Gość: somebody wszelkie emocje na bok IP: 31.60.213.* 01.05.11, 10:51 Wszelkie nerwowe komentarze i bluzgi jeden na drugiego nie nie dadzą. Tu chodzi tylko o konkrety, aby jak najwięcej i przy okazji jak najdrożej sprzedać. Nic więcej. I robić to długofalowo, rozrastając się stopniowo zabierając innym rynek w rozmaity sposób. Albo dołączając do silniejszego jeśli nie ma się realnej szansy go pokonać. Firmy na całym świecie się konsolidują. Wiadomo przecież, że mały przedsiębiorca nie ma szans z dużymi którzy zatrudniają najlepsze mózgi i posiadają wielki kapitał. Ale duża firma ma zawsze duże potrzeby, na których można dobrze zarobić. Mój sposób na dobry zarobek to podążanie za dużymi firmami i w zasadzie podwykonawstwo połączony z bezustannym kopiowaniem najlepszych rozwiązań wymyślonych przez mądrzejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... 01.05.11, 11:03 myślę że pisząca nigdy nie była w perspektywie osoby szukającej pracy zupełnie inaczej czuje się człowiek mający pracę, a inaczej po jej stracie, oraz po kilku miesiącach lub latach wykonywanie pracy i brak możliwości podnoszenia kwalifikacji zawodowych jest ogromnie frustrujące. Niezależnie od od tego jak bardzo jesteś nastawiony pozytywnie do proponowanej pracy jak słyszysz o wynagrodzeniu na poziomie 20-40 % twoich zarobków po prostu ci szczęka opadnie. Ja zarabiałem 5000 i byłem na rozmowie w miejscu, w którym bardzo chciałem pracować. Jako wysokiej klasy poszukiwanemu specjaliście zaoferowano mi 2200 złotych. Wiesz jak się czułem. Odpowiedz Link Zgłoś
artur701 Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... 01.05.11, 18:03 Jak to powiedzail moj znajomy w firmie " Polska to jest kraj absurdu" - trudno sie z tym nie zgodzic. w POlsce oferty pracy nawet nie przypominaja pracy umowy jako niewolnik lub sluga oczywiscie za darmo najlepiej umowa oparta na kc a nie kodeksie pracy. Osoby rekrutujace to zupelnie inna bajka chyba oni tak mysla ze w takiej zyja. Pytania o przyczyna aplikaowania o prace sa dla mnie zdumiewajace :) - wtedy wciskam im kit, który chca wlasie uslyszec i wszystko jest dobrze. Zapamietaj nigdy nie mow ze praca jest ci potrzebna do zycia... Pracodawcy sa rozni, dobrzy i zli. Niestety w polskich realiach pracodawcy szukaja ludzi do stazu, ktory jest tylko dla wybranych lub jakichs darmowych praktyk. Przegladajac ogloszenia sensownych ofert trudno sie doszukac. Szukaja zastepce zastepcy z z doswaidczeniem 5 letniego wyjadacza, pomocnika z zdolnosciami majstra a placa oczywiscie wiadomo jaka, lol. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Fajnie się to czyta: kto za to odpowiada ? 01.05.11, 18:27 Nikt inny tylko pokolenie, które was chowało, najczęściej pokolenie waszych rodziców. Ale to dopiero początek waszych rozczarowań. Będziecie jeszcze przecież cale życie pracować by płacić długi zaciągnięte przez pokolenie waszych rodziców (blisko tysiąc miliardów złotych, których sama obsługa kosztuje przeszło 40 miliardów złotych) w poczet ich co najmniej dwudziestoletniego życia ponad stan, dokładnie tego samego, które rościcie sobie na początku kariery waszej zawodowej. Wszelkie porównywania naszej sytuacji w kraju do tej zachodniej są niczym innym jak tylko świadectwem paraliżu umysłowego ich światowych autorów potwierdzającego ich całkowitą nieprzydatność do jakiejkolwiek pracy wymagającej myślenia. Podziękujcie rodzicom za tą obecną postokrągłostołową spuściznę odmozdzonych skretyniałych pajaców Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Fajnie się to czyta: kto za to odpowiada ? IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.11, 18:49 co do ponizszego. Nie bedziemy bo bedziemy za grancia :). po 5 latach zmiana obywatelstwa. moze Ty bedziesz? > Będziecie jeszcze przecież cale życie pracować by płacić długi zaciągnięte prze > z pokolenie waszych rodziców (blisko tysiąc miliardów złotych, których sama obs > ługa kosztuje przeszło 40 miliardów złotych) w poczet ich co najmniej dwudzies > toletniego życia ponad stan, dokładnie tego samego, które rościcie sobie na po > czątku kariery waszej zawodowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DarkMark Re: Fajnie się to czyta: kto za to odpowiada ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 19:33 I tu wychodzi egoizm emigranta. Wyjechać i mieć wszystko w d...A długi do spłacenia spadają na tych "frajerów" co zostali w kraju? Bo już widzę jak z każdej zagranicznej pensji przelewają część a'konto spłaty długu zaciągniętego przez swoich rodziców w kilku ostatnich dekadach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyHipokryta Re: Fajnie się to czyta: kto za to odpowiada ? IP: 193.106.85.* 02.05.11, 01:15 a co mnei interesuja te dlugi zaciagniete przez debili w rzadach wybranych przez owych frajerow? 350mld dlugu w prawie 4 lata to nie jest mala sumka, niech ja sumiennie splacaja wyborcy po i ich bozkowie, ja mam to w dupie i nie obchodiz mnie ich los tak jak ich nie obchodzi moj los i milionow ludzi ktorzy stad wyjezdrzaja Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Fajnie się to czyta: kto za to odpowiada ? 01.05.11, 20:22 > Będziecie jeszcze przecież cale życie pracować by płacić długi zaciągnięte prze > z pokolenie waszych rodziców Niby kto mnie zmusi jak zmienię obywatelstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef firmy Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.astral.lodz.pl 01.05.11, 20:22 Nie chce się wam pracować i tyle !!!. W mojej firmie na każde ogłoszenie o pracę spływa ok. 200 CV. Po odrzuceniu tych niespełniających wymagań ok. 100 osób jest zapraszanych na rozmowy kwalifikacyjne. Przybycie na rozmowę potwierdza ok 80%. Wiecie ile przychodzi. 10-15 osób. Z tego może 3-4 ma pojęcie o stanowisku i firmie. Reszta nawet często nie wie do jakiej firmy przyszła. A pozostałe, które potwierdziły obecność i się nie zjawiły? Marnują mój czas i pieniądze. Na następne ogłoszenie odpowiadają często te same osoby i jak mam je potraktować, ponownie zaprosić? Po co? Odpowiedzcie sobie sami ile razy wy w ten sposób wytawiliście ew. pracodawcę do wiatru. A musze zaznaczyć, że w mojej firmie dobry pracownik potrafi zarobić miesięcznie 5-cyfrową kwotę. Tylko, że on doszedł do tych zarobków uczciwą pracą a nie tylko chęciami. Zastanówcie się troche nad swoim podejściem do rzeczywistości i dopiero wtedy zabierajcie głos. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 20:22 A musze zaznaczyć, że w mojej firmie dobry pracownik potrafi zarobić miesięcznie 5-cyfrową kwotę. Hehe, zdradziłeś się tym tekstem. To akwizycja na bank, a tym pracownikiem jesteś ty :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef firmy Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.astral.lodz.pl 01.05.11, 20:30 Z góry sobie coś założyłeś i teraz się cieszysz że mnie rozgryzłeś. Niestety zmartię cię. Pudło z tą akwizycją. Mówię o stabilnych miesięcznych dochodach. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 20:33 Pudło z tą akwizycją. Mówię o stabilnych miesięcznych dochodach. Równych mniej więcej zarobkom sprzątaczki na zachodzie. W kraju o gorszym standardzie życia i wyższych cenach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef firmy Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.astral.lodz.pl 01.05.11, 20:47 No i po co z tobą dyskutować? Znów wychodzisz nietrafionych założeń próbując za wszelką cenę udowodnić swoje racje. A zastanowiło cię kiedyś ilu pracodawców chce mieć w swoim zespole takich mądralów ? Pomyśl sobie w wolnej chwili o swoim nastawieniu do życia. Może da ci to więcej niż bezsensowne stukanie w klawisze. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 21:35 A zastanowiło cię kiedyś ilu pracodawców > chce mieć w swoim zespole takich mądralów Biorąc pod uwagę poziom twojego słownictwa i wynikające z niego wnioski co do pochodzenia społecznego oraz edukacji, podejrzewam, że ty za bardzo z ludżmi wykształconymi nie lubisz przebywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef firmy Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.astral.lodz.pl 01.05.11, 22:22 Nie bądź śmieszny !!! Brak rzeczowych argumentów próbujesz obejść osobistymi wycieczkami. Myślę, że bardzo byś się zdziwił gdybyś poznał stopień mojego wykształcenia i środowisko w jakim się obracam. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 22:32 Jakbyś był rzeczywiście na poziomie, to nie czułbyś potrzeby takiej argumentacji. Paru profesorków z nadania i tłuści bonzowie partyjni którzy wysiekli sobie pozycję po upadku państwa w 89 roku nikomu na pewno nie zaimponuje z odrobiną wiedzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef firmy Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.astral.lodz.pl 01.05.11, 22:53 Jesteś nieuleczalnie niereformowalny. Napisałem wcześniej, że próbujesz nadrabiać swoją arogancje osobistymi wycieczkami bez żadnej podstawy a ty dalej brniesz w ten ślepy zaułek. Ocknij się chłopczyku , swoim brakiem wiedzy o realiach udowadniasz to co próbujesz negować!!! Zaraz zapewne napiszesz, że jestem byłym sbekiem, a może nawet pracowałem w stasi (o ile wiesz o czym piszę). Mój drogi , studia skończyłem w 1993 roku więc nie jestem prl-owskim profesorkiem, tylko że ja doszedłem do tego co mam dzięki ciężkiej pracy. Ty chciałbyś mieć to samo od razu po studiach. Może jeszcze powinienem rozwinąć przed tobą czerwony dywan jak już zechcesz zaszczycić firmę swoją obecnością ? A może najpierw spróbuj udowodnić pracą czy jesteś wart tyle na ile się wyceniasz? Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 23:03 swoim brakiem wiedzy o realiach udowadniasz to co próbujesz negować!!! Wystarczająco udowodniło to 2mln osób, które wyjechały i już tu nie wrócą. Nie będą ostatni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 23:46 Nie rozumiem człowieku co ty tak się jarasz emigracją? Myślisz, że tam jest dużo lepiej niż w Polsce? Wiedzę czerpiesz z forum i opowieści. Myślisz, że tam czeka na ciebie praca, z której od razu kupisz sobie mieszkanie, pojedziesz na wycieczkę, itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 20:24 > Zastanówcie się troche nad swoim podejściem do rzeczywistości i dopiero wtedy z > abierajcie głos. Już widze jak te miliony wracają pokornie do Polski pracować u miłych, życzliwych i dobrze płacących polskich pracodawców :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 20:44 Nie wiem jak u Ciebie, ale ja znam takich, którzy wolą pracować w PL niż np. w UK. Zresztą sam zobaczysz, że życie w obcym kraju nie jest dla każdego. Różnice kulturowe - jaka pewność, że Tobie się spodoba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracodawca Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 21:21 Ludzie, o co tyle krzyku? Polska to biedny kraj, mamy dziurawe ulice, nędzne pociągi, brzydkie miasta, biedne firmy i marne płace. Mamy 21 lat wolności i gospodarki. Ktoś ma pomysł jak to zmienić? Bo bardzo chętnie zobaczyłbym moich odbiorców uzbrojonych w angielskie pensje. Tylko problem w tym, że dopóki oni ich nie będą mieli to ja nie będę płacił jak angielski pracodawca. Proste? A teraz inna rzecz. Rynek pracy raz jest pracownika a raz pracodawcy. Jak jest mniej pracy niż chętnych to was dymam w dup.e, płacę 2000 na ręke i daje umowę zlecenie. Jak jest więcej pracy a mnie ludzie do pracy to wy mnie dymaci.e w dup.e, każecie sobie płacić za tą samą pracę 3000 na ręke, chcecie umowe o pracę na czas nieokreślony, pakiet socjalny, bierzecie zupełnie oficjalnie lewe zwolnienia i kombinujecie jak znaleźć w tym czasie na mój koszt lepszą robotę. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 21:31 Bo bardzo chętnie zobaczyłbym moich odbiorców uzbrojonych w angielskie pensje. Tu nie chodzi o pensje. Tu chodzi o koszty życia(większe niż na zachodzie) i rozwarstwienie dochodów.: expertia.pl/strefa/material/informacja-roznice-miedzy-zarobkami-polakow-sa-ogr – Polska ma jedną z największych rozpiętości dochodów między bogatymi i biednymi w całym świecie Zachodu – poinformował „Dziennik” po publikacji raportu OECD. Gdyby ceny były proporcjonalne do zarobków i pracodawcy zarabiali 5-10 razy więcej od pracowników zamiast 50 razy a nawet więcej nie byłoby takiej sytuacji jak dziś. to wy mnie dymaci.e w du > p.e, Jak to jest, że ci rzekomi "pracodawcy" na forum używają słownictwa z rynsztoka i warstw przestępczych a bezrobotni posługują się poprawną polszczyzną? Widać kto po '89 roku robił karierę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracodawca Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 21:43 > Gdyby ceny były proporcjonalne do zarobków i pracodawcy zarabiali 5-10 razy wię > cej od pracowników zamiast 50 razy a nawet więcej nie byłoby takiej sytuacji ja > k dziś. Jesteś ignorantem, który nie ma zielonego pojęcia ile zarabia polski mikro i mały przedsiębiorca (czyli 98% gospodarki). 50% firm idzie na przetrwanie (zwłaszcza w kryzysie), połowa z tego najchętniej pie...ę.łaby tym wszystkim i poszła na etat, tylko kto wtedy dawałby pracę? Jedyne co ich trzyma to zobowiązania które muszą spłacać jeszcze wiele lat. Kolejna sprawa. Gdyby pracodawca zarabiał 5 razy więcej niż pracownik to nikt zdrowo myślący by się na to nie decydował świadomie. Pracodawca, który ryzykuje własnym prywatnym majątkiem (nie mówie o sp. z o.o. i prezesach kombinatprach), więzieniem i nędzą swojej rodziny w razie plajty i wielkich długów musi zarabiać przynajmniej 50 razy tyle co szeregowy pracownik, żeby mu się chciało tyrać 24/7. Jesli średnia pensja to powiedzmy 3000 zł na ręke, to jaki jest sens prowadzić biznes dla 15 tysięcy na ręke miesięcznie (razy 12 miesięcy w roku to daje 180 tys. minus podatek). Nikt dla takich groszy nie decyduje się na firm. A wiesz dlaczego pracodawcy piszą jak z rynsztoka? bo to same złodzieje SOM, nie wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 22:37 , połowa z tego najchętniej pie...ę.łaby tym wszystkim i poszła > na etat, tylko kto wtedy dawałby pracę? Jak są tacy przedsiębiorczy, mądrzy i zdolni, to na pewno by sobie poradziliby na rynku w UK czy Niemczech nawet na etacie, zamiast tak cierpieć w "złej Polsce". musi zarabi > ać przynajmniej 50 razy tyle co szeregowy pracownik, No proszę, a w innych krajach jest mniejsze rozwarstwienie dochodów i pracodawcy jakoś chcą istnieć, działają i żyją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracodawca Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 22:50 > No proszę, a w innych krajach jest mniejsze rozwarstwienie dochodów i pracodawc > y jakoś chcą istnieć, działają i żyją... W innych, bardziej rozwiniętych krajach jest o stokroć wyższa kultura pracy i pracodawca nie musi tracić połowy zdrowia na ujadanie się z pracownikami. Na szczęście ja prowadzę firmę handlową, więc na co dzień mam jedynie: pokolenie młodych Y (zero wiedzy, zero doświadczenia, zero umiejętności praktycznych, wielkie wymagania i wybujałe ego), lewe zwolnienia lekarskie, kombinowanie na boku na swoim, lenistwo, o lewych zwolnieniach lekarskich już pisałem? Koledzy, którzy mają firmy produkcyjne i troche starszych pracowników mają na co dzień: pijaństwo na produkcji, przestępstwa kryminalne (szeregowi pobili brygadzistę), kradzieże czego się da. O koledze, który ma firmę budowlaną nawet nie opowiem, bo aktualnie leczy się z depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 22:53 nie musi tracić połowy zdrowia na ujadanie się z pracownikam Biedaczki. Aż dziw bierze, że przy całych ich super zdolnościach nie umieją się nauczyć angielskiego i rozpocząć nowego wspaniałego życia za granicą, gdzie niechybnie bez układów i znajomości rozwiną swoje skrzydła zostając wkrótce ojcami mega-korporacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracodawca Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 22:57 Ty jesteś zwykłym trollem, od połowy dnia tu siedzisz i szczekasz nie mając nic do powiedzenia. Nie karmić trolla!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc portalu Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: 62.233.228.* 08.05.11, 13:36 n jest trolem. A ty jestes kmiotem. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 21:37 > Nie wiem jak u Ciebie, ale ja znam takich, którzy wolą pracować w PL niż np. w > UK. Oczywiście. Jak już wspomniałem, ludzie kórzy oparli swoje życie na układzikach, znajomościach w Polsce mają się dobrze. Różnice kul > turowe - jaka pewność, że Tobie się spodoba? Jak by to ci powiedzieć...ja dość duże różnice kulturowe odczuwam wobec Polski i tradycji tu istniejących... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracodawca Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 21:44 > Jak by to ci powiedzieć...ja dość duże różnice kulturowe odczuwam wobec Polski > i tradycji tu istniejących... A może ty jesteś Rabin a nie Rabat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracodawca Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 21:54 Większość ludzie będzie miała w życiu nudną, nędzną, prostą, nie wymagającą kwalifikacji, źle płatną, nie dającą możliwości rozwoju ani awansu pracę. Nieliczni będą mieli pracę która jest odwrotna od tej pierwszej. Tak jest na całym świecie. Tylko jak to się dzieje, że większość nowo zatrudnianej młodzieży boi się jak ognia odpowiedzialności? W mojej firmie na stanowisko menedżerskie zgłosiła się do konkursu jedna osoba, reszta nie chciała za cenę dwukrotnie wyższej pensji brać na siebie wielkiej odpowiedzialności, stresu, nowych obowiązków, pracy po godzinach (płatnych co do jednej) i wielu innych nieprzyjemności, fujć. Prawda jest taka, że 5 lat studiów to wczasy a potem wielkie ździwko, że w robocie nie da się leserować jak na studiach. Naprawdę, te durne zdziwione buzie, które przeklinają cię w duchu, że czegoś od nich wymagasz i o zgrozo potrafisz ich zrugać jak coś spieprzą.... bezcenne, oglądać jak upada jakikolwiek szacunek do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.gvt.pl 01.05.11, 22:11 Bzdura co opowiadasz chlopie, pokolenie mlodych ludzi jest mega ambitne i tą ambicja przerastwa Was sługusów korporacyjnych darmozjadów, co weszło na rynek w tłustych latach 90-tych, co się za parę groszy sprzedają byle ratę kolejną kredytu spłacić i wchodzą w d.... swoim przełozonym, wiem bo pracuje w takiej korporacji i Ci starsi ode mnie pozal sie Boze, zygac mi sie chce jak widze trzydzistolatkow i starszych facetów jak wchodzą w d.... swoim przełozonym, tak, tak to prawda hańbią się, nie nazywajcie tego pracą.... mam za soba kilka poważnych korporacji, wszedzie to samo hahah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracodawca Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 22:41 A tak w ogóle to po jakiego chu.ja wyskoczyłeś z tą korporacją? Widać czytania ze zrozumieniem nie jest u ciebie wymagane, szkoda. > Bzdura co opowiadasz chlopie, pokolenie mlodych ludzi jest mega ambitne i tą am > bicja przerastwa Was sługusów korporacyjnych darmozjadów, co weszło na rynek w > tłustych latach 90-tych Nie wziąłeś swoich lekarstw dziś wieczorem? P.s. w latach 90-tych chodziłem do podstawówki i trochę liceum. Ale spoko, nie ma to jak się wypowiedzieć na temat. szacun Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: 62.233.228.* 02.12.11, 08:49 Gość portalu: Pracodawca napisał(a): >W mojej firmie na stanowisko menedżerskie zgłosiła się do konkursu jedna osoba, reszta nie chciała za cenę dwukrotnie wyższej pensji brać na siebie wielkiej odpowiedzialności, stresu, nowych obowiązków, pracy po godzinach (płatnych co do jednej) i wielu innych nieprzyjemności, fujć. Prawda jest taka, że 5 lat studiów to wczasy a potem wielkie ździwko, < > Nie ma sprawy, ja jestem dawno po studiach odpowiedzialności się nie boję i od jutra idę na to stanowisko. Moja stawka nie jest duża normalnie 25zeta/h oczywiście razy DWA jak OBIECUJESZ czyli 50zł./h. Nadgodziny ewidencjonowane za dwukrotność stawki od każdej pierwszej godziny rozpoczętej ponad normę - ale WYPŁACANE a nie oddawane w czasie równoważnym - o czym zdaje się jako wielki pracodawca nie wiesz ?. To gdzie mam wysłać dokumenty do podpisania umowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
chamski_post Poproszę o namiary 01.05.11, 21:59 Tak byś jeszcze miał odwagę dodać jakiegoś linka do ogłoszenia, czy chociaż strony firmy to może bym jeszcze uwierzył w te Twoje wynurzenia, a tak to i ja potrafię tobie wciskać, że jestem szefem koncernu GM. Sorry za moją nieufność, ale za każdym razem gdy w artykule pojawiają się słowa "młodzi" i "praca" pojawia się jakiś osobnik podający się za pracodawcę, który twierdzi że chętnie płaci 10 k tyle, że młodzi tacy leniwi i tępi. Chętnie spróbuję ulżyć potencjalnym pracodawcom w znoju szukania pracowników, którzy nie chcą pracować za 10k/miesiac i złożę swoje CV Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef firmy Re: Poproszę o namiary IP: *.astral.lodz.pl 01.05.11, 22:33 Służę uprzejmie. www.primusfc.pl Odnośnie ogłoszeń opracę właśnie dzisiaj dodałem kilka na infopraca.pl. Szukam Koordynatorów ds. współpracy z agencjami ubezpieczeniowymi. >Szukaj w branży "finanse" I nie zaczynaj od "to jakbyś miał odwagę" bo jak widzisz mam. Tylko powiedz czy TY masz wystarczające kompetencje i wiedzę żeby podjąć się tych zadań? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Poproszę o namiary IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.11, 22:39 aha czyli mozna dostac 10,000 stalego wynagrodzenia + prowizje tak? czy te 10,000 to zalezy od ilosci sprzedanych produktow :) "Opis stanowiska pracy Zadania: - nawiązywanie kontaktów handlowych z agencjami ubezpieczeniowymi na podległym terenie - koordynacja działań agencji - prowadzenie szkoleń produktowych i sprzedażowych w podległych agencjach - wspomaganie sprzedaży w podległych agencjach Co oferujemy: - wysokie nadprowizje - pełne przeszkolenie produktowe i sprzedażowe - niezbędne narzędzia pracy: telefon, laptop, samochód służbowy (po okresie próbnym) Wymagania - nieskazitelna reputacja w branży finansowej - wysoka kultura osobista - doskonała znajomość produktów unit-linked, ubezpieczeń zdrowotnych - nasatwienie na sukces" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Poproszę o namiary IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.11, 22:43 aha , panie pracodawco, jak na profesjonaliste na ktorego sie pan kreuje ( w koncu oferujecie Panstwo prace 3000-10000 zl ) raczę zwrocic uwage na literowke, ktora sie "wdała" do Panstwa ogloszenia ("nasatwienia"). Perfekcja chyba nie jest silna strona Panstwa firmy? www.infopraca.pl/praca/koordynator-ds-wspolpracy-z-agencjami-ubezpieczeniowymi/szczecin/3674232 Opis stanowiska pracy Zadania: - nawiązywanie kontaktów handlowych z agencjami ubezpieczeniowymi na podległym terenie - koordynacja działań agencji - prowadzenie szkoleń produktowych i sprzedażowych w podległych agencjach - wspomaganie sprzedaży w podległych agencjach Co oferujemy: - wysokie nadprowizje - pełne przeszkolenie produktowe i sprzedażowe - niezbędne narzędzia pracy: telefon, laptop, samochód służbowy (po okresie próbnym) Wymagania - nieskazitelna reputacja w branży finansowej - wysoka kultura osobista - doskonała znajomość produktów unit-linked, ubezpieczeń zdrowotnych - nasatwienie na sukces Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Poproszę o namiary 01.05.11, 22:43 "nasatwienie na sukces" bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef firmy Re: Poproszę o namiary IP: *.astral.lodz.pl 01.05.11, 23:02 No i proszę. Czego się czepiamy. LITERÓWKI !!! A który z was potrafi to czego wymagam??? A kto z was sprosta postawionym zadaniom ??? Może do tego się odniesiecie !!! Można się przyczepić do szczegółów. Tylko, że to nic nie wnosi do dyskusji. Literówkę mogę poprawić w kilka minut, Waszego nastawienia do pracy nie podejmuję się naprawić przez kilka lat !!! Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Poproszę o namiary 01.05.11, 23:04 A kto z was sprosta postawionym zadaniom ??? Opinie na temat akwizycji i ph tego forum są dość znane :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef firmy Re: Poproszę o namiary IP: *.astral.lodz.pl 01.05.11, 23:18 Znów się ośmieszasz. Aż ciśnie się na usta nieco sparafrazowane stwierdzenie Lindy z "Psów": A co ty k...wa wiesz o akwizycji? Nie wiesz nawet co oznacza słowo akwizycja a się wysmętniasz. Nie odpisuj na mój post bo już nie chce mi się z tobą gadać. Życzę dobrej nocy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Poproszę o namiary IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 13:27 Ośmieszyć to ty się tą ofertą jak i całą firmą ośmieszyłeś. Akwizycja aka popularne 'doradztwo finansowe' to doswiadczenie, którego raczej należy sie wstydzić. Znam ten temat, więc nie wkręcaj nikogo. Jak wygląda praca? 100 telefonów dziennie do przypadkowych ludzi i "umawianie spotkań",a jak się uda to w teren. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen To nie są oferty pracy 02.05.11, 09:39 > Służę uprzejmie. www.primusfc.pl > Odnośnie ogłoszeń opracę właśnie dzisiaj dodałem kilka na infopraca.pl. Pal diabli literówki w ogłoszeniach, ale to oferty współpracy na umowę agencyjną a nie umowy o pracę. A teksty pana szefa firmy typu "w mojej firmie dobry pracownik potrafi zarobić miesięcznie 5-cyfrową kwotę" są tyle samo warte co promocje typu "wyprzedaż do 70%" lub "oprocentowanie kredytu od 5%". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedynyjakzcyfry Re: Poproszę o namiary IP: 62.233.228.* 02.12.11, 09:05 Gość portalu: szef firmy napisał(a): > Służę uprzejmie. www.primusfc.pl Odnośnie ogłoszeń opracę właśnie dzisiaj dodałem kilka na infopraca.pl. Szukam Koordynatorów ds. współpracy z agencjami ubezpieczeniowymi.< Panie Primus ponieważ widzę że zajmujecie się "kompleksowym dostarczajem rozwiazań finansowych" to ja chetnie zostanę kompleksowym doradcą pańastwa klientów i nawet koordynatorem ds kontaktów z ubezpieczycielami (jak ładnie nazwaliście naganiacza do sprzedaży). Pod warunkiem że będę tyko koordynował. Ze stawka stałą 6000/mc plus prowizje od sprzedazy grupy, plus udział w sucess-fee za pozyskanie finansowania. Jestem gotowy od zaraz i mam do was blisko, nawet wiem gdzie jesteście bo zdarzło mi się pracowac w tym budynku. Prosze o odpowiedź tutaj jakie warunki Pan proponuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Poproszę o namiary IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.11, 22:35 dokladnie, panie pracodawco podaj link do tej pana lukratywnej oferty pracy z placa pieciocyfrowa (>10,000) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Poproszę o namiary IP: *.play-internet.pl 02.05.11, 00:48 Przedział wynagrodzenia: 3000,00 zł - 10000,00 zł / Miesięczny (Brutto) Premie, dodatki: tak Rodzaj pracy: Pełny etat Rodzaj umowy: Umowa agencyjna [WTF?] ---ciach--- Co oferujemy: - wysokie nadprowizje - pełne przeszkolenie produktowe i sprzedażowe - niezbędne narzędzia pracy: telefon, laptop, samochód służbowy (po okresie próbnym) aha Odpowiedz Link Zgłoś
sacharynek Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 02.05.11, 04:41 Chętnie wezmę udział w procesie rekrutacyjnym do Pańskiej firmy. Proszę o kontakt na adres: sacharynek@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Prace w Polsce dostaje sie po znajomosci a ludzie 02.05.11, 05:01 zamiast poprawic sie z robienia znajomosci to rozsylaja jsetkami akies chore CV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixel Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: 195.117.37.* 02.05.11, 07:46 Z rekruterami to się w ogóle nie rozmawia, szkoda na nich czasu. Kontakt z taką firmą to w 90% strata czasu. To pracodawca coś oferuje a rekruter często g... wie na temat specyfiki danego zawodu. Firma rekrutacyjna - młoda panienka lub chłopaczek, którzy za minimlną krajową odpytują - tak wygląda 98% firm rekruterskich. Ba taką firmę jest bardzo łatwo otworzyć i nie trzeba angażować wiele środków - dobry sposób na samozatrudnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 02.05.11, 09:41 Gość portalu: pixel napisał(a): > Firma rekrutacyjna - młoda panienka lub chłopaczek, > którzy za minimlną krajową odpytują - tak wygląda 98% firm rekruterskich. A do tego czasem szukają pracowników z językiem belgijskim lub szwajcarskim :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SPECJALISTA Artykuł to kolejne nawoływanie - pracujcie za 2000 IP: *.matmedia.pl 08.05.11, 20:56 bo jest 100 na Twoje miejsce. Pracodawcy dopiero odczują braki kadrowe za kilka lat. Jak im wyjadą specjaliście ... a na uczelniach gościć będzie już niż demograficzny. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <SZ> Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.matmedia.pl 13.05.11, 14:44 Wszystko się zgadza. Tylko najpierw programisty PHP a później admina linuxowego za zawrotną kwotę 2000 brutto. Jeszcze laska w swoim artykule miałą czelnośc napisać, żereprezentuje firmę oferująca dobra płacę. Buahahah. NO COMMENT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.sikornik.net 13.05.11, 23:53 oto wszechwiedzaca autorka artykulu www.dailymotion.pl/video/xcs00k_sunrise-system-firmy-przyjazny-klie_tech....sami ocencie jej poziom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.dynamic.mm.pl 08.09.11, 14:51 Nie do konca zgodze sie z prezentowanym artykulem. 1. Nie mierzmy wszystkich jedna miara, bo osoby poszukujace pracy, majace juz pewne doswiadczenie zawodowe zdaja sobie sprawe, ze trzeba pojsc na pewne kompromisy, bo ciezko jest dostac prace zadowalajaca nas pod kazdym wzgledem. 2. Stanowiska pracy obecnie oferowane na naszym rynku to prace czesto wybitnie odmóżdżające dla kogos kto posiada doswiadczenie zawodowe, skonczyl kilka chodliwych kierunkow na najlepszych uczelniach (rowniez za granica). Sa to prace oferowane w pseudo korporacjach - ktore glownie zajmuja sie outsourcingiem, a prace zlecane w ramach outsourcingu, to takie, ktorych Zachod nie chce wykonywac, dlatego zlecaja je tutaj. Do tego typu prac zatrudnia sie ludzi dobrze wyksztalconych, ktorzy po jakims czasie rezygnuja z uwagi na mobbing, niskie place, wyzysk i obowiazki, ktore moze wykonac licealista, kiedy sie go przyuczy. Jak widac tak praca nie daje zadnego punku zaczepienia, ktory by motywowal. Jest to praca na max pol roku, bo dluzej ze wzgledow wymienionych powyzej, nie da sie wytrzymac mimo wielkich checi. 3. Pracodawcy w czasie rozmow kwal. nigdy nie negocjuja oczekiwan finansowych kandydata. Kandydat na starcie zobowiazany jest okreslic sie jako pierwszy i mimo, ze wyraza wole negocjacji (z uwagi na to, ze nie wie jaka sume firma przeznacza na wynagrodzenie na dane stanowisko), do tej negocjacji prawie nigdy nie dochodzi. 4. Tworzony sa oferty pracy na stanowiska, z gory obsadzone, a rekrutacja jest pro forma i mimo tego faktu, pracodawca sciaga z drugiego konca Polski potencjalnego kandydata, rozmowa trwa 5 minut (tak bylo w moim przypadku) i pada: odezwiemy sie. 5. Znajomosci: na dzien dzisiejszy w zasadzie tylko poprzez skuteczne znajomosci mozna znalezc prace spelniajaca nasze oczekiwania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toxic Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.toya.net.pl 08.09.11, 15:11 Dziękuję Tomek za produktywnego posta. W części się zgadzam, a w części nie: Nie do konca zgodze sie z prezentowanym artykulem. 1. Nie mierzmy wszystkich jedna miara, bo osoby poszukujace pracy, majace juz pewne doswiadczenie zawodowe zdaja sobie sprawe, ze trzeba pojsc na pewne kompromisy, bo ciezko jest dostac prace zadowalajaca nas pod kazdym wzgledem. Dokładnie. Idealna praca nie istnieje. Zawsze znajdziemy coś, co byśmy chcieli w niej zmienić. 2. Stanowiska pracy obecnie oferowane na naszym rynku to prace czesto wybitnie odmóżdżające dla kogos kto posiada doswiadczenie zawodowe, skonczyl kilka chodliwych kierunkow na najlepszych uczelniach (rowniez za granica). Sa to prace oferowane w pseudo korporacjach - ktore glownie zajmuja sie outsourcingiem, a prace zlecane w ramach outsourcingu, to takie, ktorych Zachod nie chce wykonywac, dlatego zlecaja je tutaj. Do tego typu prac zatrudnia sie ludzi dobrze wyksztalconych, ktorzy po jakims czasie rezygnuja z uwagi na mobbing, niskie place, wyzysk i obowiazki, ktore moze wykonac licealista, kiedy sie go przyuczy. Jak widac tak praca nie daje zadnego punku zaczepienia, ktory by motywowal. Jest to praca na max pol roku, bo dluzej ze wzgledow wymienionych powyzej, nie da sie wytrzymac mimo wielkich checi. Racja po raz drugi. Outsourcing - BPO, powstał, gdyż koncerny zachodnie obliczyły że koszty jakie przeznaczają na obsługę administracyjno-finansową firmy przekraczają niejednokrotnie koszty produkcji czy sprzedaży. Stąd model - "zleć innemu, zrobi taniej i lepiej". Również odradzam pracę w tego typu firmach. 3. Pracodawcy w czasie rozmow kwal. nigdy nie negocjuja oczekiwan finansowych kandydata. Kandydat na starcie zobowiazany jest okreslic sie jako pierwszy i mimo, ze wyraza wole negocjacji (z uwagi na to, ze nie wie jaka sume firma przeznacza na wynagrodzenie na dane stanowisko), do tej negocjacji prawie nigdy nie dochodzi. Pracodawcy nie negocjują, ale pracownik zawsze może to zrobić jeśli jest okazja. W grę wchodzi np. umowa o pracę i jej długość, wysokość i sposób naliczania premii, dodatki pozapłacowe, auto czy komórka do użytku prywatnego, dofinansowywanie np. kursu nauki języka obcego. 4. Tworzony sa oferty pracy na stanowiska, z gory obsadzone, a rekrutacja jest pro forma i mimo tego faktu, pracodawca sciaga z drugiego konca Polski potencjalnego kandydata, rozmowa trwa 5 minut (tak bylo w moim przypadku) i pada: odezwiemy sie. Wybitnie się nie zgadzam. Coraz częściej rekrutacje z uwagi na jej spore koszta prowadzą firmy personalne, które na bieżąco monitują rynek pracy i kandydatów. Uwierz mi że gdyby stanowiska były z "góry obsadzone" takie firmy nie miały by racji ekonomicznego bytu...a takowych co ciekawe przybywa. 5. Znajomosci: na dzien dzisiejszy w zasadzie tylko poprzez skuteczne znajomosci mozna znalezc prace spelniajaca nasze oczekiwania. Zgoda, ale raczej to reguła małych firemek, gdzie pokutują nepotyczne zasady kolesiostwa. Duże koncerny na stanowiskach managerskich prowadzą wnikliwe procesy rekrutacyjne i korzystają z wykwalifikowanych firm doradczych przy obsadzaniu kluczowych stanowisk. Co najwyżej z polecenia mogą zatrudnić dozorcę czy portiera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: 62.233.228.* 09.09.11, 08:10 Pisanie bzdur udaje się dobrze ale zza komputera na forach. Pracodawca nie negocjuje bo nie musi. Przy 13% bezrobociu oficjalnym a rzeczywistym przekraczającym dwa razy to oficjalne pracodawca może mieć pracownika w tyłku. Pracownik który ma niezbędne uprawnienia zawodowe i doświadczenie nie idzie do pracodawcy tylko sam się robi pracodawcą. Dlatego do pracy najemnej poza pracownikami wykwalifikowanymi (tymi po zawodówkach) bierze najmniej doświadczonych którzy mu nie zagrażają zawodowo. Te masy studentów po szkołach czegoś i czegoś mogą liczyć na funkcje przekładacza papierów albo wklepywacza liter z klawiatury. Jak ma doświadczenie może zostać sprzedawcą od czegoś. A takich jest tylu że nie potrzeba ich pytać o oczekiwania. . Outsourcing BPO bierze się z różnic kursowych i niskiej płacy, dlatego najwięcej BPO jest Indiach. Otsourcing w kraju dla krajowej firmy jeśli byłby prowadzony uczciwie to ZAWSZE powinien być droższy niż ta sama czynność wykonana wewnątrz dobrze zarządzanej firmy. Ponieważ ta druga firma musi wypracować dodatkowy zysk na utrzymanie jednego więcej właściciela. Oczywiście czasem jest on koniecznością np. w przypadku prowadzenia księgowości dla mikrofirm. . Firmy rekruterskie prowadzą rekrutacje bo się o nie proszą a nie dlatego że pracodawca rzeczywiście potrzebuje pracowników podawanych przez firmy rekruterskie. Jeśli firma go nie dostarczy to zamawiający za te usługę nie zapłaci. Wiec jest to najtańszy sposób reklamy. A stołek jeśli dotyczy specjalisty lub kierownika i tak dostanie osoba „swoja” czyli najlepiej znana managerowi bezpośrednio zgłaszającemu potrzeby kadrowe. . Nepotyzm jest rozpowszechniony w dużych firmach których funkcjonowanie zależy od środowiska prawnego i ekonomicznego stwarzanego przez Państwo. Czyli na stołkach obsadzanych klanami politycznymi po koneksjach rodzinnych. Obecna europoseł PO – J.Skrzydlewska (poprzednio w AWS i SLD) pracowała w UM Łodzi zatrudniona przez J. Kropiwnickiego którego kampanię wspierał jej ojciec – biznesmen pogrzebowy z Łodzi znany z udziału w rozgrywkach „bombowych” między biznesmenami pogrzebowymi z połowy lat 90-tych. Konkurencje która go wtedy nie wykończyła zamachami on wykończył zeznając w rozdmuchanej „sprawie” tak zwanych „łowców skór”. Człowiek ten jest bardzo znany z hojności wobec władz miejskich Łodzi. Jego córka była zatrudniona w UM Łodzi z pensją przekraczającą 2 razy średnie zarobki urzędników miejskich. Na najwyższych stołkach do obsadzenia najlepiej jednak używać jest koneksji wyłącznie politycznych – nie ma znaczenia z jakiej partii jest zatrudniany ważne żeby miał WPŁYWY. Ostatni przykład – J.Kropiwnicki (ZChN, AWS, PiS) wyrzucony ze stołka Prezydenta Łodzi przez referendum jest obecnie Doradcą Prezesa NBP M.Belki (SLD) w Oddziale łódzkim NBP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Burzawa Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.gorzow.mm.pl 02.12.11, 04:32 Potrzebujacy pracownikow oraz osoby gotowe swiadczyc prace nie sa w ogole przygotowani do zmian , ktore zachodza na tak zwanym "rynku pracy" . Dziadki / Diesel-e albo wapniaki nie rozumieja terazniejszosci . Stworzono mlodym ludziom wiele maratonow , wsrod ktorych jeden szczegolnie przyczynil sie do demoralizacji spoleczenstw - WYŚCIG SZCZURÓW . I teraz dinozaury wpadają w stany maniakalno-depresyjne , kiedy myślą o "niepewnej" przyszłości . Jedno jest pewne ... Ich koniec . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Burzawa Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.gorzow.mm.pl 02.12.11, 04:36 Potrzebujacy pracownikow oraz osoby gotowe swiadczyc prace nie sa w ogole przygotowani do zmian , ktore zachodza na tak zwanym "rynku pracy" . Dziadki / Diesel-e albo wapniaki nie rozumieja terazniejszosci . Stworzono mlodym ludziom wiele maratonow , wsrod ktorych jeden szczegolnie przyczynil sie do demoralizacji spoleczenstw - WYŚCIG SZCZURÓW . I teraz dinozaury wpadają w stany maniakalno-depresyjne , kiedy myślą o "niepewnej" przyszłości . Jedno jest pewne ... Ich koniec . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: 62.233.228.* 02.12.11, 08:32 Daniel Burzawa napisał(a): > Potrzebujacy pracownikow oraz osoby gotowe swiadczyc prace nie sa w ogole przygotowani do zmian , ktore zachodza na tak zwanym "rynku pracy" . Dziadki / Diesel-e albo wapniaki nie rozumieja terazniejszosci . Stworzono mlodym ludziom wiele maratonow , wsrod ktorych jeden szczegolnie przyczynil sie do demoralizacji spoleczenstw - WYŚCIG SZCZURÓW . I teraz dinozaury wpadają w stany maniakalno-depresyjne , kiedy myślą o "niepewnej" przyszłości . Jedno jest pewne ... Ich koniec . < * W Polsce jest co najwyżej pełzanie szczurów, a nie wyścig. Każdy nie otumaniony idiotycznymi szkołami czegoś-i-czegoś marzy o byciu dinozaurem - i jak tyko może to korzysta ze znajomości rodzinnych i politycznych żeby wepchnąć ryj do sutego koryta, przy którym się ustawi, dużo zarobi i nie narobi. A reszta niepotrzebnych studencin może sobie najwyżej pisać w jakim "wyścigu szczurów" uczestniczą. Ale ścigać się będą z własnym frajerstwem najwyżej robiąc za free na kolejnych darmowych stażach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SabinaSabina Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.play-internet.pl 19.04.13, 11:45 Miałam "przyjemność" uczestniczyć w rekrutacji do Sunrise System i do dziś jestem w szoku, jak są traktowani kandydaci. Nigdy mnie to wcześniej nie spotkało... Wygląda to jak przeganianie baranów, żadnego szacunku do kandydata... Wypindrzone panie w recepcji, tak niesympatyczne, że aż strach, oczywiście nikt nie proponuje żadnej wody, nie mówiąc o herbacie. Rekruterzy kazali na siebie czekać, kandydaci siedzą w jakiejś poczekalni, potem jedna osoba wchodzi za drugą, 10 minut na osobę i praktycznie żadnego zainteresowania, tylko pytania w stylu "czy będzie pani odpowiadała praca, w której szef patrzy z zegarkiem w ręku, o której przychodzi pani do pracy i każda przerwa jest liczona"... Strasznie przykro, wszyscy tam muszą się jeszcze wiele nauczyć... Odpowiedz Link Zgłoś