Gość: Prof. Ciekawski
IP: *.coopervision.eu.com
13.04.11, 11:17
Tych co je skonczyli (w czym nie ma niczego zlego) i robili to czysto hoobbystycznie pozdrawiam i nie mam zadnej wiadomosci :)
Ale do tych co je skonczyli i sa tez obrazeni i uwazaja sie oszukani bo nie moga znalezc ciekawej pracy:
Kazdy ma wybor kogo sluchac.
Jedna grupa ludzi od lat trabi w tonie nie optymistycznym ale realistycznym: " sluchajcie, po tych a tych studiach z praca jest i bedzie ciezko!! Studiowac mozna, ale jesli robicie to pod katem swojej przyszej pracy zawodowej zastanowice sie dobrze, bo rocznie potrzeba 50 historykow sztuki a nie 1,500!* " * - przyklad
Druga grupa ludzi (zadni eksperci oczywiscie) od lat trabi w tonie optymistycznym, ale od dawien dawna nie realistycznym: "studia to jest to, magister jakikolwiek to przepustka do wspanialej przyszlosci! Jak sie bedziesz dobrze uczyc to praca sama Cie znajdzie. Moze nie od razu ale przeciez Polska potrzebuje mlodych zdolnych [prawda] wiec kazdy wyksztalcony znajdzie prace [nieprawda, bo co ma piernik do wiatraka?]"
Sami decydowaliscie, ktorej grupy sluchac. Mieliscie matrixowy wybor : to take a red or blue pill.
Pierwsza grupa nie jest winna temu, ze mowili mniej mila prawde i wy ja olaliscie.
Analogia do podejscia mlodych facetow do lasek:
Niemal kazdy calkiem normalny mlodziutki nastolatek-facet chce miec ksztaltna pupiato-biusciata sexbombe z km-owymi nogami, ktora bedzie tylko jego i na jego sam widok rozchyli uda.
Wg niektorych jest tak: pakuj, bierz sterydy, swiec wszystkim p ooczach wypasiona komora, naloz na siebie lancuchy, pomaluj lusterka w golfie II na zolto, a kazda sama rzuci sie na Ciebie i zrobi Ci loda zanim poznasz jej imie. Potem sobie wybeirzesz te ktora bierze najglebiej, wezmiesz ja za zone i bedzie Ci uslugiwac do konca zycia. Dla dzieci bedzie matka-polka, dla Ciebie bedzie sluzaca, a w lozku bedzie jak dziwka. Poza tym bedzie madra i opiekuncza i zawsze pieknei i witalnie wygladac. Jesli chodzi o Ciebie to Twoim zadaniem natomiast jest po prostu byc.I ja to uszczesliwi.
Inni slyszac to pukaja sie w czolo i tlumacza ze to nie tak, i ze trzeba byc realista i wyjasniaja jak to naprawde dziala, choc "przepis" juz nie jest taki oczywisty i prosty.
Jesli bedac doroslym czlowiekiem uwierzysz tym pierwszym ale jakos laski i madre i piekne takie jak chciales sie kompeltnie nie lepia, to jaki jest sens miec pretensje do tych drugich?? Kto dokonal swiadomego wyboru, kogo sluchac?