Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      mówię "nie" młodym mężatkom w pracy

    16.07.11, 11:27
    Jak w tytule.
    Już nigdy więcej nie zatrudnię młodej mężatki.
    One wcale nie są zainteresowane pracą, tylko jak by tu zajść w ciążę i załapać się na kasę pracodawcy.
    Wolę mężczyzn o nawet mniejszych kwalifikacjach, ale za to dyspozycyjnych.
      • Gość: Jolka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 11:32
        to kiedy mamy rodzić dzieci jak nie w młodym wieku???????
        • annajustyna Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 11:43
          Albo praca, albo dzieci ;).
          • professional_scoffer Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 15:44
            Ale to przecież ZUS płaci, a nie pracodawca.
            • annajustyna Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 18:12
              Biedny pracodawca ma zablokowany etat, no i musi zorganizowac rekrutacje na zastepstwo.
      • Gość: rurasz Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.stk.vectranet.pl 16.07.11, 11:44
        I dlatego jestem za tym aby kobieta zajmowała się domem a facet ma zarobić na utrzymanie rodziny. W związku z powyższym, kobiety do domu a facetom podnieść minimalne gwarantowane uposażenie do 5000 netto. Kobieta może iść do pracy po odchowaniu dzieci do 21 roku życia. Kawalerowie i panny mogą zarabiać tylko połowę wymienionej kwoty, bykowe należy płacić.
        • Gość: Jolka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 11:51
          za 5 tys zł nie da się utrzymać żony z np. 3 dzieci:)
          A autor wątku to burak i tyle.
          Jejuniu, ale ta jego firma dużo straci, jak kobieta zniknie na pol roku na macierzyński
          ale fakt,niektóre babki przesadzają np z L4 podczas ciąży, a mogłyby pracować
          • Gość: rurasz Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.stk.vectranet.pl 16.07.11, 11:55
            Gość portalu: Jolka napisał(a):

            > za 5 tys zł nie da się utrzymać żony z np. 3 dzieci:)

            W cywilizowanych krajach jest określone minimum jakie rodzina musi mieć i jeśli takiego dochodu nie osiąga to resztę dopłaca państwo.
            • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 22:37
              To są Państwa socjalistyczne, które katują swój własny budżet.
          • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 12:04
            > Jejuniu, ale ta jego firma dużo straci, jak kobieta zniknie na pol roku na maci
            > erzyński
            znam wiele takich, co znikały na dłużej. 7,5 miesiąca ciąży na L4, pół roku macierzyńskiego i 3 lata wychowawczego. A zaraz potem kolejne dziecko...

            Na szczeście nie zawsze tak bywa, ale takie osoby sprawiają, że wielu pracodawców faktycznie obawia się zatrudniania młodych kobiet. Mężczyźni wydają się im bezpieczniejsi...
            • miniofilka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 12:23
              nchyb napisała:

              >
              > znam wiele takich, co znikały na dłużej. 7,5 miesiąca ciąży na L4, pół roku mac
              > ierzyńskiego i 3 lata wychowawczego. A zaraz potem kolejne dziecko...
              >
              > Na szczeście nie zawsze tak bywa, ale takie osoby sprawiają, że wielu pracodawc
              > ów faktycznie obawia się zatrudniania młodych kobiet. Mężczyźni wydają się im b
              > ezpieczniejsi...

              w komunie po kilkuletnich urlopach wychowawczych kobiety spokojnie wracały do pracy i jakoś firmy sobie z tym radziły.
              • professional_scoffer Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 15:45
                Tylko, że w komunie większość zakładów była nierentownych.
              • ka-mi-la789 Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 17:17
                miniofilka napisała:

                > w komunie po kilkuletnich urlopach wychowawczych kobiety spokojnie wracały do p
                > racy i jakoś firmy sobie z tym radziły.

                Jakoś marnie sobie radziły, skoro komuna jednak padła. Poza tym urlopy wychowawcze wprowadzono dopiero w 1980 czy 81 roku pod naciskiem Solidarności (był to jeden ze sławetnych 21 postulatów). Wcześniej po trzech miesiącach macierzyńskiego dyrdaczkiem wracało się do roboty.
              • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 19:35
                > w komunie po kilkuletnich urlopach wychowawczych kobiety spokojnie wracały do p
                > racy i jakoś firmy sobie z tym radziły.
                i przynosły olbrzymie zyski. Do dziś z nich żyjemy... :-)
              • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 22:42
                Ale już z własnymi finansami sobie nie radziły i musiały pobierać pieniądze z budżetu Państwa. Młode kobiety w pracy są nieopłacalne, starsze w sumie też nie za bardzo. Generalnie róbta co chceta, ale kobiety w pracy to XX wieczny mit. Tyrają w domu jako gosposie i dodatkowo w pracy (zazwyczaj również dla faceta - szefa), przez co słabiej pracują i mniej zarabiają.
                • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 18.07.11, 10:57
                  > Tyrają w domu jako gosposie i dodatkowo w pracy (zazwyczaj również dla faceta -
                  > szefa), przez co słabiej pracują i mniej zarabiają.

                  z tego prosty wniosek, powinny tych swoich facetów nierobów do roboty w domu zapędzić i oboje będą na podobnym poziomie zmęczenia i wydajności...
        • tibarngirl Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 14:50
          A samotne kobiety, bez facetów? Mają prawo zarabiać, czy też jednak nie? :)
          • ka-mi-la789 Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 15:11
            Jakie samotne kobiety? Dziewczynki należy wydawać za mąż, kiedy tylko zaczną chodzić. Jak u muhamadów. Bo inaczej przychodzą im do ślicznych główek jakieś prace, wykształcenia, kariery i inne durne pomysły. I rurasz roboty nie znajdzie, bo go babska konkurencja wygryzie.
            • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 22:46
              Kobiety służą do rodzenia dzieci i wychowywania ich, a także do zajmowania się gospodarstwem domowym. Facet ma być w terenie i przynosić dobrą kasę do domu. Tak było od tysięcy lat. XX wieczny eksperyment kobiet w pracy nie udał się - kobiety znacznie mniej zarabiają, jest ich znacznie mniej na odpowiedzialnych stanowiskach a w Rządzie to ich w ogóle nie ma, a jeżeli są, to znaczy, że coś nie tak z ich kobiecością. Skończmy z tym kretyńskim, XX-wiecznym eksperymentem posyłania kobiet do pracy.
              • ka-mi-la789 Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 18.07.11, 00:36
                Coś ci weny zabrakło. Identyczne co do przecinka złote myśli wiszą na forum "Kobieta". Plagiat z kretyna, który nimi zaśmieca tamto forum, czy jesteście po prostu tą samą postacią?
                • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 01:44
                  To na pewno mój jednojajowy brat bliźniak! Współpracujemy przez bluetooth!
        • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 22:38
          Buahaha, chyba raczysz żartować. Płaci się za wykonaną pracę, a nie za rozmnażanie się.
      • Gość: peter Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.11, 12:26
        To sobie mów ty chory kapitalisto, zapatrzony w swoje złotóweczki ... i tak kiedys umrzesz i c**j zostanie Ci z tej kasy. Teraz banda rządzących celowo ogłupia społeczenstwo ... 25 % nie zdało matury ot wielka mi afera. Niech robią fach a nie udają pseudo naukowcow i czekają na posadke w urzedzie. Teraz taka dziewczyna skonczy studia humanistyczne, ledwo to dostanie prace w wieku 25-26 lat i jasne ze sie boi ze ją straci ...
        • Gość: Jarek Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 12:50
          peter widać że nigdy nie prowadzileś swej firmy.
          kobieta w wieku rozrodczym to tykająca bomba dla firmy.
          ledwo zacznie pracę a już w ciążę zachodzi i trzeba z tym związane koszty ponosić
          dlatego jestem za niezatrudnianiem młodych kobiet wcale albo jak już to na umowę o dzieło czy zlecenie.
          rozumiem autora wątku.
          albo dzieci albo praca
          • miniofilka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 13:01
            Gość portalu: Jarek napisał(a):

            > peter widać że nigdy nie prowadzileś swej firmy.
            > kobieta w wieku rozrodczym to tykająca bomba dla firmy.
            > ledwo zacznie pracę a już w ciążę zachodzi i trzeba z tym związane koszty ponos
            > ić
            > dlatego jestem za niezatrudnianiem młodych kobiet wcale albo jak już to na umow
            > ę o dzieło czy zlecenie.
            > rozumiem autora wątku.
            > albo dzieci albo praca

            a Twoja mama pewnie rodząc ciebie miała pracę,macierzyński plus wychowawczy, szowinisto!!!!!
            w normalnej firmie ciąża i macierzyństwo kobiety to nie problem
            ale Ty pewnie jestes pseudokapitalista jak autor wątku.
            • Gość: peter Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.11, 15:03
              Wychodzi na to, ze wielu miało szczescie bo była komuna ... inaczej nigdy by sie nie narodzili ;)
            • Gość: gen Ciosek Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.zone5.bethere.co.uk 16.07.11, 15:15
              > ale Ty pewnie jestes pseudokapitalista jak autor wątku.

              Skoro pseudokapitalista to taki, ktory dba o to by firma zarabiala pieniadze (czyli m.in. nie ponosila zbednych kosztow) to kim jest w takim razie kapitalista?
            • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 22:48
              Załóż najpierw firmę, nie mając innego dochodu i zobaczymy, czy zatrudnisz do choć trochę odpowiedzialnej pracy jakąś młodą cipkę.
              • marycha1433 Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 17.07.11, 22:55
                Gość portalu: ANTY-SOCJALISTA napisał(a):

                > Załóż najpierw firmę, nie mając innego dochodu i zobaczymy, czy zatrudnisz do c
                > hoć trochę odpowiedzialnej pracy jakąś młodą cipkę.

                wolę młodą niemężatkę, niż 30-paroletnią podstarzałą mamuśkę z dwójką dzieci jak juz miałbym wybrać
                • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.11, 23:09
                  To byś długo firemki nie pociągnęła, bo młoda cizia prawie na bank zostanie zapylona i zaciążona, pytanie tylko kiedy. Przecież młode suczęta chodzą z wypiętymi kuperkami po ulicach i tylko czekają, aż jakiś ciekawy agent jej bękarta/bobasa zmajstruje, czego o podchodzącej pod 40-stkę matce już nie można powiedzieć. Tak więc kompletnie nie masz wyczucia do podejmowania decyzji optymalnych finansowo, co dopiero do zarządzania firmą, ale nie przejmuj się, bo to normalne - jesteś kobietą i absolutnie nienaturalnym zajęciem byłoby dla ciebie zarządzanie czymś więcej niż kuchnią w domu.

                  Masz ładnie wyglądać, pachnieć, kręcić kuperkiem, znaleźć ogarniętego faceta (ale nie jakiegoś gołodupca, bo patologii jest dosyć w Polsce), dać mu dzieci i się nimi zajmować, a resztę zostaw płci mądrej i decyzyjnej. Rozumiesz? Proszę iść przypudrować nosek.
                  • Gość: Jarek Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 00:00
                    antysocjalista Marycha 1433 to facet!!!!
                    a co do tematu wątku to ja mam takie samo zdanie
                    z tym,że wolałbym faceta w pracy niż 40letnią starą babę
      • kazjenka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 16:50
        O, dzięki za wątek.

        Jak będę tłumaczyć rodzinie, że życie w konkubinacie jest lepsze niż małżeństwo, to wyślę im linka.

        Poza tym z takim podejściem to pracodawcy powinni się cieszyć z ujemnego przyrostu naturalnego i emerytur po 300 zł, bo to przecież są skutki takiego podejścia :P
        • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 19:38
          tak szczerze, a co pracodawcę obchodzi ujemny przyrost naturalny?
          • kazjenka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 21:19
            Obchodzić może o tyle, o ile wpływa na jego emeryturę.
            • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 17.07.11, 09:52
              na jego emeryturę nie wpłynie. Skończmy z tą naiwną wiarą, ze z odłożonych składek będzie fajna emerytura. Będzie na waciki, a i to te tańsze.
              Czego sam nie odłoży, tego nie będzie miał...
              Niezależnie od przyrostu. No chyba, że przybywałoby nas w tym tempie co Chińczyków i Hindusów razem wziętych i dodatkowo wszyscy z nich olbrzymie podatki zwane składkami by płacili... ;-)
              • kazjenka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 17.07.11, 10:32
                Myślisz, że wierzę w wysokie emerytury? Skądże!
                Tylko że tak się składa, że w zeszłym roku sprzedawałam różnorakie programy, polisy, służące do podwyższenia emerytury. Dzwoniłam głównie do przedsiębiorców i ciągle słyszałam w słuchawce, że nie są zainteresowani. Żeby nie było: większość osób w firmie, w której pracowałam, miała podobne problemy i podobną klientelę. A osoby z działalnością gospodarczą dostają niższą emeryturę od osób zarabiających tyle samo na etacie.
                • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 17.07.11, 11:16
                  i tu się też nie dziwę. Te polisy i programy, różne struktury, wcale nie zachwycają bezpieczeństwem...
                  Kto chce oszczędzać, sam wyszukuj sobie możliwości, a na telefonine propozycje reaguje głównie tak jakl Twoi rozmówcy...
                  • kazjenka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 17.07.11, 11:27
                    > i tu się też nie dziwę. Te polisy i programy, różne struktury, wcale nie zachwy
                    > cają bezpieczeństwem...
                    > Kto chce oszczędzać, sam wyszukuj sobie możliwości, a na telefonine propozycje
                    > reaguje głównie tak jakl Twoi rozmówcy...

                    Wiem, że zaufanie do agentów ubezpieczeniowych jest niskie, ale z tym wyszukiwaniem ofert dla siebie to są pobożne życzenia. Tylko 1,3 mln Polaków oszczędza na emeryturę w III filarze. W Polsce nie ma kultury oszczędzania, nie przejmujemy się przyszłością tak jak np. Niemcy. Tam, na ok. 80-milionowy naród przypada 130 milionów polis.
                    • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 17.07.11, 12:06
                      tu Ci przyznaję w pełni rację, nie ma. Ludzie dopiero muszą sie nauczyć oszczędzać.
                      Co do polis, na pewno złe doświadczenia z lat wcześniejszych mają olbrzymi wpływ (pamiętne książeczki mieszkaniowe, polisy, olbrzymia iflacja, która zniszczyła dorobki lat).
                      Co do Niemców, nie ukrywajmy, jednak inne mają dochody i inne wydatki.
                      Polskie koszty utrzymania w PL, przy naszych zarobkach, są dużo wyższe, niż chociażby we wspomnianych przez Ciebie Niemczech, czy innych krajach strefy euro.
                      Dla wielu oszczędzanie jest bardzo trudne, z uwagi własnie na brak środków...
        • korkix78 Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 21:55
          Kazjenka,

          oczekiwac, zeby pracodawca bardziej troszczyl sie przyrostem naturalnym Polski zatrudniajac kobiete niz co to moze oznaczac dla jego firmy, to tak jakby oczekiwac zeby Poalk chcial, by podniesiono VAt do 25%, bo to pomocne dla budzetu czyli dla zdrowia Polski :)
      • brown_aurelia Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 17:57
        nie jestem młodą mężatką, ale i tak nie mogę znaleźć pracy ze względu na mój wiek i potencjalną ciążę (27 lat) - pracodawcy mnie się boją...
        • professional_scoffer Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy 16.07.11, 18:06
          Nom, na pewno boją się 27letniej mężatki ;) Najmocniejszy horror nie wzbudza w nich takiego strachu jak ty ;0
      • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy? 17.07.11, 11:24
        na czym polega owa mądrość, bo nie łapię?
        • kazjenka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy? 17.07.11, 11:28
          Żeby się nie chajtać, tylko żyć w konkubinacie.
          • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy? 17.07.11, 12:25
            tyle rozumiem, ale na czym ta mądrość polega? co jest mądrzejszego w konkubinacie?
            • kazjenka Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy? 17.07.11, 12:59
              Statystyki pokazują, że ok. 85% dzieci rodzi się w związkach małżeńskich, więc pracodawcy zakładają, że mężatka prędzej zaciąży niż nie-mężatka => bez obrączki łatwiej dostać pracę. Myślę, że o to mogło chodzić Kaganowi.
      • nchyb Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy? 18.07.11, 10:46
        znam bardzo wielu pracodawców (niestety), którzy nie chcą panien. Argumenty, zaraz to kogoś pozna, zajdzie w ciążę i kłopoty. Mężatka z dzieckiem bywa bezpieczniejsza...
      • Gość: yf Re: mówię "nie" młodym mężatkom w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.11, 11:46
        upssss
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja