Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł

    IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 11.05.04, 10:24
    Zastanawiam się nad otworzeniem "własnego" biznesu i wpadłam na pomysł co by
    może założyć firmę i robić kanapki a później dostarczac je do biur. Interes
    wydaje mi się dość łatwy i chwytliwy. Co Wy na to ?
      • szkodnik1 Re: Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł 11.05.04, 10:29
        Dzielenie się pomysłem z innymi może Ci zrobić konkurencję, poza tym nie wydaje
        mi się to dobrym pomysłem, ze względu na koszt. Nikt nie będzie chciał kupować
        kanapki za 5 zł, skoro w domu zrobi sobie sam, taką jaką będzie chciał, a jej
        cenę wliczy sobie w budżet domowy.
        Wątpię czy będzie Ci się chciało je rozprowadzać ale życzę powodzenia.
        pozdrawiam.
        • Gość: tester Re: Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 11.05.04, 10:40
          Zaufaj mi że jest wielu takich co woli 10 minut dłużej pospać niż biec do
          sklepu po pieczywo na kanapki, bo chyba mało kto lubi wczorajsze pieczywo ;-))
          • sea_dog Pomysl jest super! 11.05.04, 10:56
            Tyle tylko, ze jest mnostwo takich firm na rynku (mowie o wawie). Obsluguja
            zazwyczaj duze biurowce, wieksze firmy i UWIERZ MI, ze jest zbyt na ich towar.
            Mnostwo osob woli dac za kanapke 5 zl, niz samemu robic ja w domu - w koncu to
            zalezy od tego, gdzie bedziesz sprzedawac towar. Szkodnik mial chyba na mysli,
            ze jak pojdziesz do zakladu, gdzie ludzie zarabiaja po 800 zl, to nie masz
            szansy i tu sie zgodze. Oprocz kanapek tacy ludzie maja tez ciastka i owoce. Na
            Twoim miejscu najpierw zorientowalabym sie, ktore biurowce sa nieobsadzone,
            albo tez ktore sa krytykowane (z barku laku kupuje sie to co jest), a dopiero
            potem zrobila kanapki i ruszyla do ataku (nie zapomnij przekupic ochrony :))
            Powodzenia!!
          • Gość: malwa Re: Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 11.05.04, 11:00
            z mojgo doświadczenia (równeież podpowiedz):)
            Wpadała Pani z o dużych rozmiarach koszykiem. A w nim:
            kanapki (rózne) kazda 2.50, pączki, drożdzówki, ciastka , ciasta typu sernik
            czy szarlotka ceny rózne: od 1 do 5 złotych.
            Oprócz tego inne artykuły: jajka w majonezie, ryba po grecku, sałatki i
            surówki, nalesniki , pierogi itd.Wszystko ładnie zapakowane w jednorazowe,
            pojemniczki plastikowe.
            Kto ma w pracy mikrofalówke to chętnie kupował.
            Czy miałam kanapke czy tez nie i tak pozwalałam sobie na odrobine luksusu;)
            Czasu brak na normalne , spokojne zjedzenie obiadu.A tu wpada Pani, pod nos
            przynosi różne cudeńka, kupowałam a jakze i zjadałam przed kompem;)


          • joanna_poz Re: Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł 11.05.04, 11:05
            Maszą firme odwiedzała taka własnie "firma kanapkowa". Zniknęła chyba po 3
            miesiacach - albo przeniosła się w inne rejony działania.
            Na poczatku nawet nam się to podobało - tak jak mówisz - wygoda, nie każdemu
            się chce przynieść z domu albo zejsc do pobliskiego sklepu po cos do zjedzenia.
            Pan miał nawet spory wybór "smaków" kanapek, były też sałatki, jakies 2 rodzaje
            ciasta. Tyle że po 3-4 tygodniach już nie chcieliśmy u niego kupować. Powód -
            tak jak napisał Szkodnik - cena 3,5-5 zł, raz na tydzien jest do przejścia,
            codziennie to już sie robi spory wydatek w skali miesiąca. Poza tym i PRZEDE
            WSZYSTKIM nuda - niby rózne smaki, ale ciagle to te same kanapki. A z domu czy
            też schodząc do pobliskiego sklepu: mozna sobie przynieśc jednego dnia kanapkę,
            innego same owoce, jeszcze kiedy indziej jogurt, albo w ogole zamowić sobie
            pizzę czy spaghetti. No i Pan zniknął, wiem, że przez jakis czas bywał w
            sąsiednich firmach, nawet jak już nie przychodził do nas, potem zniknął w ogóle.
            To tyle z moich obserwacji.
            Pozdrawiam,
            Joanna
            • szkodnik1 Re: Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł 11.05.04, 11:10
              Zgadzam się, nie wiem, czy nie lepiej sprzedawać te kanapki w pociągach czy
              metrze. Powiedzcie mi prosze jeszcze, czy w warszawskich biurowcach nie ma
              bufetów lub stołówek ? Moja firma dopłaca nawet do obiadów, które
              kosztują "grosze". Szczerze wątpię testerze czy uda ci sie przetrwać na
              warszawskim rynku kanapkowym.
              • sea_dog szkodnik 11.05.04, 11:27
                szkodnik po co dolujesz?? Nie masz na kanapke czy co? ;-) z obiadami jest tak
                samo jak z kanapkami - po czasie ci sie nudza, tyle tylko, ze stolowka ma
                dluzszy "czas rekacji" i trudniej jest taka zmienic niz pania z koszem kanapek,
                nie sadzisz? W tym wlasnie upatrywalabym szansy - na mozliwosci zmiany miejsca
                wraz ze zmiana gustow kupujacych. odkad pracuje we wszystkich miejscach zawsze
                ktos pojawial sie z kanapkami czy nawet calymi obiadami zamawianymi wczesniej.
                Mnie tam sie rzygac chcialo od kantyny po miesiacu (nie wspominajac, ze rowniez
                za kazdym razem gdy cos tam zjadlam).

                szkodnik1 napisał:

                > Zgadzam się, nie wiem, czy nie lepiej sprzedawać te kanapki w pociągach czy
                > metrze. Powiedzcie mi prosze jeszcze, czy w warszawskich biurowcach nie ma
                > bufetów lub stołówek ? Moja firma dopłaca nawet do obiadów, które
                > kosztują "grosze". Szczerze wątpię testerze czy uda ci sie przetrwać na
                > warszawskim rynku kanapkowym.
          • Gość: Tmp Re: Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł IP: 195.117.30.* 11.05.04, 19:27
            > Zaufaj mi że jest wielu takich co woli 10 minut dłużej pospać niż biec do
            > sklepu po pieczywo na kanapki, bo chyba mało kto lubi wczorajsze pieczywo ;-))

            Nie każdy je pieczywo. Wielu zadowala się gorącymi kubkami i sucharkami czy
            podobnymi chrupankami, a to się nie znieświeża :-)
            U mnie w biurze nie byłoby ani jednego chętnego na takie usługi. Po pierwsze
            jest mnóstwo rodzajów pieczywa, które nawet po trzech dniach jest tak samo
            dobre i nie musi od razu zawierać kilograma konserwantów. Bez problemu można
            sobie przygotować kanapkę poprzedniego wieczora, a także często zajmują się tym
            matki i żony, które mają rano czas i ochotę na dopieszczanie swojego
            ukochanego. Po drugie wcale nie trzeba wcześniej wstawać żeby mieć kanapkę w
            pracy, bo po drodze do pracy wystarczy kupić bułkę, serek, sałatkę, jogurt i
            już śniadanie gotowe, zajmuje to najwyżej dwie minuty. Po trzecie z pracy można
            sobie wyskoczyć podczas przerwy do pobliskiego sklepiku i kupić to co powyżej,
            w moim biurze to powszechna praktyka, jedna osoba z działu robi zazwyczaj
            zakupy dla wszystkich i nie ma sprawy, zero kłopotu, niemożliwe żeby ktoś
            zechciał czekać, aż się pojawi obnośny macdonald z bułą przygotowaną niewiadomo
            w jakich warunkach, kosztującą pięciokrotnie więcej niż produkty kupione
            osobiście przed chwilą. A kto chce mieć dostawę do stołu, to zamawia pizzę na
            telefon albo pierogi czy podobne dania, bo takich usług jest dookoła cała masa.
      • walon_tkowa Re: Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł 11.05.04, 11:56
        zwykle kanapki znudza sie dosc szybko, pomysl o czyms bardziej egzotycznym,
        atrakcyjnym i tanim w produkcji - wiesz takie potrawy, ktore nir kazdy potrafi
        dobrze przygotowac w domu.

        Zwykle kanapki tez mozesz miec, powodzenia
        • szkodnik1 Re: Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł 11.05.04, 11:58
          Dobrze, gdybyś w zapasie miał słodycze, jakieś paluszki słone, chrupki. Coś, co
          sobie można postawić na biurku i powoli konsumować.
          Pamiętaj, że kobiety uwielbiają się objadać słodyczami, czekolada będzie się
          dobrze sprzedawała.
          :-)
      • Gość: Greyberry Re: Dostarczanie kanapek do biur- mój pomysł IP: *.gotadsl.co.uk 11.05.04, 12:21
        Nie mieszkam teraz w PL. Ale dwa lata temu w firme w W-wie, w ktorej parcowalam
        zjawial sie codziennie pan z koszykiem (mial swieze kanapki, salatki, dosc
        tanie). W firmie, w ktorej ostatnio pracowlam zjawial sie nawet codziennie pan
        z sushi ..
        Pewnie tego nie opatentujesz, ale..
    Pełna wersja