dziunia25
12.04.11, 22:01
Siedzę w pokoju z jednym babskiem, co ma ze sto lat. Każe do siebie mówić na Pani. Pije kawę wyłącznie z filiżanki i w swojej ocenie jest mistrzynią etykiety, natomiast w międzyczasie:
- dłubie karteczką z herbaty w zębach
- mamrocze pod nosem
- wyciska pryszcze
- wciąga katar nosem, zamiast zrobić to co każdy by zrobił w przypadku kataru
- beka
- mlaska
- kaszle, a następnie zawartość wypluwa w husteczkę i udaje, że smarkała w nią
- mówi: weźno, zróbno
I najgorsze, że tylko ja to widzę :(