Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie!

    IP: *.play-internet.pl 11.04.11, 17:43
    Nie wyjeżdżajcie i pracujcie za 1600zł brutto. A wała !
    Obserwuj wątek
      • Gość: gosc Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! IP: *.lan.bermudy.net 11.04.11, 19:25
        Mam nadzieje, że 99% wyjedzie wtedy polscy pracodawcy przestaną cwaniakować i płacić z uśmiechem 1500zł brutto. A teraz to niech mnie cmokną wolę robić dla Niemca w godnych warunkach niż dla "p"olaka który zaoszczędzi na wszystkim łącznie na bezpieczeństwie ludzi i wyciśnie z rodaka ostatnią kroplę krwi byle się nachapać jak najszybciej i na koniec plunąć w mordę własnemu pracownikowi.
            • Gość: zxcv Tak tak, w Polsce potrzeba pracowników.... IP: 195.82.180.* 17.04.11, 12:06
              ...szkoda tylko, że nikt nie ma odwagi powiedzieć, że potrzeba pracowników .... za 1400 zł.

              Takie właśnie stawki są oferowane znajomym, którzy kończą studia.

              Oczywiście zaraz ktoś mi powie, że 'to matura już nie ta i studia nie te co kiedyś'. Taaaa już to widzę, jak nagle wszyscy kończą polskie Harvardy idą do pracy i nagle zamiast 1400 dostają 2500 wykonując tą samą pracę....

              • Gość: bambo Re: Tak tak, w Polsce potrzeba pracowników.... IP: *.beskidmedia.pl 17.04.11, 15:00
                w dupe niech mnie pocaluja polscy pracodawcy. jestem po studiach, znam jezyk, doswiadczenie w kraju i za granica. od 6 miesiecy szukam pracy, kilkadziesiat rozmow kwalifikacyjnych i nic. zwykle gdy na pytanie o oczekiwane zarobki odpowiadam 2tys netto (co przy obecnych cenach jest niczym) prowadzacy rozmowe otwiera gebe z przerazenia, ze smiem liczyc na tyle.
                bilet do reichu juz kupilem i wiem, ze tym razem nie wroce
                • Gość: jnjn hahaha IP: *.elpos.net 17.04.11, 15:59
                  jak zwykle gadanie, a w rzeczywistosci jezyk to dukanie, office nie zna, o programach graficznych to juz nie wspominam, bo to smiech na sali..Absolwent w Polsce wlasciwie nie ma nic procz checi zarabiania duzych pieniedzy za 8 h pracy. Ale zeby chociaz przepracowal te 8 h...;) Przesiedziec kazdy potrafi. Takze studia studiami, a umiejetnosci umiejetnosciami. 80% obecnych studentow nie powinno miec matury,. a co dopiero magistra. tylu kafelkarzy,. murarzy itp brakuje....ale nie, mlody dumny Polak bedzie narzekal i grozil,z e wyjedzie na zmywak albo do na zbieranie truskawek:)))) Droga wolna. Jakos tam sie poznali na naszych mlodych i wiekszosc z nich zasuwa fizycznie, pozycja w biurze dla was nieosiagalna:)
                  • szczur_wedrowny I co z tego, że fizycznie? 17.04.11, 16:07
                    Żadna praca nie hańbi, a emigranci pracujący fizycznie zarabiają tyle, ile wysoko wykwalifikowani specjaliści w Polsce. Ile w Polsce średnio zarabia inżynier? Niecałe 5000 brutto? W przeliczeniu na złotówki sprzątacz w UK zarabia więcej. A pracuje się po to, żeby zarabiać. Nie po to, żeby "podnosić kwalifikacje zawodowe" czy "pracować w młodym, dynamicznym zespole".
                    • Gość: jnjn Re: I co z tego, że fizycznie? IP: *.elpos.net 17.04.11, 16:16
                      to po co studiowac, skoro mozna zasuwac na szmacie? gdzie wy chlopcy i dziewczeta rozum macie?
                      poza tym ceny utrzymania sa wciaz duzo wyzsze niz w pl wiec krezus ze zmywaka staje sie nagle nedzarzem. niestety, ale taka praca skresla ciebie w PL, bo po kilku latach masz zero umiejetnosci,a twoi rowiesnicy maja juz konkretny staz. warto to przemyslec.
                      • szczur_wedrowny I co z tego, że skreśla w Polsce? 17.04.11, 16:20
                        Przecież emigranci nie zamierzają wracać, więc to, że Wielcy Polscy Pracodawcy ich nie chcą, nie robi im żadnej różnicy. Wektor emigracji ma zawsze zwrot w kierunku wyższych płac. Więc to raczej Polacy pracujący w Polsce powinni się zastanawiać, czy przypadkiem praca w Polsce to nie jest zaprzepaszczenie szans na dobre nauczenie się języków.
                      • Gość: asd Re: I co z tego, że fizycznie? IP: *.static.espol.com.pl 17.04.11, 22:16
                        pracowalem w Irlandii w barze jako kelner/barman po 6h dziennie (czyli 36h tygodniowo) i mialem 1 dzien wolnego w tygodniu.
                        jedna tygodniowka szla na wynajem, druga na jedzenie i oplaty. dwie nastepne tygodniowki moglem przehulac na co mi sie podobalo.

                        tak mozna zyc, a nie w Polsce gdzie dadza Tobie na miesiac 1400zl na reke i po oplaceniu mieszkania i rachunkow ledwo starcza na jedzenie...
                      • Gość: człowiek Re: I co z tego, że fizycznie? IP: *.play-internet.pl 29.05.11, 17:23
                        tak zarabiając 1400 opłacisz mieszkanie i czekasz znowu na 10-tego a studia są po to aby człowiek się rozwijał dla siebie...nędza na zmywaku za 1100 funtów chata 500 i żarcie 250... zostaje 350 co możesz wpłacić na konto po roku około 4000 i nie muszę sie martwić jak stracę prace bo mam coś na koncie i zaraz znajdę nową. Chce pracować za pieniądze nie muszą być nie wiadomo jakie ale stopniowo odkładać i normalnie żyć. Śmieją się ze ktoś pracuje na zmywaku a my tutaj jak pracujemy to Polak Polaka wykorzystuje sram na 1600 zł za 10 - 12 godzin i na składki emerytalne najniższe pieniądze reszta pod ladą zero wolnego czasu tylko praca trzeba było się uczyć jak pozostała część wielkich kierowników którzy dostali posady bo mają znajomości albo donosili na kolegów. Jakieś 7 lat temu kiedy miałeś 100 zł to trochę tych zakupów zrobiłeś a teraz...Niepewna przyszłość, wspaniała wypłata, premie w wysokości 50zł oczywiście z tego podatek, emerytury które w ogóle nie wiadomo czy dostaniesz. I nie pierdziel o stażu pracy jeśli oferta przeciętnego pracodawcy jest taka: student, 5 lat doświadczenia, mile widziana grupa inwalidzka... i praca w młodym zespole za 1400 brutto. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego wszystkim którzy wyjechali z tego kraju...nie wracajcie bo nie ma po co jeśli ktokolwiek to czyta: NIE WRACAĆ...
                      • Gość: wrrr Re: Zapomniałeś odliczyć 4000 zł na wynajem miesz IP: *.bielsat.com.pl 17.04.11, 18:43
                        Już tak nie opowiadaj - Frankfurt n. Menem - mieszkanie 2 pokojowe, 300 euro na miesiąc, do tego około 100 euro opłat (przykład oferty z zeszłego tygodnia).
                        Jasne, że są mieszkania za 1000 euro/mc. i więcej, ale nie szukamy chyba 5 pokoi w apartamentowcu, bo tutaj też w takich luksusach nie mieszkamy...

                        Sumarycznie mieszkanie 400-450 euro, żarcie jakieś 100-200 euro, inne przyjemności 100 euro... co przy zarobkach 1500-1800 euro (żadne cuda, serwis kompów i innej elektroniki, trochę jeżdżenia, trochę pracy na magazynie) pozwala na swobodne odkładanie połowy wypłaty...

                        Spróbujmy z naszych 1500... 2000... 2500zł odłożyć połowę miesięcznie i przeżyć... chociaż przeżyć...
                      • Gość: moe W Polsce np. Warszawie zarobisz 2 tyś. IP: 82.139.156.* 18.04.11, 09:45
                        Wynajęcie pokoju z 800 zł :)
                        Koszty dojazdu do pracy ,jedzenie itd. ,po 6 miesiącach nastąpi degeneracja organizmu ,zmęczenie i wycieczenie słabym odżywianiem i ponad ośmiogodzinna pracą :(.
                        Nic sie nie odłoży.
                        W Polsce praca pracownika najemnego jest słabą pracą.
                        Jedynie praca w tzw.budżetówce daje stabilizację i na początku marne ,ale potem w miarę " wysługi lat " coraz lepsze pieniądze.
                    • Gość: michael Re: I co z tego, że fizycznie? IP: 89.126.45.* 18.04.11, 00:44
                      Nauczcie sie islandzkiego, chinskiego i rumunskiego. Moze was Xerox czy jakis inny HP laskawie wtedy przyjmie za 2000 brutto z darmowym pakietem szkolen BHP w bonusie!

                      Jak czytam takie brednie wypowiadane przez pracodawcow to mi sie smiac chce.
                      Jestem z Warszawy. Mam 29 lat. Nieobroniona prace mag. 7 lat doswiadczenia w pierd..... przedsiebiorstwie zatrudniajacym ponad 1500 pracownikow. 4 lata na stanowisku managerskim. Firma jest liderem w swojej branzy a jej marka doskonale znana spoleczenstwu;)

                      Od ponad 3 lat pracuje w Dublinie na podobnej pozycji. Zarabiam tutaj netto ponad 4 razy wiecej od pensji brutto jaka mialem w Warszawie przed wyjazdem. Aha, 4 razy wiecej ale pracujac dokladnie 37,5 godziny tygodniowo. Nie 38 czy 40, czy 60 jak w PL.
                      Mam gleboko w d.upie tel. sluzbowy po godzinie 5-tej popoludniu czy prace w sob. i niedz.

                      Pracownik szeregowy w mojej firmie dostaje na poczatek 9 euro brutto na godzine co przy pelnym etacie daje ok. 1500 euro netto bo podatku przy takiej pensji placi tyle co nic.
                      Czyli mozna powiedziec, ze zarabia 6k PLN netto/ 10k PLN brutto...

                      Jedynym minusem jest tesknota za krajem ale kiedy przyjezdzam do PL i stoje w warszawskich korkach o godz. 19-stej czy 20-stej mijajac wielkich panow managerow w sluzbowych samochodach - zarabiajacych tyle co szeregowy pracownik po 2 latach za granica - wracajacych dopiero z pracy i napinajacych sie do granic mozliwosci zalatwiajac po godzinach jakies sprawy sluzbowe przez tel. to ciesze sie, ze nie naleze juz do tego cyrku.

                      Ciao.
                      • Gość: Tommy Re: I co z tego, że fizycznie? IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 18.04.11, 11:45
                        Ja tez tak smigam w Dublinie i po 5 latach juz nawet nie tesknie do tego wariactwa za plny. Uciekajcie mlodzi polacy, jestescie zaje..sci i warci miliony nie dajcie sie sprowadzac do parteru jakims leszczom (burakom bez kultury) ktorym sie wydaje ze na kasie zycie sie konczy. Poznawajcie ludzi z calego swiata i ich poglady na zycie. Naprawde warto! Zarabianie pieniedzy to tylko poczatek. Kazdy czlowiek na zachodzie jest wysoko ceniony - nie wazne co robi i czym sie zajmuje tylko co soba reprezentuje. Stawiajcie na godne zycie i uczcie sie jezykow obcych. Pozdro pozdro
                  • Gość: asdf kolejny IP: 195.82.180.* 17.04.11, 16:13
                    Gość portalu: jnjn napisał(a):

                    > jak zwykle gadanie, a w rzeczywistosci jezyk to dukanie, office nie zna, o prog
                    > ramach graficznych to juz nie wspominam, bo to smiech na sali.

                    I co? Wierzysz, że ze znakomitą znajomością języka, pakietów biurowych i innego softu nagle zamiast 325 euro pracodawca da ci 600 euro ? hahaha jasssne ;)

                    Poziom absolwentów (jaki by nie był) nijak ma się do poziomu płac w Polsce.

                    Takze stu
                    > dia studiami, a umiejetnosci umiejetnosciami. 80% obecnych studentow nie powinn
                    > o miec matury,. a co dopiero magistra. tylu kafelkarzy,. murarzy itp brakuje...

                    A skąd Ci wyszło 80% ? Czemu nie 90%?
                    Jakby ci wszyscy pedagodzy i psycholodzy poszli na tynkarzy i murarzy to w dwa lata nagle by się okazało, że mamy nadprodukcję pracowników fizycznych.
                    • Gość: jnjn przyznaj jedno IP: *.elpos.net 17.04.11, 18:30
                      kupiles dyplom w prywatnej szkolce albo nasciagales na egzaminach i plujesz jadem. prawda jets taka, ze jak chcialbys to bys nie mial 300euro tylko kilka razy tyle. chcialo sie bawic na studiach to teraz bedziesz mial mnostwo czasu na zabawe. moze mam z tata dadza papu do konca zycia..i pokoik z widokiem na PUP.
                      • Gość: zxcv wróżbita czy jak ? ;) IP: 195.82.180.* 17.04.11, 19:02
                        Gość portalu: jnjn napisał(a):

                        > kupiles dyplom w prywatnej szkolce albo nasciagales na egzaminach i plujesz jad
                        > em. prawda jets taka, ze jak chcialbys to bys nie mial 300euro tylko kilka razy
                        > tyle. chcialo sie bawic na studiach to teraz bedziesz mial mnostwo czasu na za
                        > bawe. moze mam z tata dadza papu do konca zycia..i pokoik z widokiem na PUP.

                        Rozumiem, że rozmawiam z wróżbitą, który po dwóch postach już wie wszystko o osobie piszącej. Wywróżyłeś sobie, że skończyłem prywatną szkółkę, bawiąc się i oszukując. Za chwilę dowiem się pewnie jeszcze paru rzeczy o sobie których nie wiedziałem.

                        Proponuję się przekwalifikować bo wróżenie ci nie wychodzi ;)
                            • Gość: jnjn Re: :) IP: *.elpos.net 18.04.11, 09:51
                              Ja nie narzekam, wiec kieruje swoje ostre slowa do miernot po byle szkole.
                              Chociaz CV umiesz napisac?..... bo w laniu wody to kazdy z was jest mistrzem.
                              Gdybyscie poswiecieli choc promil energii w ksztaltowanie sowjego zycia zawodowego(nawet inwestujac w wyjazd zagraiczny, byle miec jakis sensowny plan), to wiekszosc z was juz by od dawna zarabiala pieniadze. Moze na poczatku ie takie duze, ale tak jest wszedzie. Tyle, ze Polska jest biedna w porownaniu do UK wiec sami musicie sobie odpowiedziec, czy lepiej tam zaczynac od zlewu czy mieszkac w POlsce. Byle byscie mi tu nie narzekali, bo to cecha nieudacznika, a nie mezczyzny. Zadna sensowna kobieta na was nie spojrzy;)
                              • Gość: wariat Re: :) IP: *.metrointernet.pl 18.04.11, 10:02
                                Co Ty masz za jakąś dziwną manierę, równania wszystkich do swojego poziomu ? Cały czas tylko, wy i wy. Naprawdę musisz, mieć jakieś bardzo duże kompleksy, skoro cały czas starasz się zdyskredytować wypowiedzi innych. Teraz jeszcze się okazało się że masz problemy ze swoją kobietą. Udaj się do psychologa, może nie jest jeszcze za późno.
                                  • Gość: wariat Re: :) IP: *.metrointernet.pl 18.04.11, 10:44
                                    Jakiego czułego punktu ? Puknij się mocno w swój czuły punkt, to może zaczniesz przynajmniej zastanawiać się co piszesz. Gówno wiesz, a ferujesz opinie o innych, na przykładzie swojej osoby. O ile pamiętam, jeszcze nic nie napisałem o sobie, a ty próbujesz występować w roli mędrca.
                                    • najlepszygeorge Re: :) 18.04.11, 13:10
                                      jnjn to chyba taki typowy "młody, dynamiczny", który ma więcej szczęścia od innych i ocenia wszytko przez pryzmat swojej osoby.

                                      @jnjn: życie jest przewrotne i jesteś naiwny, jeżeli myślisz, że te problemy związane z mizernym , polskim rynkiem pracy Ciebie nigdy nie spotkają. Może kiedyś poczujesz, że twoje dyplomy i zainteresowania nikogo nie interesują.
                    • Gość: antek Re: kolejny IP: *.du.xdsl.is 06.05.11, 19:13
                      asdf ; TWOJM ZDANIEM PRACOWNIK TYNKARZ CZY MURARZ CZY JAK TO PISZESZ kafelkarz to sa tylko robotniki fizyczne oni juz nic nie musza myslec tylko ida do roboy robia i tyle a ktos zanich bedzie myslal jak to zrobic i od czego zaczac BARDZO TO DOBRE SOBIE ale TY SIE WOGLE NA NICZYM NIE ZNASZ PRZYKRO MI ale nie nadajesz sie do tego..................
                  • Gość: pracodawca - norma Re: hahaha IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.11, 10:40
                    Taa, z drugiej strony ten sam pracownik za granicą, mimo słabej znajomości języka i oprogramowania komputerowego zarabia (nawet jeśli pracuje poniżej kwalifikacji zawodowych) dwa lub trzy razy tyle, co w Polsce. I pracuje mu się znacznie spokojniej, bez tego dzikiego stresu, który mają polscy pracownicy.

                    Dlatego nie wystarczy mówić o tym, że praca jest. Należy zmienić swoje podejście, odjeść od perfekcjonistycznego przekonania, że kandydat musi spełniać wszystkie stawiane przez nas warunki i spełniać je w dodatku na 100 procent. Należy NAPRAWDĘ mu pomóc, tak, jak teraz pomagają mu zagraniczni pracodawcy. To może wróci i zacznie pracować tutaj, dla tych, któzy teraz piszczą, że brak im ludzi.
                      • Gość: wariat Re: hahaha IP: *.metrointernet.pl 18.04.11, 11:47
                        > polska to biedniejszy kraj,
                        o'k, z tym się zgodzę. Ale skoro jest biedniejszy, to jak rozumiem, ceny usług, produktów, itp powinny być niższe niż na zachodzie. I wtedy jest to podstawa, aby przyjąć że pensje, też powinny być niższe.
                        Ale z tego co się orientuję, to tak dużo niższych cen ( mieszkania, artykuły spożywcze, itp, itd ), w porównaniu z zachodem nie mamy. Mogą być oczywiście, różnice, ale ogólne koszty, są porównywalne. A skoro, tak jest, to gdzie się podziała różnica, z niższych kosztów pracownika ?
                  • Gość: wyklad Re: hahaha IP: *.b-ras1.bdt.dublin.eircom.net 19.04.11, 20:17
                    ja jestem wykladowca na wyzszej uczelni w dublinie, moja znajoma Polka takze, moj kolega Daniel broni wlasnie prace doktorancka w Dublinie i dostal rowniez prace na uczelni, Elzbieta jest szefem dzialu egzaminacyjnego, Adrian-tez Polak jest glownym ksiegowym w Dublinie. A zmywak to zadna chanba. Troche pokory dumny czleku.
                  • Gość: antek Re: hahaha IP: *.du.xdsl.is 06.05.11, 18:27
                    jnjn ; pisze ze w polsce tyle brakuje fachowcow budowlanych MASZ RACJE ale jak byli w i sa w POLSCE fachowcy to nikt ich nie bierze bo niby drogie a biero takich co tylko mowi ze jest fachowcem A PRAWDZIWI WYJEZDZAJA BOROBOTY NIE MAJA..................
          • Gość: łaganowski głuptak cos prawdy co piszesz w tym kolego jest IP: *.static.virginmedia.com 18.04.11, 10:46
            moja zona pracowała kilka miesięcy w biurze pielgrzymkowym prowadzonym przez "polskiego katolika i chrześcijanina" jak sie przedstawiał. a w rzeczywistości kawał s...syna i ch..a. wyzysk maksymalny ile sie da za 650 pln netto ( było to ok roku 2007). oczywiscie jak coś zawinił to wyładowywał sie na pracownikach. ludzie pracują tam 3 miechy i odchodzą a on sobie bierze nastepnych z pośredniaka. biuro "ludwik" w tychach. ch..j ci w d...p ludwiczku
        • Gość: motoguru Re: Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.11, 12:10
          > Mam nadzieje, że 99% wyjedzie wtedy polscy pracodawcy przestaną cwaniakować i p
          > łacić z uśmiechem 1500zł brutto. A teraz to niech mnie cmokną wolę robić dla Ni
          > emca w godnych warunkach niż dla "p"olaka który zaoszczędzi na wszystkim łączni
          > e na bezpieczeństwie ludzi i wyciśnie z rodaka ostatnią kroplę krwi byle się na
          > chapać jak najszybciej i na koniec plunąć w mordę własnemu pracownikowi.

          No ok - generalnie uważam, że za granicą, są większe możliwości rozwoju. Dotyczy to również np. Polskich piłkarzy, którzy u nas by grali w 3ciej lidze, a tam wyjeżdżają i grają z najlepszymi. jakoś tutaj nikt nie potrafi ich zobaczyć. Dalej idąc - trzeba wziąć życie w swoje ręce.

          A co do artykułu ( jego początku właściwie ):

          Czym do ku... zajmuje się socjolog - czytałem definicje na wiki - ale i tak nie wiem co konkretnego może robić taki człowiek w firmie ? Wybór jakichkolwiek studiów - żeby rodzina mówiła, że wykształcony - to strata czasu. Nie ma doświadczenia, nie ma konkretnych możliwości. I chwała mu za to, że wyjdzie - chociaż zarobi, a nie będę czytał o nim w gazecie.
        • Gość: gosc Re: Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! IP: *.play-internet.pl 23.04.11, 11:06
          Kwestia tylko taka, że niestety w naszym wspaniałym opiekuńczym Państwie praca opodatkowana jest jak co najmniej alkohol. Zapewniam, że spora większość pracodawców z uśmiechem płaciłaby godne pensje, gdyby było ich tylko na to stać. Otwórz działalność w Polsce i przetestuj jak to wygląda: twój obrót pomniejszaj o 23% vat, 19% podatek; przy zatrudnieniu pracownika na rękę on dostanie 50% albo i mniej tego, co pracodawca faktycznie wyda...I pamiętaj o wielu chorych ustawach, zupełnie niepraktycznych przepisach, których musisz przestrzegać - jak np przechowywanie przez 5 lat rolek kasowych (chociaż wszystkie raporty miesięczne kasa fiskalna ma w swojej pamięci, a takie rolki po 2 latach i tak nie są do odczytania - niektórzy, nawet mali przedsiębiorce muszą wynajmować specjalne pomieszczenia by przechowywać te bezużyteczne papiery przez 5 lat). To nie jest kwestia pracodawców tylko naszego chorego systemu, rządzących, którzy lekką ręką wydają pieniądze na podwyżki dla siebie, jednocześnie podwyższając podatek dla wszystkich, którzy potrafią wydać 30 mln rocznie na orkiestry wojskowe, o innych drogich fanaberiach już nie wspomnę.
          A urzędy - to już całkiem brak słów - partie decydują który stołek zostanie przez kogo zajęty... na stołkach same znajomki, niekoniecznie kompetentne.. To Polska właśnie.
      • rabart Hehehe 11.04.11, 19:35
        Jakoś nikt z tych pracodawców mi pracy nie chce dać. Więc czemu mam nie wyjechać?
        Na razie próbuję zebrać u rodziny na wyjazd. Gdy tylko mi się uda, będę szukał pracy na zmywaku lub jako śmieciarz-pensja wyższa niż na większości stanowisk w Polsce.
      • Gość: już wyjechalem Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! IP: *.152.142.178.dsl.dynamic.eranet.pl 12.04.11, 18:47
        Nie dajcie się nabrać na bajeczki opowiadane przez pracodawców, w tej chwili jedyna szansa dla większości młodych to stąd wyjechać i prawdopodobnie już nigdy na stałe nie wracać. Naprawdę nie warto tracić czasu na sentymenty, im szybciej wyjedziecie tym szybciej zaczniecie się aklimatyzować na zachodzie i szybciej ułożycie sobie życie, tutaj większość czeka wegetacja. Firmy ani myślą zwiększać zatrudnienie, dlatego co roku po wakacjach rzesza bezrobotnych będzie skokowo rosła. A Tamte społeczeństwa szybko się starzeją i nowe pokolenie nie jest w stanie zastąpić odchodzących na emeryturę, stąd duże zapotrzebowanie na przyjezdnych.
          • Gość: jnjn niedouczeni inzynierowie IP: *.elpos.net 17.04.11, 16:05
            potem taki przyjdzie na testy i rozdziawi jadaczke, bo testy za trudne:)
            moj znajomy dostal sie spokojnie do dobrej firmy, nawet jeszcze tytulu nie ma. chlopak dostal poasade za 4k na reke i nie narzeka. no ale on lubi to co robi i nie opieprzal sie, nie narzekal. teraz zbiera owoce, a ma dopeiro 24 lata.
              • Gość: jnjn Re: niedouczeni inzynierowie IP: *.elpos.net 18.04.11, 09:37
                w takm razie zostan prostytutka w londynie. bedziesz zarabial tyle co dobra ksiegowa w londynskim city;) tylko tylek najpierw ogol.
                skoro 4k netto w tym wieku przy polskich cenach utrzymania to malo tto ja nie wiem czego wy mlodzi frustraci chcecie. wyda chlopak 600pln miesiecznie na mieszkanie, 600 na jedzenie i samochod. reszte odlozy. na zmywaku w londynie ludzie tyle samo odkladaja, ale maja zero perspektyw, a on bedzie zarabial wylacznie lepiej. kumasz roznice? moze wez sie za nauke i zamiast narzekac zaoferuj cos wiecej procz dyplomu mgr, ktory gowna znaczy w tych czasach.
                • Gość: mk24 Re: niedouczeni inzynierowie IP: *.ghnet.pl 18.04.11, 11:45
                  hm zabawne mieszkanie za 600zl, to rozumiem ze zakladasz ze ktos chce mieszkac w wynajmowanym 2 os pokoju bedac po studiach i majac stala - niezle platna prace?

                  no bo kawalerke np za tyle to mozna zalezc ale w jakis malych miastach, tamze o prace za taka stawke raczej jest ciezko
                  wiec wytlumacz?

                  btw, tez uwazam ze 4k netto to jest bardzo dobra placa jak na ten kraj,tylko ze zyjac w pojedynke to wydasz nie 1200 a 2400 miesiecznie na wymienione rzeczy w wiekszym miescie
                      • Gość: Kagan Polskie realia IP: *.dsl.telepac.pt 19.04.11, 11:09
                        Ponad 2,150,000 bezrobotnych, stopa bezrobocia oficjalnie 13.2%, srednie dochody zas nieco tylko ponad 300 euro na miesiac.
                        GUS podaje w raporcie ze stycznia 2010 r.., że wartość mediany dochodu do dyspozycji w Polsce wynosi 1310 złotych miesięcznie.
                        www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/pe--polska-placa-minimalna-powinna-wynosic-786-zl,7688,1
                        Główny Urząd Statystyczny podał właśnie najświeższe dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w Polsce. Zdaniem GUS średnia pensja w naszym kraju wyniosła w kwietniu 2011 r. 3398,67 złotych. To o 3,2 procent więcej niż przed rokiem, ale o 2,7 procent mniej niż w marcu.
                        www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/srednia;placa;w;polsce;spadla;o;2;7;procent,8,0,622344.html
      • magiza Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! 13.04.11, 22:49
        "Pracodawcy nie chcą patrzeć, jak młodzi pakują walizki. - Jesteśmy otwarci zarówno na studentów, jak i na absolwentów - mówi Joanna Borowicz, dyrektor działu zasobów ludzkich, szkoleń i jakości w firmie Holicon, dynamicznie rozwijającej się firmie BPO. - Perspektywa pracodawców z naszej branży jest zupełnie inna: my wciąż poszukujemy młodych do pracy - dodaje"
        Dobry dowcip, dawno się tak nie uśmiałam.
        Otwarci na studentów, na absolwentów, reszta jest już za stara i nie nadaje się do pracy.
      • Gość: mariusz Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 09:40
        Jak studiowałem, to na każdej rozmowie kwalifikacyjnej problemem było to, że studiuję. Jak studia skończyłem, to nagle szukają studentów... Dziwny trend panuje - pracodawcy niby oferują staż, ale po stażu dziękujemy, do widzenia i szukają następnych chętnych którzy za 600 zł miesięcznie będą sobie wbijać w dekiel, że po stażu dostaną ofertę pracy na stałe. Nie dziwota, że każdy kto ma olej w głowie, zna języki, woli wyjechać, niż pracować w tym grajdole za najniższą krajową... Pięknie to się pisze w artykułach, rzeczywistość jest niestety zgoła odmienna :(
        • Gość: zbk Re: Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! IP: *.xdsl.centertel.pl 14.04.11, 13:03
          > Dziwny trend panuje
          > - pracodawcy niby oferują staż, ale po stażu dziękujemy, do widzenia i szukaj
          > ą następnych chętnych którzy za 600 zł miesięcznie będą sobie wbijać w dekiel,
          > że po stażu dostaną ofertę pracy na stałe.
          ale z drugiej strony nie trzeba całkowicie wykluczać możliwości, że się nie dostanie po stażu pracy. Koleżanka zaraz po liceum dostała staż z urzędu pracy tylko dlatego, że zaczęła studia zaoczne o pasującym pracodawcy profilu. wegetowała za te 600zł przez pół roku i tak się złożyło, że zrobiły się braki kadrowe w związku z odejściami na emeryturę a ona się sprawdziła, więc zaproponowali jej pracę. po dwóch latach zarabia na rękę 2000zł. To dużo dla 23 letniej dziewczyny? nie dużo ale wiele osób chciałoby chociaż tyle zarabiać w takim jak nasze mieście na prowincji. Inna znajoma przesiedziała na stażu 6 miesięcy i dostała umowę na 7/8 etatu, ale zarabia bardzo niewiele. Także stażów nie trzeba całkowicie wykluczać bo czasem się udaje. Ale tylko czasem
      • Gość: Majk Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:38
        BPO :) - outsourcing, który powstaje w naszym kraju jak grzyby po deszczu? Pytanie dlaczego?
        Odpowiedzi są następujące:
        1) Ludzie w Polsce są naprawdę dobrze wykształceni (znają języki obce)
        2) Ze względu na sytuację rynku pracy humanista jest w stanie zostać księgowym (nie krytykuję tego - brak wyboru)
        3) Oczywiście najważniejszy powód: bardzo niskie koszty utrzymania takich pracowników.

        BPO, to branża która zalewa polskie metropolie, tworząc bardzo dużą grupę ludzi, która za 5 może 10 lat stanie się bezużyteczna. Pytacie dlaczego?? BPO to praca, gdzie człowiek jak orangutan uczony jest kilku czynności ( procedur - wg. których muszą być wykonane poszczególne procesy), zostaje pozbawiony możliwości myślenia, wpływania na to co dzieje się w najbliższym otoczeniu. Po 2,3 latach pracy może dostanie bardzo ambitną propozycję, a mianowicie ZAGRANICZNY WYJAZD:) Indie - bo prawdopodobnie tam Pracownik BPO dostanie bilet na "wycieczkę" . Co za paradoks! Nasz kochany pracodawca pozwoli nam rozwinąć swoje dotychczasowe możliwości codziennego klepania, aby można było je przekazać kolejnemu pokoleniu KLEPACZY. W ten sam sposób, kolega z pracy któremu trafiła się niebywała okazja zagranicznego wyjazdu, wkrótce pozbawi pracy swoich kolegów oraz... SAMEGO SIEBIE! Smutne, ale prawdziwe. Po powrocie ze szkolenia zagranicznych kolegów najczęściej otrzymuje się informację, że część wykonywanego dotychczas procesu zostaje przeniesiona do Indii, bo ... koszty pracy są zdecydowanie niższe, a Hindusi zaczęli się uczyć języków obcych.

        Kiedy czytam o możliwościach zatrudnienia w BPO dostaję gorączki. Rozumiem, że z braku możliwości ludzie wstępują w szeregi KLEPACZY. Martwi mnie to, że za kilka, kilkanaście lat BPO spakuje manatki i powstanie kolejna grupa STRACONEGO POKOLENIA.
      • Gość: n_n Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! IP: 78.156.181.* 15.04.11, 07:33
        "Pracodawcy nie chcą patrzeć, jak młodzi pakują walizki. - Jesteśmy otwarci zarówno na studentów, jak i na absolwentów - mówi Joanna Borowicz, dyrektor działu zasobów ludzkich, szkoleń i jakości w firmie Holicon, dynamicznie rozwijającej się firmie BPO. - Perspektywa pracodawców z naszej branży jest zupełnie inna: my wciąż poszukujemy młodych do pracy - dodaje"

        no i co ze poszukujecie? Każdy pracodawca szuka pracownika a nie znajduje bo ch****wo płaci.

        "Kluczowa u kandydatów jest znajomość języków obcych..."

        to jak nie znasz języka to nie znajdziesz "pracy" w Polsce :\
      • Gość: 28 lat 0 lat pracy Pracodawcy do młodych: nie wyjeżdżajcie! IP: 193.106.228.* 15.04.11, 14:03
        Ostanimi czasy zrobiłem licencję pracownika ochrony II stopnia.
        Wyrazem najszczerszych chęci zatrudnienia i zrozumienia młodego pokolenia, był telefon, który miałem sprzed 15 minut, w którym jakiś kierownik agencyjki ochrony pytał mnie, czy nie mam możliwości załatwić sobie grupy inwalidzkiej ( chodzi o ZUS). Ten były ubek lub wojskowy ( tacy są szefami obecnych firm ochroniarskich) sugerował,żebym albo dał łapówkę lekarzowi orzecznikowi albo się samo okaleczył.
        Co do ludzi z wyższym wykształceniem, po pierwsze powoli poprzez ekspansje firm zagranicznych język obcy w polsce staje się niezbędny aby tu pracować.
        Co do dalszych szkoleń, dzięki UE i funduszom na szkolenia i rozwój istnieje w zasadzie nieograniczona możliwość zdobywania kolejnych magistrów poprzez bezpłatne studia podyplomowe. Tylko co z tego wynika? Ludzie z dwoma, trzema magistrami w wieku 26-28 lat bez jakiegokolwiek stażu?
        Ponadto praca i arobek to nie tylko potrzeby fizjologiczne, wynajęty pokój i bilet na autobus.
        Młodzi mają prawo, jak ich rodzice mieć własne mieszkanie/dom, samochód i jakąś gwarancję a przynajmniej wizję stałej pracy/posady. W polsce to nierealne.
      • truten.zenobi 20 lat reform... 15.04.11, 22:53
        i w dalszym ciągu większość społeczeństwa żyje w biedzie...
        tu się nic nie zmieni...
        tak więc nie zachęcajcie ludzi by tu zostali bo robicie mim krzywdę!
        tu zawsze wzajemne opluwanie się przez polityków będzie ważniejsze niż gospodarka