bylypracownik-1
08.04.11, 21:16
Byłem pracownikiem firmy Bon Appetit Catering przez kilka lat. Ogólnie jak każda praca miała swoje wady i zalety, bywały dni luźniejsze, kiedy było można sobie odpocząć jak także dni, kiedy nie wiadomo, w co włożyć ręce. Jak w poprzednim poście o Bon Appetit Catering mogę potwierdzić wymienione zarzuty wobec tej firmy. Z mojego punktu widzenia wszystko było dobrze do czasu, kiedy człowiek tyrał i był zdrowy. Firma zawiodła mnie w najmniej oczekiwanym momencie a jednak dla niej było to najlepsze rozwiązanie a mianowicie po 3latach pracy i dźwiganiu skrzynek z porcelaną, grilli i wspomnianych termosach nabawiłem się poważnych problemów z kręgosłupem. Po wykonaniu badań, po których okazało się, że moje problemy zdrowotne dyskwalifikują mnie z dalszej pracy zwróciłem się o pomoc do firmy niestety byłem już wyeksploatowanym pracownikiem i już niepotrzebnym, który może stwarzać same problemy, więc zostałem zwolniony. O to nie mam pretensji jednakże mam zastrzeżenia, co do umowy, która w moim przypadku nie pozwalała mi na przebywaniu na L4 z racji zaniżonej sumy na umowie o pracę. Przez te kilka lat pracy nie zwracałem uwagi na ten fakt gdyż uważałem to za mało istotne jak się okazało mam teraz masę problemów z tego powodu. Kwota 1386zł brutto netto ok. 1000zł pozwala na wzięcie kredytu na suszarkę do włosów albo elektryczną szczoteczkę do zębów. Nie ma możliwości w chwili jakiegoś uszczerbku na zdrowiu utrzymać się za tę śmieszną kwotę. Nie dość, że przez cały okres czasu byłem oszukiwany na sumie umowy o pracę to przy wypłacie zostałem dodatkowo wykiwany na kilkaset złotych. Kadra zarządzająca jest wyrozumiała do czasy, kiedy człowiek jest pracuje i nie narzeka na żadne dolegliwości w przeciwnym wypadku stajemy się wrogiem publicznym, którego trzeba się pozbyć i orżnąć na parę złotówek. Jak już wspomniałem pracowałem w tej firmie kilka lat i podobne zdarzenia miały miejsce.
Co prawda człowiek nie pracował sam, firma zatrudnia 8 kierowców chłopaki robią, co mogą zawsze można liczyć na ich pomoc, ale zdarza się tak, że nikogo nie ma a termosy trzeba załadować na samochód i robi się problem? Atmosfera pracy wśród kierowców jak i innych pracowników firmy na poszczególnych stanowiskach jest bardzo pozytywna. Wszyscy borykają się z wykorzystywaniem i kierowniczką, która z racji swojego ‘’mało przyjemnego’’ charakteru jest nie do zniesienia. Jak wspomniał mój przedmówca kobieta (tylko z wyglądu) ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym. Bez przerwy przeklina, wyżywa się na pracownikach, zmusza ich do wykonywania prac nieadekwatnych do obejmowanego stanowiska. Osobiście usłyszałem od niej takie słowa ‘’ będę jebała Cię tyle razy aż zostaniesz moim żołnierzem!’’ czy to wymaga komentarza? Chyba nie jak dalsze opisywanie osoby Pani kierowniczki, bo nawet Bear Grylls z programu Ultimate Survival połamałby sobie zęby na tym temacie.