Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/dzien

    IP: *.zone5.bethere.co.uk 17.05.11, 20:15
    Po pol roku poszukwian pracy tak wlasnie skonczylem.. nie, nie z radoscia i bananem na mordce.
    12h dziennie, pobudka 5:45 rano, powrot do domu ok 7:30 wieczorem.

    Co o tym sadzicie? O czym to swiadczy?

    Teraz musze znikac, za 2h napisze wiecej, tak w paru zdaniach.
      • fair_rules Re: Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/ 17.05.11, 21:49
        jaka płaca?jakie miasto?
        • Gość: bezrobotny Re: Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 22:01
          hehe pojedziemy wszyscy

          Ty, Rabart, wycofany, ja
      • Gość: Sales Engineer Tszeba byuo iźć na Politehnikem a nie Óniwerek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 13:07
        Ja po Politehnice łojem 8000 zł netto jako Inrzynier Spszedarzy.
        • Gość: uprzejmy miś Re: Tszeba byuo iźć na Politehnikem a nie Óniwere IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 15:03
          DLATEGO STUDIA POWINNY BYĆ PŁATNE!!!!!!!!!! WSZYTSKIE
          • Gość: free Re: Tszeba byuo iźć na Politehnikem a nie Óniwere IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 15:26
            ANTY-SOCJALISTO, czy już zwróciłeś podatnikom kasę za swoje studia? Facet w wieku 30-40 lat siedzący całymi dniami i nocami na forum praca, piszący infantylne i obraźliwe komentarze. Do tego ta zabawa w zmianę nicków. Kapitalista i liberał na etacie w państwowej elektrowni. Chyba ci jednak bliżej do narodowego socjalizmu.
      • Gość: Grog Re: Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/ IP: *.coopervision.eu.com 19.05.11, 13:44
        Bedzie dalszy ciag?

        Bo moja historia zaczela sie podobnie, i chetnie porownalbym czy wnioski sa te same i czy wynikaja z podobnyhc doswiadczen?
      • Gość: Magister_z_tasmy Historia - wersja lekko rozwinieta IP: *.zone5.bethere.co.uk 30.05.11, 23:36
        Rok X - polowa.
        Skonczylem studia ekonomiczne. Dzienne, dobra uczelnia. Nie nr 1, ale w top 5 wiekszosc rankingow polskich uczelni ekonomicznych, przynajmniej wtedy.

        W miedzyczasie wielu - jak np. wycofany - mialo podobna sytuacje - skonczylo wyzsza szkole uznawana za co najmniej dobra.

        Pracy w zawodzie mimo wielu staran i roznych metod poszukiwan (ogolna prosba do znajomcyh by dali znac jak sie cos dowiedza, klasyczne wysylanie CV, chodzenie z CV po firmach na chybil-trafil, wciskanie sie 'przez okno' do np.ING udajac, ze mam rozmowe w dziale finansow by tylk odotrzec do kogos odpowiedzialnego za caly dzial i wtedy bez owijania w bawelne "jestem taki i owaki, szukam pracy") - przez pol roku nie zdolalem pracy znalezc.

        W miedzyczasie wielu - jak np. wycofany - mialo podobna sytuacje - skonczylo wyzsza szkole uznawana za co najmniej dobra, pracy nie zdolalo po pol roku znalezc.

        Rok X+1.

        Po1/2 roku z hakiem, przybity, z zwichrowana samoocena, ale wciaz z wola walki (nadszarpnieta, ale jednak) , wybralem sie do agencji pracy tymczasowej. Tam udalo mi sie dostac do pracy na tasmie produkcyjnej. Praca - 12 godzin przez 4 dni.Na szczescie dosc lekka. Ale pracowac trzeba, 12h z zycia wyciete oczywiscie + dojazdy. W 3 dzien juz naprawde nic sie nei chce. Potem 4 dni wolnego i tak w kolko. Jako ze praca jest z agencji pracy, we wtorek wieczorem moge sie dowiedziec, ze w srode mam juz nie przychodzic, bez konkretnego powodu.
        Praca za - wowczas - ok. 900 na reke.

        W miedzyczasie wielu - jak np. wycofany - nadal na bezrobociu i nie ma nawet takiej pracy. Mowia: w koncu nie po to konczylismy uczelnie, by zasuwac na jakiejs tasmie jak robol w 19 wieku.

        Rok X +1.2
        Po okolo 2 miesiacach okazuje sie, ze polityka firmy produkcyjnej do ktorej wysylala mnie agencja nieco sie zmienila - chca wiecej osob na etat. Widac jak na zwyklego fizola ok sobie radzilem, bo mnie, i poznanemu koledze zaoferowano etat (oczywiscie z 3-miesiecznym okresem probnym) - mimo, ze chetnych nawet na te glupia tasme bylo kilkunastu. Wzialem etat. Przynajmeni jejst pewniak ,a i placa nieco lepiej - 1,050 na reke.

        W miedzyczasie wielu - jak np. wycofany - nadal na bezrobociu i nie ma zadnej pracy. Mowia: w koncu nie po to konczylismy uczelnie, by zasuwac na jakiejs tasmie jak robol w 19 wieku.

        Rok X+1.5
        Konczy sie okres probny. Przeszedlem pozytywnie. Nie ma podwyzki, ale pracuje juz na czas nieokreslony. Entuzjazmu nie ma, ale male hurra jest. Jednoczesnie szukam innej pracy, ale tak bezskutecznie, jak i wczesniej.

        W miedzyczasie wielu - jak np. wycofany - nadal na bezrobociu i nie ma zadnej pracy. Mowia: w koncu nie po to konczylismy uczelnie, by zasuwac na jakiejs tasmie jak robol w 19 wieku.

        Rok X+2.5 Po roku z nieduzym hakiem na tasmie, nagle wewnatrz firmy pojawia sie rekrutacvja wewnetrzna - potrzebuja pracownika do dzialu logistyki z zaznaczeniem, ze tylko na rok. Zglaszam kandydature. Rozmowa, wyjasniam, ze choc skonczylem inny kierunek, to lubie prace z liczbami, na tym sie znam, to moje hobby i.... dostaje te prace! (na rok!)

        W miedzyczasie wielu - jak np. wycofany - nadal na bezrobociu i nie ma zadnej pracy. Mowia: w koncu nie po to konczylismy uczelnie, by zasuwac na jakiejs tasmie jak robol w 19 wieku.

        Rok X+3.5. Moja roczna rola powoli dobiega konca. W miedzyczasie w firmie przetasowania - moj szef zostal zastapiony innym. Ten stwierdzil, ze w dziale jest czesc rzeczy, ktore ida zaskakujaco dobrze, ale tez jednoczesnie jest troche burdel i robie reorganizacje. Okazuje sie, ze jest nas malo. Za malo jak na wolumen produkcji, by to ogarnac i wprowadzac pozotywne zmiany. Dozatrudniaja 2 osoby, a ja z miejsca otrzymuje oferte pracy w Logistyce na czas nieokreslony (planista produkcji), oraz paronastoprocentowa podwyzke.

        W miedzyczasie wielu - jak np. wycofany - nadal na bezrobociu i nie ma zadnej pracy. Mowia: w koncu nie po to konczylismy uczelnie, by zasuwac na jakiejs tasmie jak robol w 19 wieku.

        Jest Rok X+6.
        Przeszedlem jeden awans, kilka (niestety nieduzych, ale jednak) podwyzek. Mam teraz prawie 5 lat doswiadczenia w logistyce, wlasnie skonczylem fundowany przez pracodawce amerykanski kurs odpowiednik MBA (ale NIE jest to MBA) tematyki Supply Chain. Poza tym wielu innych pomniejszych, np. programowanie w VBA. Bralem udzial w kilku znaczacych projektach, zdarzaja sie 2-3 raz yw roku biznesowe podroze do roznych krajow swiata, oczywiscie po godzinach co robie to moja sprawa, wiec troche zwiedzam swiat "gratis" choc jet lag potrafi sprawe nadpsuc. Zarzadzam czescia zapasow, ktore generuja roczny obrot liczony w dziesiatkach milionow dolarow.


        W miedzyczasie wielu - jak np. wycofany - nadal na bezrobociu i nie ma zadnej pracy. Mowia: w koncu nie po to konczylismy uczelnie, by zasuwac na jakiejs tasmie jak robol w 19 wieku.

        Co bede robil ja, z co myslacy jak wycofany, za kolejne 3, 5, 10 lat ?
        • tanebo Re: Historia - wersja lekko rozwinieta 30.05.11, 23:50
          Typowa historia kariery. Napisz jeszcze ile zarabiasz jako logistyk.
          • Gość: Normalny Re: Historia - wersja lekko rozwinieta IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.05.11, 00:34
            Czyli jesteście idiotami.Jakby jeden z drugim przeczytał coś poza książkami z uczelni(o ile je w ogóle czytał), to by wiedział,że od czegoś trzeba zacząć.(polecam lekturę Franka Betgera)Nawet od taśmy.Widzę od dawna,że na forum żale wylewają ludzie mgr.inż.dr.hab. i co tam jeszcze.Osobiści 5lat temu dostałem pracę w jednym z największych wydawnictw prawniczych w kraju, mając wykształcenie średnie.Średnia pensja ~5-6tys. netto.Delikatnie dodam.Wymagane było wyższe,a ja miałem to w d..e i papiery złożyłem.Nie ja jeden tak zrobiłem i piszę o różnych firmach.Widać CV ma znaczenie drugorzędne jeżeli chodzi o wykształcenie.Papierek to można na targowisku kupić (dyplom coś ok 5tys zł)
            P/S dłuższą historię kariery średniaka mogę opisać, tylko nie wiem czy ktoś ma cierpliwość to czytać.Pzdr.
            • Gość: Magister_z_tasmy Re: Historia - wersja lekko rozwinieta IP: *.zone5.bethere.co.uk 31.05.11, 00:40
              > Czyli jesteście idiotami

              ?
            • tanebo Re: Historia - wersja lekko rozwinieta 31.05.11, 00:50
              ?
        • Gość: Magister_z_tasmy Re: Historia - wersja lekko rozwinieta IP: *.zone5.bethere.co.uk 11.06.11, 16:24
          Drogie bezrobotne Wycofane Rabarty - dlaczego Waszym zdanie metoda jaka wy stosujecie (brak zgody na prace tzw. bylejaka) jest lepsza niz moja?

          Czy honor (ten odczuwany tylko przez Was subiektywnie) jest wazniejszy, od osiagniecia Waszego celu -WLASCIWEJ pracy?
      • tanebo Re: Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/ 31.05.11, 07:05
        Mam jedno pytanie. Ilu twoich kolegów z taśmy ma dziś dobrą, może niezbyt ambitną, ale normalnie płatną pracę?
        • Gość: Magister_z_tasmy Re: Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/ IP: *.zone5.bethere.co.uk 31.05.11, 23:11
          Hmm.. troje.
          Ale wypada dodac, ze to troje na ponad 20-stu.
          I to dwoja z tej trojki to Ci najbardziej zdeterminowani, i obiektywnie rzecz biorac kumaci, takze ambitni. A brakujacy jeden mial wczesniej porzadne doswiadczenie - na tasme dostal sie troche z przypadku i dlugo tam nie zabawil (krocej niz ja).

          W kazdym razie nie bylo to latwe i natychmiastowe, ale w naszym przypadku dalo sie.
      • Gość: bezrobotny Re: Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.11, 17:55
        jak sie czujesz patrzac w oczy kolegow ze studiow, ktorzy zalapali sie do firm konsultingowych ?
        • Gość: Magister_z_tasmy Re: Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/ IP: *.zone5.bethere.co.uk 11.06.11, 18:15
          Nie patrze im w oczy zbyt czesto, poniewaz pracujemy w roznych krajach.

          Ale jak juz sie spotkamy na piwie, zwykle czuejmy sie swietnie - milo powspominac stare dzieje, powymieniac sie doswiadczeniami, i miec mila satysfakcje, ze choc roznymi drogami wszyscy sobie poradzilismy w dzisiejszym wymagajacym i nierozpieszczajacym swiecie
        • Gość: mr Re: Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/ IP: *.net-serwis.pl 11.06.11, 18:21
          > jak sie czujesz patrzac w oczy kolegow ze studiow, ktorzy zalapali sie do firm
          > konsultingowych ?

          co takiego super jest w konsultingu?

          chłopak po pierwsze odniósł sukces,
          po drugie ten sukces może być trwalszy niż w konsultingu
          bo ma konkretny fach

          akurat to moja (była) branża coś o tym wiem
          wspólnik był w jednej z Big4

          na 20k pensji to wchodzisz dopiero po 5-7 latach - a przepracowałeś odpowiednik 10-15
          i baardzo łatwo o wypalenie

          oczywiście możesz odejść, i zostać freelancerem - jak byłeś dobry i ludzie się na Tobie poznali możesz zarobić do powiedzmy 2k (w polszy)
          ale jesteś pierwszy do odstrzału jak przyjdzie kryzys a jak nie pracujesz to nie jesz

          trzy lata tak robiłem - duzo się można nauczyć ale ciężko to ciągnąć dłużej

          M
      • strikemaster Re: Mgr nauk ekonom.przy tasmie produkcyjnej-12h/ 11.06.11, 18:37
        > Co o tym sadzicie? O czym to swiadczy?

        Że w Twojej firmie lamany jest Kodeks Pracy.
    Pełna wersja