Gość: fakej IP: *.ir.intel.com 06.05.11, 13:55 Belfrowie powinni zarabiać na tyle dużo, żeby o taką pracę trzeba się było starać, a nie żeby szło się do niej z konieczności. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: bob Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 14:01 Zaczyna się. Zamówienie od rządu już przyszło. Teraz Gazeta i wp.pl zaczna znowu podpuszczać ludzi na nauczycieli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: 213.227.107.* 06.05.11, 14:08 GDZIE te 4800?? Może w Łorsoł, bo znając kilku nauczycieli (starych i młodych stażem) żaden nie zarabia tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Znać nie znaczy wiedzieć ile zarabiają... IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 22:39 Ludzie majętni nie obnoszą się ze swoim majątkiem i tobie spowiadać nie będą. Dlatego zawsze warto posłuchać co ma GUS do powiedzenia bo im dane są przekazywane obligatoryjnie! i muszą być zgodne z prawdą. Jak spytasz przeciętnego pracownika to ci poda zarobki netto, inny poda zarobki brutto jeszcze inny poda podstawę - tak robią urzednicy i nauczyciele i nie wspominają o 20% dodatku za lata , 20% dodatku za cos tam , przykładowo górnik ma 10 takich dodatkó za cuda niestworzone, jeszcze inna spraw to premie w niektórych zawodach roczna premia to roczny zarobek. więc daruj sobie opowiastki co ty wiesz bo nic nie wiesz! poproś o PIT to bedziesz wiedział mądralo. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Znać nie znaczy wiedzieć ile zarabiają... 07.05.11, 02:09 Moja nauczycielka fizyki z pewnością nie doskonaliła się zawodowo - gdy zabraliśmy jej notatki nagle utraciła zdolność rozwiązywania zadań. Nauczycielka biologii jechała z tych samych notatkach przeszło 30, dyktując przez to nieaktualną systematykę. Nauczycielka "polskiego" jechała te same bogoojczyźnianie brednie i przytaczane przez mnie lektury psują jej lekcje, bo wykraczają poza program. Zatem: Kury szcz... prowadzać, nie o podwyżki wołać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Znać nie znaczy wiedzieć ile zarabiają... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 10:10 Życzę Ci byś kiedyś została nauczycielem i sama przekonała się co to oznacza! Tylko później nie narzekaj. Święte tu jest powiedzenie: "Obyś cudze dzieci uczył" - pamiętaj, że znikąd się ono nie wzięło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: Znać nie znaczy wiedzieć ile zarabiają... IP: 212.118.224.* 07.05.11, 08:24 Taki górnik wytwarza produkt który jest sprzedawany a wasz produkt to obecnie w wielu przypadkach bubel i matołstwo opuszczjące szkołę ledwie umiejąc liczyć i poprawnie pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
krk01 Re: Znać nie znaczy wiedzieć ile zarabiają... 07.05.11, 10:35 nastepny naiwny.. obecnie 60% absolwentow powinno siedziec na 2rok w klasie tylko jaki bylby placz i zgrzytanie zebami rodzicow tych matolow? na studia byly egzaminy wstepne i byle matolek tam sie nie dostawal a teraz? pan magister robi bledy ortograficzne i poprawnie 5 zdan nie potrafi sklecic... za to jest magistrem po politologii hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Znać nie znaczy wiedzieć ile zarabiają... IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 18:36 Egzaminy wstępne powinny jak najbardziej wrócić. To by "odsiało" tych niezdecydowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n-l szkół średnich Re: Znać nie znaczy wiedzieć ile zarabiają... IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 09:15 niedojrzała wypowiedź. jeśli nedznota w głowie to nawet mistrz dydaktyczny nie pomoże. a dla tych z potencjałem ale słabych: nauka to nie tylko nauczyciel - to chęci i przede wszystkim rodzice. Jeżeli rodzic ma gdzieś dziecko, nie interesuje się nim, nie przymusza do prac domowych i chodzenia na zajęcia to nauczyciel nie sprawi cudu. Owszem jest możliwe, że uczeń nie umie liczyć po szkole. Najczęściej przyczyną jest: albo jest niezdolny/ograniczony (z pełnym szacunkiem) albo zaniedbany przez rodziców i nie był pilnowany w wypełnianiu obowiązków szkolnych (n-l za niego tego nie zrobi). Ale najczęściej tacy później szukają usprawiedliwienia dla swego nieudacznictwa. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa Re: Znać nie znaczy wiedzieć ile zarabiają... IP: *.grojec.vectranet.pl 18.06.11, 19:13 Zenek, z wróbla nie zrobisz orła, choćbyś nie wiem jak wysoko d... zadzierał. A Ty jesteś wróblem czy orłem? zastanów się, co wynika z Twojej wypowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krisu Re: Znać nie znaczy wiedzieć ile zarabiają... IP: *.tktelekom.pl 07.02.12, 17:26 A niektórzy, najczęściej starzy nauczyciele to powinni chodniki zamiatac, albo ich na sybir wywieźc, nie jako polską inteligencję, tylko jako debili co nie umieją uczyc. Np. ja chodzę do liceum nr X w T*** i podręcznik to tylko z języków i z histy noszę, bo z innych przedmiotów nie kazali kupowac albo nie używamy na lekcjach, a na humanie nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_73 Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 13.05.11, 07:36 Gość portalu: greg napisał(a): > GDZIE te 4800?? Może w Łorsoł, bo znając kilku nauczycieli (starych i młodych s > tażem) żaden nie zarabia tyle... Wyobraź sobie cwaniaczku, że ja jestem nauczycielem z "Łorsoł" i zarabiam 1780zł na rękę. Nie oceniajcie proszę ludzi, bez dowiedzenia się faktów na ich temat!!! Strasznie mnie wkurza takie traktowanie tematu "belfrów" Być może są gdzieś nauczyciele z "szerokimi plecami" - ja np do nich nie należę i jestem w większośći Odpowiedz Link Zgłoś
adamk1981 Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 13.05.11, 15:36 To napisz jakim jesteś nauczycielem czy stażystą czy też może dyplomowanym, mianowanym albo kontraktowym. Po drugie napisz na jaka część etatu pracujesz bo jeżeli np. na 3/4 i jesteś kontraktowym to wcale 1800 to nie jest mała pensja. Poza tym w tym artykule jest mowa o nauczycielach dyplomowanych bo oni rzeczywiście zarabiają dobrze a przecież do pensji powinno się również doliczać oprócz podstawy dodatki stażowe, za wychowawstwo, 13 pensje i pieniądze jakie nauczyciel dostaje na tzw. wczasy pod gruszą. Wychodzi na to, że gdyby dodać te wszystkie składniki do siebie to miesięczna pensja nauczyciela dyplomowanego z magistrem wyszłaby średnio miesięcznie minimum 3000 tysiące netto a może i więcej więc kwota jest to bardzo wysoka biorąc pod uwagę ile w roku wolnego mają nauczyciele. Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 13.05.11, 16:10 O ile mi wiadomo, pensje w Polsce nei zależą od tego, ile się ma wolnego? Urlop w każdej pracy jest płatny 100%, n'est-ce pas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.5-1.cable.virginmedia.com 13.05.11, 20:52 A ja na reke dostaje 1830 netto!!!!jako dyplomowany .15 lat pracy , ciagle podnoszenie kwalifikacji i praca po godzinach w domu .Takie 5000 brutto , to zarabia dyrektor mojej szkoly , i to by bylo na tyle. Nie dajcie sie podpuszczac takimi artykulami..... Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_73 Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 14.05.11, 06:53 ależ proszę bardzo: jestem nauczycielem mianowanym - magistrem z 16 letnim stażem! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_73 Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 14.05.11, 06:56 acha i jeszcze chcesz wiedzieć na jaką część etetu pracuję - mam 22 godziny w tygodniu + wychowawstwo klasy (czyli wszelkie wyjścia popołudniowe, wyjazdy na wycieczki, zebrania, dni otwarte) MIODZIO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.grojec.vectranet.pl 18.06.11, 19:34 No już nie wytrzymuję! Czy gazeta.pl i inne serwisy/portale muszą cyklicznie narzekać? Czy nie mają już o czym pisać, tylko ciągle narzekanie na różne grupy zawodowe, najczęściej na nauczycieli i podjudzanie jednych przeciw drugim? TO OBRZYDLIWE! Niejednokrotnie nauczyciele wypowiadali się na forum, że jedynie informują niektórych nie doinforowanych o specyfice swojej pracy. NIE DOCIERA GAZETO.PL? Naprawdę tak trudno to zrozumieć? Ludzie, zmieńcie pracę zamiast siać zamęt i nienawiść wśród Polaków! Życie i tak jest ciężkie dla większości, nieważne czy to lekarz, nauczyciel, pielęgniarka, żołnierz zawodowy. Niedawno radośnie pisaliście o opłacalności i atrakcyjności pracy przy sprzątaniu w stringach. Ludzie piszący te "arcymądre " wypociny, zrealizujcie się wreszcie i zarabiajcie krocie. REALIZUJCIE SIĘ! Życzę Wam powodzenia w tej dziedzinie, bo trudno Wam zrozumieć, na czym polega praca w różnych innych zawodach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gratulacja Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.grojec.vectranet.pl 18.06.11, 20:05 Ależ postęp niesamowity! Po kilku latach osoba pisząca na łamach gazeta.pl (trudno ją nazwać redaktorem - za niski poziom znajomości realiów życia) zrozumiała i zapamiętała, że praca nauczyciela to nie tylko tzw. godziny przy tablicy, ale również doskonalenie zawodowe!!! Ciekawe ile lat upłynie zanim "ogarnie", jakie są jeszcze inne obowiązki nauczycieli... Nie ma sensu ponownie o nich pisać, bo przez wiele lat nauczyciele cierpliwie pisali na ten temat i jeśli ktoś jest "kumaty", to powinien już dawno to zrozumieć i zapamiętać... Jak wynika z tego "artykułu", nie dla każdego jest to możliwe i osiągalne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 14:20 Gdzie te 5k dają!!!!! rany już się tam przeprowadzam!!!! I to jeszcze średnio czyli jak z tych co znam większość nie miała 1,8-2,1k na rękę, dyplomowany z 20letnim stażem to znaczy, że podobna grupa trzepie i po 7-8k! Ja się pytam gdzie są takie zarobki nauczycieli!? Bo proszę mi nie wmawiać, że wszędzie! Mnie też to wygląda na prowokację czyjąś i sianie zamieszania. Tu wpierw obiecane i miały być zagwarantowane pieniądze na podwyżki dla nauczycieli a teraz artykulik o tym ile to "oni" zarabiają. A ja się pytam kto uprości w końcu prawo - po kolei działy, rok jeden dział gospodarki. Po czym zbędnych urzędników usunąć. Nie ma tego, nie było i nie będzie. Bo gdzieś swoich ciotków, praciotków, kochanków, córków, synów upchnąć trzeba. Mnie tam urzędnika nie trzeba aż tak bardzo jak dobrego nauczyciela, praworządnego policjanta [o takich też ciężko], odważnego strażaka itp. I nie nie jestem nauczycielem ani nawet związany ze szkolnictwem ale jak podadzą gdzie takie zarobki to z chęcią się przekwalifikuje za te marne 5k.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pepe Jezeli nauczycielom jest az tak zle to czemu... IP: *.pools.arcor-ip.net 07.05.11, 10:48 ...caly czas etat w szkole dostac mozna tylko przez protekcje czy po znajomosci. Jakos wysypu ofert (wlasciwie to prawie zadnych konkursow nie ma) na stanowisko nauczyciela jakiegokolwiek przedmiotu nie widzialem! Jak na polskie warunki to i tak nauczyciele maja super extra, wlaczajac w to zarobki. Zeby w 10 lat (w wieku 35 lat) najwyzszy stopien usiagac i najwyzsza pensje, to chyba tylko w Polsce mozliwe! I tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Jezeli nauczycielom jest az tak zle to czemu. IP: *.connected.pl 13.05.11, 21:24 Oferty co chwila się pojawiają, że nauczyciele poszukiwani, tylko trzeba umieć szukać!!! A nie czekać by dyrektor zapukał do drzwi z ofertą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OldNick Re: Jezeli nauczycielom jest az tak zle to czemu. IP: 91.218.211.* 06.07.11, 09:31 Przejrzyj sobie rubrykę z ofertami pracy dla nauczycieli na dowolnym portalu miejskim, gwarantuję, że będzie ich najwyżej dziesięć. Absolwentów wydziałów pedagogicznych w samym tylko Krakowie jest co roku co najmniej pół tysiąca. Weź kalkulator i oblicz prawdopodobieństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Osmium Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.150.157.124.internetia.net.pl 06.05.11, 14:54 Dyplomowany czy nie, źle nie mają. Nie znam nauczyciela co nie doraba na korepetycjach albo w szkolach wieczorowych, prywatnych. Dać im podwyżke to jeszcze im mało, niech popatrza na ludzi co zyją z 2 tyś. złotych. Nauczyciele okradają nas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mid1 Iluż baranów wypuszcza szkoła - Ciebie też. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 21:18 Pierdoły koleś opowiadasz. Pracuję 27 lat i zarabiam 2300 ze wszystkimi dodatkami, no i korepetycji nie daję, ani moi koledzy, bo komu? Tym których mam uczyć na lekcjach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.toya.net.pl 12.05.11, 20:18 Gość portalu: Osmium napisał(a): > Dyplomowany czy nie, źle nie mają. Nie znam nauczyciela co nie doraba na korepe > tycjach albo w szkolach wieczorowych, prywatnych. Dać im podwyżke to jeszcze im > mało, niech popatrza na ludzi co zyją z 2 tyś. złotych. po 6 latach pracy mam na rękę 1600zł więc nie piernicz jak to inni mają źle za 2000zł, bo ja chciałbym tyle zarabiać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.torun.mm.pl 12.05.11, 22:42 no zapewne szczegolnie dorabiaja ci co ucza np. na wsiach chociazby w nauczaniu poczatkowym naprawde genialna mysl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.gratka.pl 13.05.11, 10:03 Nie żałujmy na nauczycieli. Od nich zależy w dużej mierze, jaką wiedzę będą miały przyszłe pokolenia. Od tego z kolei zależy dalszy rozwój gospodarki, badań naukowych, świadomości społecznej i politycznej. Czy po prostu to, jak nasze dzieci poradzą sobie w życiu. Jeśli wyższe zarobki nauczycieli będą się równały ich coraz wyższym kwalifikacjom - niech mają podwyżki co roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.5-1.cable.virginmedia.com 13.05.11, 21:00 Jeszcze raz powtarzam.15 lat pracy i 1830zl netto jako dyplomowany - dociera??? Powinienes sie cieszyc , ze masz cale 2000 na reke!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.5-1.cable.virginmedia.com 13.05.11, 21:17 Nie dajmy sie sprowokowac ! Ja po 12 latach pracy mam 1700 z groszami . Pozdrawiam nauczycieli z calej Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.grojec.vectranet.pl 18.06.11, 19:55 To co napisałeś to czyste pomówienie, ale to świadczy o Twoim poziomie wiedzy, świadomości i kultury. Czyżbyś chciał potwierdzić popularne powiedzenie, że: "każdy sądzi wg siebie"? Jestem nauczycielem dyplomowanym, pracuję od 1982r. Na konto wpływa mi pensja 2400 -2500 zł (z wszelkimi dodatkami). Jeśli naprawdę uważasz, że okradam Cię, to możesz zaskarżyć mnie lub innych (najlepiej wszystkich!) nauczycieli do sądu. Człowieku, zacznij wreszcie samodzielnie myśleć, nie bądż żałosny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczycielka Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.146.14.232.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.11, 15:06 Znowu to samo w zeszłym tygodniu na wp.pl teraz tutaj. W zasadzie to nie wiem o co chodzi, bo takich zarobków w zyciu na oczy nie widziałam... Jeszcze napisali, ze to średnio więc w ogóle ciekawie...hmmm. Chyba, ze ja nie mieszkam w tym samym panstwie, które autor ma na myśli. Skąd MEN wziął takie kwoty?? Chyba z d..y sobie je wyciągnął, żeby ludzi powkurzać tuż przed wakacjami. Czyżby to chwyt MENu aby jednak zrezygnować z wakacji, bo przecież za TAKĄ kasę to wstyd siedzieć dwa msc i nic nie robić.....Ręce opadają.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz za 3k?hahah Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.128.35.211.static.crowley.pl 06.05.11, 15:15 pokażcie mi któregokolwiek lekarza co niby dalej pracuje w PL za 3k brutto. Większej bzdury jak twierdzenie, że w zasadzie to lekarz i nauczyciel zarabiają w Polsce podobnie dawno nie słyszałem. Nauczyciel - ogromna większość nie wyjdzie ponad 3k netto/m-c. A lekarze ? te 3k netto to biorą za dwa dyżury czyli często dwie nocki przespane na wersalce w pokoju lekarskim. A całość miesięcznego urobku takiego wcale nie superwybitnego fachowca i to z małego powiatowego szpitalika wynosi ok. 20 tysięcy na rękę plus to co pacjenci (rodzina) przyniesie.... Więc ten "porównywalny poziom wynagrodzeń" lekarza i nauczyciela jest taki, że lekarz ma przeciętnie 10x tyle co nauczyciel. Autora artykułu zapraszam najpierw do realnych danych a potem na maturę (nową) z matematyki bo widać wielkie braki w rozumowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.xdsl.centertel.pl 06.05.11, 15:11 Czy pogięty pismak ktory wysmazy taki artykuł klepie biedę?Nie!Co to znaczy średnio?Nauczyciele maja racje iz domagaja się podwyżek, poseł dostaje 1500zl podwyżki a nauczyciel 50zł.Takąpodwyzke wsadzie sobie w d..... nie powiem nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nikorason Czy nauczyciele "klepią biedę"? 06.05.11, 15:36 Zaczyna się szczucie ludzi na ludzi. Ciekawa strategia rządu... Pani Hall współczuje braku wyobraźni, ponieważ to szczucie i kłamstwa poprzedzają zmiany w szkolnictwie, które nie będą korzystne dla uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepii Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.60.citypartner.pl 06.05.11, 17:28 Dokładnie też tak myślę, to jest celowa strategia, aby przepchać swoje projekty ustaw, a jak nauczyciele zaczną protestować przeciwko ustawie to się wmówi że są strasznie zachłanni i że to leserzy itp. Nowa ustawa dla dzieci i uczniów będzie niekorzystna - a Pani minister słucha się doradców, którzy są akademickimi profesorami nie mającymi pojęcia o rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seba Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.internetia.net.pl 06.05.11, 21:31 Hallowa znowu coś wymyśliła, a każdy jej pomysł to kolejny gwóźdź do trumny oświaty w Polsce. Cały czas grzebie w tym systemie i i jątrzy miast koić. Co za baba :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tru Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.acn.waw.pl 06.05.11, 15:44 Bzdurny i klamiliwy artykul! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.11, 15:53 Nauczyciele klepią biedę? Hmmm, dwudziestogodzinny tydzień pracy, dwa miesiące wakacji, dwa tygodnie ferii, wszystkie dni wolne od zajęć normalnie płatne... Może nie zarabiają bóg wie jakich pieniędzy, ale jeśli klepią biedę to ja chcę też taką biedę klepać! Zgadzam się, że nie mają najłatwiejszych warunków pracy i czasem muszą pracować w domu, ale to niemal każdy musi! Nie uważam, żeby nauczyciele zarabiali mało - to jest budżetówka! Tu nie ma co się spodziewać złotych gór! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość. Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 21:44 Tą ilość godzin między bajki włóż. Jak chcesz wszystko zrealizować to wyjdzie ci normalny 40 godzinny tydzień pracy. Ja jestem samo zatrudniony ( nie nauczyciel ) i według premiera jeżdżę Porsche Caynenne. A artykuł: ot. Gówno prowda. Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Pracują znacznie więcej, niż 20h 13.05.11, 23:46 Jak w temacie postu. Poza tym, drodzy forumowicze traktujący nauczycieli jak leni i darmozjadów, nauczyciel w ciągu tych rzekomych tylko 20h spędzanych w szkole pracuje NON STOP, co oznacza, że nie ma - w odróżnieniu od dyskutantów tutaj - w pracy czasu na przykład na klepanie na forach. Nie ma go także na picie kawki, czytanie portali, gadanie ze współpracownikami o pierdołach, czy nawet czasem chodzenie do toalety. Najczęściej nie ma czasu nawet POMYŚLEĆ o rzeczach niezwiązanych z pracą - bo prowadzi lekcję albo jest na dyżurze. Zastanówcie się więc nad tym, czy Wasze 40h to rzeczywiście więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bell-ferr Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 15:56 to ja może powtórzę najpierw forumowiczom potem pseudodziennikarzom z DGP i ciemniakom z gw, a przede wszystkim ciemniakom z MEN nauczyciel 12 lat przy tablicy stopień awansu - dyplomowany woj. śląskie szkoła średnia pobory za miesiąc: +2 260zł coś z groszami i tyle oto jak kłamią w mediach szczując ludzi przeciwko nauczycielom chcąc ewidentnie przygotować grunt na nauczycielską rzeź niewiniątek ale pamiętajcie państwo: na negatywnej selekcji w tym zawodzie stracą wszyscy i to bezpowrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.11, 16:06 Drogi Bell-ferrze, Uważasz, że za 20 godzin pracy tygodniowo to niewystarczająco? Gdybyś pracował tak jak większość Polaków 48 godzin w tygodniu to zarabiałbyś ok 5000pln - to mało według Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczycielka do dark angel IP: *.146.14.232.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.11, 16:14 Przede wszystkim nie kazdy nauczyciel ma 20 godzin. Nie wiem skąd to przeświadczenie o 20 godzinach. Ja pracuję prawie 30 i jeszcze do tego 2 karciane. Dodatkowo trzeba cały czas się dokształcać i to nie na kursach albo innych szkoleniach paru godzinnych/ chociaz takich też nie brakuje/ ale przede wszystkim studia podyplomowe. Płatne z własnej kieszeni. Nie zapominaj o Radach Pedagogicznych, zebraniach z rodzicami oraz dniach otwartych. Każdy coś wybierał w zyciu więc jeżeli uważasz, że to lekka praca, to czekamy na Ciebie;) Potwornie drażni mnie szczucie grup społecznych przeciwko sobie. Nie zazdroszczę menagerom różnych maści, że zarabiają kupę szmalu,bo wiem jaką pracą jest to okupione i nie rozumiem czego mi zazdroszczą inni. Każdy coś wybrał i ma, jak mu nie pasuje może się przesterować na inne tory i zobaczyć z bliska jak to jest. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszkin666 Re: do dark angel IP: *.sta.asta-net.com.pl 06.05.11, 16:33 zaraz zaraz a dlaczego w krajach zachodnich nauczyciele pracują od 6 (Anglia) -8 (Niemcy, USA) godzin dziennie i dają radę zamiast tak jak w PL zrzędzić ? Odpowiedz Link Zgłoś
dbs2004 Re: do dark angel 06.05.11, 22:56 Te dane są nieprawdziwe i choć w Anglii rzeczywiście jest okolo 6 ( 4 potem przerwa na obiad i 2) to w Niemczech wcale nie ma 8 tylko tyle co w Polsce a po 50 nawet mniej Jest jeszcze kwestia innych zajęć - w Anglii nauczyciele nie mają dyżurów na przerwach - u nas to dodatkowe kilka godzin w tygodniu, ani w czasie wspomnianej przerwy obiadowej. Maja tez swoje wlasne pokoiki na zapleczu klas z komputerami itp oraz personel pomocniczy do robienia ksero. U nas maja sobie sami zalatwic papier od rodzicow i jakos radzic - to cytat z dyrektora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r_xxx Re: do dark angel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 18:13 Tak, uważam, że to lekka praca. Spotykamy się dość często w gronie znajomych jeszcze ze szkoły średniej. Daawno temu. I te lata po tych, którzy mieli naprawdę trudno - widać. Nie po nauczycielach. Zawsze wypoczęci, zawsze czas na wszystko. Choć zawsze narzekają... Wybrałam inny zawód, bo chciałam. Zarobków nikt mi nie wyrzuca, bo wszędzie gdzie jestem liczy się jakość mojej pracy. Mam prawo dyskutować o zarobkach nauczycieli - bo to ja im płacę. Nie podoba się - do oświaty prywatnej proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: do dark angel IP: *.aster.pl 07.05.11, 01:38 Wtrącę swoje trzy grosze bo mnie cholera bierze jak widzę te brednie co chwilę. Praca nauczyciela JEST LEKKA. Tak JEST LEKKA I ŁATWA i mało wymagająca. Pracowałem w szkole jako nauczyciel matematyki. Nauczyciele użalają się nad sobą bo są niesamowicie niedouczeni i niekompetentni (selekcja negatywna). Wspomnę może na marginesie że jak chodziłem na kurs pedagogiczny to jak pani doktor dla jaj zrobiła nam "sprawdzian" na poziomie gimnazjum to wyszło że mało kto by dostał ocenę 4. Przysięgam. Pracowałem pół roku, przychodziłem na 3-4 godziny dziennie. To było życie. Sprawdzanie kartkówek? Niech mi nikt tu nie chrzani, robi się inteligentny test i sprawdza się niecałą godzinę dla jednej klasy (niestety to pojęcie na i... jest belfrom obce). Obecnie pracuję w sektorze prywatnym gdyż tamta kasa mi nie wystarczała ale czasami wspominam sobie błogo jak było wspaniale. I te 2 miesiące wakacji i ferie ahhhh. I 18 godzin a nie jak teraz 40 + nadgodziny jeśli trzeba. Nauczyciele: wy tępi jesteście po prostu i do niczego innego się nie nadajecie. Wam się powinno płacić mniej niż za kopanie rowów bo przy kopaniu rowów przynajmniej się spocisz (to też robiłem więc wiem). Szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: do dark angel IP: *.aster.pl 07.05.11, 01:50 I jeszcze chcę dodać dwie rzeczy: - Użeranie się z bachorami (wasz koronny argument). Jak człowiek jest ludzki i przyjazny dla dzieci to mają do niego szacunek i go w dodatku lubią. Pięknie się z nimi pracuje chwilami (wiem, dla was to brzmi absurdalnie). Wy jesteście za mało inteligentni żeby stworzyć taką atmosferę pracy (sobie) i nauki (dzieciom) gdyż w większości jesteście odrzutami którzy skończyli studia ściągając i ściemniając. Niech mi nikt nie pieprzy że solidny absolwent matematyki będzie pracował w szkole jak może w prywatnej firmie osiągać dochody pięciocyfrowe. Jesteście ludźmi którzy na wolnym rynku nie mają szans i tylko dlatego robicie w szkole. -Druga rzecz o której chciałem wspomnieć to fakt iż na swojej długiej ścieżce edukacji spotkałem 4 dobrych pedagogów z powołania. (z pośród ilu? 100?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość. Re: do dark angel IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 06:41 > I jeszcze chcę dodać dwie rzeczy: > - Użeranie się z bachorami (wasz koronny argument). Jak człowiek jest ludzki i > przyjazny dla dzieci to mają do niego szacunek i go w dodatku lubią. Ale się uśmiałem. Znam pewną szkołę gdzie w jednej klasie kilku jest po wyrokach. Ciekawe jakbyś zademonstrował powyższe w praktyce. Kibel masz na głowie gwarantowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: do dark angel IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 18:43 Też uważam, że nauczyciele użalają się nad sobą. Wcale źle nie mają. Sprawdzanie klasówek? Haha - fizyk i chemik robili testy wyboru. Sprawdzenie ich zajmowało kilka przerw, bo do domu przecież klasówek nie brali. Większość nauczycieli to słabe charaktery, nie z powołania, a z przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: do dark angel IP: *.toya.net.pl 12.05.11, 20:24 Gość portalu: najmądrzejszy napisał(a): > Większość nauczycieli to słabe charaktery, nie z powołania, a z przypadku. chcesz takich z charakterem i o umiejętnościach profesora wyższej uczelni? to zaplać odpowiednio a tacy sie znajdą. zapamiętaj sobie raz na zawsze: jaka płaca tak praca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woyt Re: do Łukasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 12:39 to dlaczego zrezygnowałeś? Jak było Ci tak sielankowo? Mili uśmiechnięci uczniowie, 18 godzin, 2 miesiące wakacji, 5tys na miesiąc. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: do dark angel IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 06:38 Dla takiego lesera jak Ty matematyku na pewno była lekka. Co innego uczyć matematyki w np. dobrym liceum, a co innego uczyć przedmiotów zawodowych ( w ciągu 3 lat kilkanaście nowych, do wielu z nich nie ma podręcznika, więc musisz sam opracować lekcje ) w zawodówce typu Alcatraz, gdzie nawet na chwilę nie siądziesz bo rozniosą klasę. Nie mówię, że praca nauczyciela to bardzo złe zajęcie, ale proszę, nie pie...jakie to maliny. Przede wszystkim 5000 to kłamstwo i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
organza26 Trol!!! 21.06.11, 13:22 Pracowałeś pół roku i zdążyłeś ferie zimowe i letnie wakacje przeleżeć na nauczycielskiej pensyjce? LOL Śmierdzi trolem na kilometr... Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Re: do dark angel 13.05.11, 09:58 Przede wszystkim totalną nieprawdą jest, że nauczyciel pracuje 20h w tygodniu. Przygotowanie się do lekcji zajmuje mniej więcej drugie tyle, do tego przygotowywanie i sprawdzanie sprawdzianów, praca nad dokumentacją (mnóstwo papierzysk, których wypełnianie zajmuje dziesiątki godzin - pogadajcie z nauczycielami nauczania początkowego, którzy każdemu uczniowi muszą wystawiać oceny opisowe). Abstrahując już od tego, że te 20h w szkole to naprawdę nie jest łatwa praca - wie to każdy, kto był choć na praktykach nauczycielskich. Artykuł jest kłamliwy (w Łodzi zarobki netto w podstawówce nie przekraczają 2k), i szkodliwy, bo obniża społeczny szacunek dla zawodu nauczyciela, który i tak już jest wątpliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bell-ferr Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 00:05 czlowieku czytaj i mysl to nie boli ja w swoim poście nie polemizuje z adekwatnościa zarobków do czasu pracy, tylko demaskuje kłamliwość danych o zarobkach nauczycieli, które co krok są publikowane w połaczeniu z dobrze przemyślanym i podstępnie dobranym tytułem pseudoartykułu, żeby tacy jak ty mysleli tak jak ktoś chce żebys myślał Ta średnia liczona jest chyba z pensją hallowej i jej podwładnych powtarzam nauczyciel dyplomowany po 12 latach pracy zarabia w szkole na etacie około 2270 zł na rekę i taka jest prawda. Jak gmina docenia nauczycieli dodatkami (nie znam takiej) to jest troche więcej i taka jest prawda. Problem tkwi w tym, ze ludzie tacy jak ty porównuja pracę (i zarobki nauczyciela) do pracy motorniczego tramwaju. Ja natomiast porównuje warunki pracy nauczycieli w polsce (celowo) do innych krajów Europy i system postrzegania nauczycielstwa jako zawodu bądź co bądź szczególnego. szkoda słów jak się ktoś uprze to i tak nie zrozumie przeanalizuj chociaż kilka ostatnich raportów rocznych EaG sporządzanych przez OECD wtedy pogadamy czemu nie wierzycie nauczycielom ile zarabiają tylko pismakom piszącym na zamówienie? szkoda słów Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Żyją jak pączek w maśle 06.05.11, 17:59 Gdyby nauczyciele klepali biedę, dałoby się znaleźć w tym zawodzie pracę. Znajdź teraz pracę w szkole po filozofii, geografii, politologii, historii/sztuki (nie wiem jak po innych kierunkach, bo nie mam takich znajomych). Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Żyją jak pączek w maśle 06.05.11, 18:46 jakoś ludzie cały czas znajdują, jak szukają... co do reszty - biedy nie klepię, ale na samodzielne życie stać raczej niewielki odsetek, jak zwykle pismaki piszą bzdury, a ciemny lud kupuje to i pianę z pyska toczy Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Żyją jak pączek w maśle 06.05.11, 18:49 przepraszam za dublowanie postu, coś mi net siada, no i miało być - klepią... nie klepią... Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Żyją jak pączek w maśle 06.05.11, 18:46 jakoś ludzie cały czas znajdują, jak szukają... co do reszty - biedy nie klepią, ale na samodzielne życie stać raczej niewielki odsetek, jak zwykle pismaki piszą bzdury, a ciemny lud kupuje to i pianę z pyska toczy Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: Żyją jak pączek w maśle 07.05.11, 11:14 I ci, co mają dyrektora w rodzinie, bo szkoły to największa patologia, nepotyzm i kumoterstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Żyją jak pączek w maśle 07.05.11, 12:22 nie mam zamiaru bronić szkół, mam o nich raczej krytyczne zdanie, ale znajadują tam ciągle pracę ci, którzy nie mają w rodzinie dyrektora etc... nie wiem, skąd ci się wzięły takie generalizacje Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: Żyją jak pączek w maśle 07.05.11, 12:24 Ilu znajduje w stosunku do ogółu absolwentów? Przeciętny uniwerek przyjmuje na kierunki nauczycielskie 100-200 osób na same dzienne. Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Żyją jak pączek w maśle 07.05.11, 12:22 akurat nie kształcę anglistów, niemniej znajdują Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Żyją jak pączek w maśle IP: *.toya.net.pl 12.05.11, 20:29 w mojej szkole co roku ktoś odchodzi i przychodzi nowy po studiach, i zazwyczaj tak mu ta wysoka pensja daje po kieszeni, że za rok odchodzi i szkoła szuka nowego Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Cha cha cha! 14.05.11, 08:50 Nie rozmawiamy o informatykach! Już sobie wyobrażam, jak poloniści i geografowie rzucają pracę w szkole, bo tyle mają możliwości znalezienia pracy...SZOK! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xvc Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.warszawa.mm.pl 09.05.11, 00:12 Czyli jak za 13 godzin pracy w tygodniu zarabiasz skandalicznie dużo ! Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 06.05.11, 16:37 Potwierdzam obserwacje, zaczelo sie szczucie ciemnej masy na nauczycieli. Ale pokemonom to pasuje, bo w sumie im narod glupszy tym lepiej sterowalny. Osobiscie nie znam nauczycielaw PL, ktory mialby ponad 2.5 netto, pomijajac stanowiska dyrektorskie i dwuetatowcow. A na takie 2.5 netto to trzeba sporo zainwestowac (szkolenia, staze, drabinka awansu, etc.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mary Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.aster.pl 06.05.11, 19:31 Trudno, jestem więc tą "ciemną masą". Uważam, że nauczyciele już dosyć dostali i kolejne podwyżki to już przesada. Tylko narzekają i grożą strajkami. A poziom naszych pociech jest z roku na rok gorszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość. Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 06:45 @Mary dosyć nie dosyć czy rozumiesz, że nauczyciele tutaj się nie skarżą na swój los, tylko prostują kłamstwo w artykule ? Odpowiedz Link Zgłoś
organza26 Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 21.06.11, 13:28 Na poziom pociech to rodzice wpływają a nie nauczyciele. Zamiast się na nich oglądać weź w końcu sama odpowiedzialność za własne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyna Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 16:40 A próbowałeś przyjąć się do szkoły. Chętnych jest więcej niż etatów. Mimo narzekań nauczycieli ludzie wiedzą że praca w szkole to eldorado - stosunek płacy do czasu pracy i ciągną jak muchy do miodu. Zwolnijcie połowę belfrów a jutro macie komplet chętnych. Młodych, pełnych zapału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość. Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 06:46 Wszędzie jest więcej chętnych niż etatów. To się nazywa bezrobocie, może słyszałaś ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.toya.net.pl 12.05.11, 20:30 Gość portalu: martyna napisał(a): > A próbowałeś przyjąć się do szkoły. Chętnych jest więcej niż etatów a gdzie jest mniej chętnych niż etatów? znasz w Polsce takie miejsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4 Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 16:52 Tam dostaje każdy równo, mądry i głupi. Prace większość dostała po znajomości. Wg przepisów są nieusuwalni. Dzieci nie przybywa to i nowych się nie zatrudnia, tak więc kasa trafia do " plecaków" inteligentnych inaczej. Ci przekażą pałeczkę swoim dzieciom, (no bo komu?) no i osiągniemy cel - naród idiotów. (podobno nasze najlepsze uczelnie już są klasyfikowane w 4 setce względem poziomu nauczania) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość. Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 06:48 każdy nauczyciel może być normalnie zwolniony jak jest mniej uczniów. o co Ci chodzi z tą niusuwalnością ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak2 Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: 80.48.4.* 20.06.11, 22:47 KLepiesz farmazony. W szkołach pracy dla nauczycieli nie ma ,gdyz zabrano im wczesniejsze emerytury, idzie niż i likwiduje sie małe szkoly. Żadne znajomości nikomu nie pomoga, nie da sie stworzyc sztucnego etatu jak w urzedzie czy sejmie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.80-202-94.nextgentel.com 06.05.11, 16:56 Nawet 5 tys. zł to mało za użeranie się ze stadem hołoty wychowywanej bezstresowo przez niewiele więcej wartych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kroniks Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.11, 17:08 trzy miechy urlopu ,do tego korepetycje bez podatku (szara strefa) to mało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 06:56 Jasne. Każdy ma korepetycje ? Skąd bierzesz takie bzdury ? O trzy miechy już nie pytam bo to się nawet matematycznie nie zgadza. A przymusowy ( tak właśnie ) urlop w wakacje, jest fajny szczególnie wtedy gdy potrzebujesz w innym terminie ( nie dostaniesz ). pamiętaj również że większość tego urlopu w wakacje jesteś " do dyspozycji " dyrekcji, więc z tymi wakacjami też może być różnie. Poza tym jeszcze raz. Nauczyciele tu nie narzekają, robota ma swoje plusy i minusy jak każda. Chodzi tylko o sprostowanie kłamstwa o tych 5 tysiącach. Mam żonę nauczyciela kontraktowego co prawda, która pracuje czasem nawet ponad 40 godzin tygodniowo, zarabia 1700 na rękę. Dyplomowani mają więcej, nie wiem dokładnie ile ale gdzieś chyba pomiędzy 2000 i 3000 na rękę. Te 5000 tysięcy do chyba autor za ten artykuł dostał i mu się popierdzieliły kwoty. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Czy nauczyciele "klepią biedę"? 06.05.11, 17:15 Gazetka w doskonałej formie - szczujemy ludzi na siebie ile wlezie. Wczoraj górnicy z KGHM, dzisiaj nauczyciele, jutro pewnie lekarze lub śmieciarze. Zatomizowanym społeczeństwem najłatwiej rządzić nie? smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajzel Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.play-internet.pl 06.05.11, 17:25 Śmieszą mnie te opinie... Jak ktoś, kto nie jest nauczycielem może wypowiadać się na temat tej pracy? To, że sąsiadki szwagra stryjeczny brat powiedział kiedyś pod sklepem "Bo moja sąsiadka to nauczycielka. Pracuje 20 godzin i dostaje więcej niż ja za 40 a ma zajebistą pracę bo tylko z dzieciakami w klasie posiedzi." nic nie znaczy. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vatyklan Dyrekto szkoły z 25-letnim stażem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 17:31 zarabia poniżej 4500 brutto, zatem przestańcie szczuć na nauczycieli !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo I oni maja malo? IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 17:57 Jak mozna narzekac zarabiajac tyle pieniedzy!? W glowach sie poprzewracalo! Polowa z tego wystarczylaby im w zupelnosci! Malo ze maja wakacje i ferie, pracuja tak naprawde tylko kilka miesiecy to jeszcze narzekaj! wstyd! Zabierzcie sie do porzadnej pracy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forehead Re: I oni maja malo? IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 18:31 To co się wypisuje o zarobkach nauczycieli nijak się ma do rzeczywistości. Jest to kolejny artykuł mający wyraźne cele służące skłóceniu ludzi. Jestem mężem nauczycielki dyplomowanej. z 21 letnim stażem. Nie będę się tu rozwodził nad tym ile czasu żona spędza w domu nad swoją pracą bo jest to ogrom czasu. Ale przyznaję rację tym, którzy twierdzą, że zarobki powinny być zróżnicowane bo każdy nauczyciel pracuje inaczej. Są gorsi i lepsi. A system płac polega na zasadzie czy się stoi czy się leży tyle się należy.A dziennikarzy zapraszam do szkól aby obejrzeli listy płac a nie słuchali bzdur rządowych. Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: I oni maja malo? 06.05.11, 18:38 Ludzie w tym kraju od dawna sa skloceni i sie nienawidza. To normalne w kraju, gdzie tyrajac w nieludzkiej pracy na kasie dostaje sie 1000 zl, a za udawanie pracy w Sejmie, szkole czy urzedzie zarabia sie duzo wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość. Re: I oni maja malo? IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 06:58 Tobie też się przestawiło. Jeśli wierzysz, że tyle zarabiają. Poza tym, kto narzeka ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: I oni maja malo? IP: 80.48.4.* 20.06.11, 22:38 Sądząc po poziomie swojej wypowiedzi faktycznie Bolo trafiłeś na " złych " nauczycieli albo niewiele zrozumiałes ztego co mówili Zapraszam do szkoly może trafisz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NieNauczyciel Do Pana Bartosz = kłamczuszek IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.11, 18:48 Po pierwsze, jak ktoś zauważył szczucie, artykuł nic nie wnosi oprócz szczucia. Proszę porównać pensję w mediach np. gazecie. Tu sprzątaczka ma więcej niż człowiek wykształcony pracujący (mający staż, mianowanie) 10 letnie!!!! PO PIERWSZE. Po drugie Pan Bartoszek miał chyba lufe z matmy nie wspominając o naukach pokrewnych matematyce. Bo wszem wiadomo że wszelkie średnie są dla GŁUPKÓW MATEMATYCZNYCH. by wyjść o opracować ustami "ludu" cyfry statystyczne posługujemy się innymi wartościami niż średnia. Po trzecie doskonalnie pracowników oświaty nie odbywa się w zaciszu domowym, tylko na wszelkich radach, studiach podyplomowych za które nauczyciele płacą Bartoszku drogi ze swojej kasy, ze swoich ciężko zarobionych pieniędzy i o zgrozo co nie składa się na ogólną tezę bartoszku robią to w weekendy bo w dnipowszednie pracują na zmiany. Nie wiem też Bartoszku czy wiesz że nauczyciele pracuję do 18.00 dość często (chyba że wyciągasz znowu średnie) w większości dużych miast i miasteczek ponieważ "kur....torium" postanowiło zaoszczędzić wraz ministerstwem edukacje MASE pieniędzy na jednostkach szkolnych, scalając mniejsze szkoły (system jednozmianowy) do jednego konglomeratu po 800-1200 dzieci. Czego efektem jest praca na zmiany. Jak pewnie wiesz BARTOSZKU PRACA NA ZMIANY u lekarzy jest prowadzona w stystemie 12/24 i po pracy taki Lekarz nie musi siedzieć jeszcze 2-3 godziny w domu każdego dnia i przygotowywać się do zajęć następnego dnia. Nie musi poświęcać 5 godzin tygodniowo minimum na sprawdzanie prac klasowych i dodatkowych 5 godzin na sprawdzanie obowiązkowe zeszytów. I druga strona medalu. Bartoszku powiedz nam wszystkim tym zarabiającym kokosy ile wynosi pensja w medianie nauczycieli ze stażem 10-15 lat w całej populacji nauczycieli w wieku 30-45 lat, czyli nauczycieli z niezwykle ugruntowanym doświadczeniem. 2200 brutto, 2400 brutto?? Ilu mamy więc nauczycieli którzy zarabiają 5000 bruto, czyżby Bartoszku kolejne brak wiedzy i opieranie się tylko na ulotce PRowej skutkowało tym że nie potrafisz zrobić zwykłej analizy rozkładu statystycznego? Czyżby to już chyba tez zbyt mocno posunięta dokunujesz analizy w oparciu o wytyczne, bo tak Ci ktoś kazał???? Chyba że znowu służba zdrowia (pielęgniarki, lekarze pierwszego stopnia, profesorowie)=(stażyści, kontraktowi, mianowanii, dyplomowani) są w tym samym worze analitycznym? Trzecia strona medalu, czy nauczyciel dyplomowany może zarobić za 5 minut klepania po plecach stetoskopem 100 zł = klepania po głowie długopisem ???? Nie???? Czy nauczyciel może pracować mając 1,5 etatu jeszcze gdzie indziej? Odpowiedzią niech będzie prawda powtarzana nie tylko w tym pokoleniu: "Obyś cudze dzieci uczył" i tego Ci z całego serca życzę a duchu w dwóch oddzielnych szkołach bo masz kredyt na karku i w soboty w prywatnej. Obserwuję te błyskotliwe kariery nauczycieli, sam nim nie jestem i zdecydowanie takie wypociny wpływają, że tracę powoli cierpliwość do "obiektywizmu" niektyrych dziennikarzy, nie wspominając o ich szarej wiedzy na temat realiów którymi się zajmuje wspomniany dziernnikarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość. Re: Do Pana Bartosz = kłamczuszek IP: *.play-internet.pl 07.05.11, 07:03 @NieNauczyciel Bartosz nie poznałby analizy rozkładu statystycznego, nawet gdyby ta stanęła za nim i kopnęła go w dupę. Odpowiedz Link Zgłoś
noel1 Czy nauczyciele "klepią biedę"? 06.05.11, 19:15 Jak już wliczyli procent odprawy otrzymywanej przez nauczyciela przy przechodzeniu na emeryturę, to ciekawe co tam jeszcze do tej średniej wliczyli, bardzo ciekawe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauczycielka Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 19:25 A dlaczego mielibyśmy klepać biedę? Czy też powinniśmy klepać biedę, dokładać na bilety autobusowe, kraść kanapki uczniom i nauczać? 5 tysięcy średnio - no może i tak, mnie tam nie płacą nawet połowy ( w budżetówce), ale nie do końca chciałam o tym pisać. Parę refleksji w temacie "Szkoła". Uczę (języka obcego) w szkole państwowej i na różnych kursach. Uczę młodzież (zdolną, średnio zdolną, niezbyt zdolną, pracowitą, leniwą, czasami pracowitą, a czasami leniwą - różną), uczę dorosłych (wykształconych, zmotywowanych, sympatycznych, w małych grupach za wynagrodzenie, z którego jestem zadowolona). Z płacy szkolnej tak sobie, biorąc pod uwagę, że szkoła państwowa pochłania więcej czasu, bo grupy są liczniejsze, a co za tym idzie, jest więcej klasówek i kartkówek, są spotkania, rady, narady itd. Ponadto jest to praca bardzo angażująca, a może i w przypadku wielu lat pracy wypalająca, emocjonalnie. Pracujemy z młodymi ludźmi, którzy niekiedy muszą zmierzyć się (z winy losu, a najczęściej swych rodzicieli) z problemami nie na swój wiek i doświadczenie. Uczeń to nie petent w urzędzie, to nie klient w sklepie, który przyjdzie i pójdzie. Co się dzieje, gdy pani urzędniczka jest niemiła i nieuprzejma? Nic, petent nie zniechęci się do urzędu. Niemiły, źle nastawiony do ucznia nauczyciel może odebrać uczniowi chęć nauki, utrudnić mu zdobycie wiedzy, którą można by przyswoić lepiej i szybciej w atmosferze współpracy, a nie odpytywania przy tablicy, pokrzykiwania i pokazywania zniechęconej miny. Praca nauczyciela to nie tylko przeprowadzanie lekcji, to też czas poświęcony na wyszukanie dodatkowych materiałów, przygotowanie lekcji, zastanowienie się nad metodami pracy. I to jest fajne w naszej pracy - to, że w dużej mierze od nas zależy, jak będzie wyglądać lekcja, co się będzie działo, mała możliwość eksperymentowania - nie wyszło ćwiczenie z jedną grupą, trzeba pomyśleć, co było nie tak i spróbować inaczej. W wielu zawodach, w wielu miejscach tego nie ma (pracowałam nie tylko jako nauczyciel) - jest nudne, pozbawiające inwencji odtwarzanie tej samej rutyny, czasem wśród zdemotywowanych, zniechęconych ludzi. Nie wiem jak Państwo, ja najlepiej wspominam nauczycieli, którzy lubili uczyć, znali się na swoich przedmiocie i byli pozytywnie nastawieni do uczniów, a także do siebie samych i swojej pracy. Takich nauczycieli życzę Państwa dzieciom, moim Kolegom nie zniechęcania się pomimo nagonek, a sobie samej dalszego poczucia spełnienia i rozwoju w tym pięknym jednak zawodzie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lenajaw przedwyborcza nagonka? 06.05.11, 19:30 Niedługo odchodzę na emeryturę, jestem dyplomowanym nauczycielem na wsi, więc mam dodatkowo dodatek wiejski, dodatek związany z dojazdem do pracy do innej miejscowości, niezły dodatek motywacyjny, stażowe, ale takich pieniędzy nigdy nie zobaczyłam i nie zobaczę na moim koncie. Szkolę się za własne pieniądze. Ponieważ subwencja szkolna jest jaka jest (coraz mniejsza), wiele materiałów na lekcje przygotowuję za własne pieniądze. Nie narzekam, bo wiem, że inni muszą żyć za minimum krajowe, ale wielkich luksusów nie mam, jedynie mam narzekającego męża, że ciągle przynoszę robotę do domu i nie mam czasu dla rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: działacz gosp. Re: przedwyborcza nagonka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.11, 20:32 Uczyłem 14 lat. Wzorując się na członkach mojej dalszej rodziny i dzięki ich pomocy od lipca 2010 r. jestem właścicielem niewielkiej hurtowni wyrobów skórzanych. Inne życie, inne dochody. Czuję się lepiej fizycznie i psychicznie. Sam dysponuję swoim czasem. Nie pracuję więcej niż poprzednio, kiedy to dyrektor szkoły (samotny mężczyzna) starał się systematycznie dysponować moim czasem: a to kilkugodzinna rada pedagogiczna z czytaniem długich sprawozdań wszystkich zespołów, kółek i innych organizacji szkolnych, a to konferencje, szkolenia, zebrania zespołów przedmiotowych, zebrania z rodzicami, przygotowania do dni szkoły, choinka, dyskoteki itp. (wszystko poza godzinami dydaktycznymi), kilkudniowe wycieczki szkolne (dużo kłopotu za normalne dzienne wynagrodzenie przy całodobowej opiece). Użeranie się z uczniami w trakcie dyżurów na korytarzach i w stołówce szkolnej. Ponadto różne prace na rzecz szkoły w ramach etatu nauczycielskiego, no i wieczorne sprawdzanie prac, klasówek, przygotowywanie zadań i indywidualnych tematów prac klasowych. Moje najwyższe wynagrodzenie nie przekroczyło w tym czasie (kilka zastępstw) 2500 zł netto miesięcznie. Dzisiaj żyję inaczej: porządny samochodzik, jako takie ubranie, raz na pół roku lub częściej jakiś dwutygodniowy urlop, czasami kolacja w restauracji, pieniądze na wydatki, prezenty dla rodziny. Aha i jeszcze jedno - w mojej szkole nauczycielom przysługiwało 6 tyg. urlopu w czasie wakacji. Co do płac, to najlepiej sprawdzić w aktach prawnych. Najwyższe wynagrodzenie w tej chwili to około 2700 zł brutto. Nie piszę już o takich sprawach, że w sytuacjach trudnych do przewidzenia, co by się nie zrobiło w szkole, to zdaniem uczniów i ich rodziców zrobiło się źle. Nie piszę też o różnych innych nieprzyjemnych incydentach i przykrościach, które mnie w tym czasie spotkały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan III Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.6.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 06.05.11, 19:45 To dlaczego nasi kochani młodziankowie nie umieją myśleć, pisać, czytać...a później w sejmie są takie partyjne, nie kumate krowy, osły, świnie... ? Odpowiedz Link Zgłoś
oliwija Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 16.05.11, 06:31 Gość portalu: Jan III napisał(a): > To dlaczego nasi kochani młodziankowie nie umieją myśleć, pisać, czytać...a póź > niej w sejmie są takie partyjne, nie kumate krowy, osły, świnie... ? a dlaczego rodzice nie raz i nie dwa mówią do dziecka "Pani Kowalska jest idiotka nie musisz jej słuchac. Jak coś ci powie to ją wykończe" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kgb Wszystkim jak w KGHM - 9 tysi bo jak nie to strak IP: *.toya.net.pl 06.05.11, 20:14 Odpowiedz Link Zgłoś