Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ile byliscie bez pracy?

    IP: *.subscribers.sferia.net 13.06.11, 11:50

    Zrezygnowalam z pracy, bo mialam dosyc intryg, ukladow i kopania dołkow. Wszystko potoczylo sie dosc szybko , tak wiec nie mialam duzo czasu na szukanie innej pracy. Myslam ze prace znajde szybko - chociazby dlatego ze jestem w Warszawie - wiec duzy rynek pracy, mam kilkuletnie solidne doswiadczenie w finansach i jak do tej pory nigdy nie mialam problemow ze znalezieniem pracy.
    A tu niespodzianka..... jestem 4 miesiac bez pracy. I zaczyna mnie to zastanawiac.... zawsze wydawalo mi sie ze jak ktos nie umie znalesc pracy to znaczy ze cos jest z nim nie tak... i wychodzi na to ze teraz jest cos nie tak ze mna.

    Jak dlugo byliscie bez pracy?

    Obserwuj wątek
      • Gość: Anabel Głupoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.11, 15:45
        Nie wiem, jak można być "bez pracy". Miałam roczną dziurę w CV, bo pracowałam na czarno za barem, ale gdybym chciała, to bym mogła pracować np. w call-center, bo tam ciągle jest nabór.

        Jeśli kogoś zadowoli praca za 1100 na rękę, to pracę znajdzie. Jeśli go nie zadowala, to znaczy, że utrzymują go rodzice i stać go na bezrobocie. Ja nie mogłam się obrazić na niską pensję, bo musiałam jeść.

        Umieram z ciekawości z czego utrzymują się osoby, które mówią, że od x miesięcy nie mają pracy. Widać nie jest im aż tak źle, skoro nie chcą pracować za tysiaka i w międzyczasie szukać lepszej pracy.
        • rabart Re: Głupoty 13.06.11, 16:57
          Miałam roczną dziurę w CV, bo pracowałam n
          > a czarno za barem, ale gdybym chciała, to bym mogła pracowa

          To nie jest temat o tobie, nie stanowisz 2 mln bezrobotnych.

          to bym mogła pracować np. w call-center
          Nawet do call center jest obecnie kilkudziesięciu kandydatów, wymagania to najczęściej status studenta, a niektórzy już są starsi...


          Jeśli kogoś zadowoli praca za 1100 na rękę, to pracę znajdzie.
          Nawet do takiej pracy potrzeba obecnie znajomości. Ja wysyałam na każde ogłoszenie CV, nawet roznoszę i odpowiedzi NIE MA.

          . Widać nie jest im aż tak źle, skoro nie chcą pracować za tysia
          > ka i

          Dziwne, od dwóch lat szukam pracy, nawet za tysiąc a jakoś nikt się nie oddzywa...Nie masz pojęcia o rzeczywistości.
          • Gość: haha Re: Głupoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.11, 15:44
            Rabart, Ty i tak pracy nigdy nie znajdziesz, bo nie masz ochoty zrobic NICZEGO, zeby swoja sytuacje polepszyc. Na call-center NIE TRZEBA miec statusu studenta, pracowalam na call-center nie bedac studentem/uczniem i prace dostawalam (w 3 roznych) niemalze 'od reki'. Nie wiem skad bierzesz bajki o tysiacach chetnych, ide o zaklad, ze w zyciu nie wyslales CV do call-center, bo czekasz, az ktos zapuka do domu i da Ci posade kierownika. Smieszysz mnie.
            • Gość: haha Re: Głupoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.11, 15:54
              Rabart, wszystkie Twoje wątki to tylko zrzędzenie i marudzenie. I co jakiś czas wątek "Kto jeszcfze nie może znaleźć pracy od 1,5 / 2 / 2,5 / 3 lat?". Za kilka lat będziesz miał czterdziestkę na karku, będziesz dalej żyć u rodziców i pisac na forum wątek "Kto z was jeszcze nie ma pracy od 15 lat?".
              Przekwalifikuj się. Zaraz, nie zrobisz tego, przypomnisz mi, dlaczego?
              Dorób sobie, żeby mieć na mieszkanie na pierwszy miesiąc i znajdź pracę w innym mieście. Nieeeee, no tego też przeciez nie zrobisz:D
              W ogóle NIC nie zrobisz. Nic nie zrobisz ze swoim życiem i będziesz jednym wielkim NICZYM, jeśli się nie ograniesz, człowieku.
      • Gość: Nanda Re: ile byliscie bez pracy? IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 17:41
        ja najdłuzej ok 3 miesiecy, ale tak naprawde - tak to postrzegam, ze najdłuzej czekalam na 1 prace, bo ok 10 miesiecy (miedzy czasie bylam na 2 stazach, wiec nie wiem czy sie liczy). Mnie teraz konczy sie kontrakt, z tego co wiem to:
        1. rynek trudny
        2. 2mln konkurencji w postaci absolwentów

        No zaczyna mnie to martwic. Zobaczymy, zawsze dodatkowo zylam jeszcze ze zleceń, wiec kto wie, moze uda mi sie cosik zalapac. Ale widzę, że jest cięzko.
        • Gość: kasia Re: ile byliscie bez pracy? IP: *.subscribers.sferia.net 13.06.11, 22:18
          1. CV mam napisane profesjonalnie - wiec tu nie problem.
          2. jesli mam za soba stanowisko specjalisty to nie wiem czy mnie by chcieli to call centre czy do robienia kawy. Oczywiscie moge napisac w CV ze wczesniej nic nie robilam...
          3. stac mnie na to by byc bez pracy - mieszkanie mam, dzieci nie mam, oszczednosci sa i starcza na dluzszy czas bo ze mnie zawsze chomik byl.
          4. Nie chce jakiejkolwiek, byle jakiej pracy - chce prace podobnej do poprzedniej; i nie mam waskiej specjalizacji dlatego wydawalo mi sie ze nie powinno byc problemu ze znalezieniem czegos sensownego... a tu niespodzianka... ;-(
          • Gość: Toxic Re: ile byliscie bez pracy? IP: *.toya.net.pl 15.06.11, 15:05
            ja bez pracy jestem jakiś miesiąc. Niby tej nowej pracy szukam a niby nie.... Dlaczego? Otóż, w końcu mam czas na śledzenie w czasie rzeczywistym NOL'a, a że narzędzie daje to nieporównywalnie większe szanse na wiedzę i lepsze wyniki o notowaniach zaczęło mnie wciągać no i mam już pierwsze efekty....na czysto wpadło 1500 zł :-) Od zawsze byłem fanem giełdy, funduszy i finansów, ale zdałem sobie sprawę że jeśli zajmujesz się tym "na bieżąco" i na codzień to efekty można z czasem wypracować.

            ciekaw jestem ile można w taki sposób żyć...oczywiście te 1500 zł na miesiąc to śmiech na sali, bo na ostatnim stanowisku zarabiałem prawie 6000 zł netto, ale z drugiej strony za 4-5 godzin dziennie siedzenia przed komputerem, picia kawy i słuchania muzyki oraz gadania na GG z kolegami....:-) Chyba dopiero jak stracę na kolejnej inwestycji zacznę szukać roboty na poważnie.
      • organza26 Re: ile byliscie bez pracy? 15.06.11, 17:11
        Nie pocieszę Cię. Ja normalnej pracy na umowę, z której można wyżyć szukałam w Polsce łącznie 14 miesięcy... Podkreślam, że nie wliczam w to żadnych umów o dzieło czy zlecienie ani korepetycji.
        Najpierw po skończeniu studiów szukałam bezowocnie pracy przez pół roku (a miałam fuchę w szkole językowej na umowę o dzieło). W końcu wkurzyłam się na taki stan rzeczy i wyjechałam za granicę na prawie 8 miesięcy. Tam popracowałam przez pół roku w biurze i myślałam, że z takim wspaniałym zagranicznym doświadczeniem znajdę pracę na pstryknięcie palca. Szukałam jej po powrocie 8 miesięcy... W ciągu tego 'cudownego' czasu zdążyłam popracować w dwóch firmach telemarketingowych i wrócić do szkoły językowej. Teraz w końcu mam normalną pracę na umowę i jestem w miarę zadowolona i z pracy i z zarobków:)
        • Gość: anonym Re: ile byliscie bez pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.13, 21:07
          Niekoniecznie nie po kolei. Mój znajomy odszedł z pracy ponieważ szefowie fałszowali wyniki finansowe firmy i robili różnego typu inne przekręty, no i oczywiście szczuli go, żeby to on się pod tym wszystkim podpisywał "dla dobra firmy, bo jak nie to się wszystko rozleci i pracy nie będzie". Pieniądze przejadali sami, a odpowiedzialność miała spaść na niego. Dodam, że pracował na stanowisku odpowiedzialnym za prezentację wyników firmy i jest osobą naprawdę rzetelną. Wypowiedział umowę i tyle go widzieli, musieli szukać innego jelenia. Przecież jakby się ugiął to poszedł by do ciupy za nich. Uważam, że postąpił bardzo odważnie patrząc z perspektywy polskiego rynku pracy. Nie zawsze jest tak, że ktoś ma nie po kolei w głowie bo prace rzucił.
      • Gość: jjj Re: ile byliscie bez pracy? IP: *.krosno.vectranet.pl 27.10.13, 23:36
        Ja jestem na V roku studiów. Mam roczne doświadczenie w swoim zawodzie. Skończył się staż, krótka umowa i wylądowałam bez pracy. Od 5 miesięcy szukam. Rozwoziłam cv osobiście w promieniu 40 km od mojej miejscowości. Nie radzę sobie z siedzeniem w domu, czuje się jak niepotrzebny nikomu śmieć. Zastanawiam się czy kończyć te studia i płacić kolejną ratę. I nie jest tak,że mam wygórowane wymagania. Nie mogę znaleźć ŻADNEJ normalnej pracy choćby na umowe zlecenie.

        BTW. Człowiek myśli nad założeniem rodziny, życiu na własną rękę. Ile można czekać na jakąkolwiek możliwość?
      • Gość: Ania Re: ile byliscie bez pracy? IP: *.play-internet.pl 19.01.14, 14:39
        Ja z kolei jestem już 4 lata bez pracy!!!! Wiem, że brzmi to nienormalnie, ale sama się tego nie spodziewałam- nigdy w życiu... Mam wykształcenie wyższe oraz doświadczenie, a pracy wciąż szukam w Warszawie i to już od dawna wszędzie. Na rozmowach, np.w TVN, mając 28 lat, wciąż się spotykałam z komentarzami typu, że jestem w wieku rozrodczym i trudno mi już będzie znaleźć pracę. To co dopiero mam myśleć po 4 latach. Drogie Panie, 500 razy się zastanówcie zanim rzucicie pracę. Kobieta kobiecie raczej nie pomoże :( Pamiętam jak słyszałam, że ktoś np. nie ma pracy 2 lata i myślałam o tym kimś, jak o jakimś odlocie. Teraz, to już nie mam siły myśleć o czymkolwiek... Niepowodzenie i pech może spotkać, niestety, każdego. Pustka i próżnia, zero odgłosu i pomocy.
      • Gość: olga Re: ile byliscie bez pracy? IP: *.euro-net.pl 22.01.14, 21:32
        3 tygodnie (od stycznia 2014)... znalazłam teraz pracę na cały etat, ale tylko na dwa miesiące :( nie wiem co będzie potem i staram się o tym nie myśleć, bo chyba bym się załamała. Najgorsze, że ledwo zdążę się wdrożyć, a już będę musiała szukać czego innego. No, może uda mi się zostać na połówkę etatu
      • Gość: bezrobotna 6-m-cy Re: ile byliscie bez pracy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.03.14, 07:02
        Nie martw się nie należysz do tych z którymi jest coś nie tak...
        W Polsce po prostu nie ma pracy. Wypadłaś za burtę z płynącego statku(praca na umowę o pracę)wątpię czy uda Ci się ponownie dostać na pokład statku-bez znajomości.Praca w administracji,finansach to klany rodzinno-towarzyskie. Jedyne oferty jakie się pojawiają to praca na umowach "śmieciowych" w -fresh market,żabka,małpka it- 7 zł/ h .A uwaga konkurencja jest niesamowita-nie myśl, że dla wszystkich starczy.
        Nie mogę słuchać opowiastek o tym ,że praca jest tylko... wystarczy chcieć pracować.Należy aktywnie poszukiwać pracy,być kreatywnym a na pewno efekty będą.
        Takie frazesy mówią ci którzy nie doświadczyli bezrobocia na "własnej skórze".

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka