Gość: troskliwy
IP: *.222.145.130.tailormadeservers.com
12.05.11, 14:35
Smieszna sprawa, bylem w Polsce miesiac i zatrzymalem sie w hotelu, bo w tej miejscowosci nie mam rodziny ani znajomych. Przy wyjezdzie podalem karte kredytowa pieknej pani w recepcji, pani "przeheblowala" karte przez terminal i dala mi rachunek oraz wydruk z maszynki.
Minelo parenascie dni dostalem z banku rachunek do zaplacenia, ale nie ma na nim 3,400 dolarow za pobyt w hotelu. Sprawdzielem w banku, maja z tego hotelu kilka drobnych sum na tej karcie ( pub, knajpa etc) ale tego glownego nie ma nawet w statusie "pending". Jest nawet kilka dolarow z dnia przed wyjazdem.
Nikt z hotelu ze mna sie nie kontaktowal, a moga bo maja telefon i e-maila. Kiedys dawno temu pracowalem w instutucji akceptujacej platnosci kartami i wiem ze jest kilka mozliwych sytuacji, ze mimo uzycia karty suma nie schodzi z konta.
Cos wiec chyba pani w recepcji zrobila zle, szkoda byloby gdyby miala problem bo byla bardzo milutka. Poniewaz jednak do mnie nikt sie nie zwraca, to nie wiem czy powinienem sam reagowac jakos ?