Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatrudnie!

    IP: 62.233.129.* 17.05.04, 15:13
    Pewnie mnie zaraz zadziobiecie, ze taka jestem niezyciowa i z idealistycznym
    spojrzeniem na zycie.
    Nie moge sluchac jak ludzie po studiach wyzszych blakaja sie od tygodni po
    brytyjskich miastach w celu znalezienia pracy pomywacza czy kelnera w pubie.
    Wiem, ze lepsze to niz bezrobocie w Polsce.
    Wiem, ze po studiach filozofii czy historii niesposob znalezc prace.
    Ja to wszystko wiem, ale denerwuje mnie ze traktuje sie to jako normalne i ok!
    Ludzie do cholery, nie po to konczy sie studia wyzsze, zeby zmywac gary w
    restauracji! Mjejcie zesz troche honoru i szacunku do siebie i do trudu jaki
    wlozyliscie w skonczenie studiow!
    Zamiast szlajac sie po ulicach w GB i wydawac pozyczone pieniadze, lepiej
    zastanowcie sie jak sie przekwalifikowac, aby znalezc prace w Polsce jako
    pracownik umyslowy. No juz trudno, w tej znienawidzonej Warszawie!


      • Gość: KP Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.wroclaw.mm.pl 17.05.04, 18:47
        Przekwalifikować? Jak ty sobie to wyobrażasz?
        Mam iść na kolejne 5-letnie studia, żeby
        po skończeniu dowiedzieć się, że kierunek ten
        nie daje szans na znalezienie normalnej pracy?
        Co do pracy w pubach w UK to wydaje mi się, że
        tu problem leży w pieniądzach, w moim mieście (i nie chodzi
        tu o Wrocław, z którego akurat teraz piszę)
        szczytem marzeń jest znalezienie pracy za 800zł
        miesięcznie. Nie ma żadnych szans, żeby za takie
        pieniądze samemu się utrzymać, nie mówiąc już o założeniu rodziny...
        • Gość: tkiller Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.uhc.lublin.pl 18.05.04, 12:57
          Zgodzę się, że lepiej się przekwalifikować niż zmywać gary w Angli też jest
          wiele miejsc pracy tylko trzeba potrafić coś zrobić nie tylko zakuwać na 5. Ja
          ich nie miałem języki kiepściutko a w zapyziałym Lublinie zarabiam 1500 zł
          netto po 3 miechach. Ale zainwestowałem w siebie skończyłem podyplomówkę na
          piątym roku i zajmuje się tym, co mnie interesuje. Ale pracy szukałem na
          wszelkie możliwe sposoby i nie nażekałem że jest beznadziejnie tylko robiłem
          coś by to zmienić.:) Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu pracy w Polsce.
      • Gość: ekonomista Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.ok.ae.wroc.pl 18.05.04, 14:49
        napisze tak: zarabiałem w dużym banku we Wrocławiu 1100 zł netto(wiekszość
        absolwentów marzy o takiej pracy), w wakacje jako robotnik na budowie w Anglii-
        1200 funtów, czyli ok.8400 zł na reke.W Polsce byłem w stanie odłożyć 300 zł na
        miesiąc , w Anglii jako robol 6000zł.A wiec kończyć studia i na budowy rodacy!!!
        • Gość: Fiona Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: 62.233.129.* 18.05.04, 15:08
          Matko Boska!
          Zmrozil mnie Twoj list!
          1100 PLN pracujac w wielkim banku we Wroclawiu!
          Czlowiek siedzi w tej Warszawie i nie wie jak w tej Polsce ludzie zyja!

          Moja kuzynka po Akademi Ekonomicznej w Krakowie zarabia w duzym banku w W-wie
          5000 netto.
          Dlaczego nie chcesz poszukac sobie pracy w Warszawie?
          Przysiegam, tu nie jest tak zle.
          Warszawa wcale nie jest brzydka. Jest wiele ladnych miejsc, jest gdzie pojsc na
          spacer. Ceny wcale nie sa duzo wyzsze niz gdzie indziej, jest duzo super
          dyskotek i klubow. Do Wroclawia wcale nie tak daleko, zeby wrocic na weekend.
          Ludzie wcale nie takie "szczury". Sa rozni. Mozna sobie znalezc przyjaciol
          (jednego juz masz - mnie!) i fajnie zyc.
          No to co, kiedy sie spotkamy na Nowym Swiecie?
          Fiona

          • Gość: malwa Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 18.05.04, 15:25
            w Warszawie w duzym banku tez można zarabiac 1100 a nawet mniej....
            • Gość: Fiona Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: 62.233.129.* 18.05.04, 15:54
              Jak sie ktos godzi na takie warunki to jego sprawa!
          • Gość: ekonom Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.ok.ae.wroc.pl 18.05.04, 16:06
            koleżanko miła, żeby zarabiać 5000 na rączke , to musisz mieć około 8 000
            brutto.Znam realia jakie są w Warszawie i wydaję mi się , że Twoja kuzynka po
            AE w Krakowie zarabia ok. 500 zł netto np. w największym polskim banku, czyli
            PKO BP(najpewniej przez przypadek dodałaś niepotrzebnie jedno 0 za
            dużo).Przecież w 3 progu podatkowym jest zaledwie 4% pracujących.Wiem jak płacą
            w bankowości i ŻADEN bank nie płaci takich pieniędzy nie-specjaliście , czyli
            z min.5,6 letnim doświadczeniem(i zazwyczaj mocnymi plecami).
            • Gość: ekonom Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.ok.ae.wroc.pl 18.05.04, 16:12
              zresztą co możesz wiedzieć o realiach w Polsce , jak siedzisz na Wyspach
              (Londyn????).Czy byś się bała konkurencji ze strony młodych wykształconych
              Polaków szturmujących Anglie???
              • Gość: Fiona Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: 62.233.129.* 18.05.04, 16:43
                Nie siedze na w Wielkiej Brytanii, tylko w Warszawie i na moje zarobki nazekac
                nie moge (przekraczaja one wielokrotnie stawki o ktorych piszesz).
                A co do mojej kuzynki to sie mylisz. Ona dokladnie tyle zarabia.
                W Warszawie sie tak zarabia.
                I na tym polega Twoja slabosc, ze nawet nie wiesz ile mozna zarobic 500 km od
                twego miejsca zamieszkania!

                PS Sekretarka w mojej firmie zarabia 2600 netto.
                • Gość: ekonom Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.ok.ae.wroc.pl 18.05.04, 16:46
                  siedzisz w UK , widac to po IP, na tym się troszeczke znam:)))Napisz ą,ę,ź,ż
                  • Gość: KK Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: 193.109.115.* 18.05.04, 16:59
                    Fina o czym ty piszesz ?????????
                    Przez ostatnie 4 lata pensje spadły 0 100 % w Warszawie ja aktualnie zarabiam 2
                    tys i majac już kilkuletnie doświadczenie w sektorze bankowym ostatnio zaczalem
                    szukac pracy i w przeciagu roku czasu wiekszośc ofert jakie dostałem to umowa
                    zlecenie za 30 % tego co aktualnie zarabiam , najlepsza oferta była za 55 %
                    aktualnych zarobków
                  • Gość: Fiona Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: 62.233.129.* 18.05.04, 17:10
                    Proszę bardzo. Są ą i ę. Nie siedzę w UK tylko w Centrum Warszawy.
                    Wiem ile zarabiam, ale oczywiście nie musicie mi wierzyć. Nie jest celem moim
                    was przekonywać.
                    Cytowana pensja 5000 netto, to ING.
                    Zgodzę się, że ostatnio pensje spadły. Mimo to ja, która zatrudniałam się na
                    początku 2003 dostałam 2600 netto (4000 brutto) , a miałam zaledwie kilka
                    miesięcy doświadczenia. Po 6 miesiacach mialam podwyżkę o 1000 PLN brutto.
                    Oczywiście pracuję w zachodniej firmie.
                    Z zawodu jestem inżynierem (mam jeszcze kilka innych zalet).
                    Zaryzykujcie raz i na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie o pensję jakiej
                    oczekujecie odpowidzcie po prostu:
                    TRZY. Takim cichutkim glosem: TRZY
                    Zycze powodzenia, Fiona

                • Gość: tkiller Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.uhc.lublin.pl 18.05.04, 17:53
                  A gdzie pracujesz?? Za taką płacę chętnie zmienie miejsce zatrudnienia choć w
                  obecnym nie narzekam.
      • Gość: Lady Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.acn.pl 18.05.04, 17:00
        A może po prostu taki magister czy doktor woli prez 2-3 lata postać sobie na
        tym nieszczęsnym zmywaku czy za barem i zarobić na mieszkanie/samochód/edukację
        własną/dzieci - po to, by potem spokojnie "przekwalifikować się" i
        wykonywać "godna umysłową" pracę za 1000 zł netto miesięcznie i żyć
        spokojnie....
        • Gość: ekonom Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.ok.ae.wroc.pl 18.05.04, 17:05
          fiona-ta która kłamała,że pracuje w Warszawie, uciekła ze wstydu-nie zauważyła
          swojego IP.Obawia sie konkurencji ze strony Polakow. W UK teraz 16, ludzie
          kończą pracę.Włamałem się jej do kompa i z tego co wiem , to jest to
          absolwentka Politechniki z Polski!!!!
          • Gość: tkiller Re: Magistra (albo Doktora)do pracy w pubie zatru IP: *.uhc.lublin.pl 18.05.04, 18:02
            Gratuluje z takimi kwalifikacjami nie musisz wyjeżdżać praca dla ciebie sie
            znajdzie. Pozdrawiam
    Pełna wersja