Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      nienawidze uniwersyteckich

    IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 21:57
    sukinsynów którzy zniszczyli całe pokolenie!!!

    teraz jest to stracone pokolenie
      • Gość: ANTY-SOCJALISTA Też nienawidzę tych tępych absolwentów "Óniwerkuf" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 22:03
        • Gość: hitlery x 2 Re: Też nienawidzę tych tępych absolwentów "Óniwe IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 22:04
          bardziej chodziło mi o kadrę!!!
          • Gość: hitlery x 2 Re: Też nienawidzę tych tępych absolwentów "Óniwe IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 22:08
            może warto się obudzić i więcej nie szkodzić? przestać reklamować politologie , zarządzanie ,socjologie , administracje >? czy trzeba wam to wszystko wytłumaczyć jak największym matołom ręcznie?
            • Gość: @@@ żartujesz, prawda? IP: *.aster.pl 01.05.11, 12:06
              Kto ma "przestać reklamować politologie , zarządzanie ,socjologie , administracje"?

              Przecież z tego biznesu żyją całe klany, gangi rodzinne różnych "profesorów", "docentów", "doktorków" pierdzących w stołki swoich katedr, różnych Instytutów Badań Czwartorzędu, profesorów mniemanologii stosowanej, pianobijców, ekspertów od technologii CtrlC+CtrlV, specjalistów od prywatyzacji grantów i chlania gorzały na "sympozjach" i "konferencjach naukowych", gdzie wóda leje się strumieniami, a "kariery naukowe" są dokonywane przez łóżko; a przy okazji seryjnych producentów tych wszystkich sierot po socjalizmie - tych nieudaczników politologów, socjologów (de facto: socjopatów i niedojd życiowych).

              Polski "rynek pracy" (cokolwiek to znaczy lub ma znaczyć) NIGDY nie wchłonie tylu niedojd. A na biznesie kręcą też lody różne media, promując te Wyższe Szkoły Lansu i Baunsu. Jestem właścicielem firmy, pracodawcą może niedużym, ale za to moja firma ma rentowność +16,8% w I kwartale 2011. Gdy przychodzą oferty absolwentów takich "szkółek" to zawsze wprost pytam "co umiesz?", ale konkretnie, bez bicia piany. Zazwyczaj w tym momencie albo zapada cisza, lub następuje słowotok wyszczekanego "absolwencika". Przerywam wtedy rozmowę i dziękuję za nią, wypraszając z gabinetu. Żeby nie było wątpliwości ani niedomówień - sam skończyłem wyższą uczelnię ekonomiczną, państwową, dobrą i w dobrych czasach.

    Pełna wersja