Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę

    IP: *.ists.pl 16.06.11, 19:08
    to dopiero odkrycie!! ile lat badań było potrzebnych, by taki wniosek sformułować.
      • Gość: marmeladov Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.home.aster.pl 17.06.11, 12:21
        Cywilizacja śmierci.
      • placebo99 Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę 17.06.11, 12:21
        Nie dziwię się, że nikt ich nie chce, gdy co drugi dzień dzwonią, że nie przyjdą, bo dziecko ma czkawkę albo sraczkę. Jest to olewanie pracy na pretekst "chore dziecko".
        • Gość: zorro Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.boughton.eu 17.06.11, 12:32
          Jak to dlaczego? musicie zapierda...c na Pana.

          Do roboty chamy nieroby, a nie mi tu się mnożyć i w pracy mysleć o bachorach.
          Dodatkowo mi taki przynosi zwolnienie na wstrętnego bachora.

          Nie po to walczylismy z komuną abyście mogli się mnożyć jak stado baranów.

          Dzięki nam od liczna żyjących poniżej minimum socjalnego wrosła z 5% w 1980roku do 70% obecnie.
          I dzięki bogu przyrost naturalny spadł do prawie najniższego na świecie.

          My was nie potrzebujemy w tej ilości, są zwami same problemy jęczycie i marudzicie ze nie macie pieniędzy itp.
          • Gość: łapacjusz Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:15
            Wiesz zorro, skoro już mowa o panach, to głupi to pan, który nie chce by się stadko
            rozmnażało. Z czego on będzie żył gdy już stadko się postarzeje i umrze?


            Aaaaa, on też już umrze i nie będzie musiał myśleć. Teraz rozumiem.
          • Gość: aron Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.paradowski.pl 18.06.11, 10:51
            tak tak w 1980 było 95% bogaczy, a 90% nie było stać na samochód.
        • Gość: wspólczująca Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.smrw.lodz.pl 17.06.11, 12:54
          twoja matka cie zostawiala w chorobie w domu,nie brala wolnego,nie olewala pracy??i teraz widac efekty-nie dosc ze nie umie pisac,to ma problemy z głowa i emocjonalne!!!dno!!!
          • Gość: lili Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.torservers.net 17.06.11, 13:49
            Czy wy ludzie już zatraciliście zupełnie rozum , instynkt przerwania.
            Żyjecie roku na rok w coraz biedniej i na nic was nie stać.
            Dziecko to dla większości z 1500netto marzenie ściętej głowy, kiedy sam nie może z tego samodzielnie się utrzymać.

            Pracujecie już najdłużej na świecie za najniższe stawki, a ceny utrzymania macie jedne z najwyższych w bogatej europie.

            Jesteście dziadami, prawodawcy was traktują jak zwierzęta a wy dale cicho siedzicie.

            To siedźcie sobie tak dalej.....

            Zrobili z was po ponad 22latach analfabetów idiotów a takimi przecie najłatwiej się steruje.
            Już 70% Polaków to wtórni analfabeci to z czym niedobra komuna walczyła.
            Wraca gruźlica i 100 innych patologii III świata a które komuna dawno temu zwalczyła.



            • Gość: mixer A lewica walczy z Kościołem i o prawa gejostwa IP: *.icpnet.pl 18.06.11, 10:05
              Ślepa na realne problemy społeczne...
            • Gość: aron jak ci tęskno za komuną to won na białoruś IP: *.paradowski.pl 18.06.11, 10:52
              jak ci tęskno za komuną to won na Białoruś, tam przyrost naturalny 10 dzieci na kobietę
          • Gość: nasa Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.torservers.net 17.06.11, 13:53
            Gość portalu: wspólczująca napisał(a):

            > twoja matka cie zostawiala w chorobie w domu,nie brala wolnego,nie olewala prac
            > y??i teraz widac efekty-nie dosc ze nie umie pisac,to ma problemy z głowa i emo
            > cjonalne!!!dno!!!

            To była ironia i sama prawda, aby cię obudzić.....
            Traktują was jak zwierzęta pociągowe a wy otumanieni nawet tego nie widzicie i nie rozrózniacie juz ironii.

            To jest przerazające.....
            • Gość: łapacjusz Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:18
              Ze strony placebo99 na pewno nie była to zaplanowana ironia.
              On nie jest tak wyrafinowany.
          • damiann_38 W XIX wieku pracował tylko mężczyzna 17.06.11, 21:28
            W XIX wieku pracował tylko mężczyzna, a mimo to rodzinę było stać na gromadę dzieci. Teraz oboje rodzice pracują i nie stać ich na dzieci. Dlaczego?
            Prawidłowa odpowiedź brzmi: to zdobycz socjalizmu.
            • Gość: ax Re: W XIX wieku pracował tylko mężczyzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 22:02
              Żeby utrzymać gromadkę dzieci na takim poziomie, jak w XIX wieku, dziś też mógłby pracować tylko ojciec, i to za najniższą krajową.

              BTW, jesteś z młodzieżówki UPR czy z Tworek?
              • Gość: łapacjusz Re: W XIX wieku pracował tylko mężczyzna IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:30
                > BTW, jesteś z młodzieżówki UPR czy z Tworek?

                A widzisz jakąś dużą różnicę?
              • damiann_38 Re: W XIX wieku pracował tylko mężczyzna 18.06.11, 13:54
                Miło przeczytać, jak lewak sam przyznaje, że najniższa krajowa wystarczy na utrzymanie rodziny z gromadą dzieci.
                Znając lewacką umysłowość nie zdziwię się, jak ten sam osobnik jutro będzie domagał się podwyżki płący minimalnej ,bo za te pieniądze nie da się przeżyć.
            • Gość: łapacjusz Re: W XIX wieku pracował tylko mężczyzna IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:28
              > W XIX wieku pracował tylko mężczyzna, a mimo to rodzinę było stać na gromadę dz
              > ieci. Teraz oboje rodzice pracują i nie stać ich na dzieci. Dlaczego?
              > Prawidłowa odpowiedź brzmi: to zdobycz socjalizmu.

              Ilu na tym świecie ignorantów wierzących w "stare złote czasy".

              W XIX wieku mężczyzna "pracował" a jego kobieta zap...ła.

              Chyba, że mówimy o "jaśnie państwie" przedstawianym w filmach i książkach.

              Ale przecież każdy powinien wiedzieć, że to tylko bajki.

              > W XIX wieku pracował tylko mężczyzna, a mimo to rodzinę było stać na gromadę dzieci.

              Oho ho ho - "stać".

              Mieć gromadę dzieci, z których duża część umierała w dzieciństwie
              lub była o świtaniu wysyłana do fabryki lub w pole to nie to samo co "stać",
              więc przestań tu opowiadać bajeczki o rannym "staniu".

              Tak piszesz jakbyś był księdzem albo organistą.

              Najwięcej o XIX wieku wiedzą ci, którzy nie wiedzą nic o swoich czasach.

              W XIX wieku tak ludzi było "stać" na gromadę dzieci, jak rodziców n.p. Stefana Banacha.
              Matka go porzuciła a ojciec podrzucał rodzinie lub przygodnym opiekunom, gdyż gdy się
              urodził nie mogli sobie pozwolić na założenie rodziny.
              On sam, pomimo wybitnych zdolności nie mógł studiować.
              Taka to prawda o złotym XIX wieku.

              Co innego bajeczki z ambony, a co innego fakty.
        • Gość: gosc Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.murator.com.pl 17.06.11, 13:05

          Do placebo99
          A sprobuj zostawic z kims dziecko, które ma sraczkę, mądralo, ciekawe czy znajdziesz chętnych. Gdy dziecko cierpi, moze z nim zostać tylko matka, zresztą nikt inny nie chce się nim wtedy zająć. Samo ma zostać? Masz w ogole dzieci, że się tak mądrzysz, matole?
          • Gość: jokl Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.11, 13:13
            Ta, tylko po częstotliwości zwolnień niektórych mam można pomyśleć, że dziecko ma sraczkę permanentną. Prawda jest taka, że kobiety się w pracy obijają strasznie w porównaniu do mężczyzn, a i robotę mają znacznie lżejszą.
          • mordaruda Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę 17.06.11, 13:28
            Może też zostać z tatusiem.
          • placebo99 Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę 17.06.11, 14:35
            > A sprobuj zostawic z kims dziecko, które ma sraczkę, mądralo, ciekawe czy znajd
            > ziesz chętnych. Gdy dziecko cierpi, moze z nim zostać tylko matka, zresztą nikt
            > inny nie chce się nim wtedy zająć. Samo ma zostać? Masz w ogole dzieci, że się
            > tak mądrzysz, matole?

            Zgadzam się. Z dzieckiem trzeba zostać i się opiekować. Popieram w 100% procentach taką postawę i dlatego też niegdy nie zatrudnię kobiety z małym dzieckiem - z uwagi na to, że dziecko jest tak ważne - niech siedzi w domu i się nim opiekuje oraz dba o zadowolenia ojca dziecka.
            • Gość: łapacjusz Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:35
              Jednak masz twardy betonowy łeb.

              Nie pomyślałeś o tym, żeby nie zatrudniać tatusia, który ma małe dzieci?

              Aaaa oczywiście. Przecież musisz wbijać ludziom do głów, że tylko matka powinna
              opiekować się dziećmi. Gdybyś nie wypychał tylko matek do opieki na dziećmi, które mają
              sraczkę, to nie mógłbyś mieć o to do nich pretensji. Kółko się zamyka.

              Wychodzi na to, że przyczyną całego zamieszania jesteś ty.
        • pankasztelan Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę 17.06.11, 14:00
          Nie dziwię się, że nikt ich nie chce, gdy co drugi dzień dzwonią, że nie przyjd
          > ą, bo dziecko ma czkawkę albo sraczkę. Jest to olewanie pracy na pretekst "chor
          > e dziecko"

          Dziecko nie powinno byc pretekstem nie pojawienia sie w pracy, ale zdecydowanie uwazam, ze powinna byc elastycznosc miedzy pracownikiem a pracodawca w tej kwestii. Nie zawsze sie ma dostep do dziadkow i normalnym zjawiskiem jest to, ze oboje rodzice pracuja w podobnych godzinach. Poza tym nie moze byc tak ze bede obawiac sie miec dziecko z obawy o pozycje mojej pracy. Oczywiscie nie usprawiedliwia nieobecnosc w pracy z powodu blachych spraw zwiazanych z dzieckiem, aczkolwiek wiadomo tez, ze zdarzaja sie w zyciu rodzinnym sytuacje, kiedy wyboru sie nie ma i z dzieckiem ktores z rodzicow zostac musi.
        • Gość: Matka Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 14:21
          Widać, że nie masz dzieci. A z takim podejściem to lepiej, żebyś ich w ogóle nie miał, "pracoholiku". Dzięki tym dzieciom, o których tak pogardliwie piszesz i poświęceniu ich matek, będzie Cię może w przyszłości stać na marną emeryturę
          • placebo99 Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę 17.06.11, 14:30
            > Widać, że nie masz dzieci. A z takim podejściem to lepiej, żebyś ich w ogóle ni
            > e miał, "pracoholiku". Dzięki tym dzieciom, o których tak pogardliwie piszesz i
            > poświęceniu ich matek, będzie Cię może w przyszłości stać na marną emeryturę

            Jeszcze dzieci nie mam ale jak będę je miał nie w sposób chory.
            Jeśli chodzi o emeryturę to większej niedorzeczności, że dzieci mi ją zapenią, to nie czytałem. Ile "dzieci" - właściwie już dorosłuch żyje na renatach i emeryturach rodziców. To właśnie przez wyprucie na dzieci na starość nie ma za co żyć. Później "dzieci" mają rodziców na emeryturze w dupie, jak już wszystko co się da z nich wyduszą. I to jest błąd wielki, że idioci liczą na emeryturę wypracowaną przez następne pokolenie. Gówno nie emeryturę dostaniesz jeśli sam jej sobie nie zapewnisz. Wyprój się wszystkiego i potem proś o jałmużnę "dzieci" a zobaczysz odwróconą dupę albo jeszcze wyciągniętą łapę po resztę dorobku życia i na koniec przytułek dla bezdomnych. Gratuluję dobilstwa i głupoty do potęgi.
            • split-fire Holy moly!! 17.06.11, 16:33
              Musiałeś ty i Twoja rodzina w życiu doświadczyć sku...syństwa jakich mało - gwałtów, graberzy, spraw w sądzie, patologii i kurestwa, nieprawdaż? A może sam tak starych wydupcyłes?
              • placebo99 Re: Holy moly!! 17.06.11, 22:24
                O! Widzę, że trafiłem w sedno. Mam nadzieję, że renta wyrywana od rodziców starcza ci na fajki i wódę.
                • split-fire Starcza nawet... 18.06.11, 13:04
                  Starcza nawet na ciebie pajacu.
            • Gość: łapacjusz Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:48
              >Jeśli chodzi o emeryturę to większej niedorzeczności, że dzieci mi ją zapenią, to nie czytałem. >Ile "dzieci" - właściwie już dorosłuch żyje na renatach i emeryturach rodziców.

              Aż ty głupcze! A skąd te emerytury, skoro emeryt nie pracuje?
              Po prostu są inne dzieci, które zasuwają na czyjeś emerytury, z których
              żyją też dzieci emerytów - ich równieśnicy..
              • placebo99 Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę 17.06.11, 22:58
                > Aż ty głupcze! A skąd te emerytury, skoro emeryt nie pracuje?

                Myślenie idioty się kłania, bez obrazy oczywiście.
                Halo! Czy w tej pustej łepetynie ktoś mnie słyszy, czy tylko echo odbija się od ścian?
                Model Bismarcka już dawno nie działa i to od lat. Tyle ile uzbierasz tyle dostaniesz. Jeśli nie odłożysz to co najwyżej "dzieci" zapewnią pryczę w przytułku, bo chyba tych 600zł nie nazywasz emeryturą. Wyrzygaj się z ostatniego grosza na utrzymanie, studia, start i potem charówkę przy wnukach i sprzątanie, gotowanie, podcieranie dupy, a na starość kopa na dowidzenia.
                Pamiętaj, taniej służącej nikt nie szanuje. Jeśli nie odłożysz pieniędzy (majątku) na starość to czeka ciebie ciąg krzywd i upokorzeń. Będziesz się prosić na kolanach o jałmużnę, o każdy grosz na kupno drogich leków. Gówno dostaniesz od "dzieci" i z tego całego systemu emerytalnego, bo tylko własny zachowany na stare lata majątek gwarantuje w miarę przyzwoitą starość. Wspomnisz jeszcze moje słowa.
            • Gość: łapacjusz Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:56
              >Gówno nie emeryturę dostaniesz jeśli sam jej sobie nie zapewnisz.

              O rany jaki ty jesteś głupi!

              Przecież twój kapitał sam na ciebie nie będzie pracował.

              Nie widzisz co się dzieje?
              Jeśli nie ma ludzi, którzy kapitałem będą obracać
              to kapitał po prostu się zeszmaca i g.. z niego zostaje.

              Stąd biorą się później takie cuda jak znikające fundusze emerytalne.
              W ten sposób zniknie też twoja emerytura, w którą tak głupio wierzysz.

              Zrozumiesz to kiedyś ale będziesz zbyt stary by móc się ratować.
              Będzie za późno na rozum.

              Tak nabrało się już wielu internetowych mędrców.

              Ich charaktrystryczną cechą jest, że gdy już im się wody do pyska naleje
              to znikają z horyzontu.
              Nie ma nikogo kto by przyszedł i powiedział: Głupio pyskowałem, okazałem
              się idiotą, mea culpa. Po prostu braknie im sił na pyskowanie.
              Siedzą gdzieś tam cicho w kącie i pomstują na "niedobry rząd", cyklistów
              i kogo tam jeszcze.
              • placebo99 Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę 17.06.11, 23:01
                > Stąd biorą się później takie cuda jak znikające fundusze emerytalne.

                Prawda, są idioci co liczą na te fudusze emerytalne :))
        • Gość: donnaa4 Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 17:36
          To po co zatrudniać kobiety, niech pracują tylko mężczyźni. Kobieta nie ma dzieci - zaraz może je mieć, ma jedno- może mieć drugie, potem jest już za stara. Dlaczego faceci zajmują wysokie stanowiska - bo awansują w czasie, gdy kobiety rodzą i wychowują małe dzieci.
          • Gość: aro Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.paradowski.pl 18.06.11, 10:53
            gdyby kobiety nie rodziły dzieci, to rządziłyby światem.
        • Gość: łapacjusz Re: Dziś nie przyjdę, bo dziecko ma sraczaczkę IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:12
          Ty, ty mądralo, ty chyba należysz do tych, którym pomyliła się ważność tabakiery i nosa.

          Teraz tak zmądrzałeś jak wyrosłeś i mamusia ci d... podtarła?
          Szkoda, że nie byłeś taki mądry jak miałeś sraczkę to może byś ją jakoś wyeliminował.
          Powiedz jak to było z twoimi sraczkami w dzieciństwie i skąd rodzice mieli brać
          na to byś w ogóle miał czym s..ć.

          Zupełnie nie rozumiem ludzi, którum brak zdolności logicznego myślenia a jednak rwą
          się do prezentowania rezultatów swoich wysiłków mentalnych.
      • bena1209 Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę 17.06.11, 12:32
        jasne, ale rozmnażajcie się, bo nie będzie miał kto zapracować na wasze emerytury. Płodźcie dzieci, ale przedszkole i żłobek to na co komu. Siedźcie jak najdłuzej w domu z dziećmi, żeby prawidłowo rozwijały sie psychicznie, ale za jakąś jałmużnę zwaną zasiłkiem wychowawczym. Paranoja i śmiech przez łzy.
        • Gość: wen_yinlu Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.12-4.cable.virginmedia.com 17.06.11, 15:17
          Dokładnie, paranoja. Mieszkam za granicą, pracuję na niepełny etat + mam mikro-biznes, państwo z racji tego że sporo nie zarabiam dodaje sporą sumkę która płaci mi za wynajmowany dom, jedzenie itd. Opiekunkę mam refundowaną w 80%, a jeśli dziecię moje ma np gorączkę lekką i jest ciut przeziębione, opiekunka pyta tylko co podawać, jaką dawkę i o jakiej porze. Nie wyobrażam sobie teraz życia w Polsce z małym dzieckiem. Bardzo to przykre, że gdzie indziej się przecież da, a w Polsce dalej ciężko.
      • affera123 Mężatki też mają gorszą punktację 17.06.11, 12:35
        Pamiętam poszukiwania pierwszej pracy i to dopytywanie się przez rekrutera o stan cywilny. Informacja, że jestem mężatką, do tego bezdzietną, kończyła taką rozmowę i oczywiście można było zapomnieć o pracy. Pierwszą pracę dostałam dlatego, że dziewczyna, która była samotną matką i wybrali ją, bo nie była mężatką oraz miała już dziecko, więc zakładali, że jako samotna, więcej takiego błędu nie popełni, olała mojego przyszłego pracodawcę, więc tylko dlatego dostałam tę pracę. Kolejną drogą przez mękę było poszukiwanie przeze mnie kolejnej pracy, kiedy to byłam matką dwójki dzieci. Pierwszą pracę musiałam opuścić niejako za karę, że po 8 latach jako pierwsza kobieta w firmie odważyłam się zostać matką, co spowodowało podobno falę ciąż ośmielonych przeze mnie koleżanek. Mając drugie dziecko, które, świadoma i tak pozycji "na wylocie" zafundowałam sobie, bo chciałam, a skoro oni mnie tak ukarali, to ja ukarałam ich ciążą, nie chcąc "karać" przyszłego nowego pracodawcy, udałam się na poszukiwania pracy nr 2. Na początku uczciwie informowałam o liczbie dzieci, potem już tylko kłamałam, że mam 1 dziecko i to w wieku szkolnym i szybko znalazłam pracę. Rozmawiałam potem z koleżanką, która mieszka zagranicą i była zdziwiona takim podejściem do kobiet, dla zachodniego pracodwacy matka dzieciom wydaje się bardziej odpowiedzialna od panienki, która nie ma żadnych zobowiązań, to samo tyczy się facetów, bardziej ceni się żonatych, jako odpowiedzialnych ojców rodziny. U nas stereotyp mamuśki latającej na zwolnienia z byle powodu nadal pokutuje, choć w swoim otoczeniu nie znam żadnej takiej osoby, a matki są o wiele lepiej zorganizowane niż podfruwajki, które biorą zwolnienia na rzekome zatrucie, które tak naprawdę oznacza ciężkiego poweekendowego kaca.
        • studenckiefinanse Re: Mężatki też mają gorszą punktację 17.06.11, 13:09
          To po co mówiłaś, ze jesteś mężatką?
          • rabart Re: Mężatki też mają gorszą punktację 17.06.11, 13:29
            Prawdopodobnie się ją o to pytali.Tak już u nas wygląda.
            • studenckiefinanse Re: Mężatki też mają gorszą punktację 17.06.11, 13:31
              Jak pytanie jest niezgodne z prawem to nie trzeba odpowiadać prawdy. Mogła powiedzieć, że jest osoba samotną, ponieważ chce się stuprocentowo zaangażować w swój rozwój zawodowy:)
              • split-fire Wtedy by nie mogła... 17.06.11, 16:38
                Brać zwolnień na sraczkę dzieci :D :D
              • Gość: łapacjusz Re: Mężatki też mają gorszą punktację IP: *.vectro.com 17.06.11, 23:00
                Ale jakby tatuś powiedział, że jest żonaty i dzieciaty to zaraz by dostał
                punkty dodatkowe - jako człek odpowiedzialny, spolegliwy, który w domu nie musi
                zostawać bo ma pachołka, który może zostać za niego. Tak to działa, drodzy ludkowie.

                Najpierw sami wymyślają, że to kobiety powinny zostawać z dziećmi a potem
                głośno krzyczą, że one to sobie wymyśliły.
        • Gość: Zuzza Re: Mężatki też mają gorszą punktację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 16:58
          Dobra dobra. a ja mialam na odwrot.nie mogli mnie dluzej zatrudniac bo bylo malo godzin a ja nie mialam dzieci a facet mial wiec on dostal wszytko bo jest glowa rodziny i ma dzieci, no a ja nie mam prawa juz miec rodziny. paranoja!!!!!
      • easz Dwa razy trudniej o pracę jeśli ma się... dzieci 17.06.11, 12:52

        Dwa razy trudniej o pracę jeśli ma się... dzieci. Dlaczego?

        - tak brzmi tytul tego artykuliku na glownej stronie. Tymczasem link prowadzi do tekstu pt.:
        Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę i tego zjawiska dotyczy. Nie 'sie', tylko matki. Nie kogos tam, tylko kobiet z dziecmi, samotnych, badz nie.
        A potem sie dziwic, ze nikt nic nie wie, albo wie odwrotnie.
      • Gość: kachaaa888333 Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.11, 13:24
        w moim miejscu pracy sa ludzie, ktorzy maja dzieci i wiem jak to wyglada. no przepraszam bardzo ale jak nie jest sie dyspozycyjnym to po kiego grzyba sie ktos pcha do pracy!rozumiem, ze trzeba za cos zyc, aletrzeba umiec rozgraniczyc prace od zycia rodzinnego. tatus nie skonczyl pracy bo MA przeciez rodzine!! a ty bez rodziny rob za niego!! dlatego mowie NIE osobom, ktore maja dzieci i nie maja dla nich tak zorganizowanej opieki by nie zwalniac sie wczesniej z pracy!
        • Gość: kachaaaa888333 Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.11, 13:28
          pomijam ocyzwiscie sytuacje gdz dziecko jest naprawde chore. ale widze jak pracownicy wykorzystuja sytuacje by zwolnic sie wczesniej z pracy
          • Gość: kachaa88333 Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.11, 13:30
            i polecamŁ
            praca.wp.pl/title,Singiel-dyskryminowany-w-pracy,wid,13513986,wiadomosc.html
        • Gość: osi Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 15:06
          dlatego gdy mój malutki synek podrośnie chciałabym wyemigrować, żeby miał lepsze życie niż większość rodzin obecnie w Polsce, nie musiał w przyszłości być traktowany jako 2 kategoria tylko dlatego, że chce mieć rodzinę.
      • cheyenne20 dorośli też chorują..... 17.06.11, 13:32
        Najbardziej chorują wszelkiej maści dyrektorzy/kierownicy regionalni, dyrektorzy dywizji oraz cała budżetówka.
        Dzieciom i ich matkom, po prostu , chorować się nie opłaca.
        • Gość: eM. Re: dorośli też chorują..... IP: *.toya.net.pl 17.06.11, 14:45
          Przykład z własnego podwórka-żona w budżetówce, mąż w prywatnej firmie. Dziecko wspólne.
          Zwolnienia- wyłącznie matka, ponieważ mąż na zwolnienia chodzić nie może, albowiem pewnie go zwolnią. Za matkę podczas zwolnień zasuwają współpracownicy. Pani z tego tytułu nie ma absolutnie żadnych dylematów a praca akurat taka, że na potem nie można odłożyć.
          Urlopy- wyłącznie cały lipiec, ponieważ u męża zawsze w lipcu jest przerwa technologiczna i obligatoryjnie wszyscy idą na urlopy. Tu też pani dylematów nie ma, przecież to proste-ona musi, bo przecież mąż...Single u nas chodzą na urlopy w czerwcu/wrześniu lub w innych atrakcyjnych miesiącach typu marzec lub listopad, ponieważ zawsze znajdzie się mąż,który musi albo niemal dorosłe dzieci, które mają akurat wakacje.
          Wiesz, raz na jakiś czas każdemu się coś zdarza ale raczej nikt nie lubi być dymany non-stop.
          PS. A najśmieszniej jest, gdy niemal zawsze "trafia" się dwutygodniowe zwolnienie na dziecko w okresie albo nasilenia prac (początek roku) albo wyjątkowo ładnego i pogodnego długiego weekendu. Koledzy i tak zrobią co trzeba, czyż nie?
          • Gość: kobieta Re: dorośli też chorują..... IP: *.ip.maverick.com.pl 17.06.11, 15:03
            ciekawe bo u mnie w firmie chorują głównie single i to mężczyźni i to zwykle od piątku do poniedziałku bo jak ich zwolnią to trudno, nie ta to inna praca a o mieszkanie po co się mają martwić przecież są sami i mieszkają u mamusi
          • fanfaroni Re: dorośli też chorują..... 17.06.11, 23:28
          • Gość: jgj Re: dorośli też chorują..... IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 23:29
            u nas w firmie też single najczęsciej borą niezpowiedziane kacowe no a potem pokutuje pogląd ze singiel = truteń
          • Gość: aron Re: dorośli też chorują..... IP: *.paradowski.pl 18.06.11, 11:02
            w listopadzie możesz polecieć sobie do Egiptu
        • Gość: łapacjusz Re: dorośli też chorują..... IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:07
          Ich zdaniem pracownicy mają być zdrowi by oni mogli chorować.

          Ten system działa tak, że doprowadza do zahamowania przyrostu naturalnego.
          Gdy już zarażona nim populacja zaczyna wymierać to system przerzuca się na tereny
          gdzie przyrost naturalny jest jeszcze duży. I tak w kólko.
          Dziwne, że nikt o tym głośno nie mówi.
      • road_66 Niestety ludziom którzy mają dzieci podkłada się 17.06.11, 13:38
        nogi. Weźmy taki przykład. Małżeństwa pracujące mają pierwszeństwo w posłaniu dziecka do przedszkola, tymczasem jak ma znaleźć i utrzymać pracę kobieta, która musi się opiekować dzieckiem bo nie załapała się na dany rok i nie ma go gdzie zostawić?

        Powodzenia powodzianie...
        • Gość: ada Re: Niestety ludziom którzy mają dzieci podkłada IP: *.finemedia.pl 17.06.11, 14:29
          a ja nie mam i w ogole dzieci i NIE CHCE miec -to kula u nogi .
        • placebo99 Re: Niestety ludziom którzy mają dzieci podkłada 17.06.11, 14:37
          > nogi. Weźmy taki przykład. Małżeństwa pracujące mają pierwszeństwo w posłaniu d
          > ziecka do przedszkola, tymczasem jak ma znaleźć i utrzymać pracę kobieta, która
          > musi się opiekować dzieckiem bo nie załapała się na dany rok i nie ma go gdzie
          > zostawić?

          Powinna siedzieć w domu z dzieckiem.
          • Gość: kobieta Re: Niestety ludziom którzy mają dzieci podkłada IP: *.ip.maverick.com.pl 17.06.11, 15:00
            super a ty stracisz firmę i pracę i co dalej powinna siedzieć w domu
        • Gość: wujek_dobra rada Re: Niestety ludziom którzy mają dzieci podkłada IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 23:32
          Jest ssposób - po prostu rozwieść sie - samotne matki maja fry przy rekrutacji a nikt nie sprawdza czy tato mieszka u mamy czy nie
        • Gość: aron Re: Niestety ludziom którzy mają dzieci podkłada IP: *.paradowski.pl 18.06.11, 11:09
          nieprawda, przy przyjmowaniu do przedszkola pierwszeństwo mają samotne matki
      • Gość: kobieta Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.ip.maverick.com.pl 17.06.11, 14:58
        jak to łatwo wszystko mówić osobą które nie mają dzieci i nie mają problemów z tym wszystkim związanych, jak kobieta ma znaleźć pracę jak myślenie niektórych pracodawców jest jak w niektórych komentarzach, żeby mieć z kim zostawić dziecko jeszcze trzeba mieć na to pieniądze no i pracę, aby te pieniądze były to i normalną pensję.
        Kiedy poszukiwałam pracy będąc matką dwójki dzieci przeważnie słyszałam nie dziękuję, albo 1500 netto, to w końcu nie wytrzymałam i osobie rekrutującej zaproponowałam właśnie takie wynagrodzenie i żeby z tego opłacił opiekę nad dzieckiem i życie, to tylko spuściła wzrok i podziękowała, bo pensja powinna być taka, że kiedy jedną osobę zwolnią z pracy to druga będzie wstanie ją utrzymać, ale dobre pensje są to tylko dla wybranych

        więc łatwo mówić i radzić coś osobom, które są samotne i bez dzieci , najpierw postawcie się w sytuacji co by było jak ja będę mieć dziecko i czy moja żona będzie miała pracę i czy damy radę to wszystko ogarnąć jak pójdzie do żłobka, przedszkola i szkoły, bo te instytucje są ograniczone czasowo, niestety na 24 h nie można tam zostawić dziecka
        a faceci którzy mają takie złe podejście do kobiet to przeważnie dobrze zarabiający tyrani których żonki siedzą w domu, pachną i wychowują dzieci, babcie mieszkają dwie ulice dalej i jest super, więc po co kobieta ma w ogóle zarabiać i to myślenie wykańcza nasze społeczeństwo,
        a apropo zwolnień ja też w swoim otoczeniu nie widzę nadużywania a wyjście wcześniej wiąże się jeżeli dziecko ma przedstawienie, występ czy jest zakończenie szkoły bo oboje rodziców chciałoby uczestniczyć w takich imprezach właśnie z dziećmi
        • Gość: ada Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.finemedia.pl 17.06.11, 17:45
          ja o tym myslalam i dlatego nie mam dziecka.
          Kiepsko zarabiam , maz rowniez -wiec po co dziecko ? Zycie w biedzie jest straszne a miloscia sie nie najesz-bo jak wyksztalcisz to dziecko ? Czy kupiszmu wszystko na co zasluguje?
          Lepiej w takiej sytuacji nie decydowac sie na dzieci.
          • Gość: rety Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 23:35
            no fakt - dobrze by się frajerstwo nie rozmnażało, zwykle jednak jest inczej im więksi frajerzy częściej goszczący w MOPSie tym wiecej dzieci
      • Gość: bambucza Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 17:54
        Gdyby kobiety nie szly na zwolnienie od 2 tygodnia ciazy do konca macierzynskiego, a potem zwolnienie na byle katarek za kazdym razem, to pracodawcy nie robiliby z posiadania malego dziecka problemu. Same sobie to piekielko zafundowalyscie. Jojczycie ze tak ciezko o opieke , ze nie ma z kim zostawic - no ale czyj to problem? wasz czy pracodawcy? albo umiecie sie tak ulozyc ze dzieciak ma z kim zostac a wy idziecie NORMALNIE do roboty i NORMALNIE wykonujecie obowiazki (bez "musze wczesniej wyjsc bo przedszkole" albo "niunius ma katarek musze leciec do 3 lekarzy") , albo zeby w sciane i w domu siedzicie z dzieciakiem.
        Jak was na to nie stac TO PO CO ROBILISCIE DZIECIAKA? Najpierw sie mysli czy da sie rade a nie po fakcie jojczy ze kasy malo a dzieciaka nie ma kto pilnowac.
        • road_66 Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę 17.06.11, 18:56
          Jestem akurat facetem stać mnie na dziecko i własną prywatną emeryturę.

          > Jak was na to nie stac TO PO CO ROBILISCIE DZIECIAKA? Najpierw sie mysli czy da
          > sie rade a nie po fakcie jojczy ze kasy malo a dzieciaka nie ma kto pilnowac.

          Właśnie nie stać i nie zrobili, robią jak wyjadą za granicę do Angli siedzą tam na zmywaku a jednak im tam się opłaca a w Polsce nie.

          Dlatego cały ten system za przeproszeniem pi...dolnie, Ciekawe ilu Polaków będzie w stanie przeżyć za 30% swoich ostatnich pensji. Polityków to dzisiaj nie obchodzi do tego znajdują się tacy klakierzy jak ty. Skupienie tylko na sobie, ja, moje, prywatne. Za kilkadziesiąt lat zobaczycie co narobiliście ale będzie już za późno. W Polsce będzie mnóstwo imigrantów, a polskie społeczeństwo będzie społeczeństwem starców, więc nową kulturę stworzą owi imigranci, integracja będzie się im nie opłacała. Może to i lepiej....
          • Gość: aron Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.paradowski.pl 18.06.11, 11:01
            Po prostu wprowadzą eutanazję, nie bój się. Już dziś PO wypuszcza balony ( Dżołana Flaj coś tam teksciła o babciach plotkujących u lekarza) ale póki co się boją. A po wyborach kto wie.

            Jak będzie eutanazja np. kobiet powyżej 80 roku życia i mężczyzn powyżej 70 roku życia to emerytury będą takie że ho ho! No bo chyba każdy będzie wolał żyć 10 lat za x zł niż 20 lat za x/2 zł
        • Gość: łapacjusz Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.vectro.com 17.06.11, 22:45
          >"TO PO CO ROBILISCIE DZIECIAKA?


          Pewnie, ze bez sensu. Zrobili dzieciaka po to by miał kto zap..ć na twoją emeryturę
          i jeszcze dostają opieprz. Bez senu, kompletnie. Dużo dzieci powinni mieć najzamożniejsi.
          Od razu bieda przestałaby się powielać, powielałoby się bogactwo.

          >Najpierw sie mysli czy da sie rade a nie po fakcie jojczy ze kasy malo a dzieciaka nie ma kto
          > pilnowac.
        • cin1977 Re: Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę 18.06.11, 00:39
          bambucza napisał
          "albo umiecie sie tak ulozyc ze dzieciak ma z ki
          > m zostac a wy idziecie NORMALNIE do roboty i NORMALNIE wykonujecie obowiazki (b
          > ez "musze wczesniej wyjsc bo przedszkole" albo "niunius ma katarek musze leciec
          > do 3 lekarzy") , albo zeby w sciane i w domu siedzicie z dzieciakiem."


          Tyle, że pracodawcy nie zatrudniają też matek, które mają to wszystko poukładane. Często nie zatrudniają też ojców małych dzieci. Dlaczego? Dlatego, że NORMALNE podejście do obowiązków zawodowych to 8 GODZIN pracy, a pozostały czas na tzw. życie rodzinne i nowe obowiązki z nim związane. A dla przeciętnego polskiego pracodawcy pracownik, który po 8 godzinach DOBRZE WYKONANEJ PRACY powie "sorry, nie zostanę znów na nadgodzinach, za które i tak mi nie płacisz, bo nie mam z kim dziecka zostawić, a poza tym nie dzwoń do mnie w nocy z jakimiś duperelami bo budzisz małego" jest do kasacji jako pracownik niedyspozycyjny, niewydajny i z niezrozumiałych względów ceniący coś bardziej niż Pracę, Firmę i Szefa. Bo jak można w polskiej firmie ograniczać się TYLKO do tego, co pracownik ma zapisane w umowie i nie dawać się wydymać do końca za gó...ane pieniądze?
      • Gość: jo po urodzeniu ... IP: *.1-85.cust.bluewin.ch 17.06.11, 18:09
        napisali: " Prawdopodobieństwo zatrudnienia maleje wraz z trwaniem ciąży i osiąga najniższy poziom po urodzeniu dziecka." To w Polsce mozna dzien po porodzie isc do pracy? Nie ma "obowiazku" urlopu macierzynskiego jak w innych krajach?
        ------

        pracuj za franki - szwajcarskakariera.pl
        • Gość: Firek Re: po urodzeniu ... IP: *.xdsl.centertel.pl 17.06.11, 20:04
          No tak pseudo nasz rząd martwi się o biednych murzynkach i sikorski ściąga jakichś nigeryjczyków, a swoich obywateli ma ..... no kto zgadnie gdzie ma?
          • placebo99 Re: po urodzeniu ... 17.06.11, 23:07
            > no kto zgadnie gdzie ma?

            W okrężnicy?
      • Gość: a Małe dziecko zmniejsza szansę matki na pracę IP: *.upc-d.chello.nl 17.06.11, 23:15
        o to Polska wlasnie.
        w normalnym kraju nikt na to nie patrzy. wrecz- posiadanie dziecka zmniejsza szanse na ponowna ciaze a co za tym idzie kolejne rekrutacje bla bla bla
    Pełna wersja