalnego otrzymuje znaczna część Polaków a nie 3%.
                    • Gość: Marek Re: popieram IP: *.acn.waw.pl 07.04.11, 00:59
                      > Nie istnieje w Polsce płaca za 800 zł.
                      > Oczywiście że jest-na umowę na dzieło, czy zlecenie.
                      Na umowę zlecenie płaca w skali miesiąca wynosi sporo więcej (chociaż są jak zawsze, wyjątki) - polecam ulotki w Krakowie 10PLN/h brutto. Zresztą, przytoczyłem przykład gdzie na Świętokrzyskiej wsi nie chce się robić bezrobotnym za sporo wyższą kasę niż 800 miesięcznie (więc nie o kasę chodzi, a o lenistwo).

                      > 1386 złotych z tego co się orientuję.
                      Fakt. I nie jest to z całą pewnością 800 PLN.

                      > Płacę w granicach wynagrodzenia minimalnego otrzymuje znaczna część
                      > Polaków a nie 3%.
                      Nieprawda - wg. Eurostatu 4,5% Polaków (a nie znaczna większość) otrzymuje minimalną płacę, czyli większość otrzymuje więcej.


                      Wszystko to nie zmienia podstawowego wniosku, do którego się w ogóle nie odniosłeś - spośród wielu osób, które znam u nas w Świętokrzyskiem, nie kojarzę ani jednej która nie pracowałaby z powodu braku pracy lub niskiej pensji. Praktycznie wszystkich nie pracujących łączy natomiast jedno - lenistwo. Najbardziej mnie zadziwia, że znam sporo przypadków, gdzie rodzice w wieku 50-60 nie pracują, chociaż ich dzieci nie mają pieniędzy na wychowywanie ich wnuków (!). Czyli lenistwo często bywa ważniejsze od rodziny.
                      • Gość: olo Re: popieram IP: 151.59.17.* 07.04.11, 09:15
                        Gość portalu: Marek napisał(a):

                        > Nieprawda - wg. Eurostatu 4,5% Polaków (a nie znaczna większość) otrzymuje mini
                        > malną płacę, czyli większość otrzymuje więcej.

                        Bzdury minimalna 1030zł netto , ale z nadgodzinami dodatkami itp to tez minimalna tyle ze juz dostaniesz 1300zł netto.
                        I tego w statystykach niema, jesli pracodawca ci da zamiast 1386BRUTTO do 1400 brutto czy tez 1420 brutto.
                        Nit to nie zmieni bo to dalej praktycznie minimalna 1030ZŁ netto dostaniesz o 10 cz 20zł więcej.
                        A tego w statystykach niema o minimalnej.
                        Mało tego w sklepach wielkopowierzniowych nawet minimalnej nie płacą oszukkują jak mogą i 50% pracuje za 800zł NIBY 3/4 etatu.
                        W małych miastach to sama wszyscy na minimalnej lub NIBY 3/4 etatu.

                        Naprawdę za minimalną +200zł, -200zł pracuje co najmniej 50%.
                        biznes.onet.pl/markety-skazuja-na-prace-na-czesc-etatu,18563,4210054,1,prasa-detal
                        – Szacujemy, że 40 proc., a może nawet więcej, zatrudnionych w sklepach wielkopowierzchniowych pracuje na część etatu. Walczymy o zmianę tego modelu, bo jest on dyskryminujący dla pracowników. Wiadomo, że ludzie w handlu zarabiają niewiele więcej niż najniższa ustawowa płaca. Jej proporcjonalne obniżenie do wymiaru czasu pracy powoduje, że dostają wynagrodzenie niższe niż płaca minimalna – mówi Alfred Bujara, przewodniczący sekcji handlu NSZZ „Solidarność".

                        Aby mieć prawo do zasiłku dla bezrobotnych trzeba zarabiać minimum 1386 zł brutto 1030 NETTO- czyli co najmniej tyle ile wynosi minimalne wynagrodzenie za pracę.



                        praca.wp.pl/strona,2,title,Zarabiam-mniej-niz-wynosi-placa-minimalna,wid,11823814,wiadomosc.html
                        a TAKIE SĄ fakty
                        www.sfora.biz/Pracujemy-za-grosze-na-nic-nas-nie-stac-a28509
                        Rzeczywistość jest przerażająca.
                        Polacy są zbyt biedni, by jeździć na wakacje, co piątego z nas nie stać na jedzenie mięsa lub ryb co drugi dzień. Podobny odsetek Polaków nie stać na samochód czy na wystarczające ogrzanie mieszkania. Wszystkiemu winne są zatrważająco niskie zarobki - podaje "Tygodnik Solidarność".

                        Zdaniem GUS średnia pensja w gospodarce narodowej wynosi 3203,08 zł brutto (2300 zł na rękę), wydaje się to całkiem przyzwoitą kwotą. W Polsce mamy jednak do czynienia z gigantyczną rozpiętością zarobków. 10 proc. najlepiej zarabiających Polaków zarabia o 800 proc. więcej niż 10 proc. osób z najniższymi dochodami.

                        Średnia pensja windowana jest więc przez najlepiej zarabiających. W rzeczywistości ponad 65 proc. Polaków zarabia mniej niż średnia pensja, a więc co miesiąc dostają poniżej 2300 zł. 9 proc. pracowników otrzymuje pensję dwa razy niższą od średniej. Do najsłabiej zarabiających należą nauczyciele, których w Polsce jest około 600 tys. oraz pielęgniarki, które mogą liczyć na pensję o 1000 zł niższą niż średnia krajowa.

                        Warto też podkreślić, że w Polsce mamy bardzo niską płacę minimalną, wynosi ona 1386 zł brutto 1030zł netto na ręke.
                        Tymczasem ustawowa granica ubóstwa dla czteroosobowej rodziny to 1404 zł. Efekt? Rodziny, w których pracuje jedna osoba za płacę minimalną tkwią w biedzie. 54 proc. młodych małżeństw nie ma swojego mieszkania. Prawie 30 proc. z nich wynajmuje lokal, a ok. 18 proc. mieszka u rodziców lub krewnych.



                        Tu FAKT NASTĘPNY
                        www.bibula.com/?p=25899
                        Ciężkie jest życie Polaka – największe na świecie rozwarstwienie dochodowe, jakość życia gorsza niż na Kubie, Białorusi

                        • Gość: Marek Re: popieram IP: *.acn.waw.pl 07.04.11, 20:21
                          Ogólnie się z tobą zgadzam.

                          Oczywiście naciągasz fakty, jak czyni to większość forumowiczów:
                          "W małych miastach to sama wszyscy na minimalnej lub NIBY 3/4 etatu" - to jest nieprawda. podałem w poprzednich postach sporo przykładów nie z gazet, ale z mojego otoczenia, które temu przeczą i pokazują, że w Polsce B jest sporo nienajgorzej płatnej pracy, która czeka aż któryś z bezrobotnych wreszcie się jej podejmie.
                          "w Polsce mamy bardzo niską płacę minimalną" - w Polsce mamy jedną z wyższych pensji minimalnych w Europie (42% średniej pensji) i mimo to pobiera ją tylko 4,5% pracujących.
                          "1030zł netto na rękę" - obudziłeś się teraz z tym odkryciem?, no jasne, że brutto i netto to dwie inne kategorie. Natomiast 1030zł to faktycznie tragiczna płaca.

                          Ale tu się jak najbardziej zgadzam:
                          "Rodziny, w których pracuje jedna osoba za płacę minimalną tkwią w biedzie" - to mnie przeraża. I wywołuje gniew. Bo w TV ciągle biadolą nad biednymi emerytami, których gospodarstwa mają przychód na osobę powyżej przeciętnej, a w dupie mają prawdziwą polską biedotę - rodziny z dziećmi (no ale przecież dzieci i ryby głosu nie mają, wyborczego też).

                          Tak. Polacy zarabiają bardzo mało. Nie zmieniają to jednak podstawowego faktu, że w PL aktualnie znakomita większość bezrobotnych to lenie. To całe gadanie o braku pracy - a co mają powiedzieć? "Nie chce mi się robić, daj mi pieniądze?" Przecież sam takich wielu znasz.

                          Niskie pensje nie mają też wiele wspólnego z długami. Oczywiście są przypadki osób, które z tego powodu wpadły w długi, ale znakomita większość po prostu żyła na kredyt, a gdy z jakiegoś powodu stali się bezrobotni to nagle z pretensjami do świata. Przecież znam kupę osób, które nie mają kasy, ale nowy ciuszek i fura zawsze jest u nich pod ręką. Sam takich znasz.

                          Smutne jest natomiast to, że państwo Polskie ma sporo kasy dla 35 letnich emerytów mundurowych (co roku 4mld zł), a nie ma na żłobki, aby ulżyć młodym małżeństwom. Ma kasę na 45 letnich emerytów górniczych (co roku 8 mld zł). Ale nie ma kasy, aby dołożyć pracownikom z najniższymi przychodami (np. podatek negatywny). Ma kasę aby dać becikowe, ulgi podatkowe za dziecko, mieszkanie w rodzinie na swoim, ulgi przejazdowe mojemu koledze, doktorantowi SGH, który w firmie finansowej zarabia ponad 10 tys (on sam twierdzi, że to debilizm, ale jak dają to bierze). Ale nie ma kasy, aby podnieść pensję pielęgniarkom. Ma kasę na hojne emerytury - 2, 3, 4, 5tys (wystarczy należeć do uprzywilejowanej kasty - którejś z grup zawodowych z przywilejami), ale nie ma kasy na badania naukowe skazując zdolnych polskich inżynierów na emigrację i patentowanie wynalazków w Anglii.

                          To mnie boli.
          • tibarngirl Re: jeszcze malo sie cackaja z patologia? 07.04.11, 13:34
            Rozwinę wątek, bo jestem na bieżąco:
            Praca w galeriach/ pubach/sklepach jest, ale dla osób max. 26 lat, ze statusem uczących się. Starsi nadrabiają tylko doświadczeniem na stanowisku sprzedawcy bądź fartem.
            Praca biurowa jest, ale jak wyżej, status bądź grupa inwalidzka. Ewentualnie status emeryta.
            Stażyści muszą być obowiązkowo w UP, do którego powracają, zastąpieni nowymi na następne pół roku.
            Człowiek, na którym pracodawca nie może oszczędzić w taki bądź inny sposób, ma przerąbane, także gdy nie ma trzydziestki (wystarczy 27 lat przy wylewających się zewsząd: SZUKAMY DO 25 LAT!).
      • gangut Rozsądny pomysł. Z tym że jednak niewielkie 06.04.11, 15:54
        oprocentowanie powinno być - na poziomie inflacji.
        • Gość: motoguru Re: Rozsądny pomysł. Z tym że jednak niewielkie IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 17:58
          słuszna uwaga - ale nawet jak w wersji pierwszej by dali bez tego oprocentowania, to ktoś by się szybko zorientował. - przynajmniej można mieć taką nadzieję
      • wielki.cenzor A nie lepiej zlikwidoac bezrobocie? 06.04.11, 19:40
        I podniesc place minimalna tak, aby mozna bylo z niej utrzymac rodzine? Oczywiscie, tego sie nie da zrobic bez likwidacji kapitalizmu.
        • Gość: Bezrobotna 40+ Re: A nie lepiej zlikwidoac bezrobocie? IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 20:06
          A co da podniesienie płacy minimalnej? Do tego musiałyby zostać zlikwidowane tzw.umowy śmieciowe (zlecenia, o dzieło), które oferują wynagrodzenie niejednokrotnie niższe od płacy minimalnej - w tym wypadku i do takich umów kodeks pracy nie ma zastosowania.
          • wielki.cenzor Re: A nie lepiej zlikwidoac bezrobocie? 06.04.11, 21:40
            Mowa byla o podniesieniu placy minimalnej przy jednoczesnym zlikwidowaniu kapitalizmu!
      • Gość: bezrobotna rodzina Bezrobotni proponują utworzenie Funduszu Restru... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 20:58
        Ja pracuję ale nie wiem co jest lepsze, czy mieć pracę czy jej nie mieć bo co z tego że mam pracę jeśli siedzę w domu. Jestem na przymusowym urlopie bezpłatnym bo firma niema pracy dla pracowników. Zycie kosztuje, czynsze, opłaty, kredyt zadłużenie moje rośnie a ja od stycznia i prawdopodobnie do końca kwietnia zostałem czasowo bez pracy i bez pieniędzy. Jak tu utrzymać rodzinę ? Niby mówią że praca jest a w Urzędzie Pracy brak ofert pracy. Zazdroszczę tym co na państwowych posadkach mają pewną pracę i co miesiąc jest wypłata i jeszcze narzekają że im mało.
      • truten.zenobi jaki ma sens tworzenie kolejnego urzedu? 06.04.11, 21:01
        kasy od tego nie przybędzie a wręcz przeciwne
        z funduszu i tak kasa będzie trafiać do największych cwaniaków a nie tych co sobie nie radzą
        jaki jest sens płacenia podatków jeśli nie służą one dobru ogólnemu a są marnotrawione lub trafiają do różnej maści kombinatorów...
        • rabart Re: jaki ma sens tworzenie kolejnego urzedu? 06.04.11, 21:57
          Jak więc proponujesz by rząd pomógł tym którzy są co sobie nie radzą?
          A może jesteś liberałem i uważasz że ich się powinno rozstrzeliwać?
          • Gość: Marek Re: jaki ma sens tworzenie kolejnego urzedu? IP: *.acn.waw.pl 06.04.11, 22:45
            Komuny się ludziom zachciało.

            A właściwie czemu rząd (czyt. podatnicy) mają się zrzucić na ludzi, którzy żyją na kredyt. I nie mówcie mi tutaj o braku pracy, niskich pensjach itd. Znakomita większość ludzi jest w długach, bo za dużo wydają, a jak nie mają z czego kupować to robią to na kredyt. Bo trzeba mieć dom, samochód, telewizor i pełną siatę jak się wraca ze sklepu. Przecież znam takich. W mojej wsi jest bieda spora, ale wszyscy mają samochody! Skąd ci ludzie na to mają pieniądze? Pewnie wielu z kredytu. Dlaczego mam za to płacić, chociaż samemu mnie na samochód nie stać?
            • Gość: albin siwak Re: jaki ma sens tworzenie kolejnego urzedu? IP: *.tktelekom.pl 07.04.11, 01:24
              Chodnik po jakim łazisz pętaku w swojej wsi jest z kredytu, na który ja zrzucam się z moich podatków a nie wypominam ci tego, policja, która chroni twoją nowobogacką doopę, też jest z moich podatków a nie wypominam ci tego, Internet do którego masz dostęp, a za który otrzymujesz zwrot z US też jest z moich podatków a nie wypominam ci tego. Jak jesteś na tyle głupi, że posiadanie samochodu uznajesz za wyznacznik bogactwa to kup sobie też a pozwole ci z moich podatków na jeżdzenie po moich drogach.
            • Gość: Bezrobotna 40+ Re: jaki ma sens tworzenie kolejnego urzedu? IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.11, 01:47
              G.wno prawda! Moje długi to tylko i wyłącznie niezapłacony czynsz. Dorabiając na czarno (ulotki, opieka nad dziećmi) płacę inne bieżące rachunki, reszta idzie na codzienne życie.
              Domu nie mam - odziedziczona po cioci kawalerka hipoteczna bez kredytu, jest czego zazdrościć i wyzywać od leni żyjących na kredyt?
              Samochodu nie mam i nigdy nie miałam.
              Telewizor otrzymany od koleżanki, kiedy mój poprzedni 10-letni się zepsuł - 14 cali.
              Komputer złożony z części przez znajomego informatyka - taniej wyszło.
              Internet użyczony za niewielką opłatą od sąsiada w bloku.
              Kredytu ponad stan - brak.

              Dalej mnie będziesz od leni i nierobów bogaczyku wyzywał?!?!?!?
          • truten.zenobi Re: jaki ma sens tworzenie kolejnego urzedu? 07.04.11, 12:12
            > A może jesteś liberałem i uważasz że ich się powinno rozstrzeliwać?

            jestem liberałem ale w prawdziwym tego słowa znaczeniu...
            likwidacja jednostek niepotrzebnych to raczej domena socjalizmu czy to narodowego czy to bolszewickiego (bo też raczej socjalizm w prawdziwym tego słowa znaczeniu raczej jest daleki od tego co się działo w w tych państwach) czy też innych systemów totalitarnych
            nie wiem czy to jesteś w stanie zrozumieć rozniecę po już raz pokazałeś że strasznie mieszasz pojęcia więc trochę trudno z Tobą dyskutować.


            > Jak więc proponujesz by rząd pomógł tym którzy są co sobie nie radzą?

            po pierwsze liberalizacja gospodarki - biurokracja która wyniszcza rodzimą przedsiębiorczość i sprzyja światowym koncernom (a może tak naprawdę tylko im służy) jest gó...e odpowiedzialna za niskie place i wysokie bezrobocie

            po drugie prawdziwa reforma edukacji - zmiany wywołane rewolucją technologiczną wymagają by ludzie mieli coraz wyższe kwalifikacje. tego nie osiągnie się w 30 osobowych klasach, nauce na zmiany, zastępowaniem matematyki religią itp.

            po 3 ty już raczej nie liberalnie należy rozwinąć inwestycje w infrastrukturę - tylko jak to zrobić w tak zbiurokratyzowanym i skorumpowanym kraju to nie za bardzo wiem.
            nie za bardzo widzę możliwość ominięcia problemu polegającego na tym ze jakiekolwiek środki dzielone przez naszych urzędników są marnotrawione, rozkradane, nieracjonalnie wydawane.
            ale myślę ze znaczące inwestycje raz ze od razu dały by miejsca pracy a dwa że w sposób znaczący by obniżały koszty funkcjonowania wielu firm.
            ameryki zresztą nie odkrywam bo pomysły Keynesa parę razy w historii się sprawdziły...
            tyle że zmarnowaliśmy 20 lat... pewne te rzeczy trzeba było robić w 89 a nie dopiero teraz się zastanawiać...

            zresztą myślę ze dobrym pomysłem było by w 89 roku wysłać wszystkich leśnych dziadków na emeryturę - ludzie którzy wtedy mieli +50 nie byli w stanie się dostosować a ich okupowanie wielu newralgicznych stanowisk raczej nie sprzyjało właściwym zmianom.
            z drugiej strony wyrosło pokolenie zawodowych bezrobotnych bo lepiej było utrzymywać bezrobotnych niż emerytów.
            oczywiście pewnie dużo mniej kosztuję zasiłek niż pełna emerytura ale można było na ten cel przeznaczyć akcje wielu państwowych firm zamiast sprzedawać je za półdarmo...

            ale tak naprawdę nie wiem jak tego dokonać w tym kraju, kraju w którym niezależnie jaki system i kto sprawuje władzę syfi bieda panuje...
            może to nie wina systemu ale ludzi i ich kultury (w ogólnym tego słowa znaczeniu)?
            :/
        • truten.zenobi z jednej strony likwiduje sie żlobki... 07.04.11, 12:30
          przedszkola szkoły, placówki służby zdrowia, i innych instytucji które służą wszystkim obywatelom. a z drugiej ma się tworzyć takie które mają uczyć ludzi zebrania???

          oczywiście jeśli z jednej strony zabiera się ludziom prace lub świadczenia które umożliwiają im podjęcie pracy to z drugiej trzeba im jakoś zapewnić utrzymanie...
          tylko że praw ekonomii pan nie zmienisz i to wszystko musi się zawalić
      • drugilukasz2983 Bezrobotni proponują utworzenie Funduszu Restru... 06.04.11, 22:27
        Proponuje jeszcze więcej fabryk przenieść do Chin i Indii. Wówczas w Europie (Polsce) będziemy mieli 90 % bezrobotnych po studiach. Oczywiście można pieprzyć, że humanista, że politolog to gó...ane zawody ale to nie w tym problem.

        Problem jest, że Europa podcieła sobie gałąź na której siedziała (przemysł) pozwalając produkować w Chinach. Teraz pozostaje kwiczeć i robić rozruby społeczne jak w Grecji.

        Swobodny przepływ kapitału ..., w państwach wysoko rozwiniętych dominują usługi... hahah pewnie, że dominują - jak fabryki w Chinanach to co ma dominować ?
      • Gość: janek Re: Bezrobotni proponują utworzenie Funduszu Rest IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.04.11, 08:03
        proszę państwa jeżeli tak to komornikom łatwiej narzucić prawem realne postepowanie w sprawach egzekucji i zmniejszyć im prowizje i określić jasno kwoty i mozliwości ,a oni cały czas -bo prawo im pozwala -koszą prowizje jak za zboże i jakby mogli to by skórę z człowieka zdarli i sprzedali byle szybko.banda i tyle.
      • Gość: siskidi Bezrobotni proponują utworzenie Funduszu Restru... IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 17:26
        zobacz tutaj:

        bardzo-dobra-praca.blogspot.com
    Pełna wersja