Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Wymagania pracownika a rzeczywistość

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 18:28
    10 000 zł na rękę, praca najlepiej 9-15 z przerwami na wyjście po zakupy + sekretarka z ładną pupą i biustem do parzenia kawy + samochód służbowy + laptop służbowy + telefon służbowy, najlepiej bez żadnych limitów do użytku prywatnego.

    Tymczasem rzeczywistość jest inna, firmą w Polsce prowadzi się trudno. Państwo zdziera przedsiębiorców z podatków to i pensje/warunki są lipne. Kto nie wierzy, niech sam założy firmę.
      • tanebo Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 10.08.11, 18:43
        Pieprzenie o zdzieraniu. Trzeba w końcu za coś utrzymać rolników i górników... Widocznie masz słaby biznes skoro się nie opłaca. Dziś wymagania są dość skromne. Przy dzisiejszej drożyźnie pałaca niższa niż 2 tys. PLN netto to jałmużna. Trudno za mniej utrzymać się. Może nie uwierzysz ale ludzie nie żyją tylko dla twojego biznesu. Mają także życie osobiste.
        • Gość: szef Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 18:56
          Górnicy i rolnicy powinni utrzymywać się sami, to raz.

          Dwa, to, że nie mam zamiaru przepłacać na pensjach nie oznacza, że interes się nie opłaca.

          Ja też mam życie osobiste i nie żyję dla utrzymywania swoich pracowników. Dostają rynkową pensję, a że nie wystarcza ona na utrzymanie się na takim poziomie, na jakim by chcieli? Co mnie to obchodzi? Ja im płacę za pracę, a nie utrzymuję ich, a pensję można w miarę łatwo wyliczyć. I jeżeli mi wyjdzie, że pracownik ma zarabiać 1200 zł, bo jeżeli zapłacę mu więcej, to zacznę dopłacać do interesu, to dostanie właśnie tyle, obojętnie, czy potrzebuje na utrzymanie 2000 zł czy 12000 zł.

          Pracodawca nie służy do utrzymywania pracownika, a pracownik nie jest zatrudniany na siłę. Nie rozumiem problemu.
          • tanebo Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 10.08.11, 19:14
            Jest jeden haczyk - bez pracownika nie ma twego biznesu. To pracownicy pracują. Ty czerpiesz profity z dostarczania im narzędzi pracy i dystrybucji produktów. Twoja firma to pracownicy, narzędzia, materiały. Dbając o narzędzia dbasz o firmę. Chcesz mieć jak najlepsze narzędzia. Najczęściej jak najdroższe. Dlaczego nie przenosi się to na pracowników? Często dlatego że polskie firmy są mało efektywne. Często słyszy się że Polacy mało zarabiają bo są mało efektywni. Ale nie dlatego że są leniwi. W UK są oceniani jako świetni pracownicy. Dlaczego w Polsce tak nie jest? Bo wydajność pracownika to nie tylko praca człowieka a również narzędzia których używa. Pracownika pracujący przy pomocy młotka i dłuta będzie mniej wydajny niż pracownik używający obrabiarki CNC. Polskie firmy sa po prostu niedoinwestowane. Skoro nie stać cię na porządne narzędzia dlaczego dorabiasz się na rodakach?
            • Gość: szef Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 19:21
              To trzeba sobie tak dobrać pracownika, żeby przy rynkowym wynagrodzeniu był wymiernie dobry.
              • jestem_zerem Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 10.08.11, 19:25
                Czyli najlepiej
                - słabo wykształconego, bo nie będzie znał swoich praw
                - mającego kredyty, alimenty itp. do spłacenia, żeby sam się zwolnił, a do tego dawał się szantażować pracodawcy, że ten go zwolni jak nie zostanie po godzinach (oczywiście bez premii)
                • Gość: michal Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 20:26
                  Nie ma obowiązku pracy, tak więc nie widzę problemu.
            • nchyb Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 10.08.11, 20:22
              > Jest jeden haczyk - bez pracownika nie ma twego biznesu. To pracownicy pracują.
              to jeden z mitów. W mikro i w małych przedsiębiorstwach - bardzo wielu właścicieli pracuje często zdecydowanie ciężej niż ich pracownicy. Wielu pracodawców utrzymuje często nierentownych pracowników.
              Nie mówię o firmach molochach, firmach, gdzie sama administracja jest super rozbudowana, ale skala mikro, kilkuosobowe małe firemki najczęściej nie łapią się w twój schemat. A takich firemek jest bardzo wiele...
      • rabart Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 10.08.11, 19:01
        A mi wystarczy 1380 brutto, przy 8 godzinnym dniu pracy na umowę o pracę na pełen etat.
        • Gość: ANTY-RABARTROLL O, rabartroll zmniejszył wymagania, kundelek jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 19:24
          Jeszcze niedawno żeś chciał 1600 czy tam 2000 netto. Ale to nieistotne, po tak długim bezrobociu nikt cię już nie zatrudni, nawet za minimalną krajową.
        • Gość: ... Rabart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 12:55
          Czasem trzeba zapomniec, żeby od razu dostac umowe o pracę na pełen etat i brac co dają!!!!!
      • truten.zenobi Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 10.08.11, 20:06
        > 10 000 zł na rękę,

        jeśli m2 mieszkania to do niedawna było minimum 6 tys, ( i pewnie jeszcze tysiąc innych powodów) to co się dziwisz oczekiwaniom 10 tys wynagrodzenia?

        ok ja rozumiem warunki są takie jakie są... ale po co w takim razie pracować jeśli praca nie zapewnia odpowiednich warunków życia od biedy przecież można żyć kontem u rodziców
        warunki też byle jakie za to mniej wysiłku i stresów...

        oczywiście pracodawcy nie śą temu winni... ale też mogli by wykazywać odrobinę empatii... chociaż pewnie z drugiej stony o takie zrozumienie dużo gorzej...
        • Gość: michal Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 20:23
          Ale przecież ja nie zmuszam nikogo do pracy. Nie ma obowiązku pracować, nie ma obowiązku jeść a nawet żyć. Akurat pod tym względem jest liberalnie.
          • tanebo Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 10.08.11, 20:41
            Oczywiście że nie ma. Można robić to co w Londynie...
          • truten.zenobi Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 11.08.11, 17:56
            ja tylko w kwestii zdziwienia że tyle ludzie oczekują...
            dostosowanie się do realiów to jakby inna sprawa.
        • nchyb Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 10.08.11, 20:23
          > oczywiście pracodawcy nie śą temu winni... ale też mogli by wykazywać odrobinę
          > empatii... chociaż
          czy empatia pracodawcy powinna się objawiać w nadmiernym płaceniu , odebraniu sobie i doprowadzenie swojej firmy do bankructwa?
          • truten.zenobi Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość 11.08.11, 18:00
            > czy empatia pracodawcy powinna się objawiać w nadmiernym płaceniu
            nie, empatia pracodawcy powinna się objawiać w zrozumieniu oczekiwań (i nie czepianiu się czy wyśmiewaniu)

            wynagrodzenia to kwestia opłacalności, cen rynkowych, strategi działań personalnych itp...
        • Gość: Toxic Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość IP: *.toya.net.pl 10.08.11, 20:25
          Do "szef" --> ogólnie chłopie to głupoty piszesz, ale do rzeczy. Mam wrażenie że pracownik jest Ci potrzebny w firmie, aby generował koszty, tyrał jak wół a Ty żebyś mógł na nim oszczędzić a w ostateczności go zwolnić.

          10 000 zł na rękę

          W wielu branżach wynagrodzenie całkowicie możliwe. W IT mój kolega po studiach jako programista Nokii w Wa-wie zarabiał 7000 zł na rękę, teraz jako Project Manager ma drugie tyle. W Warszawie to pensje może nie codzienne ale często spotykane. Dyrekcja, adwokaci, IT, audyt, Big4 - tam się tyle zarabia.

          , praca najlepiej 9-15 z przerwami na wyjście po zakupy

          Bzdura. Pracujesz 8h, a nawet do 12h na kontrakcie managerskim. Zastanów się czy piszesz posty na poważnie czy robisz z nas wariatów.

          + sekretarka z ładną pupą i biustem do parzenia kawy

          Na pewnych stanowiskach sekretarka jest niezbędna. Skoro jestem 2 tygodnie w delegacji, kto załatwi za mnie stos spraw w biurze? Kto poumawia wizyty, zrobi rozliczenia, plan dnia? Od pupy i biustu się odczep - insynuujesz mobbing?

          + samochód służbowy + laptop służbowy + telefon służbowy, najlepiej bez żadnych limitów do użytku prywatnego.

          To podstawowe narzędzia pracy!!! Chcesz żeby dyrektor jeździł do klientów tramwajem, maile wysyłał z komputera z domowego a komórkę doładowywał Tak-Tak'iem? Zastanwów się zanim znów napiszesz podobne bzdury

          Tymczasem rzeczywistość jest inna, firmą w Polsce prowadzi się trudno.

          Pracownika to nie interesuje. Albo mu dasz to co chce, albo będziesz miał fluktuację i rekrutacje ponawiał co 2-3 m-ce jak ludzie zaczną Ci odchodzić.

          Państwo zdziera przedsiębiorców z podatków to i pensje/warunki są lipne.

          Rozumiem że standardowo winni są Żydzi i Masoni. Kto jeszcze PiS, PO? Żyjemy w fatalnym Państwie. Racja.

          Podsumuję - Twój beznadziejny post, oderwany od rzeczystostości, ma na celu jedynie oszczędność na pracowniku. Chłopie powiem tak - w wielu branżach zarabiasz tyle ile kosztuje 1m2 nowego mieszkania:
          - Wa-wa = 10000 zł
          - Gdańsk = 7000 zł
          - Katowice = 6000 zł
          - itd.

          To choćby wyniki badań Sedlak & Sedlak
          • Gość: m. Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość IP: *.aster.pl 10.08.11, 20:47
            niepotrzebnie się wysilałeś, ten post był tak absurdalny, że od razu wskazywał na trollowanie...
          • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: Wymagania pracownika a rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 20:49
            Mega bzdury wypisujesz, rynek pracy od dłuższego czasu należy do pracodawców i to oni bardziej dyktują warunki, niż pracownik. Pracodawcę nie interesuje cena metra mieszkania, wysokość kredytów pracownika czy to, ile miesięcznie wydaje na paliwo, czynsz czy jedzenie.

            Jeżeli pracodawca chce mieć fluktuacje w firmie, to jego sprawa. Jeżeli chce płacić dyrektorowi 1500 zł - to jego sprawa. Nie widzę problemu. Oczywiście może mieć problem ze znalezieniem odpowiedniej osoby za taką kasę, tak samo jak kiepski pracownik może mieć problem ze znalezieniem dobrze płatnej pracy. Ale raczej większy problem ma pracownik, niż pracodawca.

            A autorowi tematu zapewne chodziło o to, że tak samo, jak pracownicy narzekają na zbyt wysokie wymagania pracodawców i zbyt słabe pensje, tak samo pracodawcy narzekają na zbyt niskie kwalifikacje i zbyt wysokie wymagania finansowe. Więc muszą się spotkać gdzieś po środku.

            Nie widzę problemu w samodzielnym umówieniu wizyty podczas delegacji. Powiem więcej, zlecanie umawiania wizyt sekretarce to szczyt nieprofesjonalizmu i jakbym usłyszał przez telefon, że jakaś Pani dzwoni w imieniu szefa, który chce złożyć wizytę, to bym podziękował.

            Jeżeli nie zdajesz sobie sprawy z tego, że znaczna część grabionych przedsiębiorcom pieniędzy jest rozkradana i marnowana przez administrację publiczną/rząd to znaczy, że żyjesz w terrarium. Można by zwolnić co najmniej 90% urzędników, obniżyć podatki 2-3 krotnie, zlikwidować dochodowy, przy zachowaniu sprawnego funkcjonowania Państwa, ale po co, skoro można to koryto utrzymywać. PO/PiS to zwykli socjaliści - złodzieje lub idioci.
            • truten.zenobi słusznie prawisz! 11.08.11, 18:31
              > A autorowi tematu zapewne chodziło o to, że tak samo, jak pracownicy narzekają
              > na zbyt wysokie wymagania pracodawców i zbyt słabe pensje, tak samo pracodawcy
              > narzekają na zbyt niskie kwalifikacje i zbyt wysokie wymagania finansowe. Więc
              > muszą się spotkać gdzieś po środku.

              dodajmy jeszcze do tego ze pracodawca patrzy na całość wydatków związanych z zatrudnieniem pracownika czyli nie tylko różne zusy srusy ale koszty utrzymania stanowiska pracy, szkoleń, urlopów itp.
              a pracownik widzi gołą wypłatę - koszty dojazdu do pracy - zatrudnienie niani itp.

              wspomnieć należy ze różni politycy, związkowcy, biskupi, urzędnicy rozbudzają w ludziach postawy roszczeniowe i eskalują nierealne oczekiwania - nakręcając konflikt
              a z drugiej strony pracodawcy muszą toczyć wojnę z biurokracją czy brać na siebie koszty przywilejów (nie tylko pracowniczych ale także urzędniczych!)

              w efekcie trudno spotkać się w pół drogi.
              zapominamy że pracodawców i pracowników łączy wspólnota interesów i wolimy eskalować konflikt widząc tylko swoje jedynie słuszne racje.
              • Gość: Toxic Re: nie słusznie prawisz! IP: *.toya.net.pl 11.08.11, 19:04
                dodajmy jeszcze do tego ze pracodawca patrzy na całość wydatków związanych z zatrudnieniem pracownika czyli nie tylko różne zusy srusy ale koszty utrzymania stanowiska pracy, szkoleń, urlopów itp.
                a pracownik widzi gołą wypłatę - koszty dojazdu do pracy - zatrudnienie niani itp.


                pracownika nie interesuje nigdy ile kosztuje jego miejsce pracy. Wypłatę netto czy brutto odnosi do swoich oczekiwań, sytuacji u znajomych, innych pracodawców. Są stanowiska, których utrzymanie kosztuje fortunę (np. piloci, wojsko, zarządzanie w branży gas & oil). To raczej branża dyktuje ile pracodawca musi "wyłożyć" na pracownika i ile mu przelać na konto

                wspomnieć należy ze różni politycy, związkowcy, biskupi, urzędnicy rozbudzają w ludziach postawy roszczeniowe i eskalują nierealne oczekiwania - nakręcając konflikt
                a z drugiej strony pracodawcy muszą toczyć wojnę z biurokracją czy brać na siebie koszty przywilejów (nie tylko pracowniczych ale także urzędniczych!)


                A propos biskupów, nie pamiętam który, wiem że z Krakowa i dotyczyło to Tesco wygłosił kazanie mówiąc mniej więcej tak: "płaćmy pracownikom więcej, bo jak wejdzie EURO do Polski to będziemy zarabiać tyle co robotnik sezonowy w Anglii czy Niemczech i opustoszeje nam kraj". Dużo w tym racji...

                zapominamy że pracodawców i pracowników łączy wspólnota interesów i wolimy eskalować konflikt widząc tylko swoje jedynie słuszne racje.

                Inaczej to widzę. Firmę tworzą ludzie - jedni zatrudniają innych, a Ci inni pracują u tych pierwszych. Idealną zasadą byłaby zgodność tych dwóch grup. Skoro jej nie ma tracą zatrudniający bo pracownik odchodzi.
                • truten.zenobi Re: nie słusznie prawisz! 12.08.11, 12:23
                  o raczej branża dyktuje ile pracodawca musi "wyłoż
                  > yć" na pracownika i ile mu przelać na konto

                  to raczej oczywista oczywistość że wysokość pensji to wynik cen na rynku pracy
                  cała reszt to tylko wynik kalkulacji czy opłaca się pracować /zatrudnić...

                  o będziemy zarabiać tyle co robotnik sezonowy w Anglii czy
                  > Niemczech i opustoszeje nam kraj
                  nie znoszenie jak dyletanci wykorzystując swoja pozycję/autorytet z innej dziedziny wypowiadają się pouczając innych... zwłaszcza jeśli chodzi przywódców religijnych...

                  gościu się nie zna i opowiada głupoty... nawet jw jednym zdaniu potrafi zawrzeć ich kilka
                  1. jeśli płaca i tu i tam będzie taka sama to nikt nie będzie wyjeżdżał bo przecież wyjazd to dodatkowe koszty (no chyba ze w ten sposób będzie chciał zwiedzać świat)
                  2. praca robotnika sezonowego dla wielu jest dużo wyższa niż możliwości zarobkowe w kraju - inaczej by nie wyjeżdżali. czyli już teraz jest większa i ludziska wyjeżdżają ale przecież nie wszyscy!
                  3. wprowadzenie euro pewnie wywoła spadek realnych zarobków ale nominalnie przybliży nas do zarobków bogatszych państw zachodnich.
              • Gość: Mumia Re: słusznie prawisz! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.08.11, 19:11
                > wspomnieć należy ze różni politycy, związkowcy, biskupi, urzędnicy rozbudzają w
                > ludziach postawy roszczeniowe i eskalują nierealne oczekiwania - nakręcając ko
                > nflikt
                Mam dokładnie takie same spostrzeżenia. Niestety ten konflikt jest na rękę Państwu i nikt nie rozumie tego. ze pracownicy i pracodawcy mały i mikro firm stoją po jednej stronie barykady i opowieści o bajecznie wysokich zarobkach pracodawców, i wyzyskiwanie pracowników to bzdura, która stała się mitem.

                Niestety kochani skończyły się też kokosowe lata dla pracodawców kiedy to w latach 90 dorabiali się fortun.

                Teraz zarówno pracownicy i pracodawcy walczą o byt. Pracownicy walczą o pensję, Pracodawcy walczą o klienta.

                Powiedzmy to sobie wyraźnie, stoimy po jednej stronie barykady. Po drugiej stronie sa przepisy, urzędy i politycy!
                • rabart Nie ściemniaj krwiopijco 11.08.11, 19:22
                  Różnice w zarobkach w Polsce między szefem a szerogowym pracownikiem należą do najwyższych w Europie.
                  • Gość: ANTY-SOCJALISTA Re: Nie ściemniaj krwiopijco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 20:03
                    No i bardzo dobrze, różnica między siłą władczą a roboczą musi być wyraźna również na liście płac.
                • truten.zenobi Re: słusznie prawisz! 12.08.11, 12:29
                  ja bym to ujął inaczej
                  i w latach 90 nie wszyscy dorobili się milionów... ba nawet własnego mieszkania...
                  ale oczywiście było paru takich ( i często źródłem ich potęgi finansowej nie były uczciwe działania)
                  teraz też się ludzie dorabiają

                  problem w tym że jednostki tworzą mit który rozciąga się na wszystkich.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja