Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      organizacje studenckie w oczach pracodawców

    IP: 217.98.107.* 10.05.04, 19:18
    co przeciętny pracodawca wie o ogranizacjach studenckich. Czy da sobie
    wmówić, że bycie członkiem rzeczywiście dodaje kandydatowi wiele. Czy
    jednorazową działalność uzna za doświadczenie zawodowe. Czy ..
      • losiu4 Re: organizacje studenckie w oczach pracodawców 10.05.04, 20:01
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

        > co przeciętny pracodawca wie o ogranizacjach studenckich.
        > Czy da sobie
        > wmówić, że bycie członkiem rzeczywiście dodaje kandydatowi wiele. Czy
        > jednorazową działalność uzna za doświadczenie zawodowe. Czy ..

        w moich stronach i w moim profilu wykształcenia pracodawcę mało obchodziło, kto
        gdzie działał. Przynajmniej tam, gdzie szukałem pracy. Niemal zawsze pytali sie
        o konkrene rzeczy. Gdzie indziej moze być inaczej, bo inne wymagania mogą być.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • r.richelieu Re: organizacje studenckie w oczach pracodawców 12.05.04, 17:02
          no tak, ale gdyby formą udowodnienia, przynajmniej na początku, było
          stwierdzenie, że znam się na robocie dziennikarskiej bo w organizacji X
          przeprowadzałem kilka wywiadów. Znam się na organizowaniu przestrzeni (bo w
          organizacji X układałem stoiska, reklamy i inne cuda w czasie targów)

          zawsze trzeba przyciągnąć czymś na wstępie, nawet gdy będzie jedeno wydarzenie
          to pracodawca nie musi o tym wiedzieć


          zależy mi najbarzdiej na opinii członków organizacji studenckich, którzy
          swoim "doświadczeniem" mydlili oczy pracodawcom i na ile im się ta sztuka
          udała. Bo to też jest praktyczna umiejętność, sprzedać lipę jako heban
          • Gość: cool_mike Re: organizacje studenckie w oczach pracodawców IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 06.06.04, 23:22
            Losiu ma rację - Wiele zależy od konkretnego przypadku. Myślę że dużo zależy od
            tego jak sprzedasz na rozmowie i w papierach to co robiłeś w organizacji. ja
            też kilka lat działałem w bodaj największej takiej organizacji na świecie -
            AIESEC i zawsze myślałem o tym jak udowodnię pracodawcy to co robiłem. Mam
            ewentualne papiery, znam ludzi w firmach z którymi współpracowałem - gdyby
            potrzebne były ewentualne referencje. Do strony firm to wydaje mi się że małe
            firmy nie mają pojęcia że można na studiach robić coś ambitnego poza samą
            nauką. Najłatwiej jest sprzedać swoją działalność w org studenckich w dużych
            firmach które współpracują z tymi organizacjami, reklamują się na uczelniach,
            są obecne na targach pracy... HR owcy mają wtedy większą świadomość co się robi
            w takich organizacjach. Bywa też tak że rekrutujący też działał w tej
            organizacji - wtedy zyskujesz. Z tego samego powodu należy uważać ze
            ściemnianiem "czego to ja nie robiłem na studiach", ostatnio na rozmowie HR-
            owiec spytał mnie o nazwisko osoby z firmy która organizowała szkolenie które
            wpisałem do CV.




            • Gość: jck.x Re: organizacje studenckie w oczach pracodawców IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.06.04, 23:31
              Powiem tak: studia są po to, aby studiować. Z doświadczenia na szczeście innych
              osób które znałem z AIESECu parę lat temu gdy studiowałem, wiem że dzialacz-
              student to kiepskie rozwiązanie. Teraz gdy czasem zdarza mi się przeglądać cv-
              ki, działacze mają u mnie na wstępie punkty ujemne. Pozdr.
              • Gość: retro Re: organizacje studenckie w oczach pracodawców IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.06.04, 18:00
                jck.x trochę dziwię się że masz takie podejście. Jeżeli mógłbym zatrudnić dwóch
                gości z takimi samymi wynikami i jeden z nich poza ocenami nie miałby nic do
                Zaoferowania a drugi zorganizował kilka konferencji, obóz studencki i parę
                prezentacji, kierował ludźmi to nie miałbym wątpliwości kto jest lepszy,
                ambitniejszy, lepiej zorganizowany i przedsiębiorczy. Studia są po to żeby
                studiować? ok! ale pomyśl jak tragicznie wygląda CV absolwenta bez żadnego
                doświadczenia! same oceny i nic więcej.
                Jeżeli znajdziemy w sieci aplikacje do pracy dla absolwentów w dużych firmaach
                to tam pojawiają się pytania typu: opisz sytuację w której przekonałeś grupę
                ludzi do swojego pomysłu i wdrożyłeś go w życie i tak dalej.

                i co taki student wtedy wpisze?
                • Gość: jck.x Re: organizacje studenckie w oczach pracodawców IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 07.06.04, 18:34
                  zależy od charakteru pracy - w mojej liczy się wiedza merytoryczna, pewne
                  umiejętnoścci techniczne i ocvzywiście interpersonalne. Swój sąd opieram zaś na
                  doświadczeniu w procesach rekrutacji, gdzie byłem jednym z oceniających. dodam,
                  że działo się to w firmie z "wielkiej 4". - Nie znam przypadków, aby też moi
                  znajomi menedż. kierowali się kryterium przynależności do organizacji
                  studenckiej. Nie mówię, że moje (nasze) kryteria są doskonałe, ale chciałbym
                  przekazać to, co wiem o tym z tzw. "real life", czyli coś co wychodzi poza ramy
                  wyobrażeń studentów o pracy w dużych firmach/zespołach.
    Pełna wersja