Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy nauczyciele "klepią biedę"?

      • Gość: ik Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: 194.181.22.* 07.05.11, 10:51
        Szanowny/a Pan/Pani Redaktor zapomniał/a dodać, że szkolenia odbywają się nie w zaciszu domowym, tylko w firmach szkolących lub w szkole po skończonych lekcjach i trwają często do 19, zapomniała dodać o zebraniach i dniach otwartych z rodzicami, które trwają nawet do 21, zapomniała dodać o konkursach i apelach, które przygotowują nauczyciele niestety po lekcjach w godzinach popołudniowych, zapomniała dodać o radach pedagogicznych, które czasami przeciągają się do godziny 20, zapomniała dodać o sprawdzianach, kartkówkach i zeszytach, które nauczyciele sprawdzają w domu, zapomniała dodać o robocie papierkowej i biurokracji jaka panuje w szkole, czy mam dalej wymieniać? Ciekawa jestem, dlaczego ten człowiek sam nie został nauczycielem, skoro takie świetne warunki mają nauczyciele?
        • krk01 Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 07.05.11, 11:00
          i zapomnial dodac ze szkolenia zazwyczaj sa platne i wymagane przy awansie zawodowym.. koszt od 150zl do 1,7tys zlotych za 300godzinny kurs placone z kieszeni nauczyciela
      • krk01 2,8tys netto bez dodatkow? 07.05.11, 10:59
        na koniec ktos tu jednak odpuszcza w nagonce i twierdzi zew nie 4,5tys tylko 2,8tys bez dodatkow? hahaha a jakie dodatki moze miec nauczyciel? prosze szanownego redaktorka - inteligenta??? haha ja pracujac w zakladzie wychowawczym w ruchu ciaglym wlasnie z dodatkami mam tyle 2,7 - 2,8tys netto a dodatki to za prace w nocy i w swieta... dodatek motywacyjny od dyrektora to 100zl brutto miesiecznie haha a nauczyciel w szkole jaki ma dodatek? wiejski 30zl miesiecznie? i jaki jeszcze prosze szanownego kompetentnego piszacego? hahaha
      • krk01 tutaj rzadowe pismo o pensum nauczycieli w eu 07.05.11, 11:16
        parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/5B394EDCA941C294C12576480048C3F7/$file/Analiza_%20BAS_2009_21.pdf
        wiec po co klamacc ze w polsce najmniej pracuja?
        • krk01 Re: tutaj rzadowe pismo o pensum nauczycieli w eu 07.05.11, 11:20
          oczywiscie prosze raczyc zauwazyc ze obecnosc obowiazkowa w szkole to nie to samo co praca dydaktyczna w szkole np anglii
      • wycofany Każda złotówka na belfra jest zmarnowana 07.05.11, 11:22
        Wiem jak wygląda zatrudnianie w szkołach, typowy dyro potrafi zatrudnić swoją żonę, córkę, szwagra, kolegów ze studiów. Nie mam dobrej opinii o tym środowisku.
      • Gość: XX Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 11:27
        5 tysięcy brutto? średnia jest liczona z pensji ministerialnej?
        bo realnie takich pieniędzy ludzie nie dostają!
        • Gość: gość Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.11, 12:12
          Jestem pod wrażeniem artykułu... Jestem 3 lata po studiach pedagogicznych, uczę w szkole podstawowej mam 1,600 na rękę - korepetycji tu sie nie udziela, bo niby komu? Pierwszakom? Więc żeby życ na godnym poziomie, po godzinach pracy, radach ,szkoleniach, przedstawieniach, uroczystosciach, lecę dorabiac na recepcji w gabinecie lekarskim.
          Ale i tak kocham tę pracę, tu się spełniam i jestem szczęśliwa.
      • ropuch1pincet Czy nauczyciele "klepią biedę"? 07.05.11, 12:27
        Gowno sie znacie,nalezy sprywatyzowac szkolnictwo,szkoly tylko dla bogatych,reszta w lapciach do montownii pralek za 800zl.Obowiazkowe 3 klasy,zeby bydlo sie umialo podpisac i nacisnac pilota od telewizora.
        Jak bedziecie pyszczyc to Wam juz Lewiatany,Balcerowicze i BCC wytlumacza,ze to dobrze dla kraju.
      • Gość: szkoła Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.xdsl.centertel.pl 07.05.11, 17:12
        pracuje 8 lat 40 godz. tygodniowo, moja siostra zaczęła pracować jako nauczyciel /jej pierwsza praca/ i zarabia więcej ode mnie
        • Gość: bell-ferr Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 21:12
          debil
      • Gość: zainteresowany Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 21:07
        teraz nie ma nauczycieli z powołania, ci ktorzy przychodzą i pytają o prace nie wszyscy sie do tej pracy nadają, są flejtuchy, bełkocza a nie mówią,lekceważą osoby pracujące w sekretariatach,wiem co pisze bo własnie pracuje na tym stanowisku, a co niektorzy nauczyciele pracujący mają problemy z prostymi obowiązkami ktore należa do nauczycieli,patrząc na ich prace zarabiaja za duzo.licząc wolne dni jakie mają to pracują moze 8 miesiecy, wakacje ,ferie zimowe, przerwy s wiateczne, rekolekcje, i jeszcze dodatkowe wolne 10 dni ktore dało ministerstwo do dyspozycji dyrektora.
        • Gość: Stażysta Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.11, 21:00
          Modlę się żeby zakończyć szczęśliwie każdy dzień w szkole.
      • Gość: Pedagog Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.146.219.143.ip.abpl.pl 08.05.11, 20:59
        Pracuję 25 lat, nigdy nie narzekałam bo to był mój wybór.Podaję mój zarobek na dzień 8 maja 2011 roku , który wynosi przy 25 godzinach tygodniowo około 2,5 tysiąca zł ( z motywacyjnym i wysługą lat). Bardzo chętnie będę przebywać w szkole 50 godzin tygodniowo za 5 tysięcy złotych.
        To,że kobiety w Biedronce, sprzątaczki czy inne osoby wykonujące inne zawody dostają głodowe pensje, to nasza jest rzeczywiście fantastyczna. Wstyd jak media, rząd niszczy ludzi i dodatkowo skłóca poszczególne grupy społeczne. Przeciętny zarobek Polaka powinien być w granicach 3 tys. zł., aby starczyło na opłaty, jedzenie, ubranie ODPOCZYNEK. Ludzie obudźcie się i przestańcie wytykać jedni drugim tylko znajdźcie źródło tego GÓWNA.
      • Gość: an Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 23:16
        Stek bzdur....
        Jakie prace??? Jakie egzaminy??? Znam MNÓSTWO nauczycieli, którzy nawet nie wiedzą o czym była ich praca, kupili ją, pogadali głupoty przed jak na nauczycieli i urzędników przystało głupią komisją i dyplomowany jest... Wow, faktycznie, wysiłek!
        Nauczyciel w ogóle nie musi się starać, słyszeliście o nauczycielu którego wyrzucono z pracy? Bo ja nie. Nie ma takiej opcji, dopóki nikogo nie pobije/zabije/na jego lekcji nie dojdzie do tragedii to może sobie klepać jedną lekcję przez 30 lat, dzieci będą umierać z nudów i mieć gotowce sprzed 10 pokoleń i nikt takiemu "profesorowi" nawet nie zwróci uwagi.
        Nie wiem w jakich wy szkołach pracujecie, w Warszawie mianowany ma netto 2500. Źle? Za 3 miesiące obijania się? Nóż to się w kieszeni otwiera jak się słyszy argumenty typu "przecież w wakacje też jest praca". Taaaa, 2 rady pedagogiczne, no faktycznie, ostry zapieprz...
        Bardzo chciałabym zobaczyć kogoś z Was w prawdziwej pracy, z prawdziwym szefem i prawdziwą robotą...
        Autor artykułu nie wiedział co pisze, bo gdyby wiedział, to napisałby całą prawdę. Mam kolegę który co chwila chodzi na zwolnienia i sobie jeździ na wakacje, permanentnie. Potem jest wielkie zaskoczenie że po 3 latach nauki młodzież nic nie umie, a jak się policzy godziny faktycznie przeprowadzone z nauczycielem to okazuje się, że na 50% lekcji nauczyciel był "chory" czytaj leczył kaca albo żeglował na mazurach.
        Nie wspominając o tym jak niedouczeni są Ci kretyni. Na studiach obserwowałam lekcje innych nauczycieli i mam cały zeszyt z wypisanymi rażącymi błędami jakie popełniali, o metodyce nie wspomnę. 3/4 nauczycieli jest kompletnie nieprzygotowanych do tej pracy. Nie mają pojęcia jak uczyć i obchodzić się z dziećmi i młodzieżą. 3/4 skończyło biologię/chemię/anglistykę ale porządnego przygotowania pedagogicznego brak.
        Mało tego, nieraz widzę walające się kartkówki i sprawdziany, i widzę że nauczyciel nie zauważa połowy błędów bo jest po 3 letnim kolegium na którym zaliczał poprawki na 3= i się prześlizgał- tacy najczęściej lądują w szkole.
        Nie radzą sobie z uczniami i wylewają te frustracje w internecie pisząc jaką mają CIĘŻKĄ pracę. No ręce opadają, nie mają pojęcia czym jest ciężka praca.
        Jak wygląda lekcja?
        Nauczyciel przychodzi z kawką 10 minut po dzwonku. 5 minut sprawdza listę, nieprzygotowania, gadanie o niczym. 15 minut sprawdza pracę domową. 10 minut porobi ćwiczenia, zada pracę domową, pogada nie na temat z uczniami i już dzwonek, przerwa, kawa w pokoju nauczycielskim. 4 takie lekcje dziennie i do domu. O rany, ja nie wiem jak oni to robią, że przeżywają! 180 minut dziennie z ludźmi może wykończyć...
        I o jakich kosztach mówimy?
        Udzielam korepetycji, nawet jeśli trochę podrukuję, to jeśli za 60 minut biorę 50 zł a kartka ksero kosztuje 8 groszy, to i tak dużo jest dla nas.
        Jeśli ktoś biadoli że nie ma korków, to jego problem- widocznie jesteś beznadziejnym nauczycielem skoro nikt do Ciebie nie przychodzi. Mi wystarczył jeden uczeń z ogłoszenia, jeden syn koleżanki, potem reklama sama się zrobiła i mam stałych uczniów.
        Tak działa wolny rynek, jak fryzjer nie potrafi obciąć prosto włosów, to też nikt do niego nie przyjdzie i nie zarobi na vizir. Może zamiast się użalać w necie, warto się dokształcić?
        Kocham uczyć, ale nie w publicznej szkole z tymi niewdzięcznymi leniami.
        Mam dużo uczniów, dzieci mnie uwielbiają, i wiem że mam super pracę za którą mam świetną kasę, bo nie robię nic trudnego, ale wystarczy mieć podejście i wiedzę.
        Jak ktoś nie ma kontaktu z uczniem, to potem będzie płakał w kącie że go terroryzują.
        Nauczyciele w polskich szkołach są wyjątkowo żałośni, i uważam że powinni zarabiać jeszcze mniej, bo absolutnie nie zasługują na to co mają.
        A najlepiej mają nauczyciele wfu- żadnych klasówek, żadnych problemów, rzucą dzieciom piłkę i tylko siedzą. Plus regularnie dostają pieniądze na dresy i buty.
        Temat rzeka ale podsumowując, każdemu z Was kto pisze że to ciężka praca za małe pieniądze, szczerze życzę wylądować w korporacji z surowym, wymagającym, niewyrozumiałym szefem, pracować po godzinach do 22 za 1800 netto, i mieć 2 tygodnie urlopu w roku. Nikt z was nie rozumie jakie macie złote życie a im bardziej ktoś mnie przekonuje że to ciężka praca z trudną młodzieżą tym bardziej wiem że NIGDY w życiu nie pracował w żadnej prywatnej firmie i jest niedoświadczonym życiem nieudacznikiem, który nie potrafi sobie poradzić ze zwykłymi dziećmi.
        Nie szanuję waszych argumentów, nie macie punktu odniesienia, pracowaliście tylko w szkole, gdzie jest mnóstwo wolnego, mało pracy, ŻADNYCH WYMAGAŃ i możliwość niemal nieustannego bycia na zwolnieniu, z praktycznie zerową szansą na zwolnienie.
        pozdrawiam
        • Gość: Seba Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.internetia.net.pl 09.05.11, 20:46
          Skąd ty się urwałaś dziewczyno. Gdzie miałaś te praktyki szkolne. We wsi popegeerowskiej? Pracowałem w szkole trzy lata więc co nieco załapałem z tamtego klimatu. Miałem to szczęście, że mogłem uciec do przemysłu. Nigdy do szkoły nie wrócę. To niewdzięczna, żmudna i źle opłacana praca.
      • Gość: mary_jery Czy nauczyciele "klepią biedę"? IP: *.sds.uw.edu.pl 09.05.11, 00:33
        Skoro to jest taka świetna praca, to dlaczego dzieci nauczycieli nie chcą pracować w szkole? I jakie 5 tys.? Nigdy w życiu.
        A godzin w domu nad klasówkami oczywiście nikt nie liczy i tego, że do każdej lekcji trzeba się przygotować. Tutaj nie można sobie robić co chwilę kawki/herbatki jak w każdej firmie.
        • wycofany Re: Czy nauczyciele "klepią biedę"? 09.05.11, 17:31
          Może nie chcą, ale pracują. Najczęściej tam, gdzie rodzice.
      • Gość: an Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 23:10
        Gratuluję lasce która pisze że praca lekarza jest lżejsza od pracy nauczyciela- żebyś głupia idiotko zgniła szorując łazienki w supermarkecie! Jak w ogóle śmiesz?
        W jakim szpitalu w Polsce dyżur lekarze trwa 8 godzin a siedzi 2? W każdym!!!!! państwowym szpitalu dyżur lekarza to MINIMUM 24 godziny i NIGDY nie wyjdzie wcześniej!
        Przez te 24 godziny ratuje ludzkie życie, co chwila się zrywa by Twojej stuletniej babci która i tak powinna leżeć w piachu uratować te ostatnie dni życia. Na izbie przyjęć ani przez sekundę nie zmruży oka, podczas gdy "pani profesor" z ledwo obronionym magistrem wymięka po dwóch godzinach lekcyjnych ze zdrowymi, normalnymi dziećmi.
        Lekarz pracuje 90 godzin tygodniowo i jest odpowiedzialny za ludzkie ŻYCIE. Nauczyciel w teorii jest odpowiedzialny za wyniki w nauce ale w praktyce i tak każdy z Was, wy niedouczone i leniwe obiboki będzie wmawiał rodzicom że "dzieci się nie uczą" i zwalał odpowiedzialność na uczniów, środowisko, rodziców, nigdy na siebie!
        Czy lekarz może obwinić kogoś innego? Nie.
        Mało tego! Słyszeliście o zaocznej prywatnej medycynie? Nie? Nie ma takiej! Są to tylko studia państwowe dziennie lub wieczorowe. Dla mądrych, pracowitych ludzi, którzy poświęcają całe życie medycynie. 6 lat naprawdę ciężkich studiów, a nie 3 lata obijania się na prywatnej nic niewartej uczelni i kursie pedagogicznym. Potem staż, rezydentura, specjalizacje. To są trudne egzaminy, wymagające całkowitego poświęcenia.
        Nie widziałam na forum żadnej gazety by lekarze się nad sobą użalali tak jak to robią nauczyciele. Dlaczego? Właśnie dlatego że to inteligentni, wykształceni ludzie na poziomie, a nie sfrustrowani i zakompleksieni frajerzy którzy byli najgorsi na studiach i skończyli w szkole, z kompleksem tych gorszych. Pisząc tu te bzdury i obrażając pracujących ludzi próbujecie się dowartościować i udowodnić innym że Wy też zasługujecie na więcej pieniędzy. Nic bardziej mylnego! Nie zasługujecie na nic za swoje zakłamanie i brak szacunku dla ludzi lepiej od Was wykształconych pod każdym względem!
        Nie da się nawet porównywać pracy lekarza a pracą nauczyciela, to dwie różne kasty.
        To jakby porównywać pilota rejsów transatlantyckich ze sprzątaczką lotniskowych toalet.
        I niech mi ktoś nie pisze że nauczyciel pracuje 40 h tygodniowo.. Co za bzdura??? Nie istnieje taki etat... Śmieszni jesteście, tacy z was nauczyciele że nie wiecie ile godzin jest w etacie?
        Nauczyciel ma przerwę co 45 minut ponadto jak uczniowie piszą klasówki on siedzi i nic nie robi.
        Mało tego, każdy nauczyciel ciągle klepie to samo, ma te same plany lekcji które regularnie się powtarzają. To ma być ciężka praca? Przygotowują się do lekcji studenci, a nie nauczyciel z 20 letnim stażem... Tacy mają te lekcje obcykane na pamięć, no kaman... Wasze argumenty są tak żałosne.
        A dlaczego nie chcę być już nauczycielką? Proste- mam za dobre wykształcenie i nie jest mi to już potrzebne, mam pracę gdzie zarabiam dużo więcej. To jest fajna robota w trakcie robienia magistra ale nie na całe życie. Tak jak pisałam, zostają w niej nieudacznicy bez perspektyw, którzy są skazani na 2500 netto za 21 godzin tygodniowo bo nikt ich nie przyjmie do korporacji ze względu na dziki charakter, brak kultury osobistej, kiepskie kwalifikacje i kompletną nieporadność życiową. O tym biadoleniu i ciągłym umartwianiu się nad sobą nie wspomnę.
        Nie ma bardziej żałosnej grupy zawodowej. Prawidłowe pytanie to: SKORO TAK WAM ŹLE W TEJ PRACY, TAK MAŁO PŁACĄ, TO DLACZEGO JEJ NIE ZMIENICIE I CZEMU W OGÓLE JĄ WYBRALIŚCIE?
        Chyba znam odpowiedź. Bo jesteście tak głupi że nie bylo was stać w życiu na nic innego. Najgorsze jest to że nauczyciele to ludzie bez honoru, fałszywi socjaliści którym się wydaje że wszystko im się należy i powinni mieć tyle co ludzie 1000x mądrzejsi od nich. Skoro już wybraliście sobie sami taką pracą, i z własnego wyboru do niej chodzicie, to miejscie resztki godności i nie piszcie jaka ta praca jest zła. To tylko dowodzi tego że nie powinniście być nauczycielami
        • Gość: 7lat_doświadczenia Re: Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 13.05.11, 10:19
          Masz fatalną opinię o nauczucielach - musiałaś spotkać tylko beznadziejnych belfrów - właśnie takich, którzy zostali w szkole, bo nikt lepszy tej pracy nie chciał, bo za mało płacili. Ale nie masz pojęcia o pracy nauczyciela i to co napisałaś świadczy raczej o tym, że tobie brakuje ogłady, kultury osobistej, grzeczności. Tyle oszczerstw i haseł obraźliwych!
          Zawodu nauczyciela i lekarza wogóle nie powinno się porównywać - to jakby porównywać zupę pomidową i wczasy w górach. Lekarze nie mogą pracować 90 godz tygodniowo. Chyba że omijają ustawę zakładając prywatną praktykę - tego nauczyciel nie zrobi.
          Ale życzę Ci, żeby Twoje dzieci miały lepszych nauczycieli - lepiej opłacanych, albo pracujących z pasji, a nie dla wypłaty...
        • Gość: nos Re: Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 23:08
          Poziom chamstwa epatujący z Twojej wypowiedzi dobitnie świadczy o tym, że wykształcenia To Ty na pewno nie masz żadnego.
        • Gość: ewina Re: Do szorującej ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.11, 23:18
          Oczywiście jesteś na tyle tępą pałą, że nie wiesz, iż obecny stan studiów nie jest ponadczasowy. Były takie czasy, kiedy studiowanie filozofii na KULu, czy polonistyki na UJ czy Uniwersytecie Warszawskim itd. było równie prestiżowe jak twoja fetyszyzowana medycyna. Nie masz pojęcia, że nawet matura, szkoła średnia coś znaczyła, bo było tych szkół o 2/3 mniej niż obecnie przy wyżu demograficznym. Wpisanie do dokumentów, że skończyło się szkołę średnią było powodem do dumy, nie mówiąc już o wyższej uczelni. Dziś każda najbardziej nawet tępa pała kończy studia. Na tak pogardzane przez ciebie kierunki pedagogiczne startowało 5 osób na miejsce na słabe uniwersytety i trzeba było się postarać, aby dostać się na przykład na pedagogikę specjalną. Często byli to najlepsi uczniowie w klasie. W Polsce było kilka uczelni, na których można było studiować psychologię, biologię... i przyjmowano na rok 50 studentów, a nie jak obecnie 250. Z palcem w d... dostałabym się na medycynę i wybacz, ale nie mam kompleksów wobec lekarzy. Jednak już w liceum zdałam sobie sprawę, że nie chcę obcować ze śmiercią, po drugie wolę studiować coś co mnie interesuje i nie chciało mi się tak wkuwać, po trzecie przez kilkadziesiąt lat lekarze zarabiali tyle co nauczyciele i nie miało to znaczenia, czy kończysz politechnikę, medycynę, czy uniwersytet. A i co do tego, że lekarze nie narzekają na zarobki - to chyba żart jakiś.
        • bubblemilk Nie ma jak poubliżać innym na forum 15.05.11, 23:31
          Nie ma sensu dyskutować z kimś o takim poziomie kultury jak "an"... Kto w dodatku uważa, że tak naprawdę to wszyscy ludzie marzą o tym, żeby pracować w korporacji, tylko "są za głupi i nikt ich tam nie przyjmie". Uśmiałam się serdecznie.
          Całe szczęście, że istnieją na świecie korporacje, dzięki temu tacy jak "an" nie muszą zostawać nauczycielami i świat tylko na tym korzysta!
      • Gość: Mefit Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.poczta-polska.pl 12.05.11, 12:57
        Niezgadzam się , nauczyciel dyplomowany to tylko malutki odsetek nauczycieli (to tak jakbyśmy porównywali ile zarabia dyrektor szkoły do innej instytucji) można powiedzieć najwyższy awans nauczycielski . Porównujecie młodego lekarza po studiach do nauczyciela przed emerytura HAHAHA, Ludzie porównajmy nauczyciela po studiach i lekarza zaraz po studiach
        Lekarz ze stażem adekwatnym do Nauczyciela dyplomowanego zarabia około 20.000 brutto
        A co do godzin przepracowanych : nauczyciel pracuje w domu
        "Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN), w tym roku nauczyciele dyplomowani zarobią średnio prawie 5 tys. złotych brutto." a co do tej wypowiedzi 4.100 to prawie 5000 NIEPRAWDOPODOBNE !
      • Gość: ja Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.torun.mm.pl 12.05.11, 15:32
        nie wiem o jakich nauczycielach mowimy, ale chyba nie o polskich! pensja wynosi nieco ponad 2 tysiace, a w ramach tych wielkiich podwyzek, nieraz az 20zł trzeba odrobic darmowe godziny, pieknie ładnie wszystko, ale nikt nie pomysli ile to wymaga jeszcze pracy w domu, sprawdzanie testów, nie testów, pierdzielone zeszyty i inne pierdaty i spełnianie kolejnych boskich pomyslow spoleczenstwa, jak uwazacie ze maja tak dobrze, to idzcie wszytscy uczyc to szkol i uzerajcie sie młodzieza, szczegolnie polecam gimnazjum, dla tych najmadrzejszych
      • Gość: nauczyciel Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.toya.net.pl 12.05.11, 20:15
        "Choć w ostatnich latach nauczyciele wywalczyli sobie serię podwyżek płac, część tego środowiska ciągle narzeka na niskie zarobki."

        a jak mam nie narzekać jeśli co miesiąc przy ponad etacie wpływa mi na konto 1600zł

        szkoda, że najważniejsza część artykułu jest na samym końcu:

        "MEN wlicza do uśrednionego wynagrodzenia szereg składników, których nauczyciele nie dostają co miesiąc, np. procent z odprawy wypłacanej przy przechodzeniu na emeryturę. Jak tłumaczy Magdalena Kaszulanis ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, te dane są więc hipotetyczną średnią. - Z tego powodu wolimy się posługiwać wysokością minimalnego wynagrodzenia - wyjaśnia. W zeszłym roku wynosiło ono dla nauczycieli dyplomowanych około 2800 złotych bez dodatków."

        czyli już nie 5000 a ledwie 2800, ile to będzie netto???
        Za tyle to nie chcą pracować absolwenci techników!
      • Gość: corka nauczycieli Ile zarabiają nauczyciele? IP: 89.78.190.* 12.05.11, 23:10
        Co za brednie! Propaganda na poziomie krajów rozwijających się. Masakra! Doprawdy macie ludzi za takich niedorozwiniętych idiotów??
      • Gość: aries Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.telpol.net.pl 12.05.11, 23:27
        Ci co zazdroszczą "podwyżek i płac" powinni się kształcić aby też zostać nauczycielami!!!
        Co to za bzdury!!! Jestem nauczycielką od 9 lat a najwyższą pensję na rękę jaką dostałam to 1900 zł więc tylko pozazdrościć...
      • Gość: magda Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.skierniewice.vectranet.pl 12.05.11, 23:57
        Jestem nauczycielem mianowanym. Nie przypominam sobie takich kwot na moim koncie. Wyrażenie kusząca propozycja nie jest chyba na tle kuszące, żeby autor tekstu się na nią skusił, bo jak widać jest pismakiem albo może bajkopisarzem. Skuś się człowieku!
      • Gość: Anglista Ile zarabiają nauczyciele? IP: 195.116.80.* 13.05.11, 00:21
        Więc niech te nieroby, które uważają nauczycieli za nierobów, idą do szkoły uczyć - zaraz się okaże, jak długo pociągną w tym środowisku. Nauczyciel zawsze dostanie po tyłku, ale tylko od niewykształconych i niepotrzebnie zazdrosnych. Ci, co z musu idą do szkoły, idą tam, bo potrzebują pieniędzy, ale ich kwalifikacje często są o wiele wyższe. Niemniej, bywają czasem o wiele za niskie - to oni nam psują opinię!
      • Gość: mags Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.aster.pl 13.05.11, 00:54
        hmmm jakoś dziwnie nie zauwazyłam, żeby moja mama - dyplomowana nauczycielka z duuzym stazem - zarabiala az tyle!
      • Gość: nauczyciel Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 03:12
        Ale Wy bzdury piszecie, nie macie pojęcia o tym co gadacie. Jak jesteście tacy mądrzy to zapraszam na miesiąc chociaż do szkoły wtedy pogadamy
      • Gość: Belfer Ile zarabiają nauczyciele? IP: 91.218.211.* 13.05.11, 05:09
        Paskudne kłamstwo! Jeżeli dyplomowany zarobi 2000, to wszystko! Co za idiota to pisał?! Ale nie, nie idiota, bezczelny cwaniak! Jak można takie bzdury wypisywać?!
        Kanalia!!!
      • Gość: OLgggaa Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 05:26
        Chyba niedowidzę.... bo jakoś tych prawie 5 tys. nie mogę na moim koncie miesięcznie zauwazyć. Ktoś dobrze napisał.... nauczyciel powinien być zawodem który chce się wykonywać i który jest doceniany. Niestety ale w dzisiejszych czasach jest to praca bardzo trudna. A często pojawiają się tzw. nauczyciele bez powołania.... i wtedy to już jest bardzo źle.
        Pracuje z dziećmi wiele lat i rzadko keidy spotykam się z poważaniem dla swojego zawodu. Zazwyczaj jest to machnięcie ręką i prychanie "Bo co w tej szkole jest takiego do roboty?". ... A jest moi kochani i to dużo. Bo niestety rodzice coraz rzadziej mają czas na wychowywanie dzieci, które w szkole siedzą od 7-18 .
      • Gość: S Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 06:33
        Pracuję w szkole i mam na bieżąco wgląd w pensje innych, o 5 tysiącach to można pomarzyć. Więcej ludzi dostaje tyle co zwykła woźna. Koło 1500...
      • Gość: Ana Ile zarabiają nauczyciele? IP: *.icpnet.pl 13.05.11, 09:05
        Spędziłam trzy lata ucząc angielskiego na całym etacie w szkole państwowej. Pierwszy rok jako nauczyciel na stażu - było dosłownie 680 zł na rękę - gdyby nie to, że mieszkałam z rodzicami i udzielałam mnóstwa korepetycji - to ogólnie nie dałoby się przeżyć. Drugi rok - nauczyciel kontraktowy - 980 zł. Czyli nawet nie było 1000 zł. Ogólnie - masakra. Z pewnością zdarzają się nauczyciele, którzy po wielu latach pracy, i wejściu na "szczyt" drabiny awansu zarabiają 3 lub 4 tysiące. I super, że tak jest. Ale takich osób w realiach polskiej szkoły naprawdę trzeba ze świecą szukać. Co do pensum - faktycznie liczba godzin przy tablicy może wynosić 20 przy całym etacie, ale pracy z przygotowaniem zajęć, wywiadówkami, zastępstwami, sprawdzaniem testów, doszkalaniem - jest po prostu mnóstwo. Trzeciego roku w szkole nie dotrwałam do końca...zrezygnowałam przed końcem roku. Po wyprowadzce z domu na "swoje" nie dało się po prostu wyżyć z tej pensji.
    Pełna wersja