Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      co się porobilo z tymi pracodawcami?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.11, 10:25
    Witam.
    Chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat obecnego rynku pracy, przynajmniej w zakresie mojej branży, czysto technicznej.
    Mam 34 lata, w 1997 roku skończyłem TOS, czyli Technikum Obróbki Skrawaniem. Pierwszą pracę znalazłem tuż po maturze i nie miałem z tym większych problemów. Już wówczas, mając 20 lat, zarabiałem na siebie, obsługując precyzyjną szlifierkę w ostrzalni narzędzi tnących. Najciekawsza jednak była procedura przyjmowania mnie do tej pracy. Rozmowa z kierownikiem odbyła się bezpośrednio w warsztacie i składała się z kilku prostych pytań (typu gdzie kończyłem szkołę i czy nie dostałem jeszcze wezwania do wojska) oraz krótkim "egzaminie" przy maszynie. Kierownik, człowiek bardzo doświadczony w swoim fachu, na podstawie dosłownie kilku minut obserwacji moich zachowań przy obrabiarce, był w stanie poznać, czy będzie ze mnie pracownik, czy nie. Następnego dnia już byłem pracownikiem firmy, stopniowo wdrażałem się w specyfikę zakładu, poznawałem z ludźmi. To był piękny czas - młodości, stabilizacji i nadziei na przyszłość. Pracowałem w moim wyuczonym zawodzie i nawet mi do głowy wówczas nie przychodziło, że mogę pracować w innym. Mało tego, nie wyobrażałem sobie, że ktoś może uczyć się czegoś przez pięć lat, a potem w tym nie pracować.
    Potem powołano mnie do wojska, odsłużyłem swoje, wróciłem do tej samej firmy i jeszcze było dobrze. Zawaliło się w 2002 roku. Zakład zaczął podupadać, a potem został zlikwidowany. Znalazłem się na zawodowym bruku. Od tego czasu, a więć już 9 długich lat, błąkam się po różnych dziwnych firmach, pracując za grosze a to jako magazynier, a to jako kierowca, tęskniąc za wykonywaniem zawodu, którego się uczyłem.
    Iskierka nadziei zatliła się w ubiegłym roku, gdy jedna z firm potrzebowała tokarza/frezera. Złożyłem dokumenty i, ku mojemu szczęściu, wezwano mnie na rozmowę. Zamiast kierownika, tak jak kiedyś, przyjął mnie młody pan w garniturze i zadawal mi dziwne pytania, m.in. o marzenia, zainteresowania, potem kazał mi rozwiązać krótki test psychologiczny. Czułem się jak na egzaminie na menedżera ogromnego przedsiębiorstwa, a ja tylko chciałem być tokarzem. Nikt nie pokazał mi maszyny, na której miałbym pracować, nie pytał, czy będę w stanie ją obsłużyć, nie sprawdził moich umiejętności praktycznych.
    Nie kończyłem żadnych studiów, nie znam się na całym tym procesie rekrutacji, ale na "chłopski rozum" taki sposób rekrutacji pracownika technicznego jest kompletnie bez sensu. Albo ja jestem świrnięty, albo oni, jedno z dwóch. Ja tylko chcę pracować, nic więcej, chcę zarabiać, by móc utrzymać rodzinę. Czy to tak wiele?
    Przez kilka ostatnich lat zupełnie zmieniły się metody rekrutacji ludzi do pracy. Właściciele firm zrobili z tego jakąś szopkę, wielkie "halo", jakby chodziło o zatrudnienie prezesa zarządu. Nie kończące się rozmowy, etapy, spotkania, gadanie o bzdetach, bez choćby dotknięcia istoty sprawy. Wszystko to zmierza w złym kierunku.
      • as-zalogowany Re: co się porobilo z tymi pracodawcami? 10.05.11, 10:47
        "To" przyszło jakiś czas temu z zachodu i jest efektem bezmyślnego kopiowania ichniejszych wzorców. Dlaczego bezmyślnego? Bo powinno dotyczyć stanowisk wyższego szczebla, na te niższe rekrutacja za granicą wygląda tak jak opisałeś. Dwa przykłady:
        1) Myjnia aut za granicą. Rozmowa kwalifikacyjna z bezpośrednim przełożonym.
        - Masz prawo jazdy? Umiesz jeździć?
        - Tak
        - No to masz tu autko do umycia, przyjdę sprawdzić.
        2) Polska, kierowca.
        - Co chciałby pan robić za 5 lat? Jakie cechy charakteru są u pana najlepsze...

        Po prostu ten pan w garniturze, z którym spotkałeś się kolejnym razem nie miał pojęcia o tej robocie, o jej praktycznej stronie. A jakoś musi uzasadnić swoją obecność w firmie, więc kopiuje rozwiązania z "mądrych" książek.

        Inne przygody z pracodawcami - dla chcących - opisałem na blogu, link niżej.
      • Gość: bezrobotny Re: co się porobilo z tymi pracodawcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 12:25
        bardzo dobrze napisane

        pozdrawiam
        • Gość: ANTY-SOCJALISTA Obiecałeś więcej nie pisać na tym forum, oszuściku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 13:19
    Pełna wersja