Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP

    IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 19:47
    Mam 24 lata, mam tylko maturę (nie skończyłam studiów). Pracuję jako sekretarka na prywatnej uczelni wyższej. Zaczęłam pracę rok temu i dostałam umowę o pracę za 1500zł brutto. Ok, zaczynam dopiero, nie ma co narzekać.

    Do moich obowiązków należy obsługa studentów, pisanie pism/decyzji, przepisywanie tekstów zleconych przez prowadzących i osoby administrujące Uczelnią, wyszukiwanie różnych informacji, korespondencja przychodząca/wychodząca, telefony itp.

    Wczoraj miałam rozmowę o przedłużenie umowy. Szef powiedział, że się sprawdzam, że jest ze mnie zadowolony i że chce przedłużyć ze mną umowę na kolejny rok. Podwyżka? Nie, bo nie mam wykształcenia wyższego.

    I teraz mam dylemat. Czy szukać czegoś innego, czy tu zostać. Za rok znowu mogę nie dostać podwyżki. Studia skończyłabym najwcześniej za 3 lata, a nie uśmiecha mi się przez 3 lata pracować za 1500zł brutto (i tak bym nie miała za co iść do szkoły - sama się utrzymuję), poza tym zwyczajnie nie chcę iść na studia, musiałabym się zmuszać, a nie wiem, czy to ma sens, bo przy moim zakresie obowiązków szefowi by się bardziej opłacało zatrudnić kogoś po maturze, niż dawać mi podwyżkę z racji licencjatu. Z wykształceniem wyższym i tak nie będę robiła lepiej tego, co robię, bo przepisanie tekstu czy napisanie decyzji nie wymaga doktoratu.

    Praca jest ok, nie ma problemu, jeśli muszę wziąć wolny dzień, atmosfera jest przyjemna, ale bywa, że muszę jeść sam ryż, bo po prostu nie mam pieniędzy. O wakacjach, ubraniach czy kinie w ogóle mowy nie ma.

    Naprawdę spodziewałam się, że rok doświadczenia zaowocuje chociaż drobną podwyżką. Co byście zrobili na moim miejscu? Zostalibyście, czy szukalibyście czegoś innego?
      • Gość: e Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 19:50
        zostać i wysyłać cv -jak bedzie poważna rozmowa postarac sie umówic na popołudnie lub brać l4 albo na żadanie
        • Gość: emilla111 Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.home.aster.pl 18.07.11, 19:59
          A moim zdaniem warto zainwestować w edukację, powinnaś mieć jakąś specjalność/znać konkretną branżę, bo bardzo wiele dziewczyn może zostać sekretarką czy panią w dziekanacie.
          Młodsza już nie będziesz, pracodawcy nawet od kandydatki na sekretarkę/recepcjonistkę wymagają minimum licencjata, co rok przybywa ci konkurencji...
          Albo zainwestuj w język angielski :)
          • rabart Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 01.09.11, 20:00
            Albo zainwestuj w język angielski :)
            Mogę bez przechwalania się napisać, że angielski umiem doskonale. Nigdy nie pomogło mi to w znalezieniu pracy.
            Znam osoby co dukają, a mają duży biust i pracę posiadają. Oczywiście jedno nie ma związku z drugim....
      • agulha Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 18.07.11, 19:57
        Są dwie możliwości co do sprawy tej podwyżki: albo w Twojej instytucji jest siatka płac i rzeczywiście wyższa pensja wymaga wyższego zaszeregowania, a to z kolei wykształcenia wyższego, albo Twój szef użył wygodnej wymówki. To drugie jest bardziej prawdopodobne. Gdyby był dobrym szefem, a chodziło o to pierwsze, objaśniłby Ci dokładniej podłoże swojej decyzji, a może i zaproponował jakąś ścieżkę "rozwoju", choćby zwolnienie z opłat na studia zaoczne na tej właśnie uczelni (to, że nie chcesz studiować, to inna rzecz, on może tego nie wiedzieć jeszcze). Natomiast wymówka świetna - jeżeli pracownik to "łyknie", to, jak sama mówisz, ma się go z głowy na minimum 3 lata, a potem się mówi, że przecież niczego się nie obiecywało - albo bierze się następną osobę bez wykształcenia wyższego, bo brak funduszy itp.
        Moim zdaniem do pracy nie chodzi się dla przyjemności, tylko żeby zarobić. Praca nie może być toksyczna, ale wegetować na granicy przeżycia biologicznego, bo jest ogólnie miło, to gruba przesada. Nic w pracy nie mów, ale rozglądaj się za czymś lepiej płatnym. Jeżeli nie znasz języków obcych, pomyśl o angielskim. Rozumiem, że nie stać Cię na kursy, ale można próbować pouczyć się samodzielnie.
        • nchyb Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 18.07.11, 20:03
          uważasz, że 1500zł brutto to granica przeżycia biologicznego?
          • Gość: . Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 20:12
            Minimum biologiczne to jakieś 700-800 zł miesięcznie, za tyle da radę wynająć pokój (oczywiście na spółkę z kimś innym) w małym mieście w obdartej kamienicy + utrzymać się.
            • Gość: ... Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 20:34
              Ja jestem po studiach mgr, mam doświadczenie, 26 lat i dostaje taką pensję jak ty, tylko jeszcze gorzej bo na zlecenie. Ktoś tu dobrze wczesniej napisał, że powinnas trzymac sie posady i szukac czegos innego, bo liczba konkurentów rośnie. Natomiast jesli chodzi o wykształcenie to dla mnie jest to tani wykręt, miałabys mgr to usłyszałabyś, że nie masz doświadczenia, masz doswiadczenie to nie masz mgr.Jest strasznie kiepsko z pracą, zaraz ktos sie odeziwe, że to marne grosze, za które nie da sie wyzyc, że to wyzysk, płaca niewolnicza, lecz jesli ktos nie ma innej opcji to chwyta sie nawet najniższego wynagrodzenia. Trzymaj sie i powodzenia
            • kazjenka Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 18.07.11, 21:46
              > Minimum biologiczne to jakieś 700-800 zł miesięcznie, za tyle da radę wynająć p
              > okój (oczywiście na spółkę z kimś innym) w małym mieście w obdartej kamienicy +
              > utrzymać się.

              No właśnie, w małym mieście. Podejrzewam, że założycielka tematu pracuje raczej w większym. 1500 zł brutto to ok. 1000 netto, czyli minimum na przeżycie we Wrocławiu. Odłożenie kasy na studia jest mało prawdopodobne w takiej sytuacji.

              W takiej sytuacji można ewentualnie znaleźć pracę dodatkową (jeśli obecna praca wysysa całej energii życiowej), dorobić sobie, a studia odpuścić sobie przynajmniej na jakiś czas. Upowszechnienie wyższego wykształcenia niestety skutkuje tym, że z jednej strony pracodawcy wymagają studiów tam, gdzie one nie są potrzebne, a z drugiej same studia już nie żadnym atutem.
          • agulha Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 18.07.11, 21:19
            Dziewczyna pisze, że brakuje jej na jedzenie. Jest młoda, zdrowa, bystra, więc zamiast doradzać jej doskonalenie w oszczędzaniu (na jedzeniu zwłaszcza), chyba lepiej doradzać dążenie do zmiany pracy. Ale - ostrożne, żeby nie pogorszyć przypadkiem swojej sytuacji.
            1500 zł brutto to mi się wydaje bardzo mało. Zależy jeszcze, czy mieszka się u rodziców albo we własnym mieszkaniu, czy trzeba wynająć sobie pokój lub mieszkanie samemu.
            • nchyb Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 19.07.11, 11:16
              Pewnie, że mało. Szczególnie w stosunku do potrzeb. Tu zawsze będzie za mało. Ale...

              W okolicach gdzie mieszkam, w pracy biurowej podobna wysokość wynagrodzenia uważana jest za znośną. Nie jest granicą przeżycia. Z tego żyją rodziny. Nie jest to powód do dumy, ale...
              No właśnie, nie wiemy w jakim mieście mieszka autorka wątku. Koszt utrzymania w Warszawie, czy Wrocławiu będzie inny niż w Pcimiu Dolnym, gdzie może być filia jakiejś tam okolicznej uczelni...

              W pełni zgadzam się, ze należy dążyć do zmiany sytuacji zawodowej, ale powiedzmy szczerze, z samą maturą za wielkich szans nie widzę...
            • rabart Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 01.09.11, 21:54
              1500 zł brutto to mi się wydaje bardzo mało.
              Chciałbym tyle zarabiać. Niestety nie jestem młodą kobietą, więc pracodawcy w Polsce nie dadzą mi pracy w biurze.
      • Gość: wariat Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.subscribers.sferia.net 19.07.11, 08:54
        Tak jak inni pisali wcześniej. Zwyczajne pieprzenie ze strony Twojego szefa, aby w jakiś sposób uprawdopodobnić brak podwyżki.
        Jestem w podobnej sytuacji jak Ty, tzn. nie mam wyższego wykształcenia. Ale w chwili obecnej nie ma to już żadnego znaczenia. W firmie w której pracuję, jestem jednym z lepiej zarabiających pracowników na tym stanowisku. Oczywiście, na początku wykształcenie jest bardzo ważne, ale później bardziej istotne jest to co sobą reprezentujesz, jak szybko uczysz się nowych rzeczy, czy potrafisz rozwiązywać problemy, itp.
        Gdybym widział, że szef mi ściemnia, po prostu zacząłbym szukać innej pracy. Nie po to pracuję, aby właściciel/szef, który ma z mojej pracy zyski, jeszcze na dodatek mnie okłamywał lub walił ściemę.
        • basiulka78 Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 19.07.11, 08:59
          Wiesz, moim zdaniem też przegina facet, ale... w administracji nie zarobisz wiele więcej. Ja mam dwa kierunki studiów skończone i doktorat, zarabiam 1600 na rękę w administracji rządowej. Takie są stawki...
          • Gość: wariat Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.subscribers.sferia.net 19.07.11, 09:08
            Nie rozumiem. Skoro pieniądze które zarabia, nie starczają jej na życie, to ma tylko dwa, no powiedzmy trzy wyjścia:
            1. Starać się o podwyżkę
            2. Wykazać się i awansować w tej samej firmie.
            3. Zmienić pracodawcę, na takiego który lepiej płaci za taką samą pracę lub na inne, lepiej płatne stanowisko.

            Innych możliwości nie widzę. Argument, że inni też tyle płacą, nie jest dla mnie najlepszym argumentem. Jestem wynagradzany, za pracę którą ja wykonuję, a nie inni i na dodatek dla innej firmy.
            • basiulka78 Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 19.07.11, 09:15
              Zgadza się. Ale to przykra prawda... Jak chce zarabiać więcej to nie w biurze. Nawet jak skończy studia to podwyżka będzie marna. Tak podejrzewam.
        • nchyb Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 19.07.11, 11:30
          > Tak jak inni pisali wcześniej. Zwyczajne pieprzenie ze strony Twojego szefa, ab
          > y w jakiś sposób uprawdopodobnić brak podwyżki.

          niekoniecznie.
          Na kilku znanych mi uczelniach ogólnie jest wymóg, by na pewnych stanowiskach pracowały osoby z wykształceniem wyższym. Osoby bez studiów moga tam pełnić oficjalnie funkcje pomocnicze, podległe tym z wyższym. Nie oceniam, czy to dobrze, czy mądre czy nie. Ale tak jest. WIęc może zaistnieć sytuacja, że na zmianę zaszeregowania może wpływać wykształcenie...

          Co do zmiany - świetnie sie to pisze. Bardzo łatwo w necie to radzić, ale ktoś bez wykształcenia, wyłącznie z rocznym doświadczeniem w pracy biurowej - tak łatwo lepiej płatnej pracy wcale nie znajdzie...
          • Gość: wariat Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.subscribers.sferia.net 19.07.11, 12:16
            > Na kilku znanych mi uczelniach ogólnie jest wymóg, by na pewnych stanowiskach p
            > racowały osoby z wykształceniem wyższym.
            Ale Ania, pisała o podwyżce, a nie o zmianie stanowiska.

            > Ale tak jest. WIęc może zaistnieć sytuacja, że na zmianę zas
            > zeregowania może wpływać wykształcenie...
            Zmiana zaszeregowania, wynika też ze stażu pracy, a nie tylko ze stanowiska. Chyba nie uważasz, że osoby która pracują 1 miesiąc i 1 rok, wykonują tak samo efektywnie swoją pracę ?

            > Co do zmiany - świetnie sie to pisze. Bardzo łatwo w necie to radzić, ...
            Widzisz, ja mam takie właśnie podejście. Nawet jak doświadczenie moje było bardzo małe, nie wahałem się przed zmianą pracy. Po prostu wychodzę, z założenia, że tak długo pracuję w danym miejscu, dopóki mi się opłaca. Nie mam żadnych sentymentów do pracodawcy u którego jestem zatrudniony. I dokładnie takie samo prawo daję pracodawcy, tzn. tak długo mnie zatrudnia, dopóki jest to dla niego opłacalne.
            • nchyb Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 19.07.11, 14:27
              > Zmiana zaszeregowania, wynika też ze stażu pracy, a nie tylko ze stanowiska. Ch
              > yba nie uważasz, że osoby która pracują 1 miesiąc i 1 rok, wykonują tak samo ef
              > ektywnie swoją pracę ?

              nie uważam. Ale też nie uważam, by roczny staż pracy wpłyną bardzo mocno na efektywność parzenia kawy i przepisywania dokumentów. To nie ten typ pracy...
              Natomiast wiem, ze są teraz firmy, które w ramach oszczędności zmieniają warunki pracy, obniżając wynagrodzenie...

              > Widzisz, ja mam takie właśnie podejście. Nawet jak doświadczenie moje było bard
              > zo małe, nie wahałem się przed zmianą pracy.
              niektórzy cenią bezpieczeństwo, ubezpieczenie i małą, ale stałą pensję. Rzucić się na głęboką wodę można. Tylko ważne, by nie utopić...
              • nchyb Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 19.07.11, 15:00
                > nie uważam. Ale też nie uważam, by roczny staż pracy wpłyną
                oczywiście wpłynął. Ł mi się nie wbiło...
              • Gość: wariat Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.subscribers.sferia.net 19.07.11, 15:04
                > Ale też nie uważam, by roczny staż pracy wpłyną bardzo mocno na efe
                > ktywność parzenia kawy i przepisywania dokumentów. To nie ten typ pracy...
                Trudno się z Tobą nie zgodzić ;) Założyłem, być może błędnie, że chodzi o pracę, trochę bardziej skomplikowaną...

                > Natomiast wiem, ze są teraz firmy, które w ramach oszczędności zmieniają warunk
                > i pracy, obniżając wynagrodzenie...
                Z tym też bywa różnie. Są firmy, którym wiedzie się co najmniej dobrze, a kryzys jest tylko pretekstem, do obniżenia kosztów.

                > niektórzy cenią bezpieczeństwo, ubezpieczenie i małą, ale stałą pensję. Rzucić
                > się na głęboką wodę można. Tylko ważne, by nie utopić...
                O'k. Ja to rozumiem, że takie postępowanie nie jest łatwe i dlatego nie każdy potrafi na coś takiego się zdobyć.


      • Gość: www.karierka.org Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.opera-mini.net 20.07.11, 15:24
        Po prostu szukaj czegoś innego ciągle pracując: wszyscy tak robią ;).
        Jak już Cię zaproszą na rozmowe to powiesz, że musisz iść do lekarza albo coś ;).
        www,karierka.org
        • Gość: gościu Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.11, 16:52
          To zwykła wymówka. Nie chce ci dać podwyżki i tyle. I nie da ci, nawet jak będziesz miała mgr.
      • Gość: smutnaA Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.informel.pl 01.09.11, 14:14
        Masz ogromne szczęście, że masz taką pracę - trzymaj się jej. Ja mam skończone dwa kierunki - informatykę oraz rachunkowość i finanse (Politechnika) i o takiej pracy jak Twoja mogę jak na razie tylko pomarzyć...
      • rabart Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 01.09.11, 14:31
        Mam 24 lata, mam tylko maturę (nie skończyłam studiów). Pracuję jako sekretarka
        > na prywatnej uczelni wyższej. Zaczęłam pracę rok temu i dostałam umowę o pracę
        > za 1500zł brutto. Ok, zaczynam dopiero, nie ma co narzekać.

        Buahahahahahahaha.
        A ja mam skończone dwa kierunki wyższe, znam dwa języki obce i mogę się pocałować w tyłeczek próbując dostać pracę na takiej pozycji i za takie pieniądze.
        A dlaczego? No bo przecież mężczyzn wcale a wcale się nie dyskryminuje przy pracach biurowaych....
        • Gość: :) Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 14:52
          Zawsze mi się wydawało, że mężczyźni mają w poważaniu pracę polegającą na odbieraniu telefonów, parzeniu kawy i kserowaniu. Widać są tacy, dla których jest to marzenie.
          • rabart Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 01.09.11, 14:59
            Nie mój problem że masz seksistowskie poglądy. Ja wielokrotnie aplikowałem na stanowiska asystenckie, czy dotyczące obsługi biura. Ponieważ jestem mężczyzną nikt nie chce mnie zatrudnić. Wiadomo-w Polsce facet ma być albo robotnikiem, przedstawicielem handlowym, albo prowadzić własną firmę. Mężczyzna nie może pracować w biurze.
            • Gość: :) Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 15:29
              W Polsce facet ma być tym, który zarabia na rodzinę ( w przeważającej mierze tak jest). Utrzymanie rodziny z pensji 1500 brutto? No chyba że ktoś chce, mężczyźni których znam są ambitniejsi.
              • rabart Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 01.09.11, 15:42
                Najpierw chciałbym utrzymać siebie...
                • Gość: :) Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 16:24
                  Jak rodziców zabraknie nie będziesz miał wyjścia.
                  • rabart Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 01.09.11, 19:54
                    Jak rodziców zabraknie będę musiał albo utrzymać się z socjalu państwa albo umrę.
                • simply_z Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 01.09.11, 16:42
                  ale na internet cie jakos stac;)
                  kto placi? UP?
                  • Gość: :) Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 16:44
                    Rodzice.
              • wycofany Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 01.09.11, 17:48
                Facet utrzymuje rodzine? Te czasy chyba dawno minely.
                • Gość: :) Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 17:51
                  Zdecydowanie się mylisz. Jeśli nie utrzymuje w całości, to w znacznej części. Szczególnie w mniejszych miastach.
                  • rabart Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP 01.09.11, 19:54
                    A dlaczego zakładasz że każdy facet zakłada rodzinę? Takie trochę myślenie z XIX wieku...
                    • Gość: :) Re: Praca a wykształcenie (nie prowokacja) HELP IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 22:14
                      A gdzie napisałam że każdy? Raczej większość, a koszty życia w pojedynkę są wyższe nawet.
      • rabart Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn 01.09.11, 21:38
        Kobieta z zaledwie maturą ma szansę dostać pracę w biurze.
        Mężczyzna po studiach, z dwoma językami-nie.
        • Gość: j Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 22:05
          jak sie poczyta te pierdoly ktore wypisujesz na tym forum to nic dziwnego, ze nikt nie chce ci placic - po co, kabaret robisz za darmo a poza tym nic nie umiesz :)


          forum.gazeta.pl/forum/w,23,127379487,127379487,The_best_of_Rabart_i_pomysl_na_eksperyment.html
        • Gość: uos Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.11, 16:21
          A mężczyzna po maturze ma szansę na pracę taką jak ta dziewczyna. Po prostu pracodawca wychodzi z założenia, że do takich prostych zadań jak przekładanie papierów w sekretariacie uczelni nie jest potrzeba wiedza o systemach politycznych i znajomość dwóch języków, bo potrzeba tylko umiejętności obsługi komputera. Więc po co mu politolog, który albo jest totalną ciamajdą (bo nie umie sobie znaleźć lepszej pracy), albo zaraz ucieknie na bardziej adekwatne do jego kwalifikacji stanowisko.
          • wycofany Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn 02.09.11, 16:51
            To znaczy, ze ten pracodawca jest idiota, poniewaz politolog lepszej pracy nie znajdzie :D
            • Gość: uos Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.11, 17:10
              To wyjaśnij mi, jakie konkretnie umiejętności lub wiedzę przydatne w pracy w sekretariacie uczelni, których nie ma osoba z wykształceniem średnim ma absolwent politologii.
              • wycofany Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn 02.09.11, 17:54
                Wyjasnij na jakim stanowisku przydaje sie politologia i gdzie ten politolog mialby zwiac?
          • rabart Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn 02.09.11, 22:19
            albo zaraz ucieknie na bardziej adekwatne do jego kwalifika
            > cji stanowisko.

            A jakie niby stanowisko będzie dla tego politologa adekwatne ?
            • Gość: uos Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.11, 23:02
              A to już niech politolog sam powie, na jakim stanowisku planował pracować po studiach, jak wybierał ten kierunek:)

              Po co komu politolog w sekretariacie, co on umie takiego, czego nie umie osoba po liceum?
              • Gość: antypisior Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.11, 17:52
                rabart ty może na męską ciotę się nadajesz ?
                zarobki niezłe, z twoim niewolniczym charakterem powinno ci to pasować jak ktoś cie sponiewiera.
              • wycofany Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn 04.09.11, 14:39
                Czyli politolog ma glodowac, a pracowac powinien nieuk bez zadnego papieru?
                • Gość: anty pisiak Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.dynamic.chello.pl 04.09.11, 15:00
                  paierem możesz podetrzeć sobie tyłek.
                  trzeba było się uczyć , a nei chlać jak myśmy studiowali na polibudach.
                  zawsze możesz ciulu zapisać się do PIS.
                  tam potrzeben nieroby i roszczeniowcy.
                  • wycofany Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn 04.09.11, 15:23
                    Naucz sie pisac pasozycie!
                    • Gość: uos Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 16:08
                      A kiedy ty opanujesz używanie polskich znaków? Obsługa komputera coś kuleje:)
                    • Gość: wasz pan Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.dynamic.chello.pl 04.09.11, 16:18
                      pasożycie, ?
                      przeżerasz moje podatki pis-dzielcu i jeszcze pyskujesz.
                      typowa lewacka mentalność roszczeniowca.
                      daj mu , a rozedrze japę że mu mało.
                      do roboty dziadu.
                      • wycofany Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn 04.09.11, 17:45
                        Czuje, ze to ty przepijasz moje podatki.
                • Gość: uos Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 16:07
                  Dlaczego nieuk? Osoba z maturą ma wykształcenie średnie ogólne. Czyli idealne i w pełni wystarczające do mało skomplikowanej pracy biurowej w sekretariacie uczelni. Wszystko, co jest potrzebne do tej pracy powinien wiedzieć i umieć absolwent liceum. Po co do tego jakikolwiek papier?
                  • Gość: wasz pan pisiaki Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn IP: *.dynamic.chello.pl 04.09.11, 16:16
                    cytat:
                    po mckierunkach szukasz pracy w mcdonaldzie a nie np w biurze projektów to dzisiaj normalne . mckierunki to - politologia i podobne , kulturoznawstwa ,pedagogiki ,zarzadzanie i marketing ,ekonomia , historia ,polonistyka , filozofia , stosunki miedzynarodowe , turystyki i inne podobne dziadostwa ,administracje itp- chętnych sporo a w mcdonaldzie etatów przecież nie ma w nieskonczoność
                  • wycofany Re: Ten temat pokazuje dyskryminację mężczyzn 04.09.11, 17:47
                    Ogolniak z nowa matura to jak podstawowka 20 lat temu.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja